Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 19-21.09.2018

Kontrakty terminowe WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia najpierw zagłębiły się we wskazaną przez nas strefę 2200-2217, po czym odbiły się do niej dość mocno. Obecnie kluczowe wydaje się pokonanie oporów  w rejonie 2243-44+47, ażeby rynek mógł powiększyć odreagowanie wzrostowe do kolejnej istotnej strefy: 2269-74+77. Jeśli to nie nastąpi, kurs może wrócić w okolice 2200.

Patrząc szerzej, możemy założyć, że po dwumiesięcznych zwyżkach z okresu: lipiec-sierpień, z poziomu 2050+ do 2370-80+, obecnie kontynuowana jest korekta, która w pierwszej swej fazie składała się z dość mocnych spadków. Następnie może dojść do zbudowania łącznika trójfalowego między tymi spadkami a kolejnymi, o charakterze korekcyjnym.

Finalnie mogłoby natomiast dojść w ramach tej korekty do ruchu w stronę zniesienia 61,8% (poziom 2178) lub nawet do zniesienia 78,6% (poziom 2123) wzrostów lipcowo-sierpniowych.

Generalnie jednak, jeśli uznamy iż w ruchu wzrostowym, który rozpoczął się na początku lipca od dołków w okolicy 2050, można wyróżnić 5 fal wzrostowych (a w zasadzie trzy fale impulsu wzrostowego i dwie fale korekcyjne, precyzyjnie rzecz ujmując), to należałoby przyjąć, iż rynek – po cofnięciu się najprawdopodobniej do zniesienia 61,8% (poziom 2178) lub 78,6% (poziom 2123) wcześniejszych wzrostów – spróbuje wrócić do zwyżek.

Może mu się potem udać wybić opór w rejonie 2370-80+, po czym zmierzy się z 2420+, gdzie występuje zniesienie 61,8% całych spadków z pierwszego półrocza bieżącego roku.

Jeśli chodzi o najbliższe wydarzenia rynkowe, można by przyjąć, iż jeśli dojdzie do skutecznego pokonania przez Byki oporu 2243-44+47, wzmocnionego równością większych korekt intra (ok. 2243), to kurs mógłby zmierzać do 2269-77, gdzie mamy intradayową barierę podażową 2269-74, kolejną równość korekt (2277), zniesienie 38,2% całych ostatnich spadków (2273) oraz lokalny szczycik (2276).

Dopóki rynek nie przebije oporu 2243-44+47, Bykom będzie groziła realizacja układu 121 na M15/30 o zasięgu 2194.

W Mentoring  & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w poniedziałek graliśmy na spadki, zakładając od początku szanse na zejście kursu w okolice 2200, ale ze względów bezpieczeństwa był to short grany na raty. Co istotne, w samej końcówce sesji braliśmy pod uwagę finalne mocniejsze zejście na południe, precyzując jego zasięg na 2204-06. To mogło bardzo pomóc naszym czytelnikom, bo minimum dzienne faktycznie zanotowane zostało w samym finale notowań i wyniosło 2206.

We wtorek wychodziliśmy ze słusznych założeń, sformułowanych w planie zagrań jeszcze przed sesją, że o ile rynek wybije poziom 2213 (wg kwotowań giełdowych), to może wkrótce znaleźć się na oporze 2229-33. Tak się rzeczywiście stało.

Potem zaś uwzględnialiśmy jako kolejny cel naszej L-ki 2243-44. Problemem tego dnia były jednak same wejścia w trade, bo rynek ruszał nagle i dość dynamicznie w górę, bez zbyt dużych cofnięć kursu w takcie kontynuacji ruchu.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 17-18.09.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia zeszły z kursem dokładnie do poziomu, który braliśmy pod uwagę w poprzednim artykule: 2215-17. Nie dość na tym, stamtąd się dwukrotnie dość zdecydowanie odbiły, co też sugerowaliśmy. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek – aby urosnąć i odreagować tym samym wcześniejsze spadki – spadnie najpierw jeszcze głębiej, do okolicy 2200 lub niżej, czy też będzie próbował się odbijać z podwójnego dna utworzonego w końcówce mijającego tygodnia.

We wtorek pisaliśmy: “Nie można wykluczyć, że rynek wkrótce ze strefy 2200-17 wyprowadzi ruch odbiciowy”. Potem doprecyzowywaliśmy: “Jeśli chodzi o zasięg bieżących spadków [ … ] to mogłyby one dojść do  2215-17 lub do okolicy 2200.”

I faktycznie, stało się tak, jak braliśmy pod uwagę. Rynek najpierw zszedł niżej – do 2215-17, po czym mocniej odreagował wzrostowo, i to dwukrotnie. Przypomnę, że na poziomie 2217 mamy zniesienie 50% całych wzrostów z okresu od początku lipca, natomiast na poziomie 2215 mieliśmy równość piątej (przy określonej interpretacji falowej) i pierwszej fali spadkowej obecnej korekty, z kolei w rejonie 2200 występuje poprzedni istotny dołek.

