Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 20.03-22.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia – zgodnie z sugestią z poprzedniego artykułu analitycznego – zaatakowały kluczową barierę podażową na interwale dziennym: 2370-80. Pozostawały jednocześnie i nadal pozostają nad strefą 2320-50, co powoduje, że Byki nie są bez szans na pokonanie wspomnianej wyżej bariery, choć popołudniowa kontra Niedźwiedzi we wtorek te szanse osłabiła.

Tak pisaliśmy w niedzielę: „Obecnie trzeba się liczyć z atakiem u nas na istotna strefę oporu 2370-80.” I faktycznie w trakcie wtorkowej sesji dwukrotnie doszło do próby sforsowania oporu 2370-74, który jest położony w dolnym przedziale tej strefy. Po drugiej nieudanej próbie nastąpiło dynamiczne wycofanie do wsparcia intra 2352-54.

Jeśli udałoby się strefę 2370-80 wybić na północ, to mogłoby dojść do próby sforsowania 2420-30, gdzie dwukrotnie Byki sobie nie poradziły na przełomie stycznia i lutego. Ewentualny sukces popytu również tam byłby pewnie z kolei w stanie doprowadzić do realizacji zasięgu (poziom 2450, a nawet ok. 2470 – dla silniejszego rynku) zmodyfikowanej flagi pro wzrostowej (ozn. kolor ciemnoniebieski, poniżej) na D1. Powyższe hipotezy, stawiane już wcześniej, pozostają w mocy.

Nadal też nie wykluczałbym innej opcji, w ramach której dojdzie do mocniejszego cofnięcia spod 2370-80. W razie wejścia ceny w obszar między 2320 a 2350 odrodziłyby się nadzieje Niedźwiedzi na ponowny ruch w kierunku 2295 (zniesienie 38,2% na D1), a nawet 2280-87. Przypomnijmy, że na ok. 2280 mamy równość dużych korekt na interwale dziennym, a na 2287 ostatni dołek na tej kompresji czasowej.

Dopóki jednak rynek utrzymywałby się nad obszarem cenowym rozciągającym się między 2320 a 2350, czyli dolnym pasmem czterotygodniowej konsolidacji z okresu: 8. luty – 7.marca, dopóty można by było zakładać, że mimo odbicia się kursu w dól od 2370-80, Byki mają nadal szansę tę barierę podażową pokonać. W tym względzie także niewiele się zmieniło.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play we wtorek graliśmy – a przynajmniej niektórzy z czytelników, uzbrojeni w  większą cierpliwość – na wzrosty z okolicy 2360 do 2370-74. Próbę agresywnej kontynuacji L po tym, jak w trakcie drugiego ataku Byków na 2370-74 doszło do zwiększenia aktywności popytu, przerwaliśmy jeszcze w czasie ponawianych przez popyt kolejnych prób podniesienia rynku w obrębie 2370-74.

Później zagranie na S z okolicy 2361 do 2252-54 okazało się skuteczne, choć należy odnotować, że wcześniejsze usiłowanie wejścia w shorta, około poziomu 2366, zakończyło się niepowodzeniem ze względu na brak mocniejszej „cofki” kursu.  Możesz dołączyć do programu na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 18-19.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej fazie minionego tygodnia wróciły – na fali mocnych wzrostów na Zachodzie – do obszaru konsolidacji z okresu od 8. lutego do 7. marca, która tworzyła się między ok. 2320 a 2370-80. Główny ruch powrotny miał miejsce w piątek, kiedy „rządziły” Trzy Wiedźmy (zmiana serii kontraktów).

W poprzednim artykule analitycznym liczyliśmy się z powrotem kursu do „starej” konsolidacji tylko w sytuacji, gdy „Zachód okaże się w tej sprawie wydatnie pomocny”. Bez dwóch zdań, z takim rozwojem wydarzeń faktycznie mieliśmy w końcówce ubiegłego tygodnia do czynienia. Kontrakty na DAX30 zaatakowały mocno kluczową na tym etapie strefę oporu w rejonie 11710-20, a futures na S&P 500 – bardzo poważną zaporę podażową 2803-13.

