Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27-29.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia konsolidowały chwilami w obrębie strefy oporu 2200-220, a chwilami tuż pod nią. Nadal nierozstrzygnięta pozostaje kwestia, czy rynek zdoła się przedrzeć przez tę strefę i podejdzie ponownie pod okolice 2268-79+, czy też uda się w kierunku wsparcia w rejonie 2150.

Patrząc przez pryzmat wykresu dziennego, można przyznać, że argumentem na rzecz Byków jest to, iż rynek utrzymuje się w kanale wzrostowym (ozn. kolor zielony) oraz że doszło do obrony równości korekt na tym interwale (okolica poziomu 2170), a później rynek próbował się stamtąd mocniej odbić.

Za Bykami przemawiają też – można powiedzieć – dzienne świece dołkowe o długich dolnych cieniach. Nie zmienia to jednak tego, że Byki będą miały trudną przeprawę w rejonie 2200-220.

Gdy patrzy się na wykres intra, to widzi się tam flagę pro spadkową o zasięgu w okolicy poziomu 2145. We wtorek kurs zatrzymał się pod medianą tej flagi.

Warto  przy tym zauważyć, że rynek ma spory kłopot z pokonaniem oporu intra 2201-04. Tylko chwilowo – tuż po otwarciu poniedziałkowym – udało się Bykom przetestować wyżej położony opór w okolicy 2209-14, potem jednak już były to „za wysokie progi” dla popytu.

Z drugiej strony trzeba jednak zauważyć, że Zachód ciągle spisuje się bardzo dobrze. Amerykanie ustanawiają nowe rekordy, a Niemcy wąsko konsolidują tuż pod swoimi ostatnimi maksimami.

To może ostatecznie przeważyć i doprowadzić do ruchu naszych kontaktów w stronę 2268-79+. Przypomnę, że w tym rejonie znajduje się zniesienie 61,8% spadków rozpoczętych w styczniu i zniesienie 78,6% mniejszej fali spadkowej, zainicjowanej w lipcu.

Można również mówić o punkcie zwrotnym formacji pro spadkowej XABCD typu Gartley położonym w tym miejscu. Gdyby więc byki faktycznie podciągnęły kurs pod ten rejon cenowy (2268-79+),  to jedna z interpretacji wskazywałaby na to, że dochodzi tym samym do ponownego testu tej pro spadkowej formacji harmonicznej w jej punkcie zwrotnym D.

To z kolei wzmacniałoby koncepcję , zgodnie z którą wzmocniłyby się możliwości Niedźwiedzi zepchnięcia stamtąd kursu ponownie na południe. O ile oczywiście okazałoby się najpierw, że podaż nie będzie w stanie tego dokonać już teraz, gdy dochodzi do testowania strefy oporu 2200-220 przez popyt.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 25-26.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia zeszły do rejonu 2170, po czym w czasie piątkowej sesji zbliżyły się ponownie do strefy 2200-220. Obecnie rysuje się pytanie, czy przebiją się przez 2200-220 i spróbują wrócić do wzrostów, czy też zejdą do 2150 i tam rozegra się bitwa o to, co dalej.

Na wykresie dziennym z jednej strony widać doskonale, że byki w trakcie dosyć głębokiego cofnięcia się, odnotowanego w ostatnim czasie, wróciły do lekko spadkowego kanału na D1, zeszły poniżej strefy wsparcia 2200-220 i w dodatku jeszcze wybiły się dołem z wielkiej flagi (ozn. kolor jasnobrązowy) pro spadkowej na wykresie tygodniowym i dziennym.

Ta ostatnia sprawa jest szczególnie niebezpieczna dla Byków, gdyż można mówić o tym, że w sierpniu popyt obronił się przed realizacją zasięgu wielki flagi za pomocą podwójnego dna i doprowadził do powrotu kursu w obręb flagi. Tymczasem w ostatnich dniach rynek to wnętrze flagi opuścił.