Jeśli zastanawiamy się nad tym, co się stanie teraz: czy rynek jednak zejdzie jeszcze niżej, czy też będzie kontynuował odbicie “z dwóch nóg”, to może warto żebyśmy spojrzeli na to najpierw z perspektywy intradayowej. Wtedy zobaczymy po pierwsze formację podwójnego dna o zasięgu w  rejonie oporu 2292-94.  Z drugiej strony można brać pod uwagę formację 121 o przeciwstawnej wymowie, pro spadkowej, o zasięgu minimalnym 2202 i większym na poziomie 2194.

Spoglądając na całą sytuację z nieco szerszej perspektywy, interwałów H4/D1, koncentrując się przy tym na strukturze fal, można mówić o kształtowaniu się korekty wzrostów z okresu lipiec-sierpień. Pierwsza faza tej korekty wydaje się docierać do końca lub też już tę finalną fazę osiągnęła.

Teraz mogłoby nastąpić owo odreagowanie wzrostowe, które przybrało by na przykład postać trzech fal, łączących wcześniejsze spadki z kolejnymi. Finalnie spadki realizowane w ramach całej korekty mogłyby dotrzeć do zniesienia 61,8% (poziom 2178) lub nawet do zniesienia 78,6% (poziom 2123) wzrostów lipcowo-sierpniowych.

W tym miejscu warto dodać, iż dotychczasowe spadki mogłyby być interpretowane jako już pięciofalowe, bądź dopiero tworzące czwartą falę (w formie tak zwanej korekty pędzącej). Stąd też można wywieść, iż również analiza falowa, przeprowadzona na wyższych interwałach, nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie zadane wcześniej: o to, czy rynek zatrzyma się już w okolicy 2215-17 i odbije się stąd, czy też zejdzie jeszcze niżej – do rejonu 2200, ewentualnie nawet 2180-90+ –  i dopiero stamtąd wykona ruch odbiciowy, można powiedzieć, w postaci łącznika między pierwszymi i drugimi zniżkami.

Abstrahując od tego, w jaki sposób obecna korekta wzrostów z okresu lipiec-sierpień będzie się kształtować, trzeba cały czas brać pod uwagę możliwość przejścia do ponownych wzrostów i wybicia poprzednich szczytów z rejonu 2370-80+, na przykład w kierunku 2420+, gdzie występuje zniesienie 61.8% całych spadków z pierwszego półrocza.

W Mentoring  & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w drugiej fazie ubiegłego tygodnia najpierw ( w środę ) graliśmy – poza samym początkiem sesji, kiedy wyznaczane było maksimum dzienne i próbowaliśmy longa – konsekwentnie na spadki do poziomu 2215-17, choć niektórzy z naszych czytelników zamykali krótkie pozycje nieco wyżej, w rejonie 2219-21+.

Następnie w czwartek graliśmy na wzrosty, ale na początek ostrożnie, jedynie skalpując z okolicy 2219-21 do 2225-26 i wydłużając to zagranie w stronę wzmocnionego oporu lokalnego 2229-33. Potem niektórzy z naszych graczy uczestniczyli jeszcze w “wystrzale” w górę z formacji spodko-podobnej na M5. Najpierw jednak wchodziliśmy tymczasowo w shorta po utworzeniu się objęcia bessy na świecach wierzchołkowych M15 pod wspomnianym oporem lokalnym.  Wąska konsolidacja w tym miejscu zanegowała jednak tę  formację i sygnał  przez nią wygenerowany.

Najtrudniejszy do analizy i tradingu wydawał się piątek, kiedy słusznie jednak pisaliśmy w planie zagrań sprzed sesji, że: “Jeśli by doszło do wybicia dołem wsparcia 2229-33, to może nawet zaistnieć scenariusz mocno spadkowy polegający na tym, że wczorajszy wzrost był częścią korekty pędzącej.”

Pewien problem z grą na spadki w piątek brał się jednak stąd, że wsparcie 2229-33 należało traktować jako ważną lokalną barierę popytową, powstałą na zasadzie zmiany biegunów (w czwartek był to istotny opór). Tym samym, z większym przekonaniem i bezpieczniej można było zagrać shorta dopiero po przebiciu przez rynek 2229-33. To zaś oznaczało, że nie można było spożytkować całego ruchu zniżkowego. Na szczęście jednak, na samym początku sesji zainicjowaliśmy skalpa na S, grając trafnie na zamknięcie porannej luki wzrostowej. Tak więc łącznie uzyskaliśmy lepszy efekt, niż gdybyśmy się skupili tylko na spadkach powstałych po przebiciu wsparcia 2229-33.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 12-14.09.2018

Kontrakty terminowe WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia najpierw cofnęły się do wybitych w piątek kluczowych elementów wsparcia (obecnie oporu) w rejonie 2260, następnie zaś próbowały schodzić w kierunku strefy 2200-17, docierając na razie do wsparcia intra 2229-33. Nie można wykluczyć, że rynek wkrótce ze strefy 2200-17 wyprowadzi ruch odbiciowy, który będzie łączył obecne spadki z kolejnymi, stanowiącymi część dużej korekty wzrostów z okresu od początku lipca do końca sierpnia.

