Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 21.10-23.10.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia nie zdołały mocniej i w sposób bardziej trwały wybić w górę strefy oporu 1650-60. W rezultacie ciągle im grozi zejście w stronę 1605-13, gdzie wypadają zasięgi dwóch formacji typu flaga oraz podwójnego szczytu, utworzonego wewnątrz większej z flag.

Poniedziałkowy poranny, niezbyt udany atak popytu na opór intra 1675- 77 – w połączeniu z późniejszym wybiciem w dół strefy 1650- 60 – dał nadzieję podaży na powrót kursu do spadków i ruch w stronę wsparć: 1622-27 i 1605- 13. Potwierdzeniem tych aspiracji niedźwiedzi musiałoby jednak być wybicie wsparcia 1639+ 40-45.

Przypominam, że jest ono wzmocnione zniesieniem 38,2% (poziom 1639) całego odbicia wzrostowego, rozpoczętego dołkiem w połowie marca.  W poniedziałek w podsumowaniu sesji dla graczy swingowych pisałem: „Jeśli to wsparcie (nad 1639) będzie się bronić, to sytuacja nadal będzie trochę problematyczna, a byki będą na tym etapie mogły marzyć przynajmniej o kontynuacji konsolidacji miedzy ok. 1640 a ok. 1650-60”.

I faktycznie, we wtorek można było mówić dokładnie o takiej właśnie sytuacji. Co ciekawe, zasięg formacji, która się tworzy w ramach tej konsolidacji, czyli flagi pro spadkowej na interwale M15/H1 (ozn. kolor brązowy) pokrywa się mniej więcej z zasięgiem wcześniej budowanej dużej flagi pro spadkowej na H4/D1 (ozn. kolor niebieski) . Obydwa wypadają kilka punktów nad poziomem 1600.

Tak więc wydaje się, że obojętnie, czy będzie kontynuowana konsolidacja z wtorkowej sesji, czy też nie, następnym celem może stać się strefa cenowa położona bezpośrednio nad poziomem 1600 (a na dłuższą metę – strefa 1545- 60+, o której pisałem w poprzednim artykule).

Uczestnicy programu mentoringowego zarówno w poniedziałek, jak i we wtorek, grali na spadki spod 1661-63 w stronę 1650- 53 i 1639+ 40-45. W obydwu przypadkach kurs dość precyzyjnie zaliczył cele zagrania.

Wtorkowa sesja była jednak o tyle trudna, że opisany tu trade był na początku przeznaczony przede wszystkim dla graczy agresywnych. W związku ze zwiększonym ryzykiem sugerowałem także wzięcie małej pozycji.

Wątpliwości co do tego zagrania wynikały m.in.z tego, że wolumen spadkowy był w istotnym momencie zdecydowanie mniejszy niż wcześniejszy wolumen wzrostowy. Ponadto – skorelowany z naszym rynkiem o poranku DAX – odbijał się w czasie naszego trade’u na S w górę i to dosyć mocno.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

JSW: świetne miejsca na odbicie, ale WIG20 może przeszkadzać

JSW znalazło się w pobliżu kluczowego wsparcia, wzmocnionego m.in. zniesieniem Fibo 61,8%.

Ponadto doszło do przekształcenia wcześniejszej konsolidacji w formie trójkąta symetrycznego/chorągiewki we flagę pro wzrostową o zasięgu ok 34,00 (w pobliżu znajduje się nb zasięg oRGR, o którym pisałem we wcześniejszym artykule).

W miejscu, gdzie obecnie znajduje się dolne ograniczenie wspomnianej wyżej flagi występuje równość korekt na interwale dziennym, wzmacniająca strefę wsparcia, do której dotarli.

To wszystko każe przypuszczać, ze jest szansa na ruch w gorę i próbę realizacji flagi. Jeśli jednak presja podaży na spółki w indeksie WIG20 będzie rosła w najbliższych dniach, tygodniach, to na JSW może pojawić się chęć wybicia dołem wsparcia w rejonie 20,00 (ozn. pas w kolorze zielonym) i zejścia kursu do kolejnej bariery popytowej, w okolicy 15,00 (ozn. pas w kolorze zielonym).

Zwracam tez uwagę na trudny opór w rejonie 23,00 (ozn. pas czerwony). Może on przeszkadzać w realizacji Byczych marzeń.