Można jednak znaleźć również pozytywne aspekty obecnej sytuacji z punktu widzenia popytu. Po pierwsze możemy mówić o wpisywaniu się kursu w kanał wzrostowy (ozn. kolor zielony) na D1. Po wtóre – o utrzymywaniu się w ramach równości korekt na tym interwale. Ponadto świece dołkowe na D1, o dużych dolnych cieniach, dają także pewne nadzieje na powiększenie odbicia od 2170.

Z kolei jeśli spojrzymy na wykres intradayowy, to zauważymy z jednej strony negatywne dla Byków zjawisko w postaci zatrzymania odbicia w rejonie zniesienia 38,2% i górnego boku prostokąta OB (równość pewnych ruchów wzrostowych na M15/ M30) oraz w postaci pozostawania kursu w kanale spadkowym. Z drugiej jednak strony można dostrzec formację odwróconej głowy z ramionami (na razie co prawda tylko potencjalną), której zasięg można szacować na poziom 2242. Jej linia szyi leży w rejonie dolnej bandy oporu intra 2209-14.

Tak więc wydaje się, że kluczowe dla ewentualnego sukcesu Byków byłoby ich ponowne wtargnięcie do strefy 2200-220  oraz wybicie oporów w rejonie 2201-04 i 2209-14. Z punktu widzenia Niedźwiedzi szczególnie istotne byłoby zaś po prostu wybicie ostatnich minimów na 2170. To bowiem wiązałoby się między innymi z zanegowaniem wspomnianej wyżej równości korekt na D1, a także z wybiciem w dół – wskazywanego także jako atutu Byków – kanału wzrostowego na D1.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 20-22.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia zeszły stopniowo w głąb strefy 2200-220, co braliśmy poważnie pod uwagę w poprzednim artykule. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy z tej strefy nastąpi mocniejsze odbicie, czy też rynek będzie próbował schodzić niżej, w szeroki obszar cenowy 2150-2200.

Przypomnijmy, że cofnięcie do strefy 2200-220 było wycofaniem się kursu do dwóch istotnych elementów technicznych: kanału lekko spadkowego na wykresie dziennym oraz do wsparcia wzmocnionego wybitą wcześniej równością korekt na D1 w okolicy poziomu 2220. Ponadto w rejonie 2200+ mamy do czynienia z dolnym ograniczeniem wielkiej flagi pro spadkowej o zasięgu 1860+, a nawet 1820+, która tworzyła się między połową 2018 roku a sierpniem 2019.

Wydaje się więc, że głębsze cofnięcie niż do 2200-220 będzie znacznie osłabiać pozycję Byków. Niemniej jednak, dopóki kurs nie wybije się poniżej 2150, dopóty popyt będzie nadal wiązał pewne nadzieje ze wsparciem w rejonie tego ostatniego poziomu.

Wtorkowe popołudniowe cofnięcie na indeksach zachodnich może odbić się czkawką również u nas. Tym bardziej, że nasze kontrakty we wtorek rano, jeszcze w trakcie mocnych zwyżek na DAX, już kierowały się na południe, niejako z wyprzedzeniem w stosunku do Zachodu.

Konsekwencją powrotu kursu w obszar cenowy 2150-200 i ewentualnego mocnego naciśnięcia na 2150 może być chęć definitywnego powrotu do spadków i ponownego odwiedzenia wsparcia nad poziomem 2000. Z kolei obrona strefy 2200-220 dawałaby nadzieję Bykom na powrót do strefy 2260-80+. A w razie sukcesu popytu również w tym miejscu – nawet na podejście pod 2330 lub 2350-80.

Dla graczy stosujących elementy teorii fal Elliotta może być też bardzo istotne to, czy rynek zagłębi się mocniej poniżej poziomu 2200. Takie zagłębienie oznaczałoby bowiem, iż tak zwana fala czwarta nachodzi na falę pierwszą. A to – w większości przypadków, poza tak zwanymi klinami – oznacza koniec korekty, w tym wypadku wzrostowej na D1, i wspomniany wcześniej powrót do zniżek.