Możemy założyć, że po tych dwumiesięcznych zwyżkach z poziomu 2050+ do 2370-80+ obecnie kontynuowana jest korekta, która w pierwszej swej fazie składa się z dość mocnych spadków. Następnie może dojść do zbudowania łącznika trójfalowego między tymi spadkami a kolejnymi, o charakterze korekcyjnym.

Finalnie mogłoby natomiast dojść w ramach tej korekty do ruchu w stronę wzniesienia 61,8% (poziom 2178) lub nawet do zniesienia 78,6% (poziom 2123) wzrostów lipcowo-sierpniowych. Jeśli chodzi o zasięg bieżących spadków – wyprzedzających tworzenie owego trójfalowego łącznika, czyli inaczej mówiąc: fali b w ramach korekty prostej abc –to mogłyby one dojść do  2215-17 lub do okolicy 2200.

Na poziomie 2217 mamy zniesienie 50% całych wzrostów z okresu od początku lipca, natomiast na poziomie 2215 mamy równość piątej i pierwszej fali spadkowej obecnej korekty, z kolei w rejonie 2200 występuje poprzedni istotny dołek. Mniej prawdopodobne wydaje się zejście kursu od razu zdecydowanie poniżej 2200.

Podobnie mniejszymi szansami na realizację można obdarzyć scenariusz powrotu do wzrostów już teraz, np.w ramach koncepcji zmodyfikowanej formacji odwróconej głowy z ramionami na interwale dziennym, o której bardziej szczegółowo pisałem w poprzednim artykule.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play ciekawszą sesją do gry była wtorkowa. Poniedziałkowe notowania odznaczały się bowiem mniejszą zmiennością i bardziej konsolidacyjnym charakterem.

We wtorek mieliśmy sesję z ładnym ruchem spadkowym w środkowej fazie notowań, który rozgrywaliśmy do samego końca, z uwzględnieniem nie tylko dwóch głównych celów (2247-53/5 i 2243-44), ale również z wytyczeniem celu dodatkowego (dołki w rejonie 2236-39). Wszystkie cele zostały zaliczone.

Wcześniej, na samym początku graliśmy na wzrosty. Do optymalnego wyniku tego zagrania zabrakło jedynie tego, żeby rynek zatrzymał się nieco wyżej (na ok. 2280), a nie na zniesieniu 61,8% na poziomie 2276.

Potem była jeszcze próba zagrania na S, w stronę 2229-33. Tutaj rynek nie umożliwił optymalnego wejścia, jeśli nie otwierało się pozycji krótkiej od razu, przy przebijaniu przez kurs wsparcia 2243-44.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 10-11.09.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia przebiły się w dół przez poziom 2300 i dotarły do kluczowej strefy wsparcia w okolicach 2260.  Nie dość na tym, na sam koniec piątkowych notowań doszło do ruchu przebijającego poziom 2250. To zaś oznaczało już sporą porażkę popytu, bo tym samym padła równość dużych korekt na D1, zniesienie 38,2% całego odbicia oraz linia trendu na tym interwale.

To wróży możliwość zejścia kursu do 2200 i na przykład tworzenia formacji głowy z ramionami  na D1 lub też zejście jeszcze niżej – stopniowo, krok po kroku, w kierunku 2100+. Jeśli zaś Byki chcą wrócić do gry, to muszą błyskawicznie i mocno unieść się powyżej okolicy 2260 (chodzi o strefę 2255/6-2265/6), co może być jednak trudne ze względu właśniena  ciosy zadane przez podaż w samej końcówce ubiegłego tygodnia.

Generalnie jednak, jeśli uznamy iż w ruchu wzrostowym, który rozpoczął się na początku lipca od dołków w okolicy 2050, można wyróżnić 5 fal wzrostowych (a w zasadzie trzy fale impulsu wzrostowego i dwie fale korekcyjne, precyzyjnie rzecz ujmując), to należałoby przyjąć, iż rynek po cofnięciu się najprawdopodobniej do zniesienia 61,8% (poziom 2178) lub 78,6% (poziom 2123) wcześniejszych wzrostów spróbuje wrócić do zwyżek. [Trochę mniejszym prawdopodobieństwem trzeba by obdarzyć zniesienie 50% na poziomie 2217.] Może mu się potem udać wybić opór w rejonie 2370-80+, po czym zmierzy się z 2420+, gdzie występuje zniesienie 61,8% całych spadków z pierwszego półrocza bieżącego roku.

Jeśli jednak uznamy, iż wzrosty które rozpoczęły się na początku lipca nie wytworzyły pięciofalowej struktury, a trójfalową, to łatwiej będzie założyć, że rynek może nawet próbować już wkrótce ponownie testować wsparcie we wspomnianym wyżej rejonie poziomu 2050 – poziomu notabene, wokół którego jest zbudowane mocne wsparcie z lat 2011-15.

