Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-środę, 17-19.06.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia próbowały – tak jak przewidywaliśmy w poprzednim artykule analitycznym – atakować strefę oporu 2305-20. Strefa ta jest jednak bardzo silna, więc ciągle pozostają poważne wątpliwości, czy Bykom uda się  ją sforsować.

Przypominam, że na ową wspomnianą na wstępie zaporę 2305-20 składa się kilka istotnych elementów technicznych. Po pierwsze  znajduje się tam zniesienie 61,8%  spadków rozpoczętych w kwietniu na wykresie dziennym oraz całych zniżek zainicjowanych w styczniu.

Ponadto w tym rejonie mamy także do czynienia z luką z początku maja. Jest tam także górne ograniczenie kanału spadkowego na D1. Wreszcie – co prawda wymienione na końcu, ale wcale nie najmniej istotne – może się okazać to, iż zlokalizowana jest tam również mediana dużej flagi pro spadkowej na wykresie dziennym, która to flaga tak naprawdę buduje się przez ostatnie 12 miesięcy.

Patrząc na tę flagę, trzeba przyznać że nie byłoby niczym dziwnym, gdyby obecnie doszło do odbicia w dół od jej mediany. Często zdarza się bowiem tak, że najpierw tworzą się jakby dwa przęsła takiej flagi, a potem dochodzi jedynie do cofnięcia w stronę mediany, odbicia się kursu od niej i do  wybicia flagi, po czym do ostatecznej jej realizacji. Gdyby tak się miało stać i w tym wypadku, powinno właśnie nastąpić odbicie w dół od strefy 2305-20.

Z drugiej jednak strony warto dodać, że rynek poradził już sobie z równością dużych korekt na D1, która współtworzyła wcześniejszą barierę podażową, 2280+, jak również z innymi elementami tej bariery (opór powstały na zasadzie zmiany biegunów oraz zniesienie 50%). Spoglądając na wykres godzinowy, można z kolei zastanawiać się, czy nie doszło już do utworzenia pięciu fal, w tym trzech impulsu wzrostowego, i jak najbardziej naturalną drogą dla rynku w tym momencie jest głębsze cofnięcie na wykresie intradayowym.

Widać też, że Byki mogłyby wpaść w poważniejsze tarapaty dopiero w momencie powrotu do wnętrza wcześniej tworzonej przez około trzy tygodnie w maju flagi pro spadkowej na H1 (ozn. kolor brązowy). W praktyce mówimy tu o wybiciu w dół wsparcia 2247-53. W tym miejscu leży również zniesienie 38,2% całych wzrostów rozpoczętych w końcu maja.

Dodajmy, że zniesienie 61,8% znajduje się natomiast na poziomie 2213, wzmacniając tym samym  lokalne wsparcie 2209-14. Tak więc wstępnym sygnałem kłopotów Byczych byłoby zejście kursu poniżej 2250. Prawdziwe problemy zostałyby zainicjowane w przypadku zejścia poniżej 2210. Na razie jednak kurs przebywa w bezpośredniej bliskości strefy 2305-20, w rejonie 2292-94.

Niewykluczone, że jeśli Niedźwiedź chciałby przejąć inicjatywę, musi najpierw dojść do zbudowania formacji odwrócenia trendu. Na przykład w postaci formacji głowy z ramionami (RGR). Jedną z opcji w takim wariancie byłoby cofnięcie kursu teraz do 2259-62, a później ponowny wzrost do okolicy 2300, w końcu zaś głębszy spadek.

Z kolei, gdyby Byki jednak były w stanie sforsować strefę 2305-20, to najbliższym celem okazałaby się pewnie strefa 2350-60. Tam znajduje się zniesienie 78,6% oraz dolne ograniczenie długotrwałej konsolidacji kwietniowej.

Z ciekawą sytuacją mieliśmy do czynienia na koniec sesji czwartkowej. Wtedy bowiem doszło na finiszu notowań do bardzo silnego ataku popytu, a jako niespodziankę można było z kolei traktować brak kontynuacji akcji zaczepnej Byków w piątek. To mogło trochę skonfundować graczy.