Gracze, którzy współpracują na bieżąco z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i Mentoring & Trading Room-u, w poniedziałek i wtorek – o ile wykazali się odpowiednio cierpliwością – mogli być zadowoleni.  W poniedziałek bowiem graliśmy na spadki z rejonu 2243-47 do 2225-26. Zanim jednak do tych spadków doszło, trzeba było praktycznie poczekać dwie, trzy godziny na zainicjowanie dalszego ruchu na południe (pierwsza jego faza miała miejsce po otwarciu) .

Z kolei we wtorek – zanim doczekaliśmy się możliwości zagrania na S – trwała wczesnopopołudniowa wąska konsolidacja (też bardzo długo). W końcu jednak doszło do wybicia jej w dół i wtedy próbowaliśmy grać z rejonu cenowego 2223-24 do 2201-04. Ostatecznie rynek zaliczył minimum na poziomie 2205.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 18-19.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia cofnęły się – zgodnie z naszym wiodącym założeniem – do strefy 2220-40. Obecnie głównym dylematem wydaje się być pytanie o to, z jakiego poziomu rynek spróbuje unieść się wyżej: czy z nieco niższej strefy 2200-20, czy też już z tej, do której rynek dotarł.

W poprzednim artykule pisaliśmy: „Warto także zauważyć, że ewentualne cofnięcie do 2220-40 , o którym była mowa, oznaczałoby naturalne wycofanie kursu do dwóch elementów technicznych: po pierwsze, do równości korekt na D1 (poziom 2220), wybitej wcześniej w górę, oraz po drugie, do dużego kanału spadkowego, który też został wbity wcześniej na północ. I to faktycznie miało miejsce.

Zauważmy przy tym, że jeśli chodzi o interwał dzienny, to o strefie 2210-20 można mówić jako o wsparciu wynikającym między innymi z minimów dużego białego korpusu z 4. listopada oraz z poprzedniego oporu, który kształtował się kilka punktów pod poziomem 2220. Tak więc wydaje się, że jeśli Byki chcą odbudowywać swoją pozycję,  to muszą próbować się odbić od wspomnianej przed chwilą strefy 2210-20.

Tutaj należy zauważyć jednak, iż również w tym rejonie – ale ściśle rzecz biorąc nieco niżej, tuż nad poziomem 2200 – znajduje się dolne ograniczenie wielkiej flagi budowanej przez ponad rok, między połową 2018 roku a sierpniem 2019. A zatem można by powiedzieć, iż obecne cofnięcie to nie tylko cofnięcie do lekko spadkowego kanału na wykresie dziennym oraz do wsparcia w okolicach 2220 (zbudowanego między innymi na równości korekt na D1). To być może także zejście do wspomnianego przed chwilą dolnego ograniczenia flagi D1.

Jeśli spojrzy się na wykres intra, to  rzuca się w oczy to, iż w czasie piątkowej sesji doszło do utworzenia flagi pro spadkowej M15 o zasięgu w okolicy 2219-21. Ponadto można mówić o formacji harmonicznej – również o charakterze pro Niedźwiedzim – typu 121. Jej zasięg wypada z kolei około poziomu 2216.

Nie wykluczam zatem, że rynek po zejściu do strefy 2210-20 (lub do okolicy 2200) spróbuje mocniej się odbić i ruszyć ponownie w kierunku strefy 2260-80+. Czy tam dotrze, czy nie, na to wpływ będzie miała również sytuacja na Zachodzie.

Ta jednak w ostatnim czasie jest bardzo dobra z punktu widzenia Byków. W ostatnim dniu minionego tygodnia w Stanach Zjednoczonych doszło do zaliczenia kolejnych maksimów wszech czasów przez S&P 500 i DJ.