Wracając do formacji odwróconej głowy z ramionami na wykresie dziennym, o której wielokrotnie pisaliśmy w ostatnim czasie, to z jednej strony można uznać, iż rynek schodząc zdecydowanie poniżej jej linii szyi (ok. 2310+), przystąpił do zanegowanie tejże formacji. Nie można jednak nie zwrócić uwagi na fakt, iż przy pewnym przemodelowaniu formacji można by było uznać, że utworzyła się nowa wersja formacji oRGR: z inaczej nachyloną linią szyi – o nachyleniu lekko wzrostowym, a nie tak jak poprzednio lekko spadkowym. Ponadto, gdyby faktycznie tak widzieć obecną sytuację, to należałoby brać pod uwagę, iż rynek nie zejdzie już zbyt daleko i spróbuje powrócić do wzrostów, gdyż prawe ramię i lewe ramię tej potencjalnej formacji są obecnie mniej więcej równe.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w ostatnich dniach ubiegłego tygodnia szczególnie owocnym dniem – ze względu na zdecydowany ruch kierunkowy w trakcie notowań – okazał się piątek. Zaczęliśmy inwestowanie już w trakcie pierwszych zwyżek w stronę 2292-94.

Potem przestawiliśmy się na spadki, grając S z okolicy 2281-3+ do 2269-74, a następnie celując w obszar 2255/6-65/6. Co ważne, zanim doszło do publikacji istotnych danych z amerykańskiego rynku pracy, my już mieliśmy zaliczony cel naszego zagrania i nie musieliśmy się martwić o wzrastające ryzyko, wynikające z publikacji tychże danych. Problemem jednak mogło być zainicjowanie shorta na optymalnym poziomie, bo po zbudowaniu pod oporem 2292-94 formacji świecowej zasłony ciemnej chmury na M15, co stanowiło sygnał zagrania, rynek nie cofnął się mocniej.

Na sam koniec sesji braliśmy pod uwagę skalp na spadki w stronę 2243-44. Również się sprawdził, choć było to dosyć trudne zagranie, gdyż jego realizacja nastąpiła nie tak długo po danych, a wejście miało miejsce w dość szerokiej w strefie wsparcia 2247-53. Tak więc tym razem także trudno było o optymalny poziom inicjacji zagrania. Słuszne okazały się przy tym obawy o jego niezbyt odległy cel. Stad też wzięła się formuła skalpu.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 05-07.09.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia faktycznie zeszły niżej z kursem – tak jak to przewidywaliśmy w niedzielę – w kierunku 2300. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek spróbuje powrócić do wzrostów, czy też odbije się, ale będzie to jednak chwilowe odbicie, po którym nastąpi kolejny atak na 2300 – tym razem udany.

W niedzielę pisaliśmy: “Obecnie można brać pod uwagę zejście jeszcze niżej, z tym że odbicie od linii szyi lub od okolicy 2320 w górę dawałoby szansę na kontynuację wzrostów i ponowny atak na 2370-80+, natomiast zejście niżej i presja na 2300 groziłyby Bykom zepchnięciem kursu w rejon 2260.”

I faktycznie, zejście niżej miało miejsce, a presja na 2300 , choć na razie wstępna, się też pojawiła. Nie dość na tym, warto dodać, że we wtorek rynek ostatecznie zamknął się w rejonie linii szyi formacji odwróconej głowy z ramionami na wykresie dziennym.

Tak więc nie doszło do zanegowania tej formacji. Z drugiej strony jednak byliśmy świadkami pod koniec notowań próby nacisku – na szczęście dla Byków, chwilowego –  na okolice 2300.

Jeśli teraz by doszło do odbicia, to można wyobrazić sobie dwa scenariusze: jeden polegający na stopniowym powrocie do zwyżek i ponownym, tym razem skutecznym ataku na 2370-80+. Drugi scenariusz mógłby polegać na odbiciu, ale nie owocowałby skutecznym atakiem na 2370-80+. Ażeby mocniej odreagować, rynek musi na początek poradzić sobie  z okolicą cenową 2340, gdzie mamy równość większych korekt intra oraz zgrupowanie dwóch zniesień Fibo: 50% i 61,8% (patrz wykres powyżej).

“Wybór” jednego z wariantów przez rynek zależałby – przynajmniej po części – od rozwoju sytuacji na Zachodzie. DAX ostatnio dynamicznie spadał i doszedł do podwójnego dna, które jeśli zostanie przebite, to mogłoby to doprowadzić do zejścia kursu znacznie niżej – do rejonu 11700. To z kolei spowodowałoby pewnie próbę powrotu do spadków u nas i spychanie kursu w kierunku 2260.

Tak pisaliśmy  o takiej hipotetycznej sytuacji na wykresie kontraktów w niedzielę: “Gdyby jednak ta strefa wsparcia złożona z linii szyi oRGR-u oraz z wymienionych przed chwilą elementów AT została poddana przez popyt i doszłoby do naporu podaży na 2300, należałoby się liczyć z zejściem kursu do rejonu 2255-64, gdzie  z kolei mamy równość największych korekt na D1 oraz zniesienie 38,2% całych wzrostów, rozpoczętych na początku lipca.”

Jeśli  DAX obroni się na podwójnym – obecnie potrójnym – dnie, łatwiej naszym Bykom będzie kontynuować wcześniejsze wzrosty, rozprawić się z poziomem 2370-80+ i finalnie – na dłuższą metę – podchodzić przynajmniej pod 2420+, gdzie występuje zniesienie 61,8% całych spadków z pierwszego półrocza.