Obecnie trzeba się liczyć z atakiem u nas na istotna strefę oporu 2370-80. Jeśli udałoby się ją wybić na północ, to mogłoby dojść do próby sforsowania 2420-30, gdzie dwukrotnie Byki sobie nie poradziły na przełomie stycznia i lutego. Ewentualny sukces popytu również tam byłby pewnie z kolei w stanie doprowadzić do realizacji zasięgu (poziom 2450, a nawet ok. 2470 – dla silniejszego rynku) zmodyfikowanej flagi pro wzrostowej (ozn. kolor ciemnoniebieski) na D1. Nie wykluczałbym jednak także innej opcji, w ramach której dojdzie do mocniejszego cofnięcia spod 2370-80. Wtedy można by było nota bene spekulować, iż rozbudzenie nadmiernych nadziei  Byków nie byłoby możliwe bez wpływu Trzech Wiedźm.

Dopóki jednak rynek utrzymywałby się nad obszarem cenowym rozciągającym się między 2320 a 2350, czyli dolnym fragmentem wspomnianej na wstępie czterotygodniowej konsolidacji, dopóty można by było zakładać, że mimo odbicia się kursu w dól od 2370-80, Byki mają nadal szansę tę barierę podażową pokonać. W razie zaś wejścia ceny w obszar między 2320 a 2350 odrodziłyby się natomiast nadzieje Niedźwiedzi na ponowny ruch w kierunku 2295 (zniesienie 38,2% na D1), a nawet 2280-87. Przypomnijmy, że na ok. 2280 mamy równość dużych korekt na interwale dziennym, a na 2287 ostatni dołek na tej kompresji czasowej.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play owocny okazał się piątek. To była sesja o bardzo precyzyjnie wyznaczanych celach i zasięgach poszczególnych ruchów. To do pewnego stopnia paradoks! Bo były obawy, ze zmiana serii kontraktów (Trzy Wiedźmy!) będzie owocowała dokładnie czymś odwrotnym: zmniejszeniem precyzji analizy. Tak zwykle jest.

Tymczasem rano padł – jak się okazało, wielce sensowny – pomysł na L z okolicy 2324-26 do 2334-37 i ewentualnie dalej do 2350-55. Ponadto w planie popołudniowych zagrań (nieco wcześniej także) pojawiła się też sugestia, iż rynek może finalnie dotrzeć do 2363-64 , gdzie mamy równość korekt intra (OB).

I faktycznie, rynek w pierwszym dłuższym ruchu dotarł dokładnie do dolnej „bandy” oporu 2350-55 (drugi cel), a pod koniec sesji precyzyjnie zaliczył OB na 2363-64. Można powiedzieć, że po okresie płaskich i trudnych do gry notowań naszym graczom się to należało. Inna sprawa, że samo poranne wejście w L nie było wcale łatwe, bo w tym czasie kontrakt na DAX gwałtownie osłabł.   Możesz dołączyć do programu na próbę!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 13.03-15.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia – zgodnie z sugestiami z poprzedniego artykułu analitycznego – utrzymują się pod wybitą w piątek dołem 4-tygodniową konsolidacją, czyli pod poziomem 2320. Jednocześnie ich kurs znajduje się na razie nad równością korekt na D1 (okolica 2280) i próbuje nie zejść poniżej zniesienia 38,2% na D1 (poziom 2295).

Tak pisaliśmy w niedzielę o sytuacji, która jak się okazało faktycznie miała miejsce w poniedziałek i wtorek: „Obecnie rynek wydaje się cofać do dolnego ograniczenia tworzonej de facto przez dokładnie 4 tygodnie (od 8.lutego do 7. marca) stosunkowo wąskiej i męczącej konsolidacji między ok. 2320 a 2370-80. Potem może nastąpić próba powrotu do spadków.”

