Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27.01-29.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach nowego tygodnia najpierw zeszły – zgodnie z wiodącym założeniem z poprzedniego artykułu – w okolice 1920, a potem się stamtąd mocniej odbiły. Obecnie rynek może próbować wybić strefę oporu 1990-2000+ i zmierzać do 2030-40, ażeby tam zdecydować, czy będzie próbować powrócić na dobre do wzrostów, czy jednak finalnie dojdzie do pogłębienia korekty spadkowej.

W niedzielę pisaliśmy: „Obecnie można się spodziewać – w myśl tego konceptu – ostatniej fali (spadkowej) w ramach formacji klina zniżkującego na interwale godzinowym, która to fala może dotrzeć do rejonu 1921- 23. Tam znajduje się wsparcie intra oraz – przede wszystkim – równość dużych korekt na interwale dziennym. Stamtąd też mogłoby dojść do mocniejszego odbicia i próby powrotu do wzrostów.” Tak faktycznie sprawy się potoczyły.

Wtorkowe wybicie w górę strefy oporu 1960-70 i klina zniżkującego na H1 oznaczało przejęcie inicjatywy przez byki. Zdołały one dotrzeć do kolejnej strefy oporu w rejonie 1990-2000+.

Obecnie pojawia się spora szansa, że kurs kontraktów wybije również w górę ten opór i zmierzy się finalnie z zaporą podażową w okolicy 2030-40. Dopiero wybicie tej bariery w górę mogłoby zaowocować powrotem do wzrostów.

Przypominam, że wzrosty zostały zainicjowane w nieprzypadkowym miejscu: nad poziomem 1920, gdzie występuje równość dużych korekt na interwale dziennym. W sytuacji, kiedy szczególnie we wtorek doszło do znacznego zaktywizowania popytu nad tym poziomem, można mówić także o „odpaleniu” dużej formacji 121 na wspomnianym wyżej interwale.

Formacja ta ma notabene bardzo wysoko położony zasięg, w okolicach 2160. Ostatnie maksima zostały wyznaczone w rejonie oporu 2080+- 90+. Dodajmy, że na poziomie 2140 możemy mówić o równości dużych fal wzrostowych na interwale dziennym.

Jeśli jednak byki nie poradzą sobie ze strefą 1990-2000+ lub z 2030-40, to wróci temat ewentualnego pogłębienia korekty, która trwa już od ponad dwóch tygodni, w kierunku strefy 1860+- 80+. Tam znajduje się zniesienie 38,2% całego wzrostu rozpoczętego w końcówce października ubiegłego roku oraz strefa szczytów z lata ubiegłego roku.

Wtorkowa sesja mogła być odebrana pozytywnie przez graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego, głównie ze względu na dwa zagrania. Obydwa były zagraniami na wzrosty, ale miały zupełnie różny charakter i miały miejsce o zupełnie różnych porach.

Pierwsze z nich – na samym początku sesji – to trade znad 1934-35 w stronę 1944-45 i 1955 +56-59. W tym wypadku sztuką była sztuka cierpliwości. Należało bowiem bardzo długo czekać na zaliczenie przez rynek drugiego celu, a w międzyczasie byki dawały dowody niekoniecznie zbyt dużej siły, mówiąc delikatnie.

Drugie zagranie z kolei miało miejsce w samej końcówce sesji (znad 1969-71 w stronę 1977-81 i 1987-93). Charakteryzowało się bardzo dużym tempem pokonywania przez byki kolejnych poziomów cenowych, szczególnie w drugiej fazie tego zagrania.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 25.01-26.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kontynuowały korektę spadkową, schodząc do strefy 1920-30+, którą wskazywaliśmy od dwóch tygodni jako możliwy cel dla korekcyjnych zniżek. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy do mocniejszego odbicia dojdzie w okolicy 1920, czy też nastąpi ruch w kierunku 1860+-80+.

Piątkowa sesja potwierdziła hipotezę, którą przedstawiałem w czwartkowym podsumowaniu dla graczy swingowych w ramach programu mentoringowego. Mówiła ona o tworzeniu się klina zniżkującego (ozn. kolor czarny) na interwale godzinowym. I o tym, że taką formę przybrała budowana przez rynek druga korekcyjna fala spadkowa.