Jeśli chodzi o naszych czytelników w Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w końcówce ubiegłego tygodnia w czwartek – w momencie ataku popytu – graliśmy  z dobrym skutkiem L: znad 2292-94 w stronę 2305-09.

Gorzej powiodło się naszym czytelnikom w piątek, bo na początku trudno było zainicjować S właśnie ze względu na wspomniane wcześniej mocne uderzenie popytu w końcówce sesji czwartkowej. Niemniej jednak udało nam się zagrać w piątek shorta, tyle że  z okolicy 2292-94 w stronę 2281-83. Zagranie w praktyce okazało się jednak skalpem i jeśli ktoś nie zamknął pozycji nieco ponad celem (minimum wypadło na 2285), to czuł się nieusatysfakcjonowany.

Przypominam, że najbliższy piątek w czasie długiego weekendu mamy zmianę serii kontraktów, tak więc połączenie mniejszej płynności  w środku weekendu z Trzema Wiedźmami raczej nie będzie sprzyjać inwestowaniu.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 12.06-14.06.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia lekko skorygowały się w miejscu jak najbardziej do tego przeznaczonym (strefa 2280+), a następnie zbliżyły się do kolejnego ciekawego oporu na wykresie dziennym: 2305-20. Wybicie tej zapory w górę oznaczałoby szansę na większy wzrost, natomiast mocniejsze odbicie od niej mogłoby przerodzić się w bardziej znaczące spadki.

Najpierw przypomnę, dlaczego 2280+ nadawało się znakomicie do inicjowanie w tym miejscu korekty. Otóż mieliśmy tam do czynienia z równością dużych korekt na D1, zniesieniem 50% spadków rozpoczętych na początku kwietnia oraz z oporem powstałym na zasadzie zmiany biegunów.

Wcześniej bowiem w tamtym miejscu rynek wsparł się na poziomie 2287. Dołek tam utworzony wyznaczał przy okazji linię szyi formacji podwójnego szczytu zbudowanej w ramach większej konsolidacji.

Obecne zachowanie rynku w tym rejonie – w postaci bardzo płytkiej korekty sięgającej jedynie bariery popytowej intra 2269-74 –  może świadczyć o sile Byków. Podobnie, jak ładne białe duże korpusy dzienne z poprzedniego tygodnia.

Sposób, w jaki kurs zachowa się w kolejnym trudnym miejscu dla popytu (2305-20) rozstrzygnie dylemat, czy to już koniec zwyżek, czy wręcz przeciwnie – są one jeszcze jak najbardziej możliwe do kontynuacji. Strefa 2305–20 składa się ze zniesienia 61,8% na D1, luki z 6.maja oraz – last but not least – mediany dużej flagi na D1, która tworzy się tak naprawdę od połowy 2018 roku.

Wydaje się, że dopiero powrót kursu do flagi pro spadkowej na H1, tworzonej przez 3 tygodnie w maju i wybitej później w kierunku północnym, byłby niebezpieczny dla Byków. Wejście z powrotem do jej wnętrza musiałoby wiązać się z pokonaniem wsparcia w okolicy 2240-50.

Z kolei pokonanie strefy oporu 2305-20-  co patrząc przez pryzmat ostatnich sesji i niewielkiej korekty wzrostów, wydaje się nieco bardziej prawdopodobne – doprowadziłoby do następnego ruchu wzrostowego. Tym razem pewnie w kierunku 2350-60, gdzie mamy zniesienie 78,6% oraz jeszcze jeden opór powstały na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej było tam wsparcie w ramach wydłużonej wąskiej konsolidacji, trwającej praktycznie cały kwiecień).

W kontekście intradayu warto zwrócić uwagę na to, że w obrębie oporu 2305-09 występuje zasięg dwóch formacji: oRGR i flagi pro spadkowej, natomiast nieco wyżej, w rejonie bariery 2318-20 wypada zasięg formacji 121.

We wtorek rynek miał jednak kłopot z realizacją tych zasięgów i kurs cofnął się na koniec sesji spod 2299-301 do wsparcia 2292-94. Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 10-11.06.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia dotarły do rejonu cenowego 2280+, który braliśmy pod uwagę w poprzednim artykule jako kolejny, jeszcze wyżej położony cel odbicia. Tym samym rynek znalazł się w kluczowym obecnie miejscu, przekroczenie którego mogłoby zostać uznane wręcz za powrót do zwyżek, a nie kontynuację odreagowania wzrostowego.

Przypominam, że w strefie 2280+, do której kurs dotarł, na poziomie 2285 znajduje się równość dużych korekt na wykresie dziennym oraz zniesienie 50%, które z kolei jest położone blisko dołka z 8 marca (2287), leżącego między dwoma szczytami na D1 wyznaczonymi w okolicy 2420–30.

Co także ważne, wybicie w górę tej strefy oznaczałoby inne spojrzenie na układ fal. Można by w takiej sytuacji uznać, że po wzrostach zakończonych na przełomie stycznia i lutego rynek wykonał dużą trójfalową korektę abc na D1 i teraz próbuje tworzyć ponownie impuls wzrostowy.

Gdyby tak się faktycznie stało, to kluczowy opór należałoby usytuować w okolicy 2305-20. Tam znajduje się luka z początku maja, zniesienie 61,8% oraz mediana dużej flagi na D1 i W1.

W razie ewentualnej korekty spadkowej na początku rozpoczynającego się tygodnia i odbicia w dół od 2280+ , dopóki rynek utrzymywałby się nad poziomem 2240, dopóty ruch w stronę 2305-20 powinien być brany cały czas pod uwagę,. W rejonie 2240+ występuje obecnie górne ograniczenie wcześniej budowanej przez około trzy tygodnie flagi na H1, wybitej w przeciwnym do standardowego kierunku (flaga miała charakter pro spadkowy).

Cofnięcie do jej górnego ograniczenia na tym etapie rozwoju wydarzeń rynkowych mogłoby być traktowane jako całkowicie naturalne. Dopiero utrzymywanie się kursu poniżej 2240, we wnętrzu flagi, a w szczególności skuteczny atak na wsparcie 2190-95, mogłoby świadczyć o słabości Byków. Ich siła w ostatnim tygodniu została podkreślona przez duże białe korpusy dzienne.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w czwartek graliśmy okoló 30 -punktowego longa z rejonu 2229-33 do 2259-62. To, co było trudne w tym zagraniu, to jego inicjacja w obrębie oporu 2229-33 i w miarę wczesne wzięcie pod uwagę koncepcji formacji „V”. Układ ten nb precyzyjnie zrealizował swój zasięg w okolicach poziomu 2260 pkt, zanim rynek ruszył jeszcze wyżej, w kierunku oporu 2269-74.

W piątek ponowne zagranie na L składało się z dwóch transakcji: porannej z poziomu ok. 2265 do 2281-83 oraz popołudniowej (po danych z amerykańskiego rynku pracy) z rejonu 2269-70 do 2281-83. To pierwsze zagranie jednak mogło stworzyć problemy w momencie otwierania pozycji, szczególnie  graczom ostrożniejszym. Mieliśmy bowiem w tym czasie uzasadnione wątpliwości co do siły Byków.  Możesz dołączyć do programu na próbę!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 05.06-07.06.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w początkowej fazie bieżącego tygodnia – zgodnie z koncepcją zarysowaną w poprzednim artykule – zrobiły kolejny krok w powiększaniu obecnego odbicia. Dotarły do rejonu cenowego 2250 i jeśli nie oddalą się od niego nadmiernie, schodząc poniżej 2209-14, to rynek może próbować podchodzić pod 2280+. Jeśli zaś dojdzie do mocniejszego odbicia od rejonu 2250, to spadki mogą się pogłębić.

Wynika to między innymi z faktu, że wcześniejszy wzrost wpisywał się w schemat klina zwyżkującego na M30/ H1, a tego typu struktury po wybiciu dołem, jeśli rynek zacznie głębiej spadać, potrafią przynieść naprawdę solidne zniżki. We wspomnianej okolicy 2209-14, która może stanąć na drodze zniżek, mamy równość korekt intradayowych oraz zniesienie 38,2%.

Przypominam także, że w strefie 2280+ –  do której kurs może zmierzać, jeśli do pogłębionych spadków nie dojdzie – na poziomie 2285 znajduje się zniesienie 50%, które jest położone blisko dołka z 8 marca (2287), leżącego między dwoma szczytami na D1 wyznaczonymi w okolicy 2420–30.