Główny dylemat dotyczy teraz tego, czy kurs zejdzie niżej, w stronę 2240-50, czy też wcześniej wróci do „starej” konsolidacji tworzonej między ok. 2320 a 2370-80. Nadal mniej prawdopodobna zdaje się koncepcja powrotu do wnętrza konsolidacji, chyba że Zachód okaże się w tej sprawie wydatnie pomocny.

Jeśli rynek po dwukrotnym cofnięciu się do 2318-20 będzie ponownie spadał w kierunku 2295 i 2280+, to  w razie gdyby ten spadek był zdecydowany, można się liczyć z pogłębieniem dołków i próbą pójścia kursu w stronę 2240-50, bo tam wypada zasięg ruchu wynikający z odłożenia w dół szerokości poprzedniej czterotygodniowej konsolidacji (niespełna 70-punktowej). Jeśli zaś ewentualny ruch zniżkowy nie będzie dynamiczny, to pewnie w okolicy 2280+ pojawi się próba tworzenia podwójnego dna, wspierana przez równość dużych korekt na D1.

Powyższe dwa scenariusze zarysowane już wcześniej nadal są na stole.

Warto dodać, że patrząc na sytuację stricte intradayową można zidentyfikować flagę pro spadkową o zasięgu ok. 2272. Tak więc realizacja zasięgu mogłaby zainicjować ruch w kierunku 2240-50. Nb nieco wyżej, na 2254 mamy zniesienie 50% wzrostów na D1 zainicjowanych w końcu października.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w poniedziałek i wtorek sprawdziły się plany zagrań bazujące na koncepcji cofnięcia do 2318-20, późniejszego spadku  i zatrzymania połączonego z odbiciem od ok. 2295, gdzie wypada istotne zniesienie 38,2% na D1.

Obie sesje były co prawda niezbyt dynamiczne, długimi okresami konsolidacyjne, ale przynajmniej dla nas dość przewidywalne. Dzięki temu można było – jeśli się było cierpliwym – zrealizować dwukrotnie kilkanaście punktów zysku, z tym że we wtorek było to nawet bliżej 20 pkt, a w poniedziałek 10 pkt. Możesz dołączyć do programu na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 11-12.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej fazie kończącego się tygodnia zrealizowały wreszcie uznany przez nas za wiodący i  przedstawiany od ponad tygodnia scenariusz rynkowy. Polegał on na wypełnieniu przez kurs zasięgu (około poziomu 2286) flagi pro spadkowej na wykresie godzinowym  i dotarciu tym samym do równości dużych korekt na wykresie dziennym w okolicy 2280.

Plan był przy tym na tyle precyzyjny i – jak się okazało – prawidłowy, że uwzględniał na drodze kursu w kierunku 2280 zatrzymanie w rejonie poziomu 2295, gdzie wypadało  zniesienie 38,2% na interwale dziennym.

W taki sposób wyglądał najistotniejszy fragment opisu potencjalnych wydarzeń zaproponowanego przez nas we wcześniejszym artykule analitycznym:

„Tak więc może się zdarzyć, że przy okazji realizacji mniejszej flagi pro spadkowej na H1 o zasięgu ok. 2286 [ … ] spadki w kierunku 2280 mogą zostać chwilowo przynajmniej przerwane przez zatrzymanie ruchu kursowego na południe  za pomocą zniesienia 38,2% na wykresie D1 (poziom 2295).”

Obecnie rynek wydaje się cofać do dolnego ograniczenia tworzonej de facto przez dokładnie 4 tygodnie (od 8.lutego do 7. marca) stosunkowo wąskiej i męczącej konsolidacji między ok. 2320 a 2370-80. Potem może nastąpić próba powrotu do spadków. Mniej prawdopodobna zdaje się koncepcja powrotu do wnętrza konsolidacji, chyba że Zachód okaże się w tej sprawie wydatnie pomocny.

Jeśli rynek faktycznie cofnie się do ok. 2320, a potem będzie ponownie spadał, to  w razie gdyby ten spadek był zdecydowany, można się liczyć z pogłębieniem dołków i próbą pójścia w stronę 2240-50, bo tam wypada zasięg ruchu wynikający z odłożenia w dół szerokości poprzedniej czterotygodniowej konsolidacji (niespełna 70-punktowej).