Ta hipoteza się potwierdziła w praktyce, gdyż zgodnie z tą koncepcją piątkowe odbicie powinno nastąpić z okolic 1930+, a podejście w górę powinno zakończyć się w rejonie między 1960 a 70. Tak się faktycznie stało.

Obecnie można się spodziewać – w myśl tego konceptu – ostatniej fali (spadkowej) w ramach formacji klina zniżkującego na interwale godzinowym, która to fala może dotrzeć do rejonu 1921- 23. Tam znajduje się wsparcie intra oraz – przede wszystkim – równość dużych korekt na interwale dziennym. Stamtąd też mogłoby dojść do mocniejszego odbicia i próby powrotu do wzrostów.

Takie jest wstępne założenie. Przypominam, że inna opcja wiąże się z głębszym spadkowym ruchem korekcyjnym: w stronę 1860+- 80+. W tym miejscu mamy do czynienia ze zniesieniem 38,2% całej fali wzrostowej rozpoczętej w końcu października oraz ze strefą szczytów z lata ubiegłego roku.

Na razie jednak bardziej prawdopodobna wydaje się koncepcja obrony równości dużych korekt na interwale D1.

Innymi słowy można tu mówić o tworzeniu – w oparciu o tę równość korekt – dużej formacji pro wzrostowej 121, a jeszcze szerzej to ujmując, owe korekty łącznie mogłyby się składać się na większy twór w postaci tak zwanej Elliottowskiej korekty pędzącej. O ile faktycznie rynek zatrzyma się w rejonie 1920+ i mocniej stamtąd odbije, próbując wrócić do zwyżek i próbując przejść z fazy korekty w fazę impulsu wzrostowego.

 Istotna w tym kontekście może być też korelacja z Zachodem.

Piątkowa sesja okazała się nie przesadnie interesująca dla graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego. Sesja nie sprzyjała bowiem zagraniom na dłuższe ruchy, bo rozpoczęła się od wąskiej konsolidacji i dopiero w drugiej fazie sesji mogliśmy szukać trade’u z nieco większym celem.

Samo zagranie (na wzrosty) – po wybiciu w górę oporu 1944-45+46 – miało dwa trudniejsze aspekty. Pierwszy to samo wejście, bo wybicie było dość gwałtowne i bez większych „cofek”. Dobrze jednak, że z pewnym wyprzedzeniem przesłaliśmy informację o tym, że może dojść do wybicia na północ.

Drugi trudniejszy aspekt wiązał się z zamknięciem pozycji. Tutaj jednak sugerowaliśmy częściowe zamknięcie pozycji w okolicy 1960-61, a później zwracaliśmy uwagę na strefę 1963-65. Na to, że może stać się ona finalną strefą podejścia kursu w ramach odbicia. Ostatecznie notowania podeszły pod 1967. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 20.01-22.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia kontynuowały korektę spadkową, choć jej nie pogłębiały. O ile nie wybiją w górę strefy oporu 2030-40, to jednak mają na to pogłębienie szansę.

Wtorkowe cofnięcie kursu do rejonu cenowego 1970–80 – po uprzednim podejściu w górę pod strefę 2030-40 – można traktować jako odbicie się w dół od ważnego oporu na interwale dziennym (2030-40) i zejście niżej w celu budowania “łącznika” między spadkami korekcyjnymi z ubiegłego tygodnia a ewentualną kolejną falą tych spadków w najbliższych dniach.

Łącznik ów mógłby powstać między oporem 2030-40 a wsparciem w okolicy wtorkowych dołków. Mógłby przy tym przybrać kształt np. trójkąta, albo flagi pro spadkowej.

Późniejsze dalsze spadki korekcyjne – o ile faktycznie nastąpią – doszłyby zaś zapewne przynajmniej do 1920-30+ (czyli do równości dużych korekt na interwale dziennym), współtworząc przy tym tzw. korektę pędzącą na D1.