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 19-20.10.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia najpierw wybiły w dół barierę 1650-60 i zeszły do wsparcia intra 1622-27, potem zaś odbiły się z powrotem do 1650-60. Powiększenie odbicia wzrostowego mogłoby de facto być potraktowane jako wydłużenie korekty fali spadkowej zainicjowanej 3.sierpnia, natomiast szybka kontynuacja spadków spod 1650-60 mogłaby przyśpieszyć ruch w stronę 1545-60.
Odbicie już teraz od strefy oporu 1650-60 w dół wzmocniłoby niedźwiedzie, które łatwiej mogłyby zdążać do 1605-13, a na dłuższą metę do 1545-60+. W rejonie 1605-13 mamy wsparcie intra 1607-13 oraz zasięgi formacji flagi (ok.1610) i podwójnego szczytu (ok. 1605) na interwale H1/H4. Z kolei wsparcie w okolicy 1545-60+ jest wzmocnione zniesieniem 50% całego odbicia wzrostowego, które nastąpiło po dołku z połowy marca.

Ewentualne powiększenie odbicia w stronę 1690 –700 lub nawet 1710-20 oznaczałoby natomiast tworzenie nadal korekty wyższego rzędu w formie tak zwanej korekty pędzącej.

W przypadku wersji optymistycznej dla Byków – w postaci podejścia kursu pod 1710-20 – na bazie wspomnianej korekty pędzącej  tworzyłaby się w ten sposób formacja 121 o charakterze pro spadkowym.

Za tą wersją wydarzeń może przemawiać układ świec dołkowych na D1 (formacja przenikania), ale z drugiej strony duże znaczenie strefy oporu 1650-60 może stać temu na przeszkodzie. Ponadto – co bardzo istotne fundamentalnie – sytuacja pandemiczna pogarsza się.

Rano, przed piątkową sesją, w pierwszym planie tradingowym dla graczy uczestniczących w programie mentoringowym pisaliśmy: „Jeśli by miało faktycznie dojść do odbicia, to rynek musiałby obronić wsparcie 1622 –27. Wtedy mógłby próbować ruszyć w kierunku 1639+40-45 i 1650- 53, gdzie znajduje się dodatkowo zniesienie 38,2% i równość mniejszych korekt na m15. Nieco wyżej w rejonie 1658 mamy poprzedni dołek i równość większych korekt na M15.”

Ta ocena okazała się trafna. Trudno było oczywiście rozpocząć zagranie na L już na samym początku sesji , gdyż trzeba było pamiętać o zachowaniu bezpieczeństwa w związku z wcześniejszymi bardzo mocnymi spadkami (poprzednia sesja).

W rezultacie zagranie na L zrodziło się w trakcie mocnego ataku na opór 1639 +40-45. Celami były: 1650-53 i 1658+61- 63. Cel pierwszy został ładnie zaliczony. Potem jednak nastąpiło cofnięcie. Stąd nasza decyzja o ewentualnym przerwaniu trade’u i powrocie do niego w trakcie wybijania 1650-53.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 14.10-16.10.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia wybiły w dół dużą flagę pro spadkową na interwale H4 i zeszły do kluczowej strefy wsparcia 1650-60. W poprzednim artykule zwracaliśmy uwagę na to, że taki scenariusz co prawda nie był jeszcze wiodący na tamtym etapie, ale mógł się zrealizować. Spadek stał się bowiem dodatkowo „napędzany wzrastającym liczbami zakażeń, dotyczącymi pandemii”.

Patrząc na rynek stricte technicznie, możemy mówić o jednoczesnym wybiciu w dół flagi pro spadkowej na H1/ H4 o zasięgu około 1610 i formacji podwójnego szczytu (wpisanej niejako w tę flagę) o zasięgu około 1605.

Zapewne rynek będzie próbował bronić strefy 1650-60, przynajmniej przez jakiś czas. Niewykluczone, że – jeśli będziemy mieli do czynienia z „cofką” do wybitej flagi lub (przy nieco innej interpretacji) z próbą tworzenia bazy do wybicia w dół z podwójnego szczytu –  rynek mógłby cofnąć się przynajmniej do 1690-700.  Jeśli cofnięcie byłoby głębsze i sięgnęło mediany flagi, to popyt mógłby uzyskać dostęp nawet do poziomu ok. 1730.

Gdyby zaś Niedźwiedzie przebiły się mimo wszystko przez 1650- 60 w dół w miarę szybko, to już wkrótce by natrafiły na poziomie 1639-40 na zniesienie Fibo 38,2% całego odbicia od dołka z marca.