Jeśli zaś ewentualny ruch zniżkowy nie będzie dynamiczny, to pewnie w okolicy 2280+ pojawi się próba tworzenia podwójnego dna, wspierana przez równość dużych korekt na D1.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play z czwartku na  piątek próbowaliśmy z jak najlepszym skutkiem dla naszych czytelników wykorzystać konkretne sugestie płynące z przedstawionego na wstępie scenariusza, który został przekazany naszym graczom  z wyprzedzeniem. Tak więc zakładaliśmy spadek kursu do okolicy 2280-86 i zatrzymanie powiązane z odbiciem w okolicy 2295. Tak się faktycznie sprawy potoczyły. Można było co najwyżej dodać post factum zastrzeżenie, ze do pełnego przetestowania wskazanego celu zabrakło jednego punktu.   Możesz dołączyć do programu na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 06.03-08.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia nadal konsolidowały z lekko spadkowym nachyleniem, obecnie między ok. 2350 a ok. 2320. Sprawdziła się tym samym koncepcja przedstawiona w poprzednim artykule, sugerująca że rynek będzie wybijał się dołem z dużej konsolidacji w formie flagi za pomocą mniejszej o tym samym charakterze.

Wróćmy zatem na chwilę do poprzedniego tekstu. Oto jego kwintesencja: „Po pierwsze, w ramach wspomnianej pro spadkowej flagi intradayowej (o zasięgu obecnie na poziomie ok. 2286) utworzyła się w czwartek i piątek mała flaga (ozn. kolor fioletowy) o podobnym charakterze i zasięgu ok. 2322. Została ona delikatnie wybita na koniec piątkowej sesji i mogłaby teraz odegrać rolę wehikułu, który uruchomi w konsekwencji wybicie na południe większej flagi (ozn. kolor ciemnobrązowy).”

I faktycznie, w poniedziałek i wtorek doszło najpierw do realizacji mniejszej ze wspomnianych wyżej flag, a potem do próby realizacji zasięgu większej flagi. To prawda, że na razie efekt był jedynie taki (patrząc z perspektywy Niedźwiedzi), że doszliśmy ponownie do kluczowego wsparcia w rejonie 2320. Wypada mimo to podkreślić, że tym samym rynek zszedł znowu niżej.

Przypomnijmy, że w poprzednim tekście opisywaliśmy bieżącą sytuację jako konsolidację między ok. 2330 a ok. 2350. Tym razem mówimy już o niższym poziomie – 2320. Nadal trzeba się liczyć z zejściem kursu w kierunku 2280, gdzie wypada równość większych korekt na wykresie dziennym oraz gdzie (mniej więcej) znajduje się dolne ograniczenie kanału dużej flagi pro wzrostowej na D1 (ozn. kolor czarny).

Tak więc może się zdarzyć, że przy okazji realizacji mniejszej flagi pro spadkowej na H1 o zasięgu około 2286 dojdzie do zejścia kursu do okolicy dolnej strefy wspomnianej większej flagi na interwale dziennym. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego. Tego typu sytuacje, w ramach których na zmianę pojawiają się większe i mniejsze formacje typu flaga, o różnym charakterze (pro L i pro S), są dosyć częstym zjawiskiem na wykresach płynnych instrumentów (nie tylko płynnych zresztą).

W tym miejscu może warto także przypomnieć, że ewentualne spadki w kierunku 2280 mogą zostać chwilowo przynajmniej przerwane przez zatrzymanie ruchu kursowego na południe  za pomocą zniesienia 38,2% na wykresie D1 (poziom 2295).  Jeśli zaś nie dojdzie do wybicia kluczowego wsparcia w rejonie 2320, to do decydującej bitwy może dojść  ponownie w okolicy 2370-80.

Można bowiem wyobrazić sobie taki oto rozwój sytuacji: Po pierwsze, rynek broni się w okolicy 2320 przed dalszym spadkiem. Po drugie, wdziera się ponownie do dużej flagi na H1, której zasięg szacujemy na około 2286 i która jest wehikułem ewentualnych dalszych spadków. Po trzecie, po wdarciu się do tej flagi dochodzi do podejścia kursu pod jej medianę.