To jeden z wariantów sytuacji wykresowej w najbliższej przyszłości. Drugi wariant to wybicie w górę 2030-40. Wtedy można by myśleć o powrocie kursu w rejon maksimów na D1, czyli do strefy 2080+ -90+.

Bardziej prawdopodobnym w tym momencie wydaje się wariant kontynuacji korekty spadkowej, aczkolwiek z drugiej strony ostatnie próby powrotu do wzrostów na Zachodzie mogą sugerować, że Byki również u nas nie są bez szans przy ewentualnej próbie wybijania w górę 2030–40.

Wtorkowa sesja okazała się w miarę satysfakcjonująca dla graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego, choć wymagała pewnej dozy cierpliwości i odwagi. Szukając optymalnego otwarcia pozycji na spadki, trzeba było bowiem wchodzić  po wybiciu przez kurs wsparcia 2027-31, na „cofce” do tej bariery. Tymczasem cofka ta owszem zdarzyła się, ale dopiero po tym, jak mocniej naciśnięta została przez podaż kolejna bariera popytowa intra: 2017- 20.

Celami dla tego pierwszego zagrania na S były wsparcia: właśnie 2017- 20 oraz 2009-10. W trakcie spadków i ładnej realizacji przez rynek tych dwóch celów doszliśmy jednak do wniosku, że trzeba również brać pod uwagę, iż rynek może „zaliczyć” dodatkowy „target” w okolicy 1995/96 +1987–93. Znajdowało się tam wsparcie intra oraz zniesienie Fibo 61,8% wtorkowego odbicia wzrostowego.

Ta konkluzja okazała się słuszna. Później jeszcze próbowaliśmy szukać zagrania na wydłużenie ruchu spadkowego do 1974+77-81, ale nie było już ono specjalnie owocne, bo kurs zszedł tylko do 1987, a samo wejście w trade też było trudno zoptymalizować.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 18.01-19.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia zdecydowały wreszcie, że pogłębią korektę spadkową, a nie będą za wszelką cenę próbować wracać do wzrostów. To może przerodzić się w większy ruch, choć trzeba przy tym pamiętać, że w ramach korekty może dojść do nieco większego odbicia.

Wracając do początków bardziej zdecydowanego ruchu na południe, przypomnijmy, iż czwartkowe próby ataku byków na strefę oporu 2030-40 okazały dosyć niemrawe. Nie widać było specjalnie siły u byków. Niemniej jednak kurs pozostał w pobliżu tej strefy i nadal obiecywał możliwość wejścia do jej obszaru.

Można było jednak przy tym zakładać, że ewentualne wybijanie w dół strefy 1990-2000 otworzyłoby z kolei możliwość ruchu w kierunku 1920-30 lub nawet 1860–80. W tym pierwszym miejscu mamy do czynienia z równością dużych korekt na interwale dziennym, a w tym drugim miejscu ze zniesieniem 38,2% całej fali wzrostowej rozpoczętej w końcu października oraz ze strefą szczytów z lata ubiegłego roku.

I rzeczywiście, piątkowe wybicie wsparcia na interwale dziennym w rejonie 1990- 2000+ zaowocowało sporym ruchem na południe. Co prawda, spadki zatrzymały się w okolicy wsparcia intra 1973-82, wzmocnionego zniesieniem 50% ostatniej fali wzrostowej na H1 i luką z 28 grudnia, ale trzeba nadal brać pod uwagę kontynuację zniżek.

Zagrożeniem dla podaży byłoby mocne wybijanie w górę strefy 1990- 2000+, a przede wszystkim pokonanie 2030-40. Duże znaczenie może mieć rozwój sytuacji na Zachodzie, choć nie ulega przy tym wątpliwości, że u nas to Niedźwiedzie zaczęły mocniej wracać do gry.

Patrząc przez pryzmat intradayu, warto zauważyć, że w razie kontynuacji odbicia wzrostowego w poniedziałek, ciekawym miejscem może się okazać lokalna bariera podażowa 2009-10. W tej okolicy można  bowiem mówić o równości korekt intra i o oporze powstałym na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej było tam wsparcie)

Piątkowa sesja okazała się interesująca dla graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego. W drugiej jej części mieliśmy bowiem do czynienia z większym ruchem w porównaniu z tymi z poprzednich dni sesyjnych.

W związku z tym graliśmy S spod 2017-20 w stronę 2009-10 i niżej, w kierunku 1997+99-2004 oraz do celu dodatkowego w rejonie 1987-93. To zagranie – o ile udało się w miarę dobrze wejść na „cofce” – było skuteczne i szybkie. O wiele trudniej było się “załapać” na kolejny ruch spadkowy, bo był dosyć nagły i bez większych „cofek”.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 13.01-15.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia – w obliczu korekty na Zachodzie – cofnęły się spod oporu w rejonie 2080+ – 90+ do wsparcia 2030-40. To, czy nasz kontrakt cofnie się głębiej, czy też będzie próbował wracać na dobre do wzrostów, będzie zapewne nadal zależało w dużym stopniu od zachowania rynków bazowych.

Wtorkowe zejście kursu kontraktów do strefy wsparcia 2030-40 mogło zasiać pewne wątpliwości co do tego, czy jest możliwe ponowne podchodzenie pod opór na interwale dziennym w rejonie 2080+- 90+ w najbliższym czasie. Wskazane wyżej strefy wsparcia i oporu wywodzą się notabene z dołków, które tworzyły się na przełomie 2019 i 2020 roku.

We wtorek rynek odbił się w górę w punkcie, który był jak najbardziej do tego predestynowany. Odbicie w tym miejscu braliśmy pod uwagę w popołudniowym planie dla graczy uczestniczących w programie mentoringowym, prowadzonym przez autora artykułu.

Pisaliśmy: „Na 2027-8 mamy znaczące wzmocnienie wsparcia 2027-31. Znajduje się tam FE100, czyli równość ruchów (spadkowych) na H1 oraz zniesienie 61,8% ostatniego większego swingu wzrostowego na intradayu.

To w pewnym sensie wzmacnia też wsparcie na interwale dziennym: 2030-40. Jeśli Zachód nie przyśpieszy spadków, to nasi powinni próbować się stamtąd mocniej odbić.”

Tak faktycznie sprawy zaczęły się toczyć. Kurs nie wybił jednak w sposób ewidentny w końcówce wtorkowej sesji równości małych korekt na M15 (poziom 2042). Tak więc nadal można brać pod uwagę pogłębienie spadku, co oddaliłoby możliwość większego ruchu w górę i ewentualnego wybijania 2100 (a nawet podchodzenia pod ok. 2140, gdzie występuje równość fal wzrostowych na D1).

To, który ze scenariuszy zostanie zrealizowany ostatecznie, może w dużym stopniu zależeć od sytuacji na Zachodzie.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 11.01-12.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kontynuowały wzrosty w kierunku 2100, co traktowaliśmy wcześniej jako jeden z istotnych scenariuszy dla rynku, o ile polityka (wydarzenia na Kapitolu) nie zatrzyma byków. Napięcie polityczne w USA nieco zelżało, co pomogło popytowi za Atlantykiem i nad Wisłą.

W czasie piątkowej sesji rynek zbliżył się do poziomu 2100, ale można przyjąć, że w związku z oporem, który kształtuje się między 2080+ a 2090+ na D1, doszło stamtąd do chwilowego około 30-punktowego cofnięcia. Wskazana wyżej strefa oporu wywodzi się notabene z dołków, które tworzyły się na przełomie 2019 i 2020 roku.

Rynek jednak – mimo tego piątkowego cofnięcia – utworzył flagę pro wzrostową na M15 oraz formację harmoniczną 121 o tym samym charakterze na H1, które dają nadzieję bykom na to, że na następnym etapie dojdzie do próby podejścia pod 2105-10, gdzie oprócz zasięgu owej formacji 121 znajduje się zasięg dużej flagi na H1/ H4 (ozn. kolor ciemnobrązowy).

W tym miejscu warto dodać, ze jeśli patrzy się na interwał dzienny, to w zasadzie można by przyjąć, ze ta duża flaga została już zrealizowana. To nie jest jednak optymalny interwał do jej analizowania.

Na dalszym etapie mogłoby dojść do ruchu w kierunku ok. 2140, gdzie z kolei mamy do czynienia z równością ruchów/ fal wzrostowych na interwale dziennym. Problemem dla byków byłaby zaś niemożność sforsowania przez popyt ubiegłotygodniowych maksimów połączona z zejściem kursu poniżej 2060, czyli poniżej równości małych korekt na H1.

Mocno ofensywne zachowanie byków na Zachodzie sprzyja jednak podobnemu rozwojowi sytuacji u nas.

Piątkowa sesja nie była zbyt atrakcyjna dla graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego. Najpierw mieliśmy bowiem do czynienia z długotrwałą, zawężającą się konsolidacją, a spadek pojawił się dopiero po 15.30, kiedy to gracze ostrożniejsi mogli obawiać się nadmiernej zmienności, bo wcześniej zostały na dodatek opublikowane dane z amerykańskiego rynku pracy.

Inaczej rzecz się miała z sesją czwartkową. Zaczęliśmy od udanego zagrania na wzrosty znad 2027-31 w stronę 2038-42 i 2047-53. Jeśli można mówić o jakichś kłopotach, to jedynie należałoby wskazać na fakt, iż przez chwilę rynek wydawał się być zdolny do ruchu jeszcze wyżej już na tym etapie.

W miarę szybko jednak zdaliśmy sobie sprawę, że to może być jeszcze nie ten moment. Zachód bowiem w tym czasie zaczął mocniej spadać.

Późniejsze zagranie kontynuacyjne na L miało miejsce w trakcie wybijania 2047-53 w górę. Jego celem było 2066-73 i ewentualnie 2082-86. Rynek ładnie „zaliczył” pierwszy cel, a dokończył ruch w piątek na otwarciu.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na czwartek-piątek, 07.01-08.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia konsolidowały wąsko i wysoko, przez większość czasu – nad poziomem 2000 pkt. Obecnie nadal główny dylemat dotyczy tego, czy rynek wkrótce ruszy wyżej, w stronę 2100+, czy też nastąpi rozszerzenie obecnej konsolidacji w kierunku południowym.

Wtorkową sesję, przed Świętem Trzech Króli, można uznać za kontynuację konsolidacji, która nastąpiła po wybiciu w górę dużej flagi pro wzrostowej na H1/ H4 , o zasięgu w rejonie 2105-10. W ramach tej konsolidacji zaczęła powstawać struktura przypominająca podwójny szczyt.

Dopóki jednak nie nastąpi wybicie w górę bądź w dół z tej konsolidacji, dopóty należy przyjąć, iż rynek próbuje kontynuować wzrosty. Kłopotem dla byków byłby powrót do wybitej wcześniej w górę dużej flagi, natomiast oznaką znaczącego osłabienia popytu byłoby dopiero wybicie w dół mediany tej flagi.

Można jednak się spodziewać, że nawet gdyby kurs wrócił wkrótce do flagi, to jej mediana, która obecnie znajduje się (przy pewnej interpretacji) około poziomu 1915, będzie przez byki obroniona. Jeśli w ogóle tam kurs zejdzie.

Tak więc wydaje się, że nawet jeśli dojdzie do wspomnianego na wstępie poszerzenia konsolidacji w kierunku południowym, to na dłuższą metę rynek powróci do wzrostów. Jednym z wariantów rozwoju sytuacji rynkowej w tym duchu mogłoby być zejście kursu i odbicie w górę od 1940-50 (tam znajduje się zniesienie 50%, OB na H1/ H4 i wsparcie powstałe na zasadzie zmiany biegunów).

Trzeba jednak poważnie brać też pod uwagę kontynuację wzrostów bez cofania się kursu, szczególnie w sytuacji kontynuacji zwyżek na Zachodzie. W tym kontekście powstaje jednak pytanie o konsekwencje wydarzeń na Kapitolu w Waszyngtonie.

W czasie wtorkowej sesji gracze – współpracujący z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego – wchodzili na jej początku w trade na wzrosty. Był to trade agresywny, który został otwarty w trakcie wybijania oporu 2009-10.