W takiej sytuacji – patrząc na rynek przez pryzmat struktury falowej – można wyobrazić sobie kontynuację obecnej korekty spadków, zainicjowanych 3.sierpnia, w formie tak zwanej korekty pędzącej. To w praktyce by oznaczało zejście kursu niżej, zapewne właśnie do rejonu 1630- 40 i stamtąd próbę ponownego mocniejszego odbicia.

Tak przynajmniej wygląda w tej chwili jeden ze scenariuszy kontynuacji ruchu spadkowego na interwale dziennym – w kierunku zniesienia 50% (1562-63) i wsparcia 1545-60. [Chodzi nadal o zniesienie wzrostów powstałych po ustanowieniu dołka marcowego.]

Rano, przed wtorkową sesją, w pierwszym planie tradingowym dla graczy uczestniczących w programie mentoringowym pisaliśmy: „Jeśli zaś Byki nie obronią strefy dołków między 1679 a 82, to może dojść do ruchu w kierunku 1661- 63 i 1650- 53 i tym samym presji na istotne również z punktu widzenia interwału dziennego miejsce.”

Rzeczywiście, strefa owych dołków została na początku notowań wybita na południe. Tak więc sesja na pierwszy rzut oka mogła wydawać się łatwa do rozegrania. Diabeł jednak tkwił w szczegółach.

Przez długi czas kurs próbował przebić się przez wsparcie 1661-63 i nawet naruszył je stosunkowo głęboko, schodząc chwilowo do 1658. Nie zdołał jednak ostatecznie wybić tego wsparcia. W związku z tym zamykać zagranie trzeba było stosunkowo wysoko, w rejonie 1661- 63.   Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 
(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 12-13.10.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia przekształciły korektę spadków rozpoczętych 3. sierpnia z trójkąta we flagę pro spadkową. To w praktyce może oznaczać podchodzenie kursu nawet pod rejon 1770-80, gdzie wkrótce znajdzie się górne ograniczenie tej flagi (obecnie na 1765) oraz gdzie wypada równość dużych korekt na interwale dziennym.

Dalsza konsolidacja (w formie flagi) jest zgodna z założeniem, iż korekta – aby była proporcjonalna pod względem czasu jej trwania do wcześniejszych, korygowanych przez nią spadków, zainicjowanych 3.sierpnia – musi jeszcze potrwać.

Ostatni spadek w ramach tejże konsolidacji był w jakimś stopniu napędzany wzrastającym liczbami zakażeń, dotyczącymi pandemii. Z kolei wzrost w ramach konsolidacji może być ewentualnie stymulowany uwolnieniem środków po debiucie Allegro. Oczywiście, ewentualne ładne wybicie flagi (ozn. pogrubione linie w kolorze fioletowym na wykresie interwału H1) w dół mogłoby przełożyć się na poważniejsze problemy Byków i na próbę pokonania przez podaż strefy 1650-60.

Tuż przed piątkową sesją w porannym planie tradingowym dla graczy uczestniczących w programie mentoringowym pisaliśmy:

„Jeśli zaś nasze byki nie zdołają obronić wsparcia złożonego z 1707-09 i 1714 [linia szyi podwójnego szczytu], albo co najwyżej podejdą pod 1719- 26 i odbiją się od tego oporu w dół, to może dojść do ponownej próby ataku na wsparcie 1707-09 i tym samym próby realizacji podwójnego szczytu. To by w praktyce mogło oznaczać ruch w stronę 1694- 99 i 1685- 87, a nawet niżej, w okolice 1679, gdzie mamy zasięg owego podwójnego szczytu.”

Nic dodać, nic ująć. Piątkowa sesja przyniosła faktycznie niezły ruch spadkowy we wskazanym – jak się okazało później – dokładnie zakresie. Został on wykorzystany w znaczącym stopniu przez naszych graczy.Otwieraliśmy trade na spadki spod 1707-09, grając w stronę 1694- 99, 1685- 87 i 1679- 82. Wszystkie trzy cele zostały zrealizowane precyzyjnie. Co ważne, w trakcie realizacji tych celów nie doszło do zbyt dużych odbić, co ułatwiało rozegranie trade’u.   Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

CDR: Wsparcie na 372-75 zyskało na znaczeniu i co z tego wynika

Na wykresie dziennym CDR widać, że wsparcie w rejonie 372-75 się broni W poprzednim artykule na ten temat pisałem, że może ono jednak w razie czego nie wytrzymać naporu podaży i kurs może zejść do 350+.

