Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 15-17.01.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia kontynuowały korektę mocnego odbicia wzrostowego, które miało miejsce między 11. grudnia a 2. stycznia. Obecnie rynek – jeśli przełamie wsparcie w okolicach 2170+ – może zejść przynajmniej do rejonu 2130 i stamtąd próbować się ponownie unieść w ramach wspomnianej korekty. Inna opcja to próba podejścia teraz pod 2215-20+ i  dopiero stamtąd spadek korekcyjny: przynajmniej do ok. 2150 lub niżej, nawet do ok. 2120.

Jeśli nasze kontrakty już teraz zaczęłyby się dalej obniżać i wybijać wspomniane wsparcie okolicy 2170+, to mogłyby najpierw kontynuować zniżki w kierunku wsparcia w okolicy 2150, a potem w okolicy 2130. Tam znajduje się nb wsparcie intra 2129-34.

Gdyby faktycznie tak się potoczyły rynkowe sprawy, to można by było założyć, iż rynek buduje w ramach wskazanej na wstępie korekty trójkąt symetryczny (ozn. kolor fioletowy na wykresie M30).

Oznaczałoby to w praktyce, że po zejściu kursu do 2129-34 nastąpiłaby ponowna zwyżka ceny w kierunku 2180-90, a później najpewniej próba wybicia tego trójkąta w górę i szansa na ruch powyżej 2220.

Inna opcja, zarysowana na wstępie, to najpierw podejście kursu pod 2215-20+, a potem najprawdopodobniej zejście w kierunku ok. 2150. W najgorszym (dla Byków) razie – nawet w stronę około 2120.

W takim przypadku korekta – dotycząca, jeszcze raz przypomnijmy, mocnego odbicia wzrostowego z okresu między 11. grudnia a 2. stycznia – miałaby charakter tak zwanej korekty płaskiej lub pędzącej. W tym drugim przypadku należałoby się spodziewać najpierw podejścia pod strefę 2220-30, a potem – zanim nastąpi kolejny impuls wzrostowy – do obniżenia ceny w kierunku wsparcia w okolicy 2150.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 13-14.01.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w ubiegłym tygodniu, od czwartku począwszy, zaczęły niwelować stopniowo wcześniejsze spadki, związane z sytuacją wokół Iranu. Nie można jednak wykluczyć, że jesteśmy w trakcie większej korekty mocnego odbicia wzrostowego z okresu miedzy 11.grudnia a 2.stycznia i że dojdzie w jej ramach do kolejnych „zwrotów akcji” w najbliższym czasie. Poniżej znajdziecie Państwo krótki opis sytuacji z ostatnich kilku dni i  kilka możliwych scenariuszy na dni najbliższe.

Środowe zejście (zaskakująco łatwe!) kursu poniżej wsparcia w okolicy 2150 było kolejnym przejawem dominacji Niedźwiedzi w dniach następujących po 2.stycznia. Na koniec środowej sesji główny dylemat dotyczył tego, czy zmiana nastrojów na rynkach globalnych (w związku z pozytywną zmianą sytuacji wokół potencjalnego konfliktu w irańsko-amerykańskiego) przełoży się również u nas na odbicie.

Wydawało się wtedy i nadal tak się rzeczy mają, że z punktu widzenia analizy technicznej jesteśmy w trakcie korekty mocnego odreagowania wzrostowego, które miało miejsce między 11.grudnia a 2.stycznia, i mamy do czynienia dopiero z pierwszą falą spadkową tej korekty. Trzeba się było zatem liczyć z falą kolejną (zakładaliśmy, że w kierunku 2085-105), ale poprzedzoną jednak odbiciem wzrostowym. To oznaczałoby łącznie tzw. korektę prostą (zig-zag).

W czwartek doszło rzeczywiście do oczekiwanego odbicia od rejonu 2116 -21. Nawiązywało ono do koncepcji wyłożonej wyżej. Można było bowiem zakładać, iż znaleźliśmy się w fazie tworzenia łącznika między pierwszą fazą spadkową korekty, która nastąpiła po mocnym odreagowaniu wzrostowym, a ewentualną drugą jej fazą. Ta druga faza mogłaby skończyć się w rejonie strefy 2085- 2105.

W piątek doszło natomiast do  kontynuacji odbicia wzrostowego w kierunku 2177-83 (opisując to po Elliottowsku: odbicia w formie fali wzrostowej b między falami a i c  spadkowymi). Układ mniejszych fal, który powstał, przypomina trochę odwróconą głową z ramionami na intradayu, więc być może rynek jednak spróbuje obecnie kontynuować wzrost do okolic szczytów z 2. stycznia (2215-20).

To by można interpretować jako tworzenie się tak zwanej korekty płaskiej, a być może nawet pędzącej. W praktyce by to oznaczało, że na razie nie będzie już następnego głębokiego spadku do 2085-105 , a co najwyżej – w najgorszym dla popytu wypadku – ponownie do 2116-21. Potem zaś należałoby oczekiwać próby powrotu do zwyżek i kolejnego impulsu wzrostowego.
Przypomnę tylko, że pierwszy impuls wzrostowy – zgodnie z tą koncepcją – miał miejsce między 11.grudnia a 2.stycznia. Warunkiem koniecznym tego scenariusza byłoby jednak przełamanie obecnie przez Byki strefy oporu rozciągającej się pod zniesieniem 61,8% (poziom 2179),  zaznaczonej czerwoną poziomą „belką” na wykresie interwału M30.

