Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27-29.05.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia wykorzystały tworzoną przez kilka dni bazę do wybicia w górę z formacji podwójnego dna. Następnie zrealizowały zasięg tej formacji.
W niedzielę – niejako wyprzedzając to, co się stało – pisałem, że „zasięg formacji podwójnego dna wypada powyżej 1710 punktów. Baza do wybicia w górę, o której mowa na wstępie, wpisuje się obecnie schemat flagi pro wzrostowej. Wcześniej wpisywała się w typowy układ wąskiego prostokąta.”

Poniedziałkowe podejście kursu pod 1650-53 i kontynuacja budowy owej flagi pro wzrostowej na wykresie godzinowym należało potraktować jako sukces Byków. Jednak dopiero wtorkowe mocne wybicie tego oporu na otwarciu można było przyjąć jako przesłankę tego, że rynek jest w stanie pójść w kierunku 1710 –20.

W rezultacie wtorkowa sesja zaowocowała długo oczekiwanym ruchem, dzięki któremu zrealizowany został wspomniany wyżej zasięg formacji podwójnego dna. Jednocześnie rynek dotarł do górnego ograniczenia lekko wzrostowego kanału, w który wpisuje się konsolidacja trwająca od początku kwietnia (ozn. linia pogrubiona ciemnoniebieska na wykresie interwału dziennego).

Styl, w jakim byki pokonały ten dystans, daje im nadzieję na wydłużenie ruchu w kierunku 1760- 1780, gdzie znajduje się bariera złożona ze zniesień Fibo 50% i 78 6% oraz gdzie wypada minimalny zasięg formacji 121 na tymże interwale dziennym. Wskazane wcześniej górne ograniczenie kanału konsolidacji daje z kolei pewne nadzieje Niedźwiedziom na zatrzymanie, przynajmniej chwilowe, mocnej akcji popytu i retest poprzedniego szczytu na poziomie 1686 (tam wypada także połowa dużego białego korpusu dziennego z wtorku, jako dodatkowe wsparcie), jeśli nie na głębsze cofnięcie: do 1650-60 (tam z kolei wypada podstawa owego korpusu).

Dla naszych czytelników – współpracujących bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i w Mentoring & Trading Room-ie – wtorkowa sesja stanowiła swego rodzaju “nagrodę”/ rekompensatę za kilka bardzo konsolidacyjnych notowań, które odbywały się w trakcie tworzenia się bazy do wybicia w górę z formacji podwójnego dna.

W jej trakcie można było raelizować dwa zagrania na wzrosty, a każde z tych zagrań miało dwa cele. Łącznie zagraniami tymi „pokryliśmy” około 50 punktów z około 60-punktowego ruchu.

Pierwsze zagranie wiązało się z otwieraniem pozycji na L przy przebijaniu przez kurs oporu 1661- 63, a cele tego zagrania to: 1675- 77 i 1685- 87. W przypadku drugiego zagrania można było trochę pokręcić nosem na poziom wejścia, gdyż trzeba było wchodzić powyżej oporu 1685- 87, jeśli zagranie miało być w miarę bezpieczne. Przedmiotem pewnego narzekania mogło być ewentualnie także to, że zaliczenie drugiego celu odbyło się w samej końcówce sesji. Celami drugiego zgrania były opory: 1694-99 i 1707-09+12-13. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 13-15.05.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia powiększyły odbicie w górę, od wsparcia w rejonie 1550+ i podeszły we wtorek pod opór 1622-27. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy jest to jedynie korekta, która może dotrzeć ewentualnie nieco wyżej, do 1640-50+, a potem nastąpi ponowny mocniejszy ruch spadkowy, czy też jest to próba ponownego podchodzenia pod rejon 1670-700.

Jeśli rynek będzie kontynuował odbicie w kierunku strefy 1640-50+, to ciekawym miejscem na zatrzymanie i ewentualny odwrót Byków jest obszar cenowy 1636-39. Znajduje się tam zniesienie 61,8% ostatnich spadków zainicjowanych na samym końcu kwietnia oraz zależność 1:1 między ostatnimi ruchami wzrostowymi, budowanymi w ramach odbicia od wsparcia w rejonie 1550+.

