Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 16-18.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia konsolidowały wąsko między oporem w rejonie 2164-67+74 oraz wsparciem 2148-51/52. Cały czas można brać pod uwagę – z punktu widzenia wykresu dziennego – kontynuację ruchu w stronę 2200-220, natomiast z punktu widzenia sytuacji intradayowej bardziej spadek poniżej 2150, w stronę 2100.

Patrząc na interwał dzienny, widzimy, że w piątek doszło do bardzo ładnego wybicia bariery w okolicy 2150 przez duży biały korpus dzienny. Późniejsze cofnięcie doszło do tej bariery, a konsolidacja z poniedziałku i wtorku odbywała się nad nią i tym samym także nad połową wysokości wspomnianego korpusu dziennego z ostatniej sesji z ubiegłego tygodnia.

Jeśli skoncentrować się na tym aspekcie rynkowej sytuacji, to wydaje się bardziej prawdopodobny ruch w górę, w kierunku 2200-220. Przypomnijmy, że na poziomie 2220 mamy równość dużych korekt na D1 oraz zniesienie 61,8% wzrostu, który rozpoczął się w końcu sierpnia.

Kiedy z kolei przypatrujemy się sytuacji intradayowej, to widzimy, iż rynek wytworzył na wykresie godzinowym trójkąt rozwartokątny o nachyleniu pro spadkowym. Zasięg wybicia z niego jest taki, że jego ewentualna realizacja mogłaby doprowadzić do ruchu w stronę dołków w rejonie 2040-50.

Dodajmy, że opór 2164-67, który we wtorek i w poniedziałek nie był finalnie pokonany przez Byki, jest wzmocniony istotnymi zniesieniami Fibonacciego: zewnętrznym 161,8% i wewnętrznym 61,8%. Ponadto nieco wyżej, na poziomie 2174 mamy duże OB.

Tak więc zgrupowanie tak wielu różnych elementów, składających się na zaporę 2164-67+74, sugeruje, że popytowi może być trudno przełamać tę strefę. W takiej sytuacji kurs mógłby zejść poniżej wsparcia w rejonie 2148-51/52 (wzmocnionego zniesieniem 38,2% ostatnich wzrostów intra, na poziomie 2152), a później udać się w kierunku 2100 i nawet 2040-50. Jak pamiętamy, kluczowe wsparcie z punktu widzenia wykresu dziennego znajduje się właśnie nad poziomem 2000.

Podsumowując, wygląda na to, że jeśli rynek wbije skutecznie i na zwiększonym wolumenie opór w okolicy 2170, to kurs może zmierzać do 2220, natomiast wybicie w dół wsparcia w okolicy 2150 może spowodować ruch w stronę 2100 i niżej.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 14-15.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia próbowały kilkakrotnie przebić się – w ramach odreagowania wzrostowego – przez barierę 2150 punktów, istotną z punktu widzenia wykresu dziennego. Wreszcie, na koniec tygodnia doszło do ruchu w kierunku lokalnej zapory 2164-67. Gdyby rynek poradził sobie również z tym miejscem, to może dojść do ruchu w kierunku strefy 2200-2220, gdzie znajduje się kluczowy opór na D1.

Wspomniana na wstępie bariera 2164-67 jest solidnie wzmocniona. To nie tylko standardowy opór intradayowy, ale również węzeł Fibonacciego, złożony z bardzo ważnych zniesień: jednego wewnętrznego, 61,8% oraz dwóch wewnętrznych, 161,8%. Ponadto w tym miejscu znajduje się górny bok trójkąta rozwartokątnego o nachyleniu pro spadkowym na wykresie M30/H1 oraz OB (nieco wyżej, na poziomie ok. 2174).

 

Tak więc można przypuszczać, że o ile Bykom udałoby się sforsować tak silnie „ufortyfikowane” miejsce, to rynek mógłby przyspieszyć i zintensyfikować wzrosty właśnie w kierunku wspomnianej strefy 2200-2220. Ta strefa jest niezmiernie istotna, szczególnie – okolice poziomu 2220, gdyż tam znajduje się równość dużych korekt na wykresie dziennym oraz zniesienie Fibonacciego 61,8% na D1.

Pokonanie tej bariery oznaczałoby ponadto wejście w głąb wielkiej flagi pro spadkowej na wykresie dziennym i tygodniowym, która to flaga tworzyła się ponad rok (między połową 2018 roku a latem 2019). Zasięg tej flagi wypada notabene około poziomu 1860+, a nawet 1820+. Gdyby Byki rzeczywiście podeszły pod 2200-20, pokonały ową strefę i wdarły się wyraźnie w obszar flagi, to otworzyłaby się możliwość ruchu nie tylko w kierunku ok. 2260, ale nawet do 2320-30.