Mniej prawdopodobna wydaje się natychmiastowa kontynuacja spadku bez mocniejszego odbicia od 2300+. Tym bardziej, że na rynku niemieckim też raczej bardziej prawdopodobnym scenariuszem jest odbicie się teraz kursu od potrójnego dna, a nie bezpośrednia kontynuacja spadku.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play szczególnie owocny był wtorek, choć trzeba przyznać, że zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek, udało nam się wejść zaraz na początku notowań w dość gwałtowny wzrost, co na pewno nie było łatwe. W poniedziałek część naszych czytelników zrezygnowała jednak z wczesnego zainicjowania longa ze względu na chwilowy brak korelacji z DAX-em.

Warte podkreślenia jest też to, że w drugi z dwóch wymienionych dni, już praktycznie w momencie dochodzenia do maksimów dziennych, sugerowaliśmy odwrócenie pozycji na S, w związku ze wstępnym zarysowaniem się formacji pro spadkowej XABCD typu Gartley na M15. W rezultacie skorzystaliśmy najpierw błyskawicznie ze wzrostu między 2346-48 a 2359-62, a zaraz potem graliśmy shorta – podzielonego jednak na poszczególne odcinki spadków. Mimo takiego podejścia w praktyce ponad 60% zakresu zniżek zostało “pokryte” przez nasze cząstkowe trade’y. Tym bardziej jest to warte podkreślenia, że łączny spadek był ponad 60-punktowy. Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 03-04.09.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia kontynuowały korektę, zbliżając się do linii szyi (poziom 2310-14) dużej formacji odwróconej głowy z ramionami na D1, co sugerowaliśmy w poprzednim artykule w scenariuszu pogłębionej korekty. Obecnie można brać pod uwagę zejście jeszcze niżej, z tym że odbicie od linii szyi lub od okolicy 2320 w górę dawałoby szansę na kontynuację wzrostów i ponowny atak na 2370-80+, natomiast zejście niżej i presja na 2300 groziłyby Bykom zepchnięciem kursu w rejon 2260.

We wtorek pisaliśmy: „Jeśli jednak dojdzie do mocniejszego cofnięcia, to naturalnym celem mogłaby być linia szyi opisywanej kilkakrotnie w poprzednich artykułach formacji odwróconej głowy z ramionami na D1 o zasięgu 2580. Linia szyi tej formacji znajduje się obecnie około poziomu 2314. W tym rejonie występuje równość większych korekt i jednocześnie położone jest też zniesienie 38,2% ostatnich zwyżek.” I faktycznie, wydaje się, że tam zmierzały w ostatnich dniach poprzedniego tygodnia Niedźwiedzie.

Zatrzymały się w rejonie poprzednich szczytów z połowy maja i drugiej połowy kwietnia (ok. 2318-20). Tam właśnie występuje wspomniana równość korekt, a na 2313 – zniesienie 38,2% ostatniej fazy wzrostów, rozpoczętej 17. sierpnia.

Gdyby jednak ta strefa wsparcia złożona z linii szyi oRGR-u oraz z wymienionych przed chwilą elementów AT została poddana przez popyt i doszłoby do naporu podaży na 2300, należałoby się liczyć z zejściem kursu do rejonu 2255-64, gdzie  z kolei mamy równość największych korekt na D1 oraz zniesienie 38,2% całych wzrostów, rozpoczętych na początku lipca.

Z punktu widzenia wykresu intradayowego mamy obecnie do czynienia z formacją harmoniczną 121 o zasięgu 2311 i klasyczną (flaga pro spadkowa) o zasięgu 2312. Tak więc realizacja tych formacji mogłaby sprzyjać dalszemu ruchowi  w kierunku linii szyi oRGR-u.

Wracając jeszcze na chwilę do układów na interwale dziennym, warto wspomnieć, że strefa wsparcia w okolicy linii szyi głowy z ramionami jest dodatkowo wzmocniona wsparciem w rejonie 2308, złożonym z minimów dużego białego korpusu dziennego  z  ostatniego poniedziałku oraz luką otwarcia z tego samego dnia, jak również barierą popytową intra: 2305-09.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play zagrania zarówno w środę, jak i w czwartek oraz piątek, były  w  pewnym sensie podobne. O wszystkich tych notowaniach można też powiedzieć, iż były to sesje podobne: z tego względu, że każdorazowo dochodziło do większego ruchu kierunkowego (na południe) tylko na samym początku notowań, potem zaś praktycznie cały czas trwała stosunkowo wąska konsolidacja. W związku z tym o sukcesie bądź o jego braku decydowało pierwsze zagranie na S.

Tak się złożyło, że we wszystkie trzy dni z rzędu inicjowaliśmy na wstępie shorta, a cele były dość precyzyjnie skonstruowane i się sprawdziły. Najtrudniej rzeczy się miały w czwartek, kiedy można było się obawiać, że mamy do czynienia z początkowym fałszywym wybiciem w dół. W ten dzień najlepiej poszło nieco agresywniej grającym naszym czytelnikom, którzy mimo obaw, co najwyżej zredukowali chwilowo pozycję.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 29-31.08.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 na początku bieżącego tygodnia kontynuowały wzrosty, docierając do założonego przez nas w poprzednim artykule celu w postaci strefy oporu 2370-80+. Obecnie może dojść do korekty przed próbą dojścia kursu do rejonu 2420+, gdzie występuje zniesienie 61,8% spadków z pierwszego półrocza.