Celami tego zagrania były opory: 2017- 20, 2027- 31 i 2038- 42. Specyfiką tego zagrania było zaś to, iż bardzo szybko i ładnie kurs zaliczył pierwsze dwa cele, później jednak można było mieć wątpliwości co do kwestii zaliczenia trzeciego celu.

Z jednej bowiem strony mieliśmy do czynienia z bardzo mocnym podejściem na bardzo mocnych – obdarzonych wysokim wolumenem – świecach na M15. Z drugiej jednak – między innymi korelacja z Zachodem – wskazywała na to, iż byki mogą mieć problem z powiększeniem wzrostów.

Przed takim rozwojem sytuacji ostrzegaliśmy zresztą naszych graczy – wtedy, kiedy rynek mocniej zaatakował wsparcie 2017- 20. Jak się okazało, ostrzegaliśmy słusznie.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 04.01-05.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w okresie międzyświątecznym, po uprzedniej konsolidacji próbowały się wybić w górę, ale w czasie ostatniej sesji 2020 roku zawróciły. Kluczowy dylemat dotyczy tego, co będzie kontynuowane: konsolidacja, czy próby wzrostu.

Nieco mocniejsze cofnięcie kursu – do strefy w rejonie poziomu 1990 – przed Nowym Rokiem można przede wszystkim traktować jako „cofkę” do wybitej wcześniej w górę flagi na interwale godzinowym i 4-godzinnym. Zasięg tej flagi jest szacowany w okolicach poziomu 2107-08.

Jeśli rynek po tym wycofaniu się kursu zacznie ponownie odbudowywać się mocniej w kierunku 2000 i wyżej, to realizacja zasięgu flagi będzie realna. Natomiast, o ile dojdzie do głębszego cofnięcia i wepchnięcia kursu z powrotem do wnętrza flagi, to zagrożenie dla scenariusza  wzrostowego się zwiększy.

Kluczowym w tym kontekście – patrząc nieco szerzej – będzie jednak dopiero to, czy rynek utrzyma się nad medianą owej flagi, czy też nie. Obecnie znajduje się ona w okolicy 1900.

Jeśli chodzi o  scenariusze dalszych zdarzeń rynkowych, to ważne będzie też  zachowanie kursów na Zachodzie oraz ewentualne poważniejsze zmiany sytuacji pandemicznej. Na razie na te ostatnie się jednak nie zanosi.   Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-środę, 28.12-30.12.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 przez dwa tygodnie przed świętami konsolidowały w szerokim paśmie cenowym – między ok.2020 a ok.1850. Główny dylemat obecnie dotyczy tego, czy kurs w ramach tego ruchu bocznego zejdzie jeszcze niżej, przynajmniej w stronę 1800-20, czy też przede wszystkim będziemy mieli do czynienia z próbami powiększenia wzrostów, po ewentualnej tymczasowej kontynuacji owej konsolidacji. Odpowiedź może kryć się we wpływie nowego szczepu koronawirusa, który ujawnił się szczególnie mocno parę dni przed Wigilią w Wielkiej Brytanii, na globalną sytuację pandemiczną i ekonomiczną.

Z technicznego punktu widzenia podejście rynku tuż przed Bożym Narodzeniem w rejon górnej strefy oporu zlokalizowanego między 1930 a 1950+ –  złożonego między innymi z luki spadkowej oraz z oporu powstałego na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej tam było wsparcie) – istotnego zarówno na intradayu, jak i na wyższych interwałach, przywróciło niejako byki do gry, po wcześniejszych mocnych spadkach (w ramach wspomnianej już szerszej konsolidacji).

Nadal co prawda przyjmujemy, że mamy do czynienia z korektą wyższego rzędu, która rozpoczęła się od mocnych zniżek zainicjowanych tydzień przed świętami (po ogłoszeniu tak zwanej kwarantanny narodowej), ale obecnie coraz bardziej trzeba brać pod uwagę ponowne podejście (w ramach tej korekty) pod poziom 2000.

Na korzyść byków przemawia układ ostatnich świec dziennych, tworzących potwierdzoną formację objęcia hossy.