Jeśli jednak rynek zostanie odepchnięty od rejonu 2164-67 w dół, to może zejść pod 2150 i jednak powrócić do spadków. To, co jednak świadczy o polepszeniu się sytuacji Byków – w momencie, gdy doszło do przełamania 2150 w końcówce piątkowej sesji – to to, że świeca dzienna z tego dnia jest bardzo ładna i stanowi duży biały korpus, który wybił w spektakularny sposób istotny opór w okolicy 2150.

Ponowne zejście w sposób zdecydowany poniżej 2150 oznaczałoby z kolei możliwość ataku na rejon 2100, a w konsekwencji być może zepchnięcie kursu do istotnej strefy wsparcia nad poziomem 2000. Przypominam, że wcześniej rynek się odbił od okolicy 2040-50, wyznaczając tam dołek w końcu sierpnia.

Nasi czytelnicy – współpracujący na bieżąco z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i w Mentoring & Trading Room-ie – grali w piątek na wzrosty: najpierw skalpa z okolicy 2141-43 do 2148-51, potem zaś w kierunku 2164-67. Zaliczenie tego drugiego celu odbyło się bardzo precyzyjny sposób. Jedynym problemem był początek sesji, kiedy można było mieć wątpliwości – szczególnie dotyczyło to ostrożniejszych graczy – czy rynek faktycznie zbliży się do 2148-51.

Ponadto zupełnie na starcie sesji doszło do utworzenia na świecach wierzchołkowych M15 formacji objęcia bessy w rejonie oporu 2139-43, i to za pomocą świecy typu spadająca gwiazda. Ostrzegaliśmy jednak naszych graczy – którzy siłą rzeczy testowali chwilowo w tej sytuacji shorta – że niekiedy dochodzi do utworzenia w sposób, w jaki to się działo, ucha od formacji spodko-podobnej. Jak się okazało później, taka formacja pro wzrostowa faktycznie wystąpiła, a ucho od niej tworzyło się właśnie wtedy, kiedy – ze względu na wspomniany charakter świec – można było mieć przejściowo nastawienie pro spadkowe. Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 09.10-11.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia konsolidowały, lekko zwyżkując i powiększając odbicie od rejonu cenowego 2100 pkt. Nadal głównym dylematem pozostaje pytanie o to, czy rynek – zanim prawdopodobnie wróci do spadków w kierunku 2000+ – odbije się w stronę 2150-60+, czy też będzie próbował schodzić niżej już teraz, bez uprzedniego mocniejszego podejścia na północ.

Końcówka wtorkowej sesji – a w zasadzie fixing – potwierdzają szanse kursu na pójście w górę w stronę 2150-60+. Można by nawet zastanawiać się, czy rynek nie jest w stanie zmierzać nawet ciut wyżej, w kierunku 2170+.

Tam bowiem znajduje się linia szyi dawnej małej formacji głowy z ramionami, od której zaczęły się ostatnie spadki intra. A tak się często zdarza, że po zrealizowaniu tego typu formacji korekta dochodzi do jej linii szyi.

Warto jeszcze zauważyć, że w rejonie oporu 2164-67 mamy do czynienia ze zniesieniem 61,8% (poziom 2165) ostatnich spadków i to miejsce też mogłoby być celem odbicia. Nie można jednak wykluczyć, iż ewentualne podchodzenie kursu wyżej w ramach tegoż odbicia zakończy się na barierze 2148-51, albo wręcz w okolicy 2143-45 (maksima wtorkowe). Szczególnie gdyby nasz rynek nawiązał jednak do spadków na Zachodzie, czego nie zrobił we wtorek.

Patrząc na wykres dzienny, można sobie wyobrazić, iż kurs kontraktów na WIG20 – odbijając się w stronę 2150-60+, czy też już teraz wracając do spadków – kreśli potencjalną dużą formację głowy z ramionami, której zasięg można szacować na około 2010. Tak więc można by sobie również wyobrazić, że ta formacja (RGR) będzie realizowana poprzez stopniowe schodzenie kursu w stronę kolejno: ok.2100, ok.2080, 2040-50 i właśnie do rejonu 2000-10.