Nie można wykluczyć, że korekta będzie stosunkowo płytka i będzie stanowiła krótki antrakt między kolejnymi wzrostami – ostatnim, który zatrzymał się na koniec wtorkowych notowań właśnie w strefie 2370-80+ – i następnym zmierzającym być może do wspomnianego poziomu 2420+. Głębokość takiej krótkiej korekty mogłaby wynosić około dwudziestu kilku punktów – podobnie jak poprzedniej, o takim samym, równorzędnym charakterze.

Jeśli jednak dojdzie do mocniejszego cofnięcia, to naturalnym celem mogłaby być linia szyi opisywanej kilkakrotnie w poprzednich artykułach formacji odwróconej głowy z ramionami na D1 o zasięgu 2580. Linia szyi tej formacji znajduje się obecnie około poziomu 2314. W tym rejonie występuje równość większych korekt i jednocześnie położone jest też zniesienie 38,2% ostatnich zwyżek.

Jeśli skupić się zaś na wsparciach wynikających z połowy wysokości i minimów dużego białego korpusu dziennego z poniedziałku, to można by wskazać na poziom 2336 i 2308 jako istotne bariery popytowe.

Odchodząc przez chwilę od tematyki głębokości korekty i wracając do kwestii związanych z przewidywaną długością ruchu wzrostowego, można sięgnąć do zależności między falą wzrostową, która zaczęła się z poziomu 2107 a bieżącą falą wzrostową. Zależność między nimi 1:1 wypada na poziomie 2416, a więc strefa 2416-26 mogłaby być ciekawym następnym celem dla Byków.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play dwa pierwsze dni bieżącego tygodnia były bardzo dobre dla naszych czytelników. W poniedziałek zaczęliśmy od błyskawicznego zagrania po wybiciu na otwarciu oporu 2305-09, z około 20-punktowym celem, wypadającym na kolejnym oporze: 2328-34. Już po kilkunastu minutach było po wszystkim.

Potem zagraliśmy jeszcze konsekwentnie na zwyżki w kierunku 2346-48 i 2359-62. Oczekiwanie na coś jeszcze więcej zostało zaspokojone we wtorek. Samo wejście we wtorkowe wzrosty w ich największym wymiarze było dość trudne. Rynek bowiem zaczął kreślić formację przypominającą formację “V”, a to oznaczało w praktyce zniechęcanie naszych graczy do wczesnego zainicjowania longa, gdyż na początku wzrosty w ramach “V”-ki wiązały się z małym i zmniejszającym się wolumenem.

Późniejsze wejście na L z okolicy 2359 do 2370-74 i ewentualnie do 2380-85 w pełni jednak wynagrodziło początkowe problemy z wejściem i zainicjowaniem longa. Inna sprawa, że były również momenty trudne, kiedy cofający się Zachód spowodował wątpliwości co do zaistnienia ostatniego ruchu u nas, w kierunku 2380-85.  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 27-28.08.2018

Kontrakty terminowe WIG20 w drugiej części ubiegłego tygodnia podeszły pod strefę 2320-40, do czego skłanialiśmy się w poprzednim artykule. Obecnie głównym dylematem pozostaje pytanie, czy rynek po płytszej korekcie będzie zmierzał wyżej w stronę 2370-80, czy też dojdzie do pogłębienia obecnej korekty i rozbudowywania prawego ramienia – notabene na kształt lewego – dużej formacji odwróconej głowy z ramionami na wykresie dziennym.

We wtorek pisaliśmy: „Obecnie podstawowym scenariuszem wydaje się sforsowanie przez popyt 2263 na D1 i pójście kursu wyżej. Owo ‚wyżej’ mogłoby oznaczać okolicę 2320-40”. I faktycznie, rynek doszedł do wskazanej strefy i popołudniu w czwartek przystąpił do korekty.

Zwróćmy uwagę, iż dotarła ona na razie tylko do wsparcia intra 2292-94, w rejonie którego wypada połowa wysokości dużego białego korpusu dziennego z czwartku, stanowiąca wzmocnienie tej bariery popytowej. Nie można wykluczyć, że kurs zejdzie niżej, do kolejnej bariery intra: 2269-74.

Tam z kolei mamy do czynienia z minimami dużego białego korpusu dziennego z czwartku. Wydaje się, że dopóki podaż nie pokona tej drugiej zapory będzie można liczyć na w miarę szybki powrót Byków do akcji zaczepnej, skutkującej wybiciem ostatnich szczytów na poziomie 2320 i pójściem na północ w stronę przynajmniej 2370-80, a później być może – do 2420+, gdzie mamy wzniesienie 61,8% całych spadków z pierwszego półrocza. Wehikułem wzrostów na początek moglaby być flaga na H1/H4/D1 o zasiegu ok. 2355.