Z kolei w miejscu, do którego nasze kontrakty już dotarły (opór intra 2247-53), mamy m.in. zniesienie 38,2% ruchu spadkowego, który rozpoczął się 4.kwietnia. Zwracam ponadto uwagę, że nieco wyżej, w okolicy 2259-62/63 występuje OB na D1 oraz połowa wysokości dużego czarnego korpusu dziennego z 7.maja.

Jeśli doszłoby do mocniejszych spadków, to kluczowym wsparciem powinno być 2190-95. Po ewentualnym pokonaniu tej bariery łatwiejsza byłaby realizacja flagi, która tworzy się ponad trzy tygodnie i której minimalny zasięg obecnie wypada w okolicy 2117.  Maksymalny zasięg flagi z M30/H1 można szacować w okolicach poziomu 2100. Stamtąd już blisko do dołków na 2087 z końca października.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 03-04.06.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia powiększyły odbicie do 2230+, co braliśmy poważnie pod uwagę w poprzednim artykule analitycznym. Gdy koncentrujemy się na rozwoju sytuacji na rynku naszych kontraktów, to wydaje się, że stoi on przed szansą na ruch w kierunku 2250+, a nawet do 2280+. Kiedy spojrzy się jednak na mocne spadki na Zachodzie, to przychodzi obawa, że odbuduje się korelacja miedzy kursem u nas a tym na rynkach bazowych i powrócimy do strefy pierwotnej konsolidacji sprzed dwóch tygodni: miedzy 2150+ a 2190-95.

W tym drugim przypadku można by się spodziewać w dalszej konsekwencji ruchu w kierunku przynajmniej 2130. Tam bowiem wypada minimalny zasięg flagi z interwału M30/H1, która wytworzyła się w trakcie ostatniego długotrwałego ruchu bocznego.

Tam też znajduje się równość wielkich korekt na D1 oraz dolne ograniczenie dużej flagi na D1.

Maksymalny zasięg flagi z M30/H1 można szacować w okolicach poziomu 2100. Stamtąd już blisko do dołków na 2087 z końca października. Dlatego też w tym scenariuszu może wchodzić w grę opcja zejścia kursu nawet do 2080-100.

Jeśli zaś kurs będzie się utrzymywał nad 2190-95, to może – tak jak powiedziano na wstępie – powiększyć odbicie do 2250+, a nawet do 2280+. Na poziomie  2250+, konkretnie 2253, w rejonie oporu intra mamy m.in. zniesienie 38,2% ruchu spadkowego, który rozpoczął się 4.kwietnia, natomiast na poziomie 2285 znajduje się zniesienie 50%, które jest położone blisko dołka z 8 marca (2287), leżącego między dwoma szczytami na D1 wyznaczonymi w okolicy 2420 –30.

Warto zwrócić uwagę na jeden niuans. Otóż, jeśli przyjrzymy się fragmentowi wykresu z okresu między 13. maja a 22. maja, to gdyby ten układ falowy przenieść na okres między 13 maja dniem dzisiejszym, tyle że powiększyć przy okazji, to możemy uzyskać tak zwany fraktal, czyli samo podobny układ. Przy takiej koncepcji należałoby z większym prawdopodobieństwem brać pod uwagę podejście kursu obecnie pod rejon 2250+ i 2280+, a nawet wyżej.

Jeśli jednak efektem najbliższych ruchów kursowych będzie spadek poniżej 2190- 95 – w dodatku załóżmy, że z ładnym przebiciem tego wsparcia – to koncepcja kontynuacji budowania flagi, a potem realizacji jej zasięgu stanie się bliższa.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w piątek mieliśmy jedną z trudniejszych sesji,  bo nie dość że można było w ramach planów gry rozważać wyraźnie różne warianty lokalnej korekty, to w dodatku rynek nasz szedł przeciwko mocnym spadkom na zachodzie. Aż taka “krnąbrność” jest u nas stosunkowo rzadka. W najlepszym razie w tych warunkach nasi czytelnicy mogli wyjść na minimalny plus, ale strata też wchodziła w grę.