Mniej prawdopodobne wydaje się natomiast odbicie wzrostowe w kierunku 2200-2220. Ażeby takowe miało miejsce, musiałoby – jak się wydaje – się zmienić spojrzenie rynku na sprawę naszych banków,  a także należałoby założyć mocniejsze odbicie na Zachodzie, który w ostatnich godzinach był poddany mocnym spadkom (szczególnie rynek amerykański).  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 07.10-08.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia faktycznie  – tak, jak to przewidywaliśmy w poprzednim artykule – pokonały wsparcie w okolicach 2150 (w przeddzień ogłoszenia wyroku Trybunału Europejskiego dotyczącego naszych banków, w sprawie frankowiczów) i zaatakowały barierę popytową w okolicy 2100+, wzmocnioną zniesieniem 61,8% na wykresie dziennym (poziom 2107-08). Chwilami nawet znalazły się jeszcze bliżej wsparcia 2040-50, schodząc w okolice 2080, gdzie rynek już wcześniej (w połowie sierpnia) tymczasowo się odbijał, zanim ostatecznie dotarł do 2040-50.

Tak się jednak ułożyły notowania, że w czasie żadnej z ostatnich sesji nie doszło do zamknięcia dziennego poniżej wspomnianego zniesienia 61,8% na poziomie 2107-08. To może dawać nadzieję Bykom przynajmniej na cofnięcie do rejonu 2150.

Tym samym zaczęłaby się rysować formacja głowy z ramionami na D1. Tak więc można by się spodziewać w takim przypadku powrotu do ok. 2150, a potem próby ponownego natarcia na 2100+ i większej szansy tym razem na zejście kursu nie tylko do 2080, ale również na zaatakowanie 2040-50.

Z drugiej strony, patrząc na wykres intradayowy, warto zauważyć, iż rynek obecnie ma problem z pokonaniem oporu 2129-34, który jest wzmocniony równością korekt na M15/ H1 oraz zniesieniem 38,2% wcześniejszych spadków intra. Jeśli chodzi o kształtowanie się odbicia, to z jednej strony można mówić o próbie wpisywania się kursu w schemat trójkąta symetrycznego/ pro spadkowej chorągiewki.

Z drugiej strony Byki mogą interpretować obecną sytuację jako próbę tworzenia ucha od formacji spodko-podobnej na M15. Inna sprawa, że faza budowania ucha nadmiernie się przeciągnęła.

Sytuacja na Zachodzie skłania do przyznania trochę większych szans Niedźwiedziom u nas, chociaż cofnięcie do 2150, zanim podaż ewentualnie odciśnie wyraźniej swoje piętno na obecnej sytuacji rynkowej, jak najbardziej wchodzi w grę.

Najmniej spodziewane w tym momencie wydaje się wybicie w górę powyżej 2150, aczkolwiek zupełnie też takiej sytuacji nie można wykluczyć, szczególnie gdyby Zachód spróbował wrócić do wzrostów lub znacznie zwiększyć odbicie. Wymagałoby  to jednak tego, ażeby nasz rynek z kolei zaczął w mniejszym stopniu przejmować się sytuacją banków.

Nasi czytelnicy – współpracujący na bieżąco z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play – najlepiej wspominają z ubiegłego tygodnia sesję środową, kiedy to graliśmy około 40-punktowego shorta. Wchodziliśmy w S w trakcie przebijania przez kurs wsparcia 2148-51 (ze względu na siłę presji podażowej). Potem czekaliśmy, aż rynek zrealizuje kolejne nasze cele: 2139-43, 2129-34 oraz 2116-21 i 2103-07/08.

Ten ostatni cel był notabene realizowany na sam koniec sesji, ale zdołaliśmy wyczekać z  kasowaniem zysku do tej finalnej fazy notowań. To się na pewno opłaciło. Ponadto warto jeszcze wspomnieć, że rynek zachował się idealnie, jak na taką sytuację, bo realizował kolejne cele bardzo precyzyjnie, a odbicia nie przekraczały wielkością poprzednich, czyli równości małych korekt na M15.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 02.10-04.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w początkowej fazie bieżącego tygodnia zachowały się dokładnie tak, jak sugerowaliśmy w poprzednim artykule z niedzieli: w ramach konsolidacji prostokątnej między rejonem 2150 a 2190-200 zeszły stopniowo w kierunku tej pierwszej bariery. Obecnie może dojść do próby wybicia ruchu bocznego na południe, co wiąże się nie tylko z aspektem technicznym sytuacji rynkowej, ale i z oczekiwanym przez wszystkich wyrokiem Trybunału Europejskiego w sprawie naszych banków.

Jeśli rynek wybije w dół wsparcie w okolicy 2150, to może zmierzać najpierw w kierunku 2100+. Tam znajduje się na poziomie 2107-08 zniesienie 61,8% całego wzrostu rozpoczętego w końcu sierpnia. Następnie zaś nasze kontrakty mogłyby zdążać w stronę dołków w rejonie wsparcia 2040-50.