Sytuacja u nas diametralnie by się natomiast zmieniła, gdyby doszło do ruchu w głąb szerokiego obszaru cenowego 2150-2200. Wtedy zaczęlibyśmy myśleć o tym, że rynek próbuje wrócić do spadków. Choć pewnie dopiero pokonanie 2150 stworzyłoby warunki dla przełomu. Na razie jednak nie jest to scenariusz wiodący.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na wtorek-piątek, 12-15.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia konsolidowały wąsko w rejonie oporu 2268-79, zbudowanego m.in. ze zniesień 61,8% i 78,6% Fibonacciego na interwale dziennym. Obecnie główny dylemat nadal dotyczy tego, czy rynek spróbuje kontynuować wzrosty  w stronę okolicy 2330 i 2350-80, czy też najpierw dojdzie do cofnięcia kursu do strefy 2220-40.

Przypomnijmy, że wspomniane na wstępie zniesienie 61,8% dotyczy fali spadkowej rozpoczętej w styczniu, natomiast zniesienie 78,6% dotyczy z kolei ruchu spadkowego zainicjowanego w lipcu. Warto także zauważyć, że ewentualne cofnięcie do 2220-40 , o którym była mowa, oznaczałoby naturalne wycofanie kursu do dwóch elementów technicznych: po pierwsze, do równości korekt na D1 (poziom 2220), wybitej wcześniej w górę, oraz po drugie, do dużego kanału spadkowego, który też został wbity wcześniej na północ.

Jeśli chodzi o wymiar typowo intradayowy, to można zdiagnozować tworzenie się flagi pro wzrostowej o zasięgu minimalnym w okolicy poziomu 2298. Wybicie tej fali w górę przyniosłoby pewnie kontynuację ruchu wzrostowego w stronę 2330 i wyżej.

Jeśli zaś flaga ta nadal by była budowana, to moglibyśmy w efekcie uzyskać wspomniane cofnięcie do 2220-40. Wiązałoby to się z tym, że wąska konsolidacja pod szczytami ma co prawda na razie charakter pro wzrostowy, ale w miarę jej wydłużania się w czasie stopniowo większą szansę na wybicie w przeciwną stronę uzyskiwałyby Niedźwiedzie.

Dodajmy jeszcze, że wersją niejako pośrednią potencjalnych wydarzeń byłoby zejście kursu jedynie do rejonu wsparcia 2247-53, wzmocnionego zniesieniami lokalnymi 38,2% i 61,8% oraz — co istotne – równością korekt na M15/M30. Równość ta w sytuacji, gdy kurs był niżej, już dwukrotnie broniła się.

Tak więc, podsumowując wydaje się, że jeśli konsolidacja z ubiegłego tygodnia nie będzie się nadmiernie wydłużać i dojdzie do jej prób wybicia w górę, to możemy się liczyć z ruchem w stronę 2330 i wyżej (bez wcześniejszych „zwrotów akcji”). Jeśli zaś konsolidacja będzie się wydłużać i stopniowo schodzić w kierunku 2250, to może dojść do chwilowego przynajmniej zejścia w kierunku 2220-40 i dopiero tam do walki o próbę powrotu do wzrostów. „Pośrednia” wersja wydarzeń to wspomniane już cofnięcie jedynie do okolicy 2250 i próba dźwignięcia się popytu już z tego miejsca.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 06-08.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia podeszły pod strefę oporu 2250-80 i zagłębiły się w nią, co braliśmy poważnie pod uwagę w niedzielnym artykule analitycznym. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek wycofa się przynajmniej chwilowo, najpewniej do obszaru cenowego 2220-40, czy też będzie od razu próbował kontynuować ruch wzrostowy w stronę 2330, a nawet 2350-80.

W niedzielę pisaliśmy, że na razie przewagę mają nadal Byki, a sytuacja na Zachodzie też im sprzyja. Zwracaliśmy poza tym uwagę na to, że popyt ma też inne atuty (choćby te związane z wcześniejszym wybiciem flagi na H4 i jego stylem). I faktycznie, w poniedziałek doszło do sugerowanej przez nas realizacji zasięgu owej flagi, wypadającego na poziomie ok. 2257.