W czwartek za to graliśmy regularną L-kę znad 2190- 95 do 2201-04 i 2209- 14. Można było jedynie żałować, że mocniejszy popyt nie ujawnił się ciut wcześniej. Wtedy wejście by było jeszcze bardziej optymalne. Cele zagrania były natomiast osiągnięte bardzo precyzyjnie. Potem jeszcze doszły do tego dwa skalpy na L w kierunku 2219-21 i 2229-33. Znacznie trudniejsze do rozegrania, ale polepszające dodatkowo wynik z tego dnia.  Możesz dołączyć do programu na próbę!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 29.05-31.05.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia najpierw nadal konsolidowały, z tym że w poniedziałek stosunkowo wąsko między 2170+ a 2190-95, a we wtorek odbijając się mocniej w stronę 2209-14. Na koniec sesji wtorkowej doszło do tak zwanego rebalancingu, inaczej mówiąc do dostosowania do zmian w składzie indeksów MSCI. Stosunkowo mocne cofnięcie z tym związane, na samym zamknięciu zagmatwało  sytuację, gdyż wcześniej wydawało się, że pokonanie oporu 2190-95 otworzy drogę do rejonu 2230 lub 2250+, a nawet 2280+.

W pewnym momencie dylemat, który zarysowaliśmy na początku tygodnia, dotyczący tego, czy rynek będzie nadal konsolidował i zmierzał stopniowo powyżej 2200, czy też w miarę szybko spróbuje wybić się z bieżącej konsolidacji dołem i dotrzeć przynajmniej do 2130, wydawał się być we wtorek rozstrzygnięty na rzecz tego pierwszego scenariusza.

Tymczasem końcówka wtorkowej sesji zamknięciem w okolicy 2190 poniżej dużego białego korpusu na M15 (o zwiększonym wolumenie) przyniosła znów lepszy humor Niedźwiedziom, które o ile przełamią teraz wsparcie 2190-95 mogą próbować zawracać kurs w kierunku 2150+.

Nadal można przyjmować generalnie, że jeśli rynek będzie się utrzymywał między 2150+ a 2190-95, to bliżej nam będzie do wybicia dołem w kierunku 2130, a być może nawet 2080-100. Minimalny zasięg flagi na M30/H1 wynosi bowiem około 2130. Tam też znajduje się równość wielkich korekt na D1 oraz dolne ograniczenie dużej flagi na D1.

Maksymalny zasięg wspomnianej wcześniej flagi na M30/H1 można szacować w okolicy 2090+, a stamtąd już blisko do dołków na 2087 z końca października. Stąd też m.in. mowa wyżej o opcji zejścia kursu nawet do 2080-100.

Jeśli zaś kurs będzie się utrzymywał nad 2190-95, to może powiększyć odbicie do ok. 2230 lub 2250+, a nawet do2280+. Około 2230 mamy opór lokalny i szczyt z poprzedniej środy,  na poziomie  2250+, konkretnie 2253, w rejonie oporu intra mamy z kolei zniesienie 38,2% ruchu spadkowego, który rozpoczął się 4.kwietnia, natomiast na poziomie 2285 znajduje się zniesienie 50%, które jest położone blisko dołka z 8 marca (2287), leżącego między dwoma szczytami na D1 wyznaczonymi w okolicy 2420 –30.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w poniedziałek dość trudno było inwestować ze względu na małą aktywność na rynku (dzień bez sesji u Amerykanów i Brytyjczyków). We wtorek natomiast graliśmy skutecznie i dość precyzyjnie na wzrosty, z rejonu 2190-95 w stronę 2201-04 i 2209-14. Początkowa próba zagrania na spadki zakończyła się połowicznym sukcesem, choć niektórzy z naszych czytelników byli w stanie zarobić również na tym ruchu, mimo iż rynek polski na początku sesji trzymał się dzielnie w obliczu mocnych spadków na DAX w tamtym momencie. Możesz dołączyć do programu na próbę!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 27-28.05.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia najpierw powiększyły odbicie, a potem wróciły do spadków w ramach poszerzonej dzięki wcześniejszym wzrostom dwutygodniowej konsolidacji. Takiego rozwoju wypadków się spodziewaliśmy w poprzednim artykule. Obecnie można się zastanawiać, czy konsolidacja wydłuży się, co może w konsekwencji przynieść ponowne powiększenie odbicia, tym razem nawet w kierunku 2250, czy też dojdzie już teraz do kontynuacji spadków.