W tym miejscu warto przypomnieć, że bariera popytowa w okolicy 2150 została w ostatnich miesiącach wzmocniona w dwójnasób. Po pierwsze, była ona skutecznie wykorzystana – jak trampolina – przez Byki w maju bieżącego roku. Po drugie zaś, później doszło do uformowania się dość istotnego oporu w okolicy 2150 na D1. Tak więc bieżące wsparcie można traktować jako powstałe na zasadzie zmiany biegunów.

Te aspekty techniczne odnoszą się do sytuacji na wykresie dziennym. Trzeba jednak dodać, że sytuacja intradayowa dostarcza dodatkowych argumentów na rzecz przypuszczenia o możliwej zaciekłej obronie tego wsparcia. Otóż, występuje tam równość  korekt oraz zniesienie 38,2% wzrostów formowanych w okresie od końca sierpnia.

Z kolei wspomniane wyżej wsparcie w rejonie 2040-50 jest elementem nieco szerszej zapory, rozpoczynającej się w zasadzie tuż nad poziomem 2000. Ma ona znacznie dłuższą historię, większe znaczenie i wywodzi się z interwału miesięcznego. Sprawdziło się ono znakomicie w latach 2011-15, jak również w ubiegłym roku.

Wracając do bieżącej sytuacji na intradayu, warto wspomnieć, iż mamy de facto do czynienia z dwiema konsolidacjami. Jedną – w formie prostokąta, która trwa od 20. września i drugą, większą w formie flagi pro wzrostowej (obejmującą nb swoim obszarem tę pierwszą), która z kolei funkcjonuje od 10. września. Zasięg tej flagi wypada na poziomie 2340+.

Ażeby można mówić o zanegowaniu tej formacji, Niedźwiedzie muszą doprowadzić do wybicia jej w przeciwnym do oczekiwanego kierunku, czyli na południe. To wymagałoby od nich zepchnięcia kursu poniżej 2140.

Tak się składa, że okolica 2140 jest ewentualnym celem Niedźwiedzi nie tylko z tego powodu, że znajduje się tam dolne ograniczenie wspomnianej flagi, ale również dlatego, iż jest tam zlokalizowany zasięg małej formacji głowy z ramionami, która utworzyła się w ostatnich dniach ( jej linia szyi, na poziomie ok. 2170, została wybita we wtorek). Trzeba jednak dopowiedzieć, że formacja ta powstała w obrębie prostokątnej konsolidacji. Tak więc, to decydujące znaczenie ma to, że dolny bok tego prostokąta umiejscowiony jest w rejonie 2150, a nie to, jaki zasięg ma mały RGR.

Podsumowując, wydaje się, że w związku z kształtowaniem się konsolidacji i przebywaniem kursu w ostatnich dniach w dolnym jej rejonie (tak się rzeczy mają zarówno w odniesieniu do prostokąta, jak i do flagi), możemy się spodziewać próby nacisku kursu od góry na strefę 2140-50. Dużo będzie zależało jednak od reakcji rynku na wyrok TSUE.

Bardziej prawdopodobne jest jak się wydaje wybicie kursu w dół w kierunku 2100+ i na dłuższą metę – 2040-50.  Nie można jednak zupełnie wykluczyć, iż rynek ponownie się odbije od 2140-50 w górę i będzie próbował kontynuować ruch boczny z ostatnich tygodni.

Nasi czytelnicy – współpracujący na bieżąco z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play –  grali we wtorek na spadki z okolicy 2180-82 w kierunku 2170 i 2164-67. Dopuszczaliśmy również zejście kursu do okolicy 2048-51/25 + 56.

W dobrym momencie jednak ostrzegaliśmy, że może dojść do nieco większego odbicia w kierunku 2170. To miało miejsce w środku dnia, kiedy kurs zszedł najpierw do 2159-60. W zasadzie jedynym drobnym rozczarowaniem na tej sesji mógł być końcowy skalp na S z rejonu 2159-60 w kierunku 2148-51/52, albowiem minimum wtorkowe zostało zaliczone przez rynek na poziomie 2155.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 30.09-01.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia odbiły się od wsparcia w rejonie 2150 i podeszły pod strefę oporu 2190-200. Takie zachowanie było zgodne z założeniami z poprzedniego artykułu. Obecnie można się zastanawiać, czy rynek – w sytuacji, gdy zbliża się wyrok Trybunału Europejskiego (3.października) w sprawie naszych banków (kredyty frankowe) – jest w stanie wybić się wyżej i zmierzyć z poziomem 2220-30. Raczej bardziej prawdopodobny jest powrót do 2150 oraz próba ruchu w kierunku 2100+ i 2040-50.