A tak się składa, że mediana tej flagi znajduje się tuż pod kluczowym oporem 2370-80. Tak więc, jeśli rynek nie skieruje się wkrótce w stronę 2280, a obecna konsolidacja – nie ukrywajmy dosyć uciążliwa i niezbyt przyjemna dla graczy – będzie kontynuowana, to może zostać stoczona bitwa w okolicy 2370-80.

Jjest to bardzo istotna strefa oporu z punktu widzenia D1. Jeśli by została ona pokonana od dołu, to rynek może podejść przynajmniej pod 2420-30. Jeśli zaś Byki musiałyby uznać się za przegranych, to pewnie czeka nas ponowne zejście – przy takim scenariuszu – do 2320. I tym razem prawdopodobnie nie doszłoby już do skutecznej obrony tej strefy.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play na początku bieżącego tygodnia nie było za bardzo co robić, bo zmienność na rynku była delikatnie mówiąc słaba, a zaangażowanie graczy które wpływało na skuteczność analizy również nie odznaczało się niczym, co można by nazwać przynajmniej bliskim standardowego. Niemniej jednak udało się nam zebrać po parę punktów w ramach wybić z poszczególnych wąskich konsolidacji. A jak wiemy, w takich okresach każdy punkt się liczy.  Możesz dołączyć do programu na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 04-05.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części kończącego się tygodnia kontynuowały konsolidację, obecnie między strefą oporu 2370-80 a wsparciem w okolicy 2330. Niedźwiedzie mają lekką przewagę, ale nadal nierozstrzygniętą do końca kwestią pozostaje, czy rynek uda się niżej na południe w stronę 2320 i 2280, czy też jednak zdoła przedrzeć się przez barierę podażową 2370-80, co umożliwiłoby ruch przynajmniej w kierunku 2420-30.

Zadajmy znów następujące pytanie: Co przemawia za tym, że rynek wycofa się mocniej spod 2370-80 i ponownie się zmierzy z ostatnimi dołkami i  równością mniejszych korekt na D1  w okolicy 2320, ażeby zejść niżej w kierunku 2280, gdzie mamy równość większych korekt (po drodze jest jeszcze zniesienie 38,2% na poziomie 2295)?

Parę dni temu tak odpowiadaliśmy: „Na pewno to, że rynek najpierw, 23. stycznia ładnie wyłamał w górę strefę oporu 2370-80, a potem nie udało mu się jej utrzymać jako wsparcia i kontynuować wzrostów powyżej 2420-30, nie przemawia na korzyść Byków. Ponadto, ostatni tydzień na intradayu można zinterpretować jako tworzenie flagi pro spadkowej o minimalnym zasięgu  w rejonie lokalnego wsparcia 2305-09.”

I trzeba przyznać, że powyższa odpowiedź nadal pozostaje trafna. Można by jednak poszerzyć ją o dwa elementy.

Otóż, po pierwsze, w ramach wspomnianej pro spadkowej flagi intradayowej (o zasięgu obecnie na poziomie ok. 2286) utworzyła się w czwartek i piątek mała flaga (ozn. kolor fioletowy) o podobnym charakterze i zasięgu ok. 2322. Została ona delikatnie wybita na koniec piątkowej sesji i mogłaby teraz odegrać rolę wehikułu, który uruchomi w konsekwencji wybicie na południe większej flagi (ozn. kolor ciemnobrązowy).

Po drugie, zauważmy że patrząc z szerszej perspektywy, wykresu dziennego, Byki pewnie liczą jeszcze na flagę (ozn. kolor czarny) o odmiennym charakterze (pro wzrostowym), której zasięg nb wypada w okolicy poziomu niespełna 2480. Ażeby jednak marzyć o takim rozwoju rynkowych wydarzeń, popyt musiałby zacząć od wyłamania strefy oporu 2370-80 (ozn. kolor czerwony), a to na tym etapie jawi się jako  poważny problem.