Jeśli jednak to się nie uda, to podaż może spychać stopniowo kurs do strefy 2085-105, zgodnie z koncepcją korekty prostej (zig-zag), wspomnianej na wstępie.

Pozwolę sobie również zwrócić uwagę na koncepcję wydłużającej się konsolidacji. Mogłaby ona np. wpisywać się w układ trójkąta symetrycznego, a zacząć się od podejścia kursu pod ok. 2195, gdzie znajduje się potencjalny punkt zwrotny D możliwej formacji pro spadkowej XABCD typu Gartley. Potem kurs, na zmianę spadając i rosnąc, zawężałby jednocześnie obszar konsolidacji, najpierw do strefy między 2190-95 a 2129-34.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na wtorek-piątek, 07-10.01.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 – podobnie jak wiele innych instrumentów finansowych – znalazły się w piątek pod presją obaw o wojnę na Bliskim Wschodzie. Jednocześnie tak się złożyło, że rynek naszych kontraktów tuż przedtem dotarł do ważnego oporu w rejonie 2200-220. Tak więc odbicie było podwójnie uzasadnione.

Patrząc od strony stricte technicznej, czwartkowe podejście kursu w bezpośrednie pobliże 2220 przechylało nieco szalę w bieżącej rozgrywce na rzecz Byków, ale  nie rozstrzygało ostatecznie dylematu, czy kurs wróci wkrótce do spadków, czy też spróbuje przebić się przez strefę 2200-220 i ruszyć wyżej.

Patrząc szerzej – również przez pryzmat kwestii fundamentalnych, ale ograniczając się do spraw krajowych i odkładając na chwilę temat ewentualnego konfliktu międzynarodowego – należy pamiętać, że strefa 2200-220 jest trudna do sforsowania dla Byków, a sektor bankowy, który ma istotną wagę w WIG20, został w ostatnich dniach znów osłabiony wieściami z sal sądowych (procesy z frankowiczami).

Piątkowe dość mocne cofnięcie kursu – mimo, że bezpośrednią przyczyną były obawy związane z potencjalnym konfliktem irańsko-amerykańskim – może wpisywać się w koncept większej korekty po uprzednich wzrostach. Dopiero zejście poniżej 2085-105 (na 2105 mamy zniesienie Fibonacciego 61,8% ostatnich wzrostów) mogłoby jednak sugerować powrót na dobre do spadków.

Wstępem do tego byłoby zaś pokonanie przez podaż 2147-50 (na 2147 jest zlokalizowane zniesienie 38,2%). Warto jednak zauważyć, iż można przyjąć, że wcześniejszy wzrost da się wpisać w strukturę pięciofalową.

Tak więc na podstawie takiej interpretacji można się doszukiwać szansy na  kolejny ruch wzrostowy po uprzedniej większej korekcie. Pamiętajmy jednak, że interpretacje falowe mają często swoje solidne kontrkoncepcje, więc zwykle traktuje się je jako argument wspomagający, a nie rozstrzygający.

Należy ponadto dodać, że w rejonie 2148-50 na intradayu znajduje się dodatkowo zniesienie 61,8% (współtworzące z wcześniej wspomnianym zniesieniem 38,2% tzw. węzeł di Napolego) oraz większe OB (ozn. większy pomarańczowy prostokąt na wykresie M30). Tak więc wsparcie w okolicy 2150 jest solidnie wzmocnione.

W czwartek gracze, którzy współpracują na bieżąco z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i Mentoring & Trading Room-u, mogli uznać, że sesja w ten dzień  – jak na sesję tuż po Świętach – sprawiła pozytywną niespodziankę, i to całkiem sporą. W jej ramach można było bowiem zrealizować  dwa zagrania na wzrosty. Pierwsze zagranie rozgrywaliśmy z okolicy 2168-69 do 2177-83.  W jego trakcie – wobec narastającej presji popytu – było sugerowane ustanowienie drugiego celu w ramach tego zagrania, w rejonie 2190- 95. I faktycznie, cel ten również został wkrótce potem zaliczony.

Później zaś, a konkretnie w momencie gdy 2190-95 uległo Bykom, pojawiła się sugestia, żeby grać L w stronę 2201-04 i 2209-14, ewentualnie jeszcze wyżej (do 2219-21). Te pierwsze dwa cele zostały też zaliczone, chociaż trzeba było wiele cierpliwości, żeby doczekać się ruchu z rejonu 2201-04 do 2209-14. Potem spadki na kontraktach amerykańskich rozstrzygnęły dylemat co do tego, czy rynek zdoła jeszcze wyżej pójść, sugerując słusznie – jak się okazało – ścięcie zysku u nas.

Piątkowa sesja też była owocna, choć początek trudny (dłużyła się wąska konsolidacja), a końcówka niespecjalnie nadająca się do gry (kolejna stosunkowo wąska konsolidacja). Zaczęliśmy od zagrania na spadki spod 2190-95 w stronę 2177-83. Potem padła sugestia możliwej kontynuacji S do 2164-67. Obydwa te ruchy się zrealizowały, szczególnie ten drugi był warty odnotowania ze względu na jego tempo i precyzję spadku kursu do obranego celu.

Wynagrodził on przy tym dłużące się oczekiwanie na zejście kursu do pierwszego celu oraz początkowe wątpliwości co do tego, czy faktycznie Niedźwiedzie dadzą radę. Kontrakty spadły bowiem najpierw na odległość 2 pkt do 2177-83, a potem długo konsolidowały – mimo mocnych spadków na Zachodzie.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)