Rynek zawędrował wtedy nieco wyżej, do wskazywanego również z wyprzedzeniem – jako kolejny cel – rejonu 2268-79, gdzie znajdował się węzeł Fibonacciego, złożony ze zniesień: 61.8%, dotyczącego spadków rozpoczętych w styczniu, oraz 78,6% – spadków zainicjowanych w lipcu.

We worek mieliśmy z kolei atak na pasmo cenowe bezpośrednio przylegające do wspomnianego wyżej zniesienia 61,8% na D1. Potwierdził on aspiracje Byków, aczkolwiek nie rozstrzygnął dylematu, czy rynek teraz się mimo wszystko cofnie, czy też będziemy zdążać stopniowo do strefy 2330 + 50-80.

Przypominam, że w tym ostatnim rejonie znajduje się mediana wielkiej flagi pro spadkowej – budowanej w okresie: połowa 2018 – sierpień 2019 – do której to flagi kurs wrócił w ostatnim czasie. Powrót ten, co oczywiste, był sukcesem Byków.

Zwracam też uwagę, że jeśli rynek przedrze się przez opór w strefie 2250-80, to oznaczać to będzie coraz głębsze penetrowanie owej wielkiej flagi pro spadkowej na wykresie tygodniowym (o zasięgu 1860+, a nawet 1820+), której realizacja została – przynajmniej na razie – zastopowana przez Byki najpierw za pomocą podwójnego dna na D1/W1.

W poniedziałek nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play –  grali z sukcesem na wzrost z rejonu 2235-36 do 2243- 44, a potem w kierunku 2247-53+57. Później jeszcze była próba rozegrania krótkiego ruchu z rejonu 2263-64 do 2269-74.

Jedyną niedogodnością była konieczność stopniowego rozgrywania tej sesji za pomocą skalpów. Już nie pierwszy raz zresztą w ostatnim czasie – ze względów bezpieczeństwa. Warte podkreślenia jest też to, co pozytywne: że była to sesja poniedziałkowa, a w dodatku poświąteczna. A te zwykle nie rozpieszczają nas.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 04-05.11.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 przed Świętem Zmarłych odbiły się w dół od strefy 2220-34, złożonej z równości korekt na interwale dziennym i zniesienia 50% spadków rozpoczętych w styczniu. Kurs jednak nie zszedł na tyle głęboko (tylko do wsparcia intra 2190-95), żeby uznać, iż ambicje Byków zostały na dobre zastopowane.

Jeśli jednak doszłoby do pokonania przez Niedźwiedzie równości mniejszych korekt na H1/H4 w rejonie wspomnianego wsparcia intra 2190-95, gdzie zatrzymał się rynek w czwartek, to sytuacja Byków by się niewątpliwie pogorszyła. W tym miejscu dodam, że wsparcie 2190-95 jest wzmocnione połową dużego białego korpusu dziennego z 28.października.

Swoistym filtrem mogłoby stać się natomiast wsparcie 2177-82, wzmocnione minimami owego korpusu dziennego z 28. października. Jego zanegowanie dałoby szanse podaży na ponowny atak na barierę w rejonie 2150, która stoi jak się wydaje na straży powrotu do spadków. Na razie przewagę mają nadal Byki, a sytuacja na Zachodzie też im sprzyja.

Jakie są inne atuty Byków? Niewątpliwie w tym kontekście można mówić o tym, że nadal trwa realizacja zasięgu flagi pro wzrostowej na H4, wypadającego na poziomie ok. 2257. Flaga ta została ładnie wybita, a późniejszy ruch wzrostowy był dynamiczny. W takich sytuacjach zwykle dochodzi do realizacji zasięgu formacji.

Tak się ciekawie składa, że poziom 2257 jest jednocześnie zasięgiem pro wzrostowej formacji 121  na interwałach intradayowych.