W Mentoring & Trading Room-ie i  w ramach programu Mail & Play ciekawe wyzwanie stanowiła druga część piątkowej sesji. Wtedy próbowaliśmy realizować zagranie na S z okolicy spod oporu 2346-48 do 2328-34 (jako głównego celu). Ów cel został ładnie zaliczony, ale problemem, szczególnie dla ostrożniejszych graczy była  w zasadzie konieczność – w imię bezpieczeństwa – chwilowej rezygnacji z S. Wybicie w pewnym momencie w górę z w miarę długiej i wąskiej (kilku punktowej) konsolidacji groziło bowiem przynajmniej tymczasowym mocniejszym ruchem na północ.   Możesz dołączyć do programu na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27.02-01.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w początkowej fazie bieżącego tygodnia kontynuowały konsolidację między strefą oporu 2370-80 a wsparciem w okolicy 2350. Nadal nierozstrzygniętą kwestią pozostaje, czy rynek uda się niżej na południe w stronę 2320 i 2280, czy też jednak zdoła przedrzeć się przez barierę podażowa 2370-80, co umożliwiłoby ruch przynajmniej w kierunku 2420-30.

Jeśli chodzi o rozwikłanie tego dylematu, to pewną podpowiedź można znaleźć w tym, o czym pisaliśmy w poprzednim artykule analitycznym. Zwracaliśmy w nim uwagę na to, że nasze Byki są wspierane przez popyt na Zachodzie.

Pisaliśmy: „Tam nadal są pewne szanse na kontynuację zwyżek, choć teraz może być nieco trudniej, bo zarówno kontrakty niemieckie, jak i amerykańskie zbliżyły się dość mocno do istotniejszych oporów (okolica 11520-40 u Niemców i 2803-13 u Amerykanów).”

Tak się składa, że faktycznie popyt na obydwu wspomnianych rynkach nie poradził sobie ze wskazanymi wyżej oporami i odbił się od nich, jak na początek, w miarę wyraźnie (choć potem – uwaga! – na DAX wrócił i zaatakował energiczniej poprzednie maksima). To może spowodować, iż naszym kontraktom również zabraknie animuszu w wędrówce na północ i ostatecznie odbiją się mocniej od swojego kluczowego oporu w rejonie 2370-80.

To zaś mogłoby w konsekwencji doprowadzić najpierw do wybicia w dół kolejnego ważnego wsparcia (2350+), potem z kolei do ataku na 2318-20. To ostatnie wsparcie, wzmocnione równością mniejszych korekt na D1, jest obecnie najważniejszym dla utrzymania szans Byków na kontrolę nad rynkiem.

Jeśli by ono pękło, to oznaczałoby możliwość zejścia kursu do okolic 2280, gdzie wypada równość większych korekt na D1. Po drodze mogłoby dojść do „przystanku” na poziomie 2295. Tam zlokalizowane jest zniesienie 38,2% wzrostów na interwale dziennym, które rozpoczęły się w końcówce października ubiegłego roku.

Tak więc nieco mniej prawdopodobne na tym etapie rozwoju wydarzeń rynkowych wydaje się pokonanie przez Byki oporu 2370-80, co umożliwiłoby zmierzenie się później popytu ze strefą 2420-30. Przypominam jednocześnie, że owa strefa stoi na drodze do ewentualnego jeszcze mocniejszego ruchu na północ, w kierunku poziomu 2500.

Z punktu widzenia wykresu typowo intradayowego można mówić o kontynuacji w poniedziałek i wtorek budowania flagi pro spadkowej, o której była mowa w poprzednim artykule analitycznym. Jej minimalny zasięg to okolice 2300 punktów.

W obrębie tej flagi wydaje się budować trójkąt symetryczny, co może wskazywać na rychłe wybicie z nieco wyczerpującej już konsolidacji. Preferowanym w takiej sytuacji przez rynek kierunkiem wybicia jest zwykle kierunek południowy.