Technicznie rzecz ujmując, taki wzrost (w kierunku 2220-30) i próba ataku na ten poziom wydawałby się jednak w zupełności realny. Szczególnie, kiedy spojrzy się na świece dzienne z ostatniego tygodnia.

Trzeba jednak brać pod uwagę, iż sytuacja techniczna nie wyklucza także odbicia się kursu od oporu 2190-200 i ponownego ruchu w kierunku 2150. Taka wizja jest wspomagana z kolei przez fakt, iż na intradayu tworzy się  klin zwyżkujący.

Ponadto, nie tylko sytuacja wokół polskich banków może stać na przeszkodzie ruchowi na północ, ale również dość słabe zachowanie Byków w USA w końcówce poprzedniego tygodnia. Przypomnijmy w tym miejscu, iż na wykresie naszych kontraktów strefa 2190-200 była już wcześniej przedstawiona przez nas jako istotna i trudna do pokonania przez popyt.

Wiązało się to z faktem, iż nad tą barierą (2190-200) tworzyła się wcześniej konsolidacja w formie trójkąta zniżkującego (przy nieco innej interpretacji można było mówić o formacji głowy z ramionami). Już tydzień temu pisałem, że: „istotnym miejscem na wykresie jest okolica poziomu 2198-99 (według kwotowania nowej serii o symbolu Z), gdzie mamy do czynienia z linią szyi wybitego w piątek RGR-u lub dolnym bokiem trójkąta zniżkującego (można skłaniać się do jednego bądź drugiego opisu rynkowej sytuacji)”.

I faktycznie, rynek nie zdołał przebić się – przynajmniej na razie  – przez tą strefę oporu. Z kolej bariera popytowa w okolicy 2150 – o czym również była mowa kilkakrotnie już wcześniej – znajduje swoje wzmocnienie między innymi w tym, iż w maju od tego miejsca rynek się ładnie odbił w górę. Później zaś okolicy 2150 mieliśmy opór . Tak więc obecne wsparcie w okolicy 2150 można traktować jako powstałe na zasadzie zmiany biegunów. W dodatku na intradayu w okolicy wsparcia 2148-51 mamy dodatkowo zniesienie 38,2% oraz równość korekt.

Obojętnie, czy dojdzie do rozszerzenia konsolidacji, tworzonej między ok. 2150 a 2190-200 w kierunku 2220-30, czy też nie dojdzie do takiego rozszerzenia – bardziej prawdopodobne wydaje się wybicie z tej konsolidacji na południe. Pierwszy poziom, do którego mogłyby zmierzać Niedźwiedzie to 2107-8, gdzie mamy zniesienie 61,8% ostatnich wzrostów na wykresie dziennym.

Kolejnym celem mogłyby być dołki w rejonie 2040-50. Dalsze utrzymywanie się kursu między 2150 a 2190-200 lub 2220-30 i ewentualna próba wybicia tego ruchu bocznego w górę (w kierunku 2260) byłaby natomiast na pewno niespodzianką. Choćby mając na uwadze problemy naszego sektora bankowego – wiszące nad rynkiem niczym miecz Damoklesa i będące konsekwencją oczekiwanego wyroku w sprawie udzielania kredytów frankowych, o czym była mowa na wstępie.

Nasi czytelnicy – współpracujący z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play – w piątek próbowali kontynuować zagranie na wzrosty z okolicy 2177-82 w stronę 2190-95 i 2201-04. Rynek nie był jednak specjalnie skory do nazbyt dynamicznych wzrostów. W rezultacie drugi cel nie został w pełni zaliczony. Zabrakło dwóch punktów. Ponadto przy pierwszym celu ostrożniejsi traderzy musieli rozważyć chwilowe przerwanie zagrania na L, a oczekiwanie na dojście kursu do poziomu 2199 zajęło prawie całą sesję.   Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 25.09-27.09.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 na początku bieżącego tygodnia skierowały się niżej, na południe, po czym odbiły się mocno od istotnego wsparcia w okolicy 2150. Jeśli teraz dojdzie do mocniejszego odbicia w dół od strefy 2190-200, to może nastąpić ponowny atak na rejon 2150, którego ewentualne powodzenie spowodowałoby ruch w kierunku 2100+ . Jeśli jednak Byki znajdą dość siły do pokonania 2190-200, to możemy ponownie zetrzeć się z ostatnimi maksimami w rejonie 2220.