Teraz bym dodał, że to wsparcie w międzyczasie uzyskało jednak pewne wzmocnienie w postaci dolnego ograniczenia utworzonej (w owym międzyczasie) flagi pro wzrostowej (ozn. kolor ciemnobrązowy) na dziennym. Tak więc szanse na jego obronę się zwiększyły.

Na razie jednak odbicie jest zbyt małe, żeby odtrąbić ewentualny sukces Byków. Przełomem mogłoby być pokonanie przez popyt oporu w rejonie 383-86, wzmocnionego połową wysokości dużego czarnego korpusu dziennego z wtorku, 6.października. Negowanie tej świecy może być jednak trudnym zadaniem dla Byków.

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 07.10-09.10.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia próbowały – po tym, jak rynki przestały mocno reagować na zarażenie koronawirusem Donalda Trumpa – powiększyć odbicie wzrostowe. Można przyjąć, że korekta całego ruchu spadkowego, który rozpoczął się 3 sierpnia, nadal trwa.

Obecnie – po zażegnaniu kryzysu związanego z chorobą Trumpa – najbardziej adekwatna do sytuacji może być znowu u nas koncepcja tak zwanej korekty prostej, czyli trójfalowego ruchu typu Zig Zag, który może dotrzeć ( i w zasadzie we wtorek przetestował prawie ten rejon) przynajmniej do 1750-60+.

Jeśli trafna jest ponadto diagnoza, dotycząca tego, że cofnięcie kursu z końcówki sesji wtorkowej stanowiło tylko chwilową “cofkę” do wybitego wcześniej trójkąta symetrycznego na H1 (ozn. kolor fioletowy), to rynek tym bardziej może próbować mocniej wejść w strefę 1750- 60+.

Przypominam jednocześnie, że nad 1750-60 mamy do czynienia ze zniesieniem 50% (poziom 1767- 68) wspomnianych na wstępie spadków, zainicjowanych 3.sierpnia. Na poziomie 1760 jest jednak zależność 1:1 między ostatnimi dwiema głównymi falami wzrostowym na H1/H4. Tak więc to może być też niełatwe miejsce do forsowania.

Wersja bardziej optymistyczna dla byków to natomiast próba podejścia wyżej, w kierunku 1790- 800, gdzie znajduje się zniesienie 61,8% owej, wskazywanej już na początku artykułu fali spadkowej. Gdyby jednak faktycznie popyt się odważył ruszyć tak mocno na północ, to na pewno już po drodze (rejon 1775-78) natrafiłby na dodatkową przeszkodę, w postaci OB (over balance) na interwale dziennym oraz górnej bandy oporu na tym samym interwale.

Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 05-06.10.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 na koniec minionego tygodnia – po informacji o zarażeniu się koronawirusem przez Donalda Trumpa – pogłębiły korektę spadkową wcześniejszego mocniejszego odbicia. Rynek może być obecnie szczególnie narażony na zmienność wynikającą z informacji dotyczących epidemii.

Piątkowe zejście kursu do strefy 1673-77, gdzie na poziomie 1673 znajduje się zniesienie 78,6% wcześniejszego odbicia kursu z początku ubiegłego tygodnia, zmieniło w sposób dość istotny sytuację na wykresie.  Dopóki kurs utrzymywał się nad wsparciem powiązanym ze zniesieniem Fibonaccciego 61,8%, można było liczyć na ponowne podejście pod 1760+, a nawet wyżej (w ramach tzw. korekty prostej całej fali spadkowej rozpoczętej 3.sierpnia). Obecnie ten scenariusz wydaje się mniej prawdopodobny.

Koncepcja, która w tej chwili wydaje się najbardziej zarysowywać, to ewentualny trójkąt symetryczny. Mógłby być on wytworzony, jeśli obecnie odbicie dojdzie ok. 1720- 30, po czym nastąpi ponowny spadek. Później zaś mogłoby dojść np. do dalszego zawężania się całej bieżącej konsolidacji intra, która wpisywałaby się nadal we wspomniany schemat trójkąta symetrycznego.