W tym konkretnym układzie fal warto jednak przyjrzeć się bliżej, jak rynek będzie finalnie rozgrywał to wybicie, gdyż w zasadzie wspomniany trójkąt jest zbudowany na maszcie, co może sugerować ewentualność wybicia również w górę – w stopniu większym niż standardowy.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 25-26.02.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia próbowały wybić w górę kluczową strefę oporu na D1: 2370-80, której pokonanie umożliwiłoby ponowne podejście pod barierę 2420-30, w rejonie której powstał wcześniej podwójny szczyt. Mimo że Byki poprawiły swoją sytuację, gdyż przez długie okresy nasze kontrakty  kwotowały powyżej linii szyi podwójnego szczytu (2354) i w obrębie konsolidacji z przełomu poprzedniego i mijającego tygodnia (między 2359-62 a 2380-85), to jednak nie poradziły sobie ze strefą 2370-80.

Jakie są argumenty na rzecz tego, że popyt jednak wybije ponownie się powyżej 2370-80 i skieruje się w stronę 2420-30, ażeby znów zawalczyć o możliwość ruchu w kierunku 2500? Na pewno wspomniany na wstępie powrót do obszaru poprzedniej konsolidacji i utrzymywanie się dłużej na wybitą wcześniej w dół linią szyi formacji podwójnego szczytu na H1/D1.

Ponadto, nasze Byki są wspierane przez popyt na Zachodzie. Tam nadal są pewne szanse na kontynuację zwyżek, choć teraz może być nieco trudniej, bo  zarówno kontrakty niemieckie, jak i amerykańskie zbliżyły się dość mocno do istotniejszych oporów (okolica 11520-40 u Niemców i 2803-13 u Amerykanów). Można też odnotować, że zamknięcie świecy dziennej z piątku u nas miało miejsce – co prawda tylko parę punktów, ale jednak – powyżej połowy czarnego korpusu z poprzedniego dnia.

Co z kolei przemawia za tym, że rynek wycofa się mocniej spod 2370-80 i ponownie się zmierzy z ostatnimi dołkami i  równością mniejszych korekt na D1  w okolicy 2320, ażeby zejść niżej w kierunku 2280, gdzie mamy równość większych korekt (po drodze jest jeszcze zniesienie 38,2% na poziomie 2295)?

Na pewno to, że rynek najpierw, 23. stycznia ładnie wyłamał w górę strefę oporu 2370-80, a potem nie udało mu się jej utrzymać jako wsparcia i kontynuować wzrostów powyżej 2420-30, nie przemawia na korzyść Byków. Ponadto, ostatni tydzień na intradayu można zinterpretować jako tworzenie flagi pro spadkowej o minimalnym zasięgu  w rejonie lokalnego wsparcia 2305-09.

Podsumowując, wydaje się że sprawy nie zostały definitywnie rozstrzygnięte. Byki co prawda poprawiły nieco swoją sytuację, ale nie na tyle, żeby mówić o przełomie.  Wcześniejszy brak wykorzystania sprzyjającego przebiegu zdarzeń przez Byki wciąż się kładzie cieniem na ich postawie i perspektywach.

W Mentoring & Trading Room-ie i  w ramach programu Mail & Play w ostatnich dniach, w których rynek kilka razy dość stanowczo zmieniał kierunek, graliśmy raczej krok po kroku, nie od razu na dłuższe ruchy. Udawało się często w ten sposób zbierać punkty, choć niekiedy „diabeł tkwił w szczegółach”. Tak np. spodziewaliśmy się, ze ostatnie maksima będą w okolicy 2384-85, a nie 2380-81.   Możesz dołączyć na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 20-22.02.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia dalej konsolidowały między 2320 a 2350+. Nadal trzeba się liczyć z zejściem kursu do okolicy 2280, gdzie mamy do czynienia z równością większych korekt na D1 oraz z zasięgiem formacji podwójnego szczytu na H1/ D1.

Mniej prawdopodobny wydaje się ruch powrotny do wcześniejszej konsolidacji między 2350-60 a 2420-30, choć mocne odbicie na Zachodzie może ciągle dawać pewną nadzieję naszym Bykom na taki rozwój wypadków giełdowych.