Odbicie w dół od tego miejsca (1636-39) lub od 1640-50+ mogłoby oznaczać powrót do spadków w kierunku 1550+ i próbę przebicia się podaży w kierunku 1490-500 lub nawet 1450-60, na dłuższą metę. Z kolei zanegowanie przez Byki strefy 1636-39 i przylegającego do niej od góry oporu 1640-50+ mogłoby oznaczać atak na maksima z końca kwietnia, położone na 1686.

Nie oznacza to, że ewentualny atak musiałby zakończyć się sukcesem i zanegowaniem strefy 1670-1700. Mogłaby być to po prostu dalsza faza trwającej od początku kwietnia konsolidacji.

Trzeba także pamiętać, że opór 1622-27, do którego rynek dotarł we wtorek, jest stosunkowo mocny. Tak więc nie można również wykluczać ewentualnego zatrzymania się kursu i odbicia już w tym miejscu, szczególnie, gdyby Zachód „sprzyjał” takiemu rozwiązaniu.

Korelacja z rynkami bazowymi cały czas może mieć istotne znaczenie. W tym kontekście warto jednak wspomnieć, że w końcówce wtorkowej sesji – kiedy kontrakty niemieckie i amerykańskie rejterowały spod swoich maksimów – nasze trzymały się dzielnie w okolicach wspomnianego oporu 1622-27.

To może sugerować, że rynek spróbuje jednak pójść wyżej, tym bardziej, że w końcówce wtorkowej sesji można było zaobserwować kreślenie jakby ucha od formacji spodko-podobnej na interwale M15. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 27-28.04.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kontynuowały konsolidację pod kluczowym oporem 1640/50-70. Tworzyły przy tym kanał typowy dla flagi pro wzrostowej, jednocześnie budując nadal formację pro spadkową głowy z ramionami, w którą też wpisuje się owa konsolidacja. Tyle że – formację zmodyfikowaną. Lekką przewagę miały Niedźwiedzie, ale walka trwała.

Przypominam, że już około trzy tygodnie temu sugerowaliśmy – kiedy rynek po raz pierwszy podchodził pod opór 1640/50-70 – że może nastąpić tutaj próba kształtowania się formacji odwrócenia trendu. Rzeczywiście, można przyjąć, że tak się sprawy mają po czasie, który upłynął.

Opór 1640/50-70 bazuje na dołkach z 2016 roku (zasada zmiany biegunów) oraz na tak zwanym węźle di Napolego (zniesienia; 38,2% i 61,8%  fal spadkowych na interwale dziennym: jednej zainicjowanej w listopadzie ubiegłego roku i drugiej – w marcu bieżącego roku). Stąd płynie jego siła.

Tak, jak wspomniałem na wstępie, Byki pod oporem 1640/50-70 są jednak wzmocnione poprzez fakt, iż tworzy się tam kanał charakterystyczny dla flagi pro wzrostowej. Z kolei Niedźwiedzie liczą właśnie na formację głowy z ramionami, w którą też wpisuje się trwająca od początku kwietnia konsolidacja.

W ubiegłym tygodniu, można powiedzieć, że podaż została wzmocniona poprzez utworzenie się dwóch formacji intra: 121 o zasięgu ok. 1547 oraz XABCD typu Gartley, o zasięgu w punkcie C na poziomie ok. 1587. Kluczowe wydaje się obecnie to, jak rynek zachowa się w rejonie oporu 1622-27 – o ile tam wróci. Tam bowiem znajduje się obecnie górne ograniczenie wspomnianej flagi i jednocześnie punkt zwrotny formacji  XABCD.

Mechanika rozwoju sytuacji mogłaby być taka, że rynek byłby spychany stopniowo w kierunku mediany flagi (obecnie w okolicy 1588, czyli górnej bandy wsparcia 1583-88) i ewentualnie niżej, w kierunku dolnego ograniczenia flagi (w okolicy wsparcia 1552-57). Owo spychanie kursu na południe mogłoby wiązać się właśnie z realizacją zasięgów formacji XABCD i 121.

Z kolei Byki – gdyby im się jednak udało zanegować obie te formacje – mogłyby doprowadzić do przyspieszenia ruchu w górę. Taka jest bowiem zwykle mechanika rynku, jeśli dochodzi do zanegowania istotnych układów harmonicznych – szczególnie typu XABCD – o kierunku przeciwnym do kierunku negacji.

Tak więc można założyć, że gdyby popyt przejawił – w tej pogarszającej się dla niego sytuacji – inicjatywę i wybił opór w 1622-27 w górę, to kurs mógłby dotrzeć nie tylko do 1640-50, ale również wyżej: do 1670, a nawet do około 1700. W tym drugim przypadku jednak podejrzewałabym, że udało się co najwyżej nadbić chwilowo opór 1640/50-70, bo dla trwałego pokonania tego oporu istotne by było – jak się wydaje – pojawienie się jakiegoś ważnego przełomowego wydarzenia, dotyczącego bądź prognoz gospodarczych, bądź związanych stricte z pandemią.

Nie można jednak wykluczyć, że to korelacja z Zachodem może dać ostateczną odpowiedź na to, kto zwycięży w rejonie oporu 1640/50-70. Zwracam przy tym uwagę, że na wykresie dziennym u nas mamy do czynienia de facto z wybiciem w dół w ubiegłym tygodniu klina zwyżkującego.

Takie ukształtowanie się fal mogłoby wspierać nb koncepcję ewentualnego nadbicia w kierunku 1700 lub podejścia pod ok. 1670, a potem – głębszego zejścia w dół. Gdyby bowiem doszło do cofnięcia do wybitego już w dół klina, rynek mógłby podejść właśnie wyżej: czy to w rejon 1670, czy nawet do 1700.

Kliny zwyżkujące mają tendencję do wybijania się w dół i to często – dosyć mocnego. Tak więc rynek mógłby finalnie „myśleć” o zejściu w kierunku nie tylko 1550+, ale do 1490-500 i ewentualnie niżej. O takiej możliwości też już wspominaliśmy od pewnego czasu.

W końcówce ubiegłego tygodnia nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i w Mentoring & Trading Room-ie – musieli się ograniczyć do zagrań na krótsze ruchy. W piątek na przykład szukaliśmy zagrania na wzrosty znad oporu 1607-13 w stronę 1627-30, zaś w końcówce sesji-  trade’u na S spod 1618-20 w kierunku 1595-1600.

W tym pierwszym przypadku rynek dosyć długo „wdrapywał się” na poziom będący celem zagrania, w tym drugim natomiast cel został wypełniony dopiero na fixingu. Jeszcze w trakcie notowań ciągłych sugerowaliśmy jednak, że rynek w tym czasie może zatrzymać się w okolicy 1604-607. I tak faktycznie się stało.

Informowaliśmy jednocześnie w końcówce piątkowej sesji graczy swingowych, którzy byli zainteresowani dłuższymi ruchami, że transakcje na S zainicjowane w okolicy 1622-27 mogą być realizowane z założeniem, że rynek ma pewne szanse na dłuższą metę dojść do 1583-88 lub niżej.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 18-20.03.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 na początku bieżącego tygodnia odbiły się ponad 200 pkt w górę od okolicy dołków z 2009 roku, które wypadły na poziomie 1237. Obecnie – o ile korelacja z Zachodem nie stanie na przeszkodzie – rynek naszych kontraktów mógłby spróbować powiększyć odbicie do strefy 1490-500+.

W poniedziałek na koniec sesji doszło do mocnego odbicia (ponad 110 pkt ) w ramach budowania formacji spodko-podobnej i podejścia kursu pod okolice 1350. We wtorek kurs zaatakował lukę między 1420+ a 1500+.

Wtorkowa sesja nie rozstrzygnęła jednak dylematu, czy rynek powiększy odbicie w stronę 1490- 1500, czy też jednak zrezygnuje z tego „planu”. Patrząc na wykres u nas, wydaje się to ciągle możliwe. Ważna jest jednak też korelacja z Zachodem. Tam wygląda sprawa gorzej.

Jeśli zaś nasz rynek wybije wsparcie 1393-402, to może nie być w stanie podtrzymać obecnego odreagowania wzrostowego. Zejście poniżej 1350 pewnie by przechyliło szalę na rzecz powrotu do spadków w stronę 1300 i ewentualnie ponownego ataku na dołki z 2009 i te z poniedziałku (rejon 1237-40).

Warto jeszcze dodać, że opór 1490-500+ jest wzmocniony zgrupowaniem zniesień Fibonacciego, złożonym ze zniesień: 23,6% i 38,2% , dotyczących interwału dziennego. Znajduje się tam również zależność 78,6% między falami wzrostowymi intra. Ażeby kontrakty na WIG20 znalazły się tak wysoko, muszą pokonać po drodze strefę 1436-48.

Nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play oraz w Mentoring & Trading Room-ie- w poniedziałek grali shorta z rejonu 1281-87 z celem w strefie 1245-61.

Sesja wtorkowa zaczęła się od sugerowanego w planie przedsesyjnym ataku na poziom 1383, gdzie wypadała równość korekt na M15. Zakładaliśmy, że mogą później zaatakować rejon 1393- 402 i pójść wyżej, w kierunku 1420+, o ile pokonają wspomnianą równość. Tak faktycznie się stało, co umożliwiło nam zagranie L, chociaż samo wejście mogło być trudne do realizacji, gdyż rynek nagle przyśpieszył.

Potem przyszło najprecyzyjniejsze tego dnia zagranie: na spadki, po „cofce” do poziomu 1383, w stronę 1369-74 i ok.1350. Kolejne zagranie, na L – zainicjowane po wybiciu w górę mediany flagi, położonej na poziomie 1408- 409 – miało cel główny na 1448 (tam wypadał zasięg małej formacji flagi). Problemem jednak mógł być brak „cofki” do wybitej mediany, gdzie liczyliśmy na optymalne wejście.

Na koniec miało miejsce dosyć koronkowe, aczkolwiek wydłużone znacznie w czasie, rozgrywanie longa z okolicy 1416- 17 w stronę 1439-43+48. Koncepcja zagrania bazowała na kreśleniu przez rynek spodka na M5. Podejście finalne kursu zatrzymało się jednak na 1437.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 04-06.03.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie nowego tygodnia – po wcześniejszych panicznych spadkach – odbiły emocjonalnie i potężnie (o  ponad 170 pkt) na północ. Tym samym wróciły do wielkiego trójkąta symetrycznego na wykresie miesięcznym i ponad wieloletnią linię trendu (lekko wzrostowego).

Problemem Byków może być jednak to, że wybiły strefę oporu 1850/60-70/80 na wtorkowym zamknięciu niezbyt przekonująco. To może powodować, że dalsze odbicie  w kierunku 1990-2000+ nie musi być pewne.

Ponowne zejście kursu na dłużej poniżej 1850/60 mogłoby owocować presją podażową na strefę 1790+-1820+, a w razie jej wybicia na północ Niedźwiedź mógłby zawalczyć o pokonanie strefy 1710-50 i zejście do rejonu dołków z 2016 roku (m.in. Brexit). Zlokalizowany jest on w obszarze cenowym 1650+-70.

 

Jeśli zaś Byki obronią okolicę poziomu 1850-60 lub też – bez schodzenia kursu to tej strefy – wybiją skutecznie opór 1900-906, wzmocniony przez połowę wysokości dużego czarnego korpusu na interwale tygodniowym (ok. 1910) i równością korekt intra (OB), to może dojść do ruchu wzrostowego w kierunku nawet 1990-2000+.

Patrząc na wykres intra, dostrzeżemy ponadto flagę pro spadkową o zasięgu na poziomie ok. 1685. Ażeby zagrożenie wybicia tej flagi w dól – a wcześniej kontynuacji jej budowy – było realne, dobrze by było, żeby rynek zszedł na dłużej poniżej 1860. Tam bowiem znajduje się podstawowy, pierwotny zarys flagi (poszerzonej później w kierunku północnym).

Generalnie dużo może zależeć od reakcji rynków międzynarodowych, jeśli chodzi o realizację jednego z naszkicowanych tu scenariuszy dotyczących naszego rynku.
Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 20-21.05.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia nadal konsolidowały wąsko między wsparciem w okolicy 2150 a oporem w rejonie 2190-95. Obecnie sytuacja wygląda na sprzyjającą bardziej Niedźwiedziom i kontynuacji spadków w stronę przynajmniej 2130, jednak nie można ciągle wykluczyć że, aby do tego doszło, musi wcześniej nastąpić nieco większe odbicie.

Przyglądając się wykresowi dziennemu, warto zwrócić uwagę na to, że po pierwsze obecna konsolidacja jest wąska, czyli dotychczasowa skala odbicia sugeruje niewątpliwie, iż rynek ma problem z jego powiększeniem.

Po drugie, można zauważyć że szerokość bieżącego ruchu bocznego nawiązuje do szerokości ruchu o podobnym charakterze z górnego fragmentu wykresu D1, sprzed mocnego wybicia  w dół, które doprowadziło do dynamicznego i długiego spadku w  tygodniu poprzedzającym konsolidację.

Po trzecie jednak można przyjąć, iż dolne cienie świec dziennych z ostatnich kilku dni sesyjnych dają pewną nadzieję Bykom na to, że odbicie się powiększy.

Patrząc z punktu widzenia sytuacji intradayowej, należy dojść do wniosku iż w zależności od tego, czy utworzy się flaga po spadkowa, czy trójkąt zwyżkujący na M15/ H1, to pojawi się większa szansa:
– albo  na kontynuację ruchu spadkowego, po ewentualnym podejściu najpierw pod opór 2209-14, gdzie wypada obecnie górne ograniczenie potencjalnej flagi pro spadkowej i zniesienie 38,2%;
– albo na podejście pod 2230+, gdzie wypada zasięg wybicia z trójkąta zwyżkującego (też zresztą na razie tylko potencjalnego, podobnie jak wspomniana flaga).

Tak więc na razie wydaje się, że warto przypatrywać się, jak owa ubiegłotygodniowa konsolidacja będzie się dalej rozwijać. Jeśli rynek, podobnie jak wcześniej, odbije się w dół od 2190-95 i zejdzie w okolicy górnej bandy wsparcia 2164-67, aby znów odbić się w górę, to będzie to wyglądało na dalszą budowę trójkąta zwyżkującego.

Jeśli zaś rynek przebije się przez opór 2190-95 dalej na północ, po czym znajdzie zatrzymanie i wyrazi chęć odwrotu w okolicy 2209-14, to to wszystko będzie nawiązywało do koncepcji flagi pro spadkowej. Nie można też wykluczyć, że kurs będzie po prostu tworzyć konsolidację prostokątną między ok. 2150 i 2190 i wybije ją w dół.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 03.04-05.04.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia mogły zaskoczyć nagłym zwrotem akcji. Po mocnym spadku z piątku, 22. marca pojawiła się szansa ponownego ataku podaży na 2280-90, tymczasem rynek podszedł po raz kolejny pod kluczową strefę oporu 2370-80. Mając na uwadze, że jednocześnie doszło do wybicia z dwóch formacji pro wzrostowych na H4/D1: flagi i oRGR-u, trzeba uznać, iż szanse Byków znacząco wzrosły.

Zasięg wspomnianych na wstępie formacji jest podobny. Minimalny zasięg flagi wynosi ok. 2470, a formacji odwróconej głowy z ramionami – ok. 2460. Ażeby rynek mógł spróbować wypełnić te zasięgi, konieczne jest najpierw pokonanie kluczowego oporu na wykresie dziennym: 2370-80. We wtorek to się  nie udało.

To prawda, że nie wykluczając kontynuacji konsolidacji nad 2300, przewidywaliśmy kłopoty Byków właśnie w tym miejscu, tzn. 2370-80. Pisaliśmy w niedzielę: „Owa konsolidacja dotychczas wpisywała się we flagę pro wzrostową na D1 (ozn. kolor ciemnoniebieski) o zasięgu w okolicy 2470. Nie wydaje jednak się mocno realne – w razie kontynuacji tej konsolidacji – pokonanie bariery podażowej 2370-80, która broniła Niedźwiedzi przed nadmierną ekspansją Byków.”

Trzeba jednak przyznać, że obecnie należy poważnie brać pod uwagę możliwość kontynuacji zwyżek w stronę 2420-30 (gdzie mieliśmy podwójny szczyt na przełomie stycznia i lutego) i ewentualnie wyżej.  Widząc bowiem dość mocny ruch wzrostowy z wtorku połączony z atakiem na 2370-80, możemy go zinterpretować jako jednoczesne wybicie flagi i oRGR-u w górę.

Niedźwiedzie z kolei mogą nadal trzymać się koncepcji pro spadkowej, patrząc na sytuację intradayową i zerkając na flagę o zasięgu ok. 2250. Wydaje się jednak, że dopóki rynek będzie konsolidował w okolicy 2370-80 musimy się liczyć z wybiciem w górę tej bariery, a sytuacja mogłaby się stopniowo zmieniać na korzyść Niedźwiedzi tylko, o ile podaży udałoby się zepchnąć kurs na dłużej poniżej 2350.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play we wtorek graliśmy L z rejonu 2346-48 do 2359-62 i do 2370-74. W planie zagrań popołudniowych sugerowaliśmy ponadto możliwość dotarcia kursu do oporu 2380-85, co też okazało się trafne.

W tym drugim wypadku jednak trudno było się zdecydować na w miarę bezpieczne zagranie na kontynuację L, bo w czasie ataku na 2370-74 nie doszło do wzmożenia wolumenowego. Z kolei potem poziom potencjalnego wejścia był trochę zbyt wysoki, a ryzyko tym samym też wyższe, bo rynek nie zrobił większej „cofki” do wybitego oporu.  Możesz dołączyć do programu na próbę! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27.03-29.03.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia wąsko konsolidowały nad poziomem 2310. Nie można wykluczyć, że ze względu chociażby na końcówkę kwartału rynek do końca tygodnia próbował będzie nadal utrzymywać się w konsolidacji i będzie przy tym podchodził przynajmniej pod 2350. Inna opcja to zejście do 2280-90, a potem szybkie i wysokie odbicie.

Kiedy się patrzy na wykres dzienny, to można łatwo sobie wyobrazić próbę utrzymywania się kursu nadal nad 2310, gdyż to oznacza jednocześnie obronę przez Byki mediany dużej flagi na D1 (ozn. kolor ciemnoniebieski) oraz dolnego ograniczenia kanału wzrostowego (ozn. kolor jasnoniebieski). Na tym samym interwale D1 widać również duży czarny korpus dzienny z ubiegłego piątku, którego połowa wysokości stanowiąca opór znajduje się na poziomie 2347.

Z kolei przechodząc do sytuacji intradayowej, możemy dostrzec na wykresie godzinowym dużą flagę pro spadkową (ozn. kolor ciemnobrązowy, poniżej) o zasięgu około 2250, która może być nadal budowana. To oznaczałoby w praktyce podejście kursu przynajmniej pod 2346-48, bo w tym miejscu znajduje się mediana tej flagi.

Jednocześnie należy pamiętać, że tylko odrobinę wyżej, około poziomu 2350 mamy opór związany z dolnym ograniczeniem konsolidacji z ubiegłego tygodnia. Opór ten jest wzmocniony przez zniesienie 61,8% intra na poziomie 2350.

Tak więc wydaje się, że zarówno wykres godzinowy, jak i dzienny przynoszą informację, iż trudno będzie Bykom przebić się na dłużej ponad poziom 2350. Niewykluczone jednak, że uda się nadal konsolidować nad wsparciem 2305-09/10.

Mniej prawdopodobny rozwój sytuacji rynkowej to podejście kursu pod górne ograniczenie owej flagi na H1. To by w praktyce oznaczało ruch w stronę 2380. Bez jakichś bardzo mocnych zwyżek na Zachodzie trudno sobie wyobrazić taki ruch u nas.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 16-18.01.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia nadal próbowały się mocniej wybić z  konsolidacji na wykresie dziennym, ale co najwyżej zbliżyły się ponownie do kluczowej strefy oporu 2370-80. Generalnie sytuacja w niewielkim stopniu się zmieniła  w porównaniu z tą opisywaną w poprzednim artykule analitycznym, z niedzieli.

Trochę lepiej wygląda jednak sytuacja Byków, bo po głosowaniu ws. Brexitu nie doszło do spadków (m.in. ze względu na brak większej niespodzianki w tej sprawie) oraz  z uwagi na to, że u nas doszło po raz pierwszy w ostatnim czasie do zamknięcia tuż nad dużym trójkątem symetrycznym na D1. Wcześniej rynek wracał na zamknięciu do wnętrza tegoż trójkąta.

W niedzielę pisaliśmy: „Obecnie można się spodziewać dalszych prób ataku na 2370-80. Trzeba jednak przyznać, że pierwszy atak nie był zbyt przekonujący. Ponadto zwróćmy uwagę na możliwość wpływu wydarzeń związanych z Brexitem w najbliższych dniach.” To się, można powiedzieć,  potwierdziło i spowodowało, że kurs się co prawda zbliżył na koniec sesji wtorkowej do 2370-80, ale do ataku jeszcze nie doszło.

Warto też przypomnieć, że w rejonie 2427-30, który mógłby być następnym celem Byków,  znajduje się zniesienie 61,8% ruchu spadkowego z pierwszego półrocza 2018 oraz zależność 1:1 miedzy ostatnimi ruchami wzrostowymi na D1.  Pozostaje też nadal  prawomocna następująca teza: Gdyby faktycznie miało dojść do takiego ruchu na północ, to tym samym mielibyśmy do czynienia z przekształcaniem dużego trójkąta na D1 we flagę pro spadkową.

Nadal też wydaje się, że w razie szybkiego powrotu zagrożenia ze strony podaży – i mocnego powrotu świecami dziennymi do wybitych uprzednio trójkątów – oraz wybicia strefy wsparcia w rejonie 2290-300, mogłoby dojść do ponownego zejścia kursu do okolicy cenowej 2250, a nawet – na dłuższą metę – kontynuacji ruchu w kierunku 2200.

Blog Miłosza Fryckowskiego został wytypowany do konkursu Invest Cuffs na Bloga Roku. Jeśli artykuły autora pomagają Ci w inwestowaniu, poświęć chwilę i zagłosuj proszę tutaj.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 17-19.10.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia podeszły pod linię szyi (poziom 2210+) dużej formacji głowy z ramionami na wykresie dziennym – co braliśmy pod uwagę, pisząc poprzedni artykuł analityczny. Głównym dylematem obecnie jest pytanie, czy rynek spróbuje kontynuować wzrosty w stronę 2260, czy też wycofa się z okolicy linii szyi RGR-u na południe i potem spróbuje ponownie zaatakować strefę 2155-78.

Odpowiedź na ten dylemat może wiązać się z analizą dalszych działań rynkowych graczy na Zachodzie. Patrząc na kontrakty na DAX, można zauważyć, że tam rysuje się możliwość kontynuacji odbicia. Tak więc analogicznie można by założyć, że jest szansa i u nas na powiększenie odreagowania wzrostowego.

Trzeba jednak mieć świadomość, iż na drodze Byków stoją trzy kolejne dość mocne strefy oporu. Po pierwsze, na koniec wtorkowej sesji rynek dotarł do strefy 2215-17, tuż poniżej której znajduje się linia szyi głowy z ramionami na D1, a nad tą linią – podwójna równość ważnych ruchów intra oraz tak zwany węzeł di Napolego (zniesienie 61,8 i 38,2%).

Jeśli Byki poradzą sobie z tą strefą, mogą zmierzyć się z 2228-34, gdzie wzmocnieniem lokalnego oporu jest połowa wysokości dużego czarnego korpusu dziennego z ubiegłej środy. Wreszcie – gdyby i tam pobyt sforsował zasieki podażowe – mogłoby dojść do kluczowego ataku na rejon 2258-62.

Tam znajduje się równość dużych korekt na H4 i D1 oraz zniesienia 50 i 61,8%. Poprzednie istotne wsparcie na D1 także tam było zlokalizowane, co czyni opór w tym miejscu też wzmocnionym (zasada zmiany biegunów tu obowiązuje).

Drugi podstawowy scenariusz wydarzeń rynkowych wiązałby się z wycofaniem kursu spod 2215-17 i ponownym zejściem do strefy 2155-78. Jej ewentualne pokonanie mogłoby doprowadzić do ruchu w kierunku 2123-33, gdzie mamy zniesienie 78,6% i zależność 113% między dwoma głównymi ruchami spadkowymi na D1. Nb zależność 100% (1:1) i zniesienie 61,8% występuje w dopiero co wspomnianej strefie 2155-78.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play na początku bieżącego tygodnia lepszym dniem do inwestowania był wtorek. W trakcie całych notowań graliśmy konsekwentnie na wzrosty. Zaczęliśmy od szybkiego longa z okolicy 2177-82 do 2190-95.

W drugiej części notowań staraliśmy się “pokryć” – z  sukcesem – ruch zwyżkujący między okolicą 2190 a 2210-14. W tym celu monitorowaliśmy wzrost krok po kroku, starając się cały czas wyszukiwać potencjalne zagrożenia dla L-ki i  przygotowując z wyprzedzeniem naszych graczy do ewentualnej błyskawicznej reakcji na nie.   Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)