Przypomnijmy jeszcze, że nieco wyżej, w rejonie 2268-79, znajduje się węzeł Fibonacciego, złożony ze zniesień: 61.8%, dotyczącego spadków rozpoczętych w styczniu, oraz 78,6% – spadków zainicjowanych w lipcu.

Zwracam uwagę, że jeśli rynek przedrze się przez te opory w strefie 2250-80, to może zmierzać nawet do strefy 2330-80. Wynika to między innymi z faktu, iż powiększanie ruchu wzrostowego oznaczałoby coraz głębsze penetrowanie wielkiej flagi pro spadkowej na wykresie tygodniowym (o zasięgu 1860+, a nawet 1820+), której realizacja została – przynajmniej na razie – obroniona przez Byki za pomocą podwójnego dna na D1/W1.

Swoja drogą, gdyby brać mocno pod uwagę pewien fraktal, o którym pisałem w poprzednim artykule, to należałoby się spodziewać obecnie zrealizowania zasięgu flagi na H4 (poziom 2257), a potem bardziej zdecydowanych spadków w kierunku nawet 2150.

W czwartek przed Świętem Zmarłych nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play –  próbowali wykorzystać sporą część ruchu spadkowego z tego dnia, po tym, jak rynek nagle się zaczął mocno kierować na południe (co wiązało się z newsami na temat wojny handlowej Chiny-USA).

Graliśmy skalpa na S z okolicy 2225-26 do 2219-21 z opcją przedłużenia zagrania do 2209-14, a potem do 2200+201-04. Rynek zszedł w pierwszym ruchu do 2205. Później zakładaliśmy, że nadal jest możliwa ekspansja Niedźwiedzi w stronę 2199-200.

Trudniej jednak było wejść w kontynuację ruchu spadkowego. Ponadto nie od razu można było przewidzieć, że ruch dojdzie do 2190- 95. Na to zwróciliśmy uwagę dopiero później. Jednocześnie jednak założenie, że cel zostanie pogłębiony, okazało się trafne.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-czwartek, 30-31.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia wybiły wreszcie kluczowy opór na wykresie dziennym w rejonie 2220. Co prawda nie oddaliły się zbytnio od niego, ale szansa na ruch w stronę 2250-60 i wyżej ewidentnie zaistniała na rynku.

W niedzielę pisaliśmy: „Dopóki kurs utrzymuje się nad 2177-82, dopóty Byki mogą poważnie myśleć o wybiciu w górę poziomu 2220 i realizacji zarówno małej formacji flagi wspomnianej wcześniej, jak i dużej flagi na H4 ” I tak faktycznie rzeczy się potoczyły – po uprzednim odbiciu się kursu od 2177-82 w górę – choć obie flagi nie zostały jeszcze w pełnie zrealizowane.

[Zwracam przy tym uwagę na fraktalność tych formacji, to znaczy tzw. samo podobieństwo między układami fal je tworzącymi, z czego można było wyciągać wnioski, np. dotyczące zwiększonych szans na powstanie formacji „V” w poniedziałek, która faktycznie się wtedy pojawiła.]

Przypomnijmy, że na poziomie 2257 znajduje się zasięg formacji flagi na wykresie H4. Ażeby tam dotrzeć, kurs musi jednak najpierw poradzić sobie oporem intradayowym 2229-33, wzmocnionym zniesieniem 50% spadku rozpoczętego w styczniu (poziom 2234) na D1.

Zwróćmy też uwagę na to, że jeśli rynek zaatakowałby strefę 2250-60, to mógłby też przetestować położony nieco wyżej węzeł Fibonacciego, złożony ze zniesień 61,8% i 78,6% (w rejonie cenowym 2268-79). Nieco mniej prawdopodobny rozwój sytuacji to cofnięcie się rynku już teraz poniżej 2220 i ruch powrotny do wybitej flagi na H4.