Z jednej strony poniedziałkowe zejście kursu do poziomu ok. 2150 i wtorkowe zdecydowane odreagowanie wzrostowe były technicznie jak najbardziej naturalne, gdyż wsparcie w okolicy 2150 jest nie tylko wsparciem intradayowym, ale przede wszystkim barierą popytową na D1, wzmocnioną na różne sposoby, utworzoną na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej był tam opór), jak również nawiązującą do wsparcia w tym miejscu, które sprawdziło się w maju.

Z drugiej strony jednak „rzucane były kłody pod nogi” naszym Bykom, bo oprócz słabych wyników makro w Niemczech (PMI i IFO), które też przecież też rzutują na obraz przyszłości naszej gospodarki, znów pogorszyła się sytuacja wokół naszych banków, po tym jak została wyznaczona na 3. października data rozprawy przed Trybunałe Europejskim w sprawie frankowiczów i po tym, jak doszło do wystawienia na sprzedaż mBanku przez Commerzbank. Do tego dołączyło wyraźne osłabienie złotego.

W poprzednim artykule pisaliśmy, że gdyby faktycznie doszło do odbicia na północ od strefy 2150-70, to można by przyjąć, że istotnym miejscem na wykresie jest okolica poziomu 2198-99 (według kwotowania nowej serii o symbolu Z), gdzie mieliśmy do czynienia z linią szyi wybitego w piątek RGR-u lub dolnym bokiem trójkąta zniżkującego (można było skłaniać się do jednego bądź drugiego opisu rynkowej sytuacji).

Często się bowiem tak dzieje, że rynek po zrealizowaniu układu głowy z ramionami wraca do linii szyi i w zależności, czy ją pokona czy nie, można mówić albo tylko o korekcie, albo o próbie powrotu do ruchu, który był dominujący przed utworzeniem owej formacji RGR. W tym wypadku pokonanie 2198-99 od dołu oznaczałoby szansę ponownego ruchu w kierunku 2220.

I faktycznie, rynek we wtorek dotarł w bezpośrednie pobliże wspomnianego miejsca, zatrzymał się i nieco cofnął. Tak więc dylemat powyżej nakreślony (czy to tylko korekta, czy powrót do wzrostów) pozostał na tapecie.

Byki jednak uzyskały przewagę, utworzyły ładny kanał wzrostowy, a z nieco szerszej perspektywy można mówić o próbie tworzenia formacji spodko-podobnej na M15. Jeśli teraz kontynuowana byłaby wąska konsolidacja pod  wtorkowymi maksimami, to przypominałoby to budowanie ucha od tego układu.

Jeśli Byki jednak nie wrócą na dobre do zwyżek, to presja na 2150, którą to okolicę cenową można traktować jako ostatnią  redutę popytu, będzie wzrastać i może prowadzić finalnie do ruchu w kierunku dołków na D1 (w rejonie 2040- 50 ). Zejście kursu do poziomu ok. 2150 i ewentualne jego zanegowanie może być najpierw przygrywką do ruchu w kierunku 2100+ (m.in. zniesienie 61,8% na poziomie 2107-08).

Nasi czytelnicy – współpracujący na bieżąco z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play – we wtorek, w związku ze wspomnianymi na wstępie dzisiejszego tekstu obawami o możliwości odbiciowe Byków, musieli grać L na na raty i bardzo dbać o bezpieczeństwo, zmniejszając zajmowane pozycje lub wręcz zastanawiając się, czy ryzyko danego zagrania nie przewyższa korzyści z niego.

Tak było w przypadku pierwszej L-ki z okolicy 2170  do 2177-82 (skalp). Następne zagranie na L miało miejsce z okolicy 2182+ w kierunku to 2187+ 90-95. Rynek dosyć ładnie zrealizował te wszystkie cele. Niemniej jednak , trzeba podkreślić, że zagrania na raty – z obawami w tle – nie są najbardziej komfortowym sposobem tradingu. Prostsza była sesja poniedziałkowa, w każdym razie pozbawiona nadmiaru wątpliwości, na której próbowaliśmy grać S z okolicy 2170 do rejonu 2150.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 23-24.09.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kontynuowały konsolidację o nachyleniu lekko wzrostowym, która trwała już ponad tydzień. W końcu sesji piątkowej, kiedy na rynek zawitały Trzy Wiedźmy (wymiana serii kontraktów), doszło do zejścia kursu w kierunku strefy 2150-170.

Ewentualne pokonanie strefy 2150-70 przez podaż mogłoby doprowadzić do ponownego ruchu w okolice dołków na D1 (2040-50). Ruch spadkowy, który zagościł na parkiecie w piątek mógł być traktowany jako realizacja formacji głowy z ramionami (RGR ) na H1 lub trójkąta zniżkującego na tym samym interwale.

W obydwu przypadkach można mówić o zasięgu formacji w okolicy 2170. Tak więc wspinaczka w pocie czoła Byków, która doprowadziła kurs w okolice poziomu 2220  – gdzie występuje równość dużych korekt na wykresie dziennym oraz zniesienie 61,8% spadków rozpoczętych w lipcu (wykres kontynuacyjny na D1) – została zatrzymana,  a ponadto doszło w końcu do nieco mocniejszego odepchnięcia kursu na południe.

Jeśli Byki nie przystąpią do zdecydowanego odrabiania strat, to może dojść do przebicia 2150-170 i ponownego ruchu w kierunku dołków położonych w okolicy 2040-50. Utrzymywanie się kursu nad strefą 2150-70 mogłoby zaś doprowadzić do próby kontynuacji ruchu bocznego z ostatnich prawie dwóch tygodni, tyle że w rozszerzonym kanale.

Gdyby faktycznie do tego doszło, to można by przyjąć, że istotnym miejscem na wykresie jest okolica poziomu 2198-99 (według kwotowania nowej serii o symbolu Z), gdzie mamy do czynienia z linią szyi wybitego w piątek RGR-u lub dolnym bokiem trójkąta zniżkującego (można skłaniać się do jednego bądź drugiego opisu rynkowej sytuacji).

Często się tak dzieje, że rynek po zrealizowaniu układu głowy z ramionami wraca do linii szyi i w zależności, czy ją pokona czy nie, można mówić albo tylko o korekcie, albo o próbie powrotu do ruchu, który był dominujący przed utworzeniem owej formacji RGR. W tym wypadku pokonanie 2198-99 od dołu oznaczałoby szansę ponownego ruchu w kierunku 2220.

Oczywiście, gdyby podaż po zrealizowaniu zasięgu wynikającego z RGR-u/ trójkąta zniżkującego (poziom około 2170) nadal parła na południe, to mogłoby dojść do próby ruchu w kierunku 2100+ (na 2108 mamy zniesienie 61,8% ostatnich zwyżek), a potem do 2040-50.

Nasi czytelnicy – współpracujący na bieżąco z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play – w piątek próbowali, mimo niezbyt sprzyjających warunków (Trzy Wiedźmy to m.in. gorsza precyzja zagrań ze względu na zmianę serii  i stopniowe dostosowywanie się układu wsparć/oporów do tego wziętego z wykresu kontynuacyjnego i z wykresu nowej serii) rozgrywać S-kę z okolicy 2198-200 najpierw w kierunku 2187-90.

Jeśli tutaj ktoś wytrzymał chwilowe mocniejsze wahnięcie kursu, to mógł poczekać na ruch w kierunku drugiego celu zagrania (2170-76). Ten „target” został prawie w całości (bez dwóch punktów) zrealizowany. Problemem było przede wszystkim to, iż rynek wypełniał drugi cel już w trakcie podwyższonej zmienności i tym samym powiększonego ryzyka, czyli w ostatniej godzinie notowań – tej godzinie, w czasie której ma miejsce rozliczanie starej serii kontraktów i ustalanie  jej końcowego kursu, a która zwana jest godziną Trzech Wiedźm.   Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 18.09-20.09.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia kontynuowały konsolidację o lekko wzrostowym nachyleniu, zbliżając się przy tym do kluczowego poziomu 2220. Przekroczenie go może prowadzić do ruchu w kierunku 2260 i 2330-50, natomiast mocne odbicie od niego może doprowadzić nawet do powrotu do ostatnich dołków w rejonie 2040-50.

Na co liczą obecnie Byki? Na formację odwróconej głowy z ramionami na interwale H4 i D1, której zasięg wypada w okolicy 2260. W tym samym miejscu mamy także górną strefę kanału spadkowego na wykresie dziennym oraz zależność 161,8% między falami wzrostowymi na D1.

Z kolei Niedźwiedzie liczą na możliwość zatrzymania obecnego ruchu wzrostowego w okolicy 2220, gdyż tam występuje nie tylko równość dużych korekt na D1, ale także zniesienie 61,8% spadków rozpoczętych w lipcu. Ponadto można próbować zidentyfikować klin zwyżkujący, o którym wspominaliśmy w poprzednim artykule i który de facto został wybity w międzyczasie dołem.