W tym drugim przypadku można by się spodziewać wkrótce ruchu w kierunku przynajmniej 2130. Tam bowiem wypada minimalny zasięg flagi, która wytworzyła się w trakcie ostatniego długotrwałego ruchu bocznego. Maksymalny zasięg tej flagi można szacować w okolicach poziomu 2100.

Z kolei jeśli się patrzy na interwał dzienny, to widać iż wielkość dotychczasowego odbicia, po intensywnych spadkach z pierwszej połowy maja, nie wskazuje na możliwość uzyskania łatwych zdobyczy przez Byki. Nie wskazuje jednak również na to, że na pewno już teraz Niedźwiedzie przejdą do zdecydowanej ofensywy. Tak więc spoglądając na wykres dzienny również można się zastanawiać, czy dojdzie do wydłużenia konsolidacji, czy też do w miarę szybkiej kontynuacji spadków.

W przewidywaniu najbliższej przyszłości na rynku naszych kontraktów trzeba cały czas brać mocno pod uwagę wpływ Zachodu. To on bowiem niewątpliwie spowodował chociażby spadki czwartkowe z ostatniego tygodnia, a przynajmniej doszło wtedy do dość wyraźnej korelacji między rynkami.

Fakt, iż na piątkowym zamknięciu miało miejsce cofnięcie kursu w stronę wsparcia intradayowego 2177-82, oraz że dzięki temu rynek nie poradził sobie z połową dużego czarnego korpusu dziennego z czwartku, może sugerować, iż w tym konkretnym momencie nieco większe szanse na przyśpieszenie wydarzeń – w zgodzie z ich preferencjami – mają Niedźwiedzie. To jednak może się jeszcze zmienić – chociażby pod wspomnianym wyżej wpływem Zachodu.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w w środę graliśmy na wzrosty znad rejonu 2177-82 docelowo do 2209-14. Głównym problemem tego dnia był początek trade’u i konieczność wykazania się w tym okresie znaczną cierpliwością. Wtedy to tworzyła się przez dłuższy czas chorągiewka pro wzrostowa na M15 o zasięgu wypadającym w pobliżu pierwszego celu naszego zagrania: 2190-95.

W czwartek z kolei, kiedy doszło do sporych spadków, udało się naszym czytelnikom wykorzystać znaczną część tego ruchu. Graliśmy bowiem S z rejonu 2201 do 2177- 82, a później ponawialiśmy shorta z okolicy 2185-86. Pewnym kłopotem tego dnia okazało się to, że cel naszego drugiego zagrania był co prawda bardzo dobrze określony, na poziom 2164-67, ale rynek dotarł tam dosłownie w ostatnich minutach sesji.  Możesz dołączyć do programu na próbę!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 22.05-24.05.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia kontynuowały konsolidację nad dołkami, budowaną między 2150+ a 2190+. Cały czas wydaje się możliwe powiększenie odbicia przynajmniej do okolicy poziomu 2210.

Jeśli spojrzymy szerzej na wykres dzienny naszych kontraktów, to nadal można zauważyć, że bieżące odreagowanie po mocnych spadkach jest bardzo wątłe i nawiązuje swoim wymiarem do wielkości odbicia z górnego fragmentu tego wykresu, dotyczącego końca kwietnia. Okazuje się, że jeśli przyjmie się wielkość odbicia równą nieco większemu odreagowaniu z tego samego okresu, to potencjalne powiększenie odbicia wypada w rejonie 2205.

Trzeba zauważyć, iż świece dzienne z okresu ostatniego tygodnia, kiedy tworzyła się wąska konsolidacja nad dołkami, mają – w przeważającej części – stosunkowo duże dolne cienie. To może potwierdzać możliwości powiększenia odbicia.