Na intradayu z kolei próbuje się kształtować formacja flagi pro wzrostowej (ozn. kolor ciemnobrązowy) o aktualnym zasięgu tuż nad 2100.

Niedźwiedzie natomiast mogą starać się wykorzystać chociażby to, iż rynek dotarł do górnej strefy kanału lekko wzrostowego na interwale dziennym (ozn. kolor czarny), którego początki sięgają okresu: kwiecień – sierpień. Podaż liczy bowiem na to, że kurs teraz odbije się od tego miejsca mocniej w dół i zejdzie do dolnej strefy kanału (1800-20), gdzie znajduje się także zniesienie Fibonacciego 38,2% ostatniej fali wzrostowej, rozpoczętej w końcu października.

Kluczowy jednak z punktu widzenia dalszego przebiegu obecnej korekty wcześniejszych wzrostów (ewentualnie z punktu widzenia prób wybicia ostatnich maksimów na D1 w górę, co nb też może być dalszą częścią korekty, np. w razie wystąpienia tzw. korekty pędzącej lub nieregularnej) będzie zapewne dalszy rozwój sytuacji wokół nowego szczepu koronawirusa. W razie ewentualnego pogarszania się w tym kontekście – w ocenie rynków finansowych – perspektyw gospodarczych i zdrowotnych zejście kursu do 1800-20 może być najniższym wymiarem kary dla Byków.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-środę, 21.12-23.12.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia – mimo gwałtownego spadku po czwartkowej decyzji o tzw. kwarantannie narodowej i „odwiedzin” Trzech Wiedźm w piątek (zmiana serii kontraktów) – kontynuowały ponad tygodniową konsolidację. Ta konsolidacja i jednocześnie korekta wcześniejszych wzrostów zaczęła przybierać formę trójkąta na intradayu, a główny dylemat dotyczy obecnie tego, czy nastąpi pogłębienie korekcyjnych spadków, czy ponowny atak na 2000 i próba wybicia trójkąta na północ.

Precyzując, piątkowa sesja umożliwiła kursowi kontynuowanie kreślenia owego trójkąta (ozn. kolor fioletowy) na interwale godzinowym, stanowiącego formę korekty, która rozpoczęła się w poprzednim tygodniu w środę.

Ponadto warto zauważyć, że trójkąt ten może być traktowany zarówno jako zwyżkujący (choć nie jest to wersja modelowa takiego trójkąta ), jak i symetryczny. Na pokazanym poniżej wykresie uwzględniona została ta druga interpretacja.

Niedźwiedzie liczą na to, że uda się przekształcić go we flagę pro wzrostową, co mogłoby prowadzić w praktyce do ruchu spadkowego w kierunku 1900-10, a nawet 1880+ [gdzie znajduje się strefa szczytów z lipca i sierpnia oraz mediana kanału lekko wzrostowego (ozn. kolor czarny), którego zręby tworzyły się w okresie: kwiecień- sierpień].

Podaż  tak naprawdę chciałaby, żeby doszło  do jeszcze głębszej korekty, w kierunku 1800-20, gdzie z kolei znajduje się OB (ozn. duże pomarańczowe prostokąty) na interwale dziennym oraz zniesienie 38,2% całego wzrostu rozpoczętego w końcówce października, jak również dolny bok wspomnianego wyżej kanału.

Mocne spadki z czwartku zwiększyły nadzieję niedźwiedzi na taki rozwój wypadków. Z kolei byki pragnęłyby wybić trójkąt na H1 w górę, przynajmniej w kierunku 2030-40, a nawet do 2080.

W tym drugim miejscu wypada nb górne ograniczenie szerokiej strefy oporu na wykresie miesięcznym (1990+-2080+) oraz minimalny zasięg układu pro wzrostowego intra 121 (choć też nie modelowego).  W tym pierwszym miejscu (2030-40) zaś występowały dołki z grudnia 2019 i stycznia 2020.

Wiele w najbliższym czasie może zależeć od korelacji z Zachodem, jak również od sytuacji niektórych spółek z WIG20, chociażby CDR i dużych banków.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)