Jeśli zaś w ramach obecnej, rozpoczętej w czwartek, korekty dojdzie do zejścia kursu poniżej 2269-74 – szczególnie, gdyby Niedźwiedzie zaczęły przemierzać dystans między poziomem 2250 a strefą 2190-200 – powinniśmy mówić o drugim wariancie rozwoju sytuacji rynkowej, polegającym na tworzeniu prawego – rozbudowanego w czasie i przestrzeni – ramienia dużej formacji odwróconej głowy z ramionami na interwale dziennym (zasięg to ok. 2580).

W takim przypadku trzeba by brać pod uwagę nawet zejście kursu tymczasowo poniżej 2190-200. Przypomnę bowiem, że z punktu widzenia pewnych reguł Elliottowskich dopiero zamknięcie świecy godzinowej poniżej poziomu 2166 mogłoby zasadniczo zmienić obraz sytuacji.

Nadal bowiem, patrząc nieco szerzej (D1), nie można wykluczyć kontynuacji większej korekty przed ewentualnym finalnym ruchem powyżej 2320. Taka korekta – jeśli faktycznie doszłaby aż w okolice 2170-90 –  przybrałaby postać trójkąta prostokątnego o nachyleniu prowzrostowym.

W Mentoring & Trading Room i w ramach programu Mail & Play w drugiej części ubiegłego tygodnia szczególnie w czwartek mogliśmy sporo skorzystać na wspomnianej na początku artykułu koncepcji kontynuacji wzrostów w stronę 2320-40.

W oparciu o nią i o bieżące sygnały intra tego dnia graliśmy longa najpierw z rejonu 2274+ do 2288-89 + 2292-4, a potem dalej, znad tego ostatniego miejsca cenowego, do 2303-04. W końcu braliśmy też pod uwagę pokonanie 2305-09 i dotarcie kursu w okolice 2318-20.

Środowa i piątkowa sesja były znacznie trudniejsze ze względu na konieczność ciągłej zmiany kierunku zagrań, co było związane z występowaniem korekt o stosunkowo dużym natężeniu konsolidacji w trakcie ich trwania (szczególnie w piątek).  Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 22-24.08.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 na początku bieżącego tygodnia odbijały się mocno w górę, dochodząc do kluczowego miejsca, o którym pisaliśmy w ostatnim artykule – w rejonie połowy wysokości dużego czarnego korpusu dziennego z piątku, 10.sierpnia (poziom 2263). Wcześniejsze spadki ostatecznie zatrzymały się w okolicy 2190-200, które to miejsce braliśmy przez dłuższy czas pod uwagę jako minimalny „wymiar kary” dla Byków.

Obecnie podstawowym scenariuszem wydaje się sforsowanie przez popyt 2263 na D1 i pójście kursu wyżej. Owo „wyżej” mogłoby oznaczać okolicę 2320-40, a potem z kolei mogłoby nastąpić ponowne cofnięcie w sronę 2200 (tym samym doszłoby do utworzenia podobnej struktury falowej jak wcześniej, gdy tworzone było prawe ramię potencjalnej formacji odwróconej głowy z ramionami na D1 właśnie.

Inna opcja to od razu, po uprzednim sforsowaniu 2263, próba ruchu w stronę 2370-80 lub nawet do 2420+, gdzie jest zlokalizowane zniesienie 61,8% całych spadków z pierwszego półrocza 2018 roku. Opór 2370-80 jest natomiast istotną zaporą, powstałą na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej, w lutym 2018 i w grudniu ubiegłego roku, występowało tam ważne wsparcie na interwale dziennym).

Z kolei scenariusz najbardziej korzystny dla Niedźwiedzi, ale obecnie mniej prawdopodobny, jest taki, że nie uda się Bykom pokonać oporu związanego z poziomem 2263 i rynek mocno się cofnie, próbujac przy tym przebijać dołki w rejonie 2190-200.

Jeśli się to uda, to Niedźwiedzie mogłyby spróbować  wybić poziom 2166, którego skuteczne zanegowanie na H1 stwarzałoby szansę na zejście kursu co najmniej do 2100 +, o czym pisaliśmy w poprzednim artykule.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play szczególnie owocny był wtorek, kiedy graliśmy konsekwentnie na spadki. Najpierw wchodziliśmy w L w okolicy wyłamywanej przez Byki na początku sesji bariery popytowo-podażowej 2229-33, zakładając trafnie ruch w stronę 2247-53. Następnie zaś uznaliśmy, jak się okazało, też słusznie, że możliwe jest zrealizowanie przez popyt podejścia pod kolejną barierę intradayową: 2269-74.