Jednocześnie widać jednak, iż najbardziej naturalne będzie zejście  kursu niżej w stronę 2130, bez względu na to, czy najpierw dojdzie do powiększenia odbicia, czy nie. W okolicy 2130 jest zlokalizowane bowiem dolne ograniczenie kanału dużej flagi pro spadkowej na wykresie tygodniowym.

Ta flaga jest zaznaczona także na wykresie dziennym ( ozn. pogrubione linie w kolorze brązowym). W tym samym mniej więcej rejonie cenowym, co jej dolne ograniczenie, około poziomu 2135, wypada także równość dużych korekt na D1 (ozn. duże pomarańczowe prostokąty).

Jeśli z kolei skoncentrujemy się na sytuacji intradayowej, to warto zauważyć iż ponad tydzień trwającą konsolidację można próbować opisać zarówno jako trójkąt symetryczny,  jak i prostokąt. Mówiąc o prostokącie, mamy na myśli prostokąt zbudowany między 2150+ a 2190+.

Można założyć, iż ten prostokąt (czy też trójkąt symetryczny) zostanie wybity wkrótce dołem i w takim przypadku należałoby się spodziewać  dojścia kursu do 2130-35, a nawet (choć być może tylko chwilowo) do okolicy 2100-110, gdyż odłożona w dół szerokość konsolidacji wypada właśnie na poziomie 2110+.

Inna opcja to wybicie w górę oporu 2190-95, podejście pod  2209-14 i stworzenie tym samym flagi pro spadkowej na M30, a inaczej przekształcenie wspomnianego trójkąta symetrycznego (ozn. linie pogrubione w kolorze fioletowym) w taką właśnie flagę.

Ciut mniej prawdopodobne wydaje się na tym etapie rozwoju wydarzeń rynkowych podejście kursu jeszcze wyżej, pod strefę 2230-40, chociaż odłożona w górę szerokość obecnej konsolidacji wypada właśnie na poziomie 2230+. Jeśli ma się faktycznie pojawić mocniejsze odbicie, to łatwiej by było kursowi to zrealizować dopiero po ewentualnym jeszcze dłuższym rozciągnięciu obecnej konsolidacji i przekształceniu jej w formację spodko-podobną, oraz późniejszym wystrzale kursu w górę.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 15.05-17.05.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia dotarły wreszcie – co sugerowaliśmy od dłuższego już czasu – do strefy 2135-55. Obecnie może dojść do jeszcze jednego ruchu pogłębiającego dołki, prawdopodobnie właśnie w stronę dolnego ograniczenia wspomnianej strefy, bądź też najpierw do powiększenia odbicia w kierunku 2210-14.

Na przebieg ostatnich wydarzeń rynkowych miała wpływ wojna handlowa między Chinami i USA, co zresztą braliśmy pod uwagę w artykule z ostatniej niedzieli. Warto przypomnieć także, że wskazana na wstępie  strefa 2135-55 składa się ze zrealizowanego zasięgu podwójnego szczytu powstałego w ramach konsolidacji na wykresie dziennym, ze zniesienia 78,6% na D1, dolnego ograniczenia lekko wzrostowego kanału na tym samym interwale (de facto kanału flagi pro spadkowej) oraz z dolnego boku prostokąta pokazującego równość wielkich korekt na D1.

Na interwale godzinowym nie można wykluczyć, że rynek jest w trakcie budowania korekty pędzącej, która poprzedza ostatni (zanim dojdzie do mocniejszego odbicia) ruch spadkowy w ramach większej, nadrzędnej fali zniżek.

Jeśli tak faktycznie jest, to warto zwrócić uwagę, iż pierwsza fala spadkowa z rejonu 2418 do 2352 miała 66 punktów. Gdyby ewentualna kolejna podrzędna fala spadkowa (tak zwana piąta)  miała mieć – co często się zdarza –  podobną ilość punktów jak fala pierwsza, to by oznaczało, że rynek jest w stanie zejść nawet do okolicy 2127-30 (a przynajmniej do 2139-43, gdzie obecnie można zlokalizować dolne ograniczenie wspomnianej wyżej flagi na D1).