W niedzielę tak  przedstawialiśmy ocenę sytuacji, która nb niewiele się zmieniła od tamtego czasu:

„Obecnie formacja podwójnego szczytu jet już rzeczywistą formacją, a nie potencjalną. Jednak pokonanie przez rynek od dołu strefy 2354+59-62 oznaczałoby wybicie w górę linii szyi podwójnego szczytu (wcześniej wybitej prawidłowo w dół) oraz powrót do wcześniejszej konsolidacji tworzonej nad 2359-62. Potwierdzeniem reaktywacji Byków byłoby trwałe pokonanie przez popyt strefy 2370-80.

Ewentualna niemożność powrotu do poprzedniej konsolidacji nad 2359-62 ułatwiłaby natomiast wybicie w dól bariery intra 2318-20 i zmierzanie do ok. 2280, gdzie mamy wspominaną wyżej równość większych korekt na D1.”

Późniejszą sytuację – po tym, jak powyższa opinia została wyrażona – można spuentować w taki sposób, że rynek chciałby zejść do ok. 2280, ale faktycznie pozytywne Bycze osiągnięcia na tzw. rynkach bazowych, można powiedzieć, że do jakiegoś stopnia podtrzymywały nasze kontrakty nad poziomem 2320.

Patrząc na układ fal na intradayu, można zauważyć flagę pro spadkową o zasięgu w rejonie wsparcia lokalnego 2292-94. Możliwość realizacji zasięgu flagi została we wtorek zastopowana za pomocą próby tworzenia podwójneego dna na wsparciu 2318-20.

Co ciekawe, w miejscu gdzie wypada zasięg flagi mamy jednocześnie zniesienie 38,2% na interwale dziennym (poziom 2295), co może owocować kolejnym zatrzymaniem kursu, zanim dotrze on ewentualnie do ok. 2280.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 18-19.02.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia udały się niżej na południe, a zatrzymały i odbiły w górę od poziomu około 2320. Diagnoza sugerująca, że tak może się stać, ukazała się w ramach poprzedniego artykułu analitycznego.

Obecnie ponowne wejście kursu w obszar konsolidacji między 2350-60 a 2420-30 wskazywałoby na możliwość powrotu Byków do gry, natomiast odbicie się w dól od 2350-60 – na próbę realizacji podwójnego szczytu na H1/ D1. Można powiedzieć, że zupełnie ostatnie Bycze ruchy na Zachodzie wspierają bardziej tę pierwszą ewentualność, z kolei sama sytuacja techniczna u nas wydaje się preferować drugi wariant rozwoju sytuacji.

We wtorek tak pisaliśmy o podwójnym szczycie:

„Z kolei gdyby rynek pozostał w wąskiej konsolidacji intradayowej miedzy 2359-62 a 2380-85, o charakterze wspomnianej wyżej bazy do wybicia z formacji podwójnego szczytu, to warto przypomnieć, że na razie jest to formacja potencjalna, o zasięgu około 2280.

W tym  miejscu (ok. 2280) wypada także równość większych korekt na D1. Po drodze (ewentualnej) do 2280 mogłoby dojść do obrony Byków jeszcze w okolicy 2320+, gdzie z kolei mamy do czynienia z równością mniejszych korekt na wykresie dziennym.”

Obecnie formacja podwójnego szczytu jet już rzeczywistą formacją, a nie potencjalną. Jednak pokonanie przez rynek od dołu strefy 2354+59-62 oznaczałoby wybicie w górę linii szyi podwójnego szczytu (wcześniej wybitej prawidłowo w dół) oraz powrót do wcześniejszej konsolifdacji tworzonej nad 2359-62. Potwierdzeniem reaktywacji Byków byłoby trwałe pokonanie przez popyt strefy 2370-80.

Ewentualna niemożność powrotu do poprzedniej konsolidacji nad 2359-62 ułatwiłaby natomiast wybicie w dól bariery intra 2318-20 i zmierzanie do ok. 2280, gdzie mamy wspominaną wyżej równość większych korekt na D1.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)