W takiej sytuacji kluczowa byłaby walka między Bykami i Niedźwiedziami w rejonie równości korekt na H4, która wypada obecnie na poziomie ok. 2195. Tam znajduje się dodatkowo wsparcie intradayowe 2190-95 oraz minima dużego białego kursu na H4 z poniedziałku, które wzmacniają tę barierę.

Nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i Mentoring & Trading Room-u – grali w poniedziałek na wzrosty z okolicy 2185 aż do 2219-21. Był to jednak dosyć specyficzny dzień, w którym ze względu na spadki w poprzednim tygodniu, musieliśmy bardzo ostrożnie podchodzić do zagrań w przeciwnym kierunku. Stąd też decyzja o rozgrywaniu L na raty: w czterech etapach. Niemniej jednak efekt końcowy był zadowalający, gdyż w sumie naszym zagraniem został pokryty – z małymi przerwami – ponad 30-punktowy ruch rynku na północ. Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 28-29.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej fazie minionego tygodnia najpierw konsolidowały wąsko pod istotnym oporem na interwale dziennym w rejonie 2220. W piątek zaś cofnęły się mocniej po tym, jak instytucje finansowe znalazły się pod zwiększoną presją po gwałtownych spadkach na walorach Alior Banku (sprawa frankowiczów wróciła na tapetę). Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek – w zależności od tego, jak się zachowa na wsparciu lokalnym w okolicy 2177-82 – znów się cofnie do rejonu 2150, czy też wróci w pobliże 2220 i zaatakuje tamtejszy opór na D1.

Dlaczego tak wiele może zależeć od tego, co kurs zrobi z barierą 2177-82, na której zatrzymały się piątkowe zniżki? Otóż, tak się składa, że w tym miejscu występuje kilka ważnych zależności wspierających Byki: równość korekt na M15/M30, zniesienie 61,8% ostatniej fali wzrostowej intra, dolne ograniczenie flagi pro wzrostowej na M15/M30 o zasięgu ok. 2238 oraz minima dużego białego korpusu dziennego z ostatniego wtorku.

Jeśli rynek utrzyma się nad tak wzmocnionym wsparciem, to może stopniowo wracać w okolice 2220, gdzie przypominam znajduje się istotny opór z punktu widzenia wykresu dziennego, który to opór z kolei jest wzmocniony zniesieniem 61,8% spadków zainicjowanych w lipcu oraz równością dużych korekt na D1.

Jeśli zaś wsparcie w rejonie 2177-82 „pęknie”, to może dojść do presji Niedźwiedzi na ważną zaporę na D1 związaną z poziomem 2150. Jej ewentualne pokonanie przez podaż oznaczałoby prawdopodobnie próbę utworzenia podwójnego szczytu pod 2220, a w konsekwencji zejście kursu nawet do kluczowego wsparcia nad poziomem 2000.

Wydaje się generalnie, że zanegowanie bariery 2177-82 przez Niedźwiedzie byłoby wstępem do poważniejszych problemów Byków, a decydujący cios mógłby paść, gdyby również 2150 okazało się niewystarczającą trampoliną dla popytu.

Dopóki kurs utrzymuje się nad 2177-82, dopóty Byki mogą poważnie myśleć o wybiciu w górę poziomu 2220 i realizacji zarówno małej formacji flagi wspomnianej wcześniej, jak i dużej flagi na H4 (o zasięgu 2257), o której pisaliśmy w poprzednim artykule.

Patrząc na wykres intra, wydaje się, że ładny zestaw wsparć daje pewne realne szanse Bykom utrzymania 2177-82. Z drugiej strony może niepokoić słabe odbicie z końcówki piątkowej sesji oraz układ świec wierzchołkowych na D1, przypominający gwiazdę wieczorną.

Ponadto warto wspomnieć, że zachodnie rynki mają pewien potencjał kontynuacji wzrostów, co mogłoby pomóc naszym Bykom. Jeśli jednak sprawa naszych banków i konsekwencji wyroku TSUE na dobre odżyje, i to w negatywnym świetle, to ten aspekt potencjalnej korelacji z Zachodem może okazać się niewystarczający, żeby utrzymać wsparcia u nas.