Sytuacja by się zmieniła, jeśli wtorkowe maksima w rejonie oporu intra 2190-95 zostałyby wybite w górę zanim by doszło do pogłębienia poniedziałkowych dołków (2151). Wtedy mogłoby dojść do powiększenia odbicia w kierunku 2209-14 i dopiero później mógłby nastąpić spadek w głąb strefy 2135-55. W tym wypadku jednak trzeba by mówić nie o korekcie pędzącej, ale o tak zwanej korekcie nieregularnej.

W Mentoring & Trading Room i w ramach programu Mail & Play w poniedziałek graliśmy na spadek z okolicy cenowej 2177-82 do 2148-51. Warto zwrócić uwagę na dość precyzyjne określenie tego celu. Tak się bowiem złożyło, że minimum tego dnia wypadło właśnie na poziomie 2151. Pewnym problemem mogło być natomiast samo wejście w S, gdyż rynek rozpoczynał spadki po wybiciu z konsolidacji w sposób, który nie sprzyjał łatwemu otwarciu pozycji. Najpierw bowiem osuwał się bez typowego dla wybicia zwiększenia wolumenu.  Możesz dołączyć do programu na próbę!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 13-14.05.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia konsolidowały w formie trójkąta pod oporem 2210-14.  Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek – podobnie jak rynki zachodnie w piątek – odbije się nieco mocniej w górę, przynajmniej w stronę wspomnianego przed chwilą oporu,  czy też dokończy realizację zasięgu (ok. 2150) podwójnego szczytu utworzonego w ramach wcześniejszej konsolidacji na D1.

W poprzednim artykule analitycznym wskazywaliśmy na to, że niekoniecznie musi dojść do łatwego wypełnienia wyżej wymienionego zasięgu. Była tam również mowa o tym, iż strefa 2210-14, złożona ze zniesienia 61,8% na D1 oraz z dołków z grudnia ubiegłego roku, może stanowić problem dla Niedźwiedzi.

O tyle ta sugestia się potwierdziła, że kurs w zasadzie oscylował wokół tej strefy. Najpierw w środę byliśmy nad nią. Potem zaś doszło do jej przebicia, ale jednocześnie do prób powrotów do niej. Warto przy tym zwrócić uwagę, iż kurs znalazł się stosunkowo blisko rejonu cenowego 2135-55, testując wsparcie intra 2177-82.

Przypomnijmy w tym miejscu, że w okolicy poziomu 2150 występuje zasięg podwójnego szczytu zbudowanego w ramach konsolidacji na wykresie dziennym. Ponadto mamy tam także do czynienia ze zniesieniem 78,6% na D1. Nie dość na tym – można tam odszukać  również inne elementy wsparcia. I tak około poziomu 2140 znajduje się obecnie dolne ograniczenie dużego kanału lekko wzrostowego na D1 oraz równość wielkich korekt na tym samym interwale.

Patrząc na rynek przez pryzmat świec dziennych  zbudowanych w ostatnim tygodniu, należałoby się spodziewać „dokończenia dzieła” przez podaż i zejścia rynku do wskazanej przed chwilą strefy 2135-55. Z drugiej jednak strony wpływ polityki ( sprawa relacji chińsko-amerykańskich w kontekście ceł) cały czas mocno oddziaływuje na kursy rynkowe, co może zaburzyć ten obraz.

W piątek, po zamknięciu u nas, na Zachodzie doszło do mocniejszego odbicia. Nie wykluczać należy więc, że u nas również stać będzie Byki na takowe odbicie. Patrząc z kolej na formacje cenowe utworzone w ostatniej fazie minionego tygodnia, należy dodać iż w ramach trójkąta symetrycznego zbudowanego na M15 końcowe świece tworzą objęcie hossy.  To może też dodatkowo potwierdzać chęć rynku rozpoczęcia nieco większego odreagowania.

Równość korekt na intradayu wypada na poziomie 2229, w obrębie lokalnego oporu 2229-33, a zniesienie Fibonacciego 38,2% spadków z ostatniego tygodnia znajduje się na poziomie 2226. Tak więc Bykom – w razie mocniejszego odbicia niż do 2210-14  – będzie trudno przekroczyć wspomniane przed chwilą rejony cenowe, tym bardziej że tam znajduje się także maksimum czarnego korpusu dziennego z 9. maja.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)