Generalnie wydaje się, że pokonanie oporu w okolicach 2220 i utrzymywanie się przez kurs dłuższy czas w odległości większej niż kilkanaście punktów od tego miejsca może doprowadzić do powiększenia wzrostów w kierunku 2260, a potem pewnie nawet do 2330-50 (tam stopniowo zmierza mediana wielkiej flagi pro spadkowej na D1/W1). Jeśli zaś doszłoby do pokonania wsparcia intra w rejonie 2190-95, które broniło się zarówno w poniedziałek, jak i wtorek, to mogłoby być to pierwszym krokiem do pójścia kursu w stronę 2150.

Tak się bowiem składa, że w rejonie 2190-95 mamy do czynienia z dolnym ograniczeniem kanału lekko wzrostowego, w którym tak naprawdę kurs przebywa już od tygodnia.

Nasi czytelnicy – współpracujący na bieżąco z autorem artykułu w Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play – grali we wtorek shorta z okolicy 2209 do 2201-04 i 2190-95. Potem jeszcze realizowaliśmy skalpa na L znad poziomu 2195 w stronę 2201-04. Sesja byłaby spokojna i bardziej owocna, gdyby nie konieczność przerwania zagrania na S w początkowej fazie notowań, kiedy to mógł wielu zaskoczyć chwilowy wystrzał w górę kontraktów na DAX. Tak więc trzeba było – ażeby zminimalizować ryzyko – chwilowo przerwać zagranie shortowe i potem je reaktywować.   Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 16-17.09.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia tworzyły wąską konsolidację o lekko wzrostowym nachyleniu. Wydaje się, że dopóki pozostają pod poziomem 2220, dopóty Byki mimo przewagi muszą się cały czas liczyć z możliwością przywrócenia spadków – na dłuższą metę – w kierunku 2040-50. Jeśli zaś 2220 „pęknie” pod naporem popytu, to może pojawić się szansa na ruch w okolice 2260, a nawet do 2330-50.

Prawie trzydniowa wąska konsolidacja wokół istotnego oporu 2186-97 na wykresie dziennym – na który składa się, oprócz zniesienia 38,2%  spadku rozpoczętego w styczniu oraz zniesienia 50% spadku zainicjowanego w lipcu, również zależność 1:1 między ruchami wzrostowymi na D1 – cały czas daje nadzieję Bykom na kontynuację ruchu w kierunku 2220 i wyżej, do 2260. W tym ostatnim miejscu (2260) znajduje się kolejne zniesienie: 61 8% oraz równość dużych korekt na D1. Wydaje się przy tym, że pokonanie bieżącej bariery, 2186-97, a potem okolicy 2220, zapewni ruch nie tylko w stronę 2260, ale również w kierunku 2330-50.

Na 2260 mamy między innymi górną strefę kanału spadkowego na D1 i zależność 161.8% między ruchami wzrostowymi na tym samym interwale. Na wspomnianym przed chwilą najwyższym pułapie cenowym (2330-50) jest natomiast ważny opór. Ponadto już niedługo znajdzie się tam mediana wielkiej flagi na wykresie dziennym i tygodniowym, do której próbują wrócić Byki, a w zasadzie już zaczęły w jej obrębie ponownie przebywać .

Dodam jeszcze, dla pełnego obrazu, że na 2260 występuje również zasięg formacji odwróconej głowy z ramionami na H4 i D1 , o której pisaliśmy w poprzednim artykule w kontekście ewentualnej „cofki” do jej linii szyi na ok. 2150 . Na razie ta „cofka” wydaje się oddalać, a przybliżać próba kontynuacji trendu wzrostowego.

Wąska konsolidacja pod szczytami, trwająca od wtorku ma szansę bowiem wybić się w górę. Tym bardziej, że
jeśli – tak, jak w tym przypadku – pojawia się trójkąt w ramach tworzenia się wydłużonej korekty płaskiej (trwa od wtorku), to znaczy, że szykuje się wybicie całej korekty płaskiej. W tym wypadku preferowane jest wybicie w górę, aczkolwiek ten kierunek nie jest „obowiązkowy”.

Pytanie, na ile Zachód na to “pozwoli”, bo DAX dotarł do ważnych oporów, a Amerykanie na kontraktach na S&P500 są pod szczytem wszech czasów. Zwróćmy jeszcze uwagę na to, że ewentualne wybicie w dół u nas byłoby spójne z powrotem do linii szyi oRGR-u na H4/D1.

Z punktu widzenia intradayu można zaś mówić o klinie zwyżkującym, który gdyby został wybity w dól, to mogłoby to generować ruch w stronę 2150, gdzie oprócz linii szyi oRGR-u występuje zniesienie 38,2% i równość korekt intra.

Ściśle rzecz biorąc, to ów klin można zidentyfikować zarówno na typowo intradayowym interwale M30, jak i na H4.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)