Kontrakty terminowe na WIG20 na środę, 11.04.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 we wtorek konsolidowały się, wpisując w kształt trójkąta i próbując się na sam koniec sesji wybić z niego górą. Obecnie nadal nie można wykluczyć ponownego ataku kursu na strefę 2290-300 i przynajmniej próby powiększenia obecnego odbicia wzrostowego.

Wspomniane na wstępie ewentualne powiększenie odreagowania poprzednich spadków nadal można wiązać z koncepcją klina zniżkującego na wykresie dziennym i wybicia się z niego kursu na północ.

Tak opisywaliśmy tę sytuację we wczorajszym artykule: „Tego typu kliny mogą być skorygowane nawet do tak zwanej drugiej fali podrzędnej, współtworzącej jego (tzn. klina) wewnętrzną falową strukturę. To zaś w praktyce oznacza właśnie możliwość zawędrowania Byków nawet do okolic wcześniej wspomnianych (2370-80). „

Patrząc z kolei na rozwój giełdowych wypadków przez pryzmat intradayu, należy zauważyć, że ewentualne wybicie z trójkąta symetrycznego, który tworzył się we wtorek na interwałach M15/30, mogłoby doprowadzić do realizacji zasięgu tego wybicia, który wypada w rejonie ok. 2300.

Gdyby zaś kurs jednak pozostał w obrębie owego trójkąta, to mogłoby z kolei zaowocować w którymś momencie próbą wybicia z tego trójkąta dołem i zejścia kursu w kierunku ok. 2240.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play we wtorek graliśmy najpierw na spadki z okolic bariery 2269-74 do rejonu wsparcia intra 2247-53. Trade okazał się precyzyjny i nie trwał zbyt długo, co zawsze oszczędza graczom stres.

Większy problem mieliśmy później, z zagraniem w drugą stronę, w ramach dobrze rozpoznanego wcześniej konceptu trójkąta symetrycznego. Tak się bowiem złożyło, że ryzyko tego zagrania było większe, i po początkowym otwarciu longa sugerowaliśmy możliwość chwilowej rezygnacji z dalszego prowadzenia tej pozycji lub jej zmniejszenia.

Powtórna próba wejścia na zwyżki okazała się jednak także nieoptymalna, bo otwarcie pozycji było utrudnione przez zbyt słabe cofnięcie kursu przed finalnym ruchem wzrostowym. Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na wtorek, 10.04.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w poniedziałek podeszły najpierw – zgodnie z naszą wczorajszą sugestią – pod strefę 2290-300, następnie cofnęły się do okolicy 2250 pkt. Obecnie nie możemy ani wykluczyć próby powiększenia odbicia wzrostowego nawet do rejonu 2370-80, ani też zupełnie nie brać pod uwagę możliwości zejścia kursu do strefy 2150-60+. Nadal może przy tym sporo zależeć od zachowania rynków zachodnich.

Skupiając się na samej analizie technicznej naszego rynku, warto wspomnieć – w kontekście interwałów wyższych – że rynek dochodząc do strefy 2290-300, zrealizował w poniedziałek dawno już przez nas opisywaną (jako opcjonalną) koncepcję zrównania korekt na wykresie dziennym. Oczywiście, warunkiem wