NOWY WYMIAR BLOGA, czyli czytelnicy inwestują wspólnie z autorem bloga w Mentoring Room-ie!

Polecany

Istnieje wiele blogów. Tzw. blogosfera pęcznieje, jak nie przymierzając … bańka spekulacyjna.
Jest wiele blogów o inwestowaniu i spekulowaniu właśnie. Czytasz jeden z nich.
Ten blog jest praktyczny do bólu. Nie tylko zrodzony z praktyki inwestycyjnej i pisany przez praktyka.
Wartość jego wpisów jest też codziennie w praktyce sprawdzana poprzez realne transakcje czytelników, o których  możesz nie tylko przeczytać, ale w których możesz też sam/a uczestniczyć.
Nasz Mentoring & Trading Room czeka również na Ciebie. Możesz dołączyć na próbę!   
 Nowość DLA ZAPRACOWANYCH! – dostajesz zawiadomienia mailem o tym, co się dzieje na FW20 i nie tylko, potem realizujesz transakcje w Mentoring & Trading Room-ie albo we własnym zakresie (opcja MAIL & PLAY).
Ten blog „nigdy nie śpi” :), tak jak rynki. Począwszy od II połowy 2013 roku, nasze wpisy towarzyszą każdej sesji giełdowej, a analizy ukazują się w nocy przed kolejnym giełdowym dniem. Jesteśmy pierwsi!

 NOWY WYMIAR BLOGA! Teraz piszemy też o tym, czy i ile rzeczywiście zarobili  nasi czytelnicy w oparciu o nasze plany transakcyjne. Te realne transakcje odbywają się codziennie w webinarowym Mentoring & Trading Room-ie.  Prowadzi go autor bloga. 

TEN blog znalazł się dwukrotnie w ścisłym finale Konkursu Forex FxCuffs w kategorii: Blog Roku!

Polecany

Blog Roku – to jedna z kategorii  Nagród Rynku Forex FxCuffs.

Blog Miłosza Fryckowskiego, który czytasz, został nominowany przez organizatorów tego wydarzenia do Nagrody we wszystkich jego edycjach: w latach 2014, 2015, 2016 i 2017.

Dzięki Wam i Waszym głosom ten blog znalazł się w roku 2014 i w 2016 w ścisłym finale, wśród 5 nominowanych do nagrody głównej.

Bardzo dziękuję wszystkim Czytelnikom :), szczególnie tym, którzy poświęcili swój czas i  zagłosowali,

Miłosz Fryckowski, autor bloga.

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 04-06.12.2019

Kontrakty terminowe dla WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia zdecydowały się wreszcie na mocniejszy ruch na południe i zeszły do strefy 2090-2100. Braliśmy pod uwagę taką możliwość w poprzednim artykule. Obecnie można się spodziewać kontynuacji spadków w kierunku 2040-50+, a mocniejsze odbicie od 2090-100 o tyle może być trudne dla Byków, że nie został jeszcze zrealizowany zasięg formacji głowy z ramionami na H4, który wypada na poziomie ok. 2056.

W niedzielę pisaliśmy, „że rynek wybił równość korekt na wykresie dziennym oraz linię szyi formacji głowy z ramionami na H4 [ … ], a także że kurs wypadł dołem z kanału wzrostowego na H4/D1. Zwiększyło to szanse podaży na ruch kierunku 2100 i niżej (kluczowa zapora popytowa znajduje się w obszarze cenowym między 2010 a 2050)”.

Przypomnijmy, że w rejonie 2010-50 znajduje się szeroka strefa istotnego wsparcia na wykresie dziennym i tygodniowym, która w latach 2011-18 wielokrotnie spełniała rolę trampoliny dla Byków. Po drodze do tej strefy – jeśli ostatecznie Niedźwiedzie uporają się wcześniej z rejonem 2090-100 – pewnym problemem dla podaży może być jeszcze okolica 2080. Mamy tam wsparcie intra 2082-86 i dołek z 3.października.

Gdyby zaś już teraz – z okolicy 2090-100 – kurs zaczął odbijać się w górę, to celem mogłoby być 2116-21+23 (na poziomie 2123 znajduje się lokalne zniesienie 38,2% ostatnich najbardziej dynamicznych spadków intra). Niżej, na 2111, wypada równość małych korekt na M15/M 30 oraz zniesienie 23,6%.

Warto jeszcze dodać, że miejsce do którego dotarły Niedźwiedzie we wtorek (2090-100) było wzmocnione zniesieniem 78,6% (poziom 2094), na wykresie dziennym i wsparciem intra 2094-98.

Mniej prawdopodobne jest mocne odbicie w stronę 2150. Byłoby ono do pomyślenia jednak, gdyby Zachód mocno odreagował. Ażeby tak się stało, pewnie potrzebna by była znów jakaś wolta w kwestii negocjacji handlowych między Chinami i USA. Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 02-03.12.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 na koniec minionego tygodnia zeszły w pobliże ważnego wsparcia na wykresie dziennym w rejonie poziomu 2150. W piątek doszło do wybicia w dół pro spadkowej formacji RGR na interwale H4 i kanału wzrostowego na H4/D1, ale zamknięcie świecy dziennej nie wybiło zgrupowania zniesień Fibonacciego w rejonie poziomu 2160-64. Tak więc sytuacja Byków się pogorszyła, ale wsparcie się może bronić.

Piątkowe zejście kursu FW20 w pobliże 2150 ucieszyło mocno podaż, gdyż w tym momencie zaczęło poważnie być zagrożone wsparcie w tym rejonie, szczególnie, że zamknięcie na fixingu miało miejsce poniżej 2170. To oznaczało bowiem, że rynek wybił równość korekt na wykresie dziennym oraz linię szyi formacji głowy z ramionami na H4 (o zasięgu ok. 2056), a także że kurs wypadł dołem z kanału wzrostowego na H4/D1.

Zwiększyło to szanse podaży na ruch kierunku 2100 i niżej (kluczowa zapora popytowa znajduje się w obszarze cenowym między 2010 a 2050). Pamiętajmy jednak, że równość nieco większych, zmodyfikowanych korekt (z uwzględnieniem dolnego cienia świecy dołkowej) na interwale dziennym wypada w okolicy 2150, czyli w rejonie wsparcia wspomnianego na wstępie.

Ponadto kurs piątkowego zamknięcia wsparł się na wspomnianym na wstępie węźle Fibonacciego, złożonym ze zniesień 61,8% i 50% na D1. Tak więc nie jest to sytuacja jeszcze bardzo dramatyczna dla Byków, choć pozycja popytu się zauważalnie pogorszyła.

Na intradayu zostały zrealizowane zasięgi formacji flagi pro spadkowej (minimalny zasięg ok. 2157) oraz małej formacji 121 (zasięg ok. 2158-59). Zasięg maksymalny tej flagi może być sytuowany  w rejonie dolnej bandy wsparcia intra 2148-51.

Jednocześnie można jednak doszukiwać się klina zniżkującego na M15, co dawałoby dodatkowe przesłanki do mocniejszego odbicia od okolicy 2150. Tak więc również na niższych interwałach sytuacja nie jest taka jednoznaczna. Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27-29.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia konsolidowały chwilami w obrębie strefy oporu 2200-220, a chwilami tuż pod nią. Nadal nierozstrzygnięta pozostaje kwestia, czy rynek zdoła się przedrzeć przez tę strefę i podejdzie ponownie pod okolice 2268-79+, czy też uda się w kierunku wsparcia w rejonie 2150.

Patrząc przez pryzmat wykresu dziennego, można przyznać, że argumentem na rzecz Byków jest to, iż rynek utrzymuje się w kanale wzrostowym (ozn. kolor zielony) oraz że doszło do obrony równości korekt na tym interwale (okolica poziomu 2170), a później rynek próbował się stamtąd mocniej odbić.

Za Bykami przemawiają też – można powiedzieć – dzienne świece dołkowe o długich dolnych cieniach. Nie zmienia to jednak tego, że Byki będą miały trudną przeprawę w rejonie 2200-220.

Gdy patrzy się na wykres intra, to widzi się tam flagę pro spadkową o zasięgu w okolicy poziomu 2145. We wtorek kurs zatrzymał się pod medianą tej flagi.

Warto  przy tym zauważyć, że rynek ma spory kłopot z pokonaniem oporu intra 2201-04. Tylko chwilowo – tuż po otwarciu poniedziałkowym – udało się Bykom przetestować wyżej położony opór w okolicy 2209-14, potem jednak już były to „za wysokie progi” dla popytu.

Z drugiej strony trzeba jednak zauważyć, że Zachód ciągle spisuje się bardzo dobrze. Amerykanie ustanawiają nowe rekordy, a Niemcy wąsko konsolidują tuż pod swoimi ostatnimi maksimami.

To może ostatecznie przeważyć i doprowadzić do ruchu naszych kontaktów w stronę 2268-79+. Przypomnę, że w tym rejonie znajduje się zniesienie 61,8% spadków rozpoczętych w styczniu i zniesienie 78,6% mniejszej fali spadkowej, zainicjowanej w lipcu.

Można również mówić o punkcie zwrotnym formacji pro spadkowej XABCD typu Gartley położonym w tym miejscu. Gdyby więc byki faktycznie podciągnęły kurs pod ten rejon cenowy (2268-79+),  to jedna z interpretacji wskazywałaby na to, że dochodzi tym samym do ponownego testu tej pro spadkowej formacji harmonicznej w jej punkcie zwrotnym D.

To z kolei wzmacniałoby koncepcję , zgodnie z którą wzmocniłyby się możliwości Niedźwiedzi zepchnięcia stamtąd kursu ponownie na południe. O ile oczywiście okazałoby się najpierw, że podaż nie będzie w stanie tego dokonać już teraz, gdy dochodzi do testowania strefy oporu 2200-220 przez popyt.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 25-26.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia zeszły do rejonu 2170, po czym w czasie piątkowej sesji zbliżyły się ponownie do strefy 2200-220. Obecnie rysuje się pytanie, czy przebiją się przez 2200-220 i spróbują wrócić do wzrostów, czy też zejdą do 2150 i tam rozegra się bitwa o to, co dalej.

Na wykresie dziennym z jednej strony widać doskonale, że byki w trakcie dosyć głębokiego cofnięcia się, odnotowanego w ostatnim czasie, wróciły do lekko spadkowego kanału na D1, zeszły poniżej strefy wsparcia 2200-220 i w dodatku jeszcze wybiły się dołem z wielkiej flagi (ozn. kolor jasnobrązowy) pro spadkowej na wykresie tygodniowym i dziennym.

Ta ostatnia sprawa jest szczególnie niebezpieczna dla Byków, gdyż można mówić o tym, że w sierpniu popyt obronił się przed realizacją zasięgu wielki flagi za pomocą podwójnego dna i doprowadził do powrotu kursu w obręb flagi. Tymczasem w ostatnich dniach rynek to wnętrze flagi opuścił.

Można jednak znaleźć również pozytywne aspekty obecnej sytuacji z punktu widzenia popytu. Po pierwsze możemy mówić o wpisywaniu się kursu w kanał wzrostowy (ozn. kolor zielony) na D1. Po wtóre – o utrzymywaniu się w ramach równości korekt na tym interwale. Ponadto świece dołkowe na D1, o dużych dolnych cieniach, dają także pewne nadzieje na powiększenie odbicia od 2170.

Z kolei jeśli spojrzymy na wykres intradayowy, to zauważymy z jednej strony negatywne dla Byków zjawisko w postaci zatrzymania odbicia w rejonie zniesienia 38,2% i górnego boku prostokąta OB (równość pewnych ruchów wzrostowych na M15/ M30) oraz w postaci pozostawania kursu w kanale spadkowym. Z drugiej jednak strony można dostrzec formację odwróconej głowy z ramionami (na razie co prawda tylko potencjalną), której zasięg można szacować na poziom 2242. Jej linia szyi leży w rejonie dolnej bandy oporu intra 2209-14.

Tak więc wydaje się, że kluczowe dla ewentualnego sukcesu Byków byłoby ich ponowne wtargnięcie do strefy 2200-220  oraz wybicie oporów w rejonie 2201-04 i 2209-14. Z punktu widzenia Niedźwiedzi szczególnie istotne byłoby zaś po prostu wybicie ostatnich minimów na 2170. To bowiem wiązałoby się między innymi z zanegowaniem wspomnianej wyżej równości korekt na D1, a także z wybiciem w dół – wskazywanego także jako atutu Byków – kanału wzrostowego na D1.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 20-22.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia zeszły stopniowo w głąb strefy 2200-220, co braliśmy poważnie pod uwagę w poprzednim artykule. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy z tej strefy nastąpi mocniejsze odbicie, czy też rynek będzie próbował schodzić niżej, w szeroki obszar cenowy 2150-2200.

Przypomnijmy, że cofnięcie do strefy 2200-220 było wycofaniem się kursu do dwóch istotnych elementów technicznych: kanału lekko spadkowego na wykresie dziennym oraz do wsparcia wzmocnionego wybitą wcześniej równością korekt na D1 w okolicy poziomu 2220. Ponadto w rejonie 2200+ mamy do czynienia z dolnym ograniczeniem wielkiej flagi pro spadkowej o zasięgu 1860+, a nawet 1820+, która tworzyła się między połową 2018 roku a sierpniem 2019.

Wydaje się więc, że głębsze cofnięcie niż do 2200-220 będzie znacznie osłabiać pozycję Byków. Niemniej jednak, dopóki kurs nie wybije się poniżej 2150, dopóty popyt będzie nadal wiązał pewne nadzieje ze wsparciem w rejonie tego ostatniego poziomu.

Wtorkowe popołudniowe cofnięcie na indeksach zachodnich może odbić się czkawką również u nas. Tym bardziej, że nasze kontrakty we wtorek rano, jeszcze w trakcie mocnych zwyżek na DAX, już kierowały się na południe, niejako z wyprzedzeniem w stosunku do Zachodu.

Konsekwencją powrotu kursu w obszar cenowy 2150-200 i ewentualnego mocnego naciśnięcia na 2150 może być chęć definitywnego powrotu do spadków i ponownego odwiedzenia wsparcia nad poziomem 2000. Z kolei obrona strefy 2200-220 dawałaby nadzieję Bykom na powrót do strefy 2260-80+. A w razie sukcesu popytu również w tym miejscu – nawet na podejście pod 2330 lub 2350-80.

Dla graczy stosujących elementy teorii fal Elliotta może być też bardzo istotne to, czy rynek zagłębi się mocniej poniżej poziomu 2200. Takie zagłębienie oznaczałoby bowiem, iż tak zwana fala czwarta nachodzi na falę pierwszą. A to – w większości przypadków, poza tak zwanymi klinami – oznacza koniec korekty, w tym wypadku wzrostowej na D1, i wspomniany wcześniej powrót do zniżek.

Gracze, którzy współpracują na bieżąco z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i Mentoring & Trading Room-u, w poniedziałek i wtorek – o ile wykazali się odpowiednio cierpliwością – mogli być zadowoleni.  W poniedziałek bowiem graliśmy na spadki z rejonu 2243-47 do 2225-26. Zanim jednak do tych spadków doszło, trzeba było praktycznie poczekać dwie, trzy godziny na zainicjowanie dalszego ruchu na południe (pierwsza jego faza miała miejsce po otwarciu) .

Z kolei we wtorek – zanim doczekaliśmy się możliwości zagrania na S – trwała wczesnopopołudniowa wąska konsolidacja (też bardzo długo). W końcu jednak doszło do wybicia jej w dół i wtedy próbowaliśmy grać z rejonu cenowego 2223-24 do 2201-04. Ostatecznie rynek zaliczył minimum na poziomie 2205.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 18-19.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia cofnęły się – zgodnie z naszym wiodącym założeniem – do strefy 2220-40. Obecnie głównym dylematem wydaje się być pytanie o to, z jakiego poziomu rynek spróbuje unieść się wyżej: czy z nieco niższej strefy 2200-20, czy też już z tej, do której rynek dotarł.

W poprzednim artykule pisaliśmy: „Warto także zauważyć, że ewentualne cofnięcie do 2220-40 , o którym była mowa, oznaczałoby naturalne wycofanie kursu do dwóch elementów technicznych: po pierwsze, do równości korekt na D1 (poziom 2220), wybitej wcześniej w górę, oraz po drugie, do dużego kanału spadkowego, który też został wbity wcześniej na północ. I to faktycznie miało miejsce.

Zauważmy przy tym, że jeśli chodzi o interwał dzienny, to o strefie 2210-20 można mówić jako o wsparciu wynikającym między innymi z minimów dużego białego korpusu z 4. listopada oraz z poprzedniego oporu, który kształtował się kilka punktów pod poziomem 2220. Tak więc wydaje się, że jeśli Byki chcą odbudowywać swoją pozycję,  to muszą próbować się odbić od wspomnianej przed chwilą strefy 2210-20.

Tutaj należy zauważyć jednak, iż również w tym rejonie – ale ściśle rzecz biorąc nieco niżej, tuż nad poziomem 2200 – znajduje się dolne ograniczenie wielkiej flagi budowanej przez ponad rok, między połową 2018 roku a sierpniem 2019. A zatem można by powiedzieć, iż obecne cofnięcie to nie tylko cofnięcie do lekko spadkowego kanału na wykresie dziennym oraz do wsparcia w okolicach 2220 (zbudowanego między innymi na równości korekt na D1). To być może także zejście do wspomnianego przed chwilą dolnego ograniczenia flagi D1.

Jeśli spojrzy się na wykres intra, to  rzuca się w oczy to, iż w czasie piątkowej sesji doszło do utworzenia flagi pro spadkowej M15 o zasięgu w okolicy 2219-21. Ponadto można mówić o formacji harmonicznej – również o charakterze pro Niedźwiedzim – typu 121. Jej zasięg wypada z kolei około poziomu 2216.

Nie wykluczam zatem, że rynek po zejściu do strefy 2210-20 (lub do okolicy 2200) spróbuje mocniej się odbić i ruszyć ponownie w kierunku strefy 2260-80+. Czy tam dotrze, czy nie, na to wpływ będzie miała również sytuacja na Zachodzie.

Ta jednak w ostatnim czasie jest bardzo dobra z punktu widzenia Byków. W ostatnim dniu minionego tygodnia w Stanach Zjednoczonych doszło do zaliczenia kolejnych maksimów wszech czasów przez S&P 500 i DJ.

Sytuacja u nas diametralnie by się natomiast zmieniła, gdyby doszło do ruchu w głąb szerokiego obszaru cenowego 2150-2200. Wtedy zaczęlibyśmy myśleć o tym, że rynek próbuje wrócić do spadków. Choć pewnie dopiero pokonanie 2150 stworzyłoby warunki dla przełomu. Na razie jednak nie jest to scenariusz wiodący.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na wtorek-piątek, 12-15.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia konsolidowały wąsko w rejonie oporu 2268-79, zbudowanego m.in. ze zniesień 61,8% i 78,6% Fibonacciego na interwale dziennym. Obecnie główny dylemat nadal dotyczy tego, czy rynek spróbuje kontynuować wzrosty  w stronę okolicy 2330 i 2350-80, czy też najpierw dojdzie do cofnięcia kursu do strefy 2220-40.

Przypomnijmy, że wspomniane na wstępie zniesienie 61,8% dotyczy fali spadkowej rozpoczętej w styczniu, natomiast zniesienie 78,6% dotyczy z kolei ruchu spadkowego zainicjowanego w lipcu. Warto także zauważyć, że ewentualne cofnięcie do 2220-40 , o którym była mowa, oznaczałoby naturalne wycofanie kursu do dwóch elementów technicznych: po pierwsze, do równości korekt na D1 (poziom 2220), wybitej wcześniej w górę, oraz po drugie, do dużego kanału spadkowego, który też został wbity wcześniej na północ.

Jeśli chodzi o wymiar typowo intradayowy, to można zdiagnozować tworzenie się flagi pro wzrostowej o zasięgu minimalnym w okolicy poziomu 2298. Wybicie tej fali w górę przyniosłoby pewnie kontynuację ruchu wzrostowego w stronę 2330 i wyżej.

Jeśli zaś flaga ta nadal by była budowana, to moglibyśmy w efekcie uzyskać wspomniane cofnięcie do 2220-40. Wiązałoby to się z tym, że wąska konsolidacja pod szczytami ma co prawda na razie charakter pro wzrostowy, ale w miarę jej wydłużania się w czasie stopniowo większą szansę na wybicie w przeciwną stronę uzyskiwałyby Niedźwiedzie.

Dodajmy jeszcze, że wersją niejako pośrednią potencjalnych wydarzeń byłoby zejście kursu jedynie do rejonu wsparcia 2247-53, wzmocnionego zniesieniami lokalnymi 38,2% i 61,8% oraz — co istotne – równością korekt na M15/M30. Równość ta w sytuacji, gdy kurs był niżej, już dwukrotnie broniła się.

Tak więc, podsumowując wydaje się, że jeśli konsolidacja z ubiegłego tygodnia nie będzie się nadmiernie wydłużać i dojdzie do jej prób wybicia w górę, to możemy się liczyć z ruchem w stronę 2330 i wyżej (bez wcześniejszych „zwrotów akcji”). Jeśli zaś konsolidacja będzie się wydłużać i stopniowo schodzić w kierunku 2250, to może dojść do chwilowego przynajmniej zejścia w kierunku 2220-40 i dopiero tam do walki o próbę powrotu do wzrostów. „Pośrednia” wersja wydarzeń to wspomniane już cofnięcie jedynie do okolicy 2250 i próba dźwignięcia się popytu już z tego miejsca.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 06-08.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia podeszły pod strefę oporu 2250-80 i zagłębiły się w nią, co braliśmy poważnie pod uwagę w niedzielnym artykule analitycznym. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek wycofa się przynajmniej chwilowo, najpewniej do obszaru cenowego 2220-40, czy też będzie od razu próbował kontynuować ruch wzrostowy w stronę 2330, a nawet 2350-80.

W niedzielę pisaliśmy, że na razie przewagę mają nadal Byki, a sytuacja na Zachodzie też im sprzyja. Zwracaliśmy poza tym uwagę na to, że popyt ma też inne atuty (choćby te związane z wcześniejszym wybiciem flagi na H4 i jego stylem). I faktycznie, w poniedziałek doszło do sugerowanej przez nas realizacji zasięgu owej flagi, wypadającego na poziomie ok. 2257.

Rynek zawędrował wtedy nieco wyżej, do wskazywanego również z wyprzedzeniem – jako kolejny cel – rejonu 2268-79, gdzie znajdował się węzeł Fibonacciego, złożony ze zniesień: 61.8%, dotyczącego spadków rozpoczętych w styczniu, oraz 78,6% – spadków zainicjowanych w lipcu.

We worek mieliśmy z kolei atak na pasmo cenowe bezpośrednio przylegające do wspomnianego wyżej zniesienia 61,8% na D1. Potwierdził on aspiracje Byków, aczkolwiek nie rozstrzygnął dylematu, czy rynek teraz się mimo wszystko cofnie, czy też będziemy zdążać stopniowo do strefy 2330 + 50-80.

Przypominam, że w tym ostatnim rejonie znajduje się mediana wielkiej flagi pro spadkowej – budowanej w okresie: połowa 2018 – sierpień 2019 – do której to flagi kurs wrócił w ostatnim czasie. Powrót ten, co oczywiste, był sukcesem Byków.

Zwracam też uwagę, że jeśli rynek przedrze się przez opór w strefie 2250-80, to oznaczać to będzie coraz głębsze penetrowanie owej wielkiej flagi pro spadkowej na wykresie tygodniowym (o zasięgu 1860+, a nawet 1820+), której realizacja została – przynajmniej na razie – zastopowana przez Byki najpierw za pomocą podwójnego dna na D1/W1.

W poniedziałek nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play –  grali z sukcesem na wzrost z rejonu 2235-36 do 2243- 44, a potem w kierunku 2247-53+57. Później jeszcze była próba rozegrania krótkiego ruchu z rejonu 2263-64 do 2269-74.

Jedyną niedogodnością była konieczność stopniowego rozgrywania tej sesji za pomocą skalpów. Już nie pierwszy raz zresztą w ostatnim czasie – ze względów bezpieczeństwa. Warte podkreślenia jest też to, co pozytywne: że była to sesja poniedziałkowa, a w dodatku poświąteczna. A te zwykle nie rozpieszczają nas.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 04-05.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 przed Świętem Zmarłych odbiły się w dół od strefy 2220-34, złożonej z równości korekt na interwale dziennym i zniesienia 50% spadków rozpoczętych w styczniu. Kurs jednak nie zszedł na tyle głęboko (tylko do wsparcia intra 2190-95), żeby uznać, iż ambicje Byków zostały na dobre zastopowane.

Jeśli jednak doszłoby do pokonania przez Niedźwiedzie równości mniejszych korekt na H1/H4 w rejonie wspomnianego wsparcia intra 2190-95, gdzie zatrzymał się rynek w czwartek, to sytuacja Byków by się niewątpliwie pogorszyła. W tym miejscu dodam, że wsparcie 2190-95 jest wzmocnione połową dużego białego korpusu dziennego z 28.października.

Swoistym filtrem mogłoby stać się natomiast wsparcie 2177-82, wzmocnione minimami owego korpusu dziennego z 28. października. Jego zanegowanie dałoby szanse podaży na ponowny atak na barierę w rejonie 2150, która stoi jak się wydaje na straży powrotu do spadków. Na razie przewagę mają nadal Byki, a sytuacja na Zachodzie też im sprzyja.

Jakie są inne atuty Byków? Niewątpliwie w tym kontekście można mówić o tym, że nadal trwa realizacja zasięgu flagi pro wzrostowej na H4, wypadającego na poziomie ok. 2257. Flaga ta została ładnie wybita, a późniejszy ruch wzrostowy był dynamiczny. W takich sytuacjach zwykle dochodzi do realizacji zasięgu formacji.

Tak się ciekawie składa, że poziom 2257 jest jednocześnie zasięgiem pro wzrostowej formacji 121  na interwałach intradayowych.

Przypomnijmy jeszcze, że nieco wyżej, w rejonie 2268-79, znajduje się węzeł Fibonacciego, złożony ze zniesień: 61.8%, dotyczącego spadków rozpoczętych w styczniu, oraz 78,6% – spadków zainicjowanych w lipcu.

Zwracam uwagę, że jeśli rynek przedrze się przez te opory w strefie 2250-80, to może zmierzać nawet do strefy 2330-80. Wynika to między innymi z faktu, iż powiększanie ruchu wzrostowego oznaczałoby coraz głębsze penetrowanie wielkiej flagi pro spadkowej na wykresie tygodniowym (o zasięgu 1860+, a nawet 1820+), której realizacja została – przynajmniej na razie – obroniona przez Byki za pomocą podwójnego dna na D1/W1.

Swoja drogą, gdyby brać mocno pod uwagę pewien fraktal, o którym pisałem w poprzednim artykule, to należałoby się spodziewać obecnie zrealizowania zasięgu flagi na H4 (poziom 2257), a potem bardziej zdecydowanych spadków w kierunku nawet 2150.

W czwartek przed Świętem Zmarłych nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play –  próbowali wykorzystać sporą część ruchu spadkowego z tego dnia, po tym, jak rynek nagle się zaczął mocno kierować na południe (co wiązało się z newsami na temat wojny handlowej Chiny-USA).

Graliśmy skalpa na S z okolicy 2225-26 do 2219-21 z opcją przedłużenia zagrania do 2209-14, a potem do 2200+201-04. Rynek zszedł w pierwszym ruchu do 2205. Później zakładaliśmy, że nadal jest możliwa ekspansja Niedźwiedzi w stronę 2199-200.

Trudniej jednak było wejść w kontynuację ruchu spadkowego. Ponadto nie od razu można było przewidzieć, że ruch dojdzie do 2190- 95. Na to zwróciliśmy uwagę dopiero później. Jednocześnie jednak założenie, że cel zostanie pogłębiony, okazało się trafne.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-czwartek, 30-31.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia wybiły wreszcie kluczowy opór na wykresie dziennym w rejonie 2220. Co prawda nie oddaliły się zbytnio od niego, ale szansa na ruch w stronę 2250-60 i wyżej ewidentnie zaistniała na rynku.

W niedzielę pisaliśmy: „Dopóki kurs utrzymuje się nad 2177-82, dopóty Byki mogą poważnie myśleć o wybiciu w górę poziomu 2220 i realizacji zarówno małej formacji flagi wspomnianej wcześniej, jak i dużej flagi na H4 ” I tak faktycznie rzeczy się potoczyły – po uprzednim odbiciu się kursu od 2177-82 w górę – choć obie flagi nie zostały jeszcze w pełnie zrealizowane.

[Zwracam przy tym uwagę na fraktalność tych formacji, to znaczy tzw. samo podobieństwo między układami fal je tworzącymi, z czego można było wyciągać wnioski, np. dotyczące zwiększonych szans na powstanie formacji „V” w poniedziałek, która faktycznie się wtedy pojawiła.]

Przypomnijmy, że na poziomie 2257 znajduje się zasięg formacji flagi na wykresie H4. Ażeby tam dotrzeć, kurs musi jednak najpierw poradzić sobie oporem intradayowym 2229-33, wzmocnionym zniesieniem 50% spadku rozpoczętego w styczniu (poziom 2234) na D1.

Zwróćmy też uwagę na to, że jeśli rynek zaatakowałby strefę 2250-60, to mógłby też przetestować położony nieco wyżej węzeł Fibonacciego, złożony ze zniesień 61,8% i 78,6% (w rejonie cenowym 2268-79). Nieco mniej prawdopodobny rozwój sytuacji to cofnięcie się rynku już teraz poniżej 2220 i ruch powrotny do wybitej flagi na H4.

W takiej sytuacji kluczowa byłaby walka między Bykami i Niedźwiedziami w rejonie równości korekt na H4, która wypada obecnie na poziomie ok. 2195. Tam znajduje się dodatkowo wsparcie intradayowe 2190-95 oraz minima dużego białego kursu na H4 z poniedziałku, które wzmacniają tę barierę.

Nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i Mentoring & Trading Room-u – grali w poniedziałek na wzrosty z okolicy 2185 aż do 2219-21. Był to jednak dosyć specyficzny dzień, w którym ze względu na spadki w poprzednim tygodniu, musieliśmy bardzo ostrożnie podchodzić do zagrań w przeciwnym kierunku. Stąd też decyzja o rozgrywaniu L na raty: w czterech etapach. Niemniej jednak efekt końcowy był zadowalający, gdyż w sumie naszym zagraniem został pokryty – z małymi przerwami – ponad 30-punktowy ruch rynku na północ. Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)