W piątek nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play – próbowali grać skalpa na S spod 2201-04 w kierunku 2190-95, z założeniem, że może wystąpić szansa przedłużenia tego skalpa do 2177-82. Obydwa cele ostatecznie zostały precyzyjnie wypełnione, a największym problemem było wejście w transakcję, bo musiało ono się dokonać w momencie dynamicznego wybijania wsparcia 2201-04. Ponadto zagranie to trwało dłużej niż liczyliśmy w trakcie jego inicjowania. Cierpliwość jednak popłaciła.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 23-25.10.2019

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia dotarły do ważnego oporu na wykresie dziennym w okolicy poziomu 2220, o którym wielokrotnie pisaliśmy, jako kolejnym celu ekspansji Byków. Obecnie nie można wykluczyć próby kontynuacji ruchu w kierunku 2250-60.

Tak pisaliśmy w poprzednim artykule analitycznym z niedzieli: „Cały czas można brać pod uwagę – z punktu widzenia wykresu dziennego – kontynuację ruchu w stronę 2200-220”. I faktycznie, rynek najpierw dwukrotnie podchodził w pobliże 2200 (do oporu 2190-95), a potem zdołał podejść precyzyjnie pod rejon 2220.

Przypomnijmy, że w tym ostatnim miejscu znajduje się równość dużych korekt na interwale dziennym oraz zniesienie 61,8% spadków zainicjowanych w lipcu. Ponadto można również mówić, że mamy tam do czynienia z oporem powstałym na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej pojawiało się tam wsparcie na D1).

Z jednej strony możemy więc wskazać na dosyć trudną do sforsowania przez Byki barierę (rejon 2220), ale z drugiej warto zauważyć formację flagi na H4, o której  również pisałem w poprzednim tekście, a której zasięg wypada w okolicy 2257. Dlaczego warto do tego wątku wrócić?

Dlatego, bo flaga ta została wybita w ładny sposób, a tak zwana cofka po wybiciu nie była zbyt głęboka. Późniejszy zaś ruch wzrostowy był bardzo dynamiczny. To wszystko może sugerować, że rynek będzie próbował realizować zasięg formacji i zmierzać w kierunku 2250-60.

Tam notabene znajduje się górne ograniczenie kanału lekko spadkowego na D1. Nieco wyżej zaś mamy do czynienia z węzłem Fibonacciego złożonym ze zniesień 78,6% i 61,8% (poziom 2268-79).

Trzeba jednak pamiętać – zastanawiając się nad tym, czy ostatecznie będziemy zmierzać w tym kierunku, czy też rynek będzie cofać się i konsolidować między 2150 do 2220 – że sporo może zależeć od sytuacji na rynkach zachodnich. Tam natomiast istotną sprawą ciągle jest chociażby kwestia Brexitu.

We wtorek nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach Mentoring & Trading Room-u i programu Mail & Play – grali L znad oporu 2190-95 w kierunku 2201-04 i 2209-14. Później jeszcze, w trakcie realizowania tego zagrania, uwzględniliśmy kolejny cel na 2219-21. Wszystkie te cele zostały precyzyjnie wypełnione, a największym problemem było wejście w transakcję, bo musiało ono się dokonać w momencie dynamicznego wybijania oporu 2190-95.

Trzeba jednak dodać, że zanim ten ładny long został rozegrany, to nasz rynek chwilowo – wraz ze spadającym na łeb na szyję Zachodem – mocniej się cofnął. To skomplikowało sytuację, po tym jak wkrótce po rozpoczęciu sesji zajęliśmy pozycję na wzrosty. Musieliśmy się z niej wycofać, a nawet próbować przez moment zagrania skalpa na S. Tak więc początek sesji przyniósł stratę, która na szczęście została później z nadwyżką zniwelowana w jej trakcie.  Inwestuj codziennie na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)