W przypadku jednak tego drugiego ruchu zagranie longa było o tyle trudniejsze, że najpierw trzeba było brać pod uwagę podejście jedynie pod 2263 ze względu na wspomnianą na wstępie połowę wysokości korpusu dziennego z piątku, 10.sierpnia. Potem zaś w praktyce trzeba było długo czekać na testowanie 2269-74. Innym problemem przy reaktywowaniu L-ki mogło być nagłe „wyrwanie się” kursu w górę przy wybijaniu oporu 2247-53. W sumie jednak trzeba powiedzieć, że zasięg wzrostów był i tak wielce satysfakcjonujący, nawet jeśli ktoś nie był w stanie wykorzystać w optymalnym stopniu ostatniego ruchu. Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 20-21.08.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 na koniec mijającego tygodnia zeszły do strefy 2190-200, którą wskazywaliśmy wielokrotnie w poprzednich artykułach jako minimalny cel spadków. Obecnie nie można wykluczyć pogłębienia zniżek do rejonu 2180, ale jednocześnie trzeba pamiętać, że rynek cały czas nie zaprzepaścił całkowicie potencjału wzrostowego, który może nawet doprowadzić finalnie, w dalszej perspektywie, do wybicia ostatnich maksimów około poziomu 2320.

W ostatnim tekście analitycznym, pisząc o najbliższych perspektywach rozwoju sytuacji na wykresie naszych kontraktów, wskazywaliśmy m.in. na to, iż „widać, że rynek nadal jest w stanie zejść znacznie niżej, przynajmniej w okolicę 2190-200”. Tak się rzeczywiście sprawy potoczyły.

W szczegółach zakładaliśmy, że pierwszy z możliwych scenariuszy to powrót do spadków w ramach tak zwanej fali c kończącej korektę abc, trwającą od ponad dwóch tygodni. Potencjalne “wzorcowe” miejsca zakończenia takiej fali ( c ) to poziom albo ok. 2211, gdzie występuje zależność 161,8% między falami c i a, albo ok. 2186, gdzie z kolei mamy do czynienia z zależnością 200% między tymi falami.

Warto w tym miejscu przypomnieć, iż na podobnym poziomie (2180) wypada zasięg podwójnego szczytu na H1, o którym też sporo pisaliśmy ostatnio.

W poprzednim artykule skłanialiśmy się ponadto do tezy, że: „Patrząc na rynek ściśle z punktu widzenia analizy technicznej, bliższe wydaje się rozwiązanie polegające jednak na zejściu kursu najpierw niżej niż ostatnie dołki (2219), czyli przynajmniej do okolicy 2210-14, i dopiero potem na próbie powrotu do wzrostów.” Nadal też w mocy pozostaje teza, że to, co istotne i godne podkreślenia, to to iż nawet jeśli rynek wypełni teraz – czego absolutnie nie można wykluczyć – zasięg podwójnego szczytu, to rynek będzie miał nadal możliwości wykonania tak zwanej piątej fali wzrostowej, wybijającej 2320 i zmierzającej przynajmniej do 2370-80+.

Wstępną podstawą do takiego ewentualnego ruchu w górę mogłoby być pokonanie na zamknięciu świecy dziennej poziomu 2263, na którym wypada połowa wysokości dużego czarnego korpusu dziennego z piątku, 10.sierpnia. Kiedy rozważa się zasięg większego ruchu na północ, można brać pod uwagę, że kurs następnie skieruje się przynajmniej do istotnego oporu na D1: 2370-80+ lub nawet wyżej- do 2420+, gdzie mamy zniesienie 61,8% spadków z pierwszego półrocza.

Takie marzenia Byków trzeba – zgodnie z regułami teorii fal Elliotta – przyjmować jako realne w niezbyt odległej przyszłości, dopóki tak zwana czwarta fala nie zajdzie na tak zwaną falę pierwszą, czyli dopóki na zamknięciu świecy H1 kurs nie zejdzie poniżej 2166. Jak długo tak się nie stanie, tak długo  Byki będą mogły zrealizować kolejny impuls wzrostowy. Gdyby zaś Niedźwiedziom udało się doprowadzić do tego, że popyt nie zdoła obronić tego miejsca, oznaczałoby to w praktyce możliwość zejścia kursu przynajmniej do dołka w okolicy 2107-13.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play szczególnie owocny był piątek, kiedy to graliśmy konsekwentnie na spadki. Najpierw jednak musieliśmy przez dłuższą chwilę monitorować rynek, aby się upewnić, czy naprawdę Niedźwiedzie są w stanie ruszyć z kursem mocnej na południe.

Pierwszy odcinek, na którym graliśmy shorta, kształtował się między 2243-44 a 2229-33. Następnie uznaliśmy, że podaż ma predyspozycje do kontynuacji ruchu w stronę 2219-21,co okazało się jak najbardziej prawidłowym założeniem. Trudniej było ustalić ostateczny cel.

Braliśmy pod uwagę zejście kursu przynajmniej do 2210-14, gdzie występowała wspomniana wyżej zależność 161,8% między falami c i a, ale jednocześnie zdawaliśmy sobie sprawę, iż zasięg pewnych formacji (dużej flagi tudzież trójkąta symetrycznego, patrz: pierwszy z dzisiejszych wykresów) na H1 wypadał w strefie 2199-207. Ostatecznie rynek znalazł minima dzienne na 2201. Możesz dołączyć na próbę! 

UWAGA! Artykuły dotyczące kontraktów na WIG20 będą się ukazywać obecnie 2-3 razy w tygodniu: przed sesją poniedziałkową i przed środową oraz ewentualnie dodatkowo w inny dzień tygodnia, jeśli w międzyczasie dojdzie do dużych zmian na rynku.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)