Koncepcją alternatywną – też dość prawdopodobną, szczególnie w sytuacji pogłębiania się problemów zdrowotnych prezydenta USA  – jest koncepcja korekty pędzącej i schodzenia kursu już teraz do 1630 -40. Wydaje się jednak, że dopiero wybicie w dół zniesienia 78,6% na poziomie 1673 mogłoby sugerować zejście do 1650 +, a potem niżej, w kierunku 1630 -40.   Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 30.09-02.10.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia odbiły się mocno – zgodnie z wiodącym założeniem z poprzedniego artykułu – od strefy wsparcia 1650-60. Obecnie, po odbiciu w dół od lokalnego oporu w rejonie 1740, wzmocnionego tzw. węzłem di Napolego, kurs jak się wydaje próbuje tworzyć „łącznik” między pierwszą falą wzrostowego odreagowania i najpewniej drugą, która może dotrzeć do 1760+ lub nawet do strefy 1790-800.

W niedzielnym artykule pisałem: „Piątkowa próba odbicia w górę od rejonu cenowego 1650+ i tworzenia tym samym podwójnego dna intra oraz końcowy atak tego dnia na 1670+ – będący jednocześnie atakiem na linię szyi tej formacji – wydaje się potwierdzać hipotezę mocniejszego odbicia już od strefy 1650- 60.” I dalej: „Po drodze [do dalszych wzrostów] ciekawym miejscem jest 1730+, gdzie występuje równość dużych korekt na D1 oraz węzeł di Napolego (zniesienia 38,2% i 61,8% wcześniejszych głównych fal spadkowych).”

Powyższe sugestie i opinie sprawdziły się w czasie dwóch pierwszych sesji bieżącego tygodnia. We wtorek kontrakt – po mocnych poniedziałkowych zwyżkach i po porannym podejściu kursu pod opór wzmocniony węzłem di Napolego w rejonie 1739-41 –  rozpoczął wydłużoną korektę, głównie w formie wąskiej konsolidacji. Niewykluczone, że jest to rozpoczęcie budowania “łącznika” (fali „b”) między falą wzrostową “a” a ewentualną falą wzrostową “c”, która mogłaby dotrzeć do zniesienia 50% (1667-68), a nawet do zniesienia 61,8% ( 1694- 95) ostatniej głównej fali spadkowej, zainicjowanej 3.sierpnia.

Wcześniej jednak dość prawdopodobne, że kurs znajdzie się niżej, w okolicy 1707-09 lub nawet w strefie 1690-1700. I dopiero później dojdzie do owego kolejnego wzrostu w ramach fali “c”. Mówimy tu cały czas o strukturze odbicia po spadkach do 1650- 60, złożonej z trzech fal nazwanych „a b c”.

Nie wiemy oczywiście na pewno, czy rynek po ewentualnym wykreśleniu tych trzech fal wróci ponownie do spadku w kierunku 1650- 60 i niżej, czy też będzie jednak próbować kontynuować zwyżkę. Możemy natomiast zakładać, że jeśli nawet to, co się rozwija od piątku, to tylko tymczasowa korekta wzrostowa (to nb – na razie przynajmniej – wiodące nasze założenie), to ta korekta się jeszcze nie skończyła.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

CCC: jeśli Byki mocniej nie skontrują, spadki mogą przyśpieszyć

Kurs CCC w ostatnich dniach wybił się – co może okazać się istotne – dołem, a nie standardowo górą z klina zniżkującego na interwale dziennym. To zaś oznacza próbę przyspieszenia spadków. Stanowi też pokaz rosnącej siły Niedźwiedzi.

Gdyby Byki nie były w stanie w najbliższym czasie się temu przeciwstawić, to kurs może zejść do wsparcia ok. 38,00-40,00, a być może nawet do następnej bariery: ok. 23,80-28,80. Warto jednak zauważyć, w tego typu sytuacjach kurs często wraca do klina, więc trzeba też brać taką ewentualność pod uwagę.

Wydaje się, że jeśli popyt już teraz – w czasie ataku Niedźwiedzi na zniesienie 61,8% wcześniejszych wzrostów na wykresie dziennym – się nagle mocniej nie przeciwstawi podaży, to kurs może schodzić do wsparcia ok. 38,00-40,00. Tym bardziej, że w okolicy dolnej bandy tej bariery mamy równość ostatnich dwóch głównych fal spadkowych na tym interwale. Trudniej na pewno byłoby schodzić do szerokiej zapory popytowej na 23,80-28,80.

Jeśli natomiast już teraz doszłoby do poważniejszej kontry popytu i powrotu kursu do klina, to zapewne czekałaby nas podejście pod opór w rejonie ok. 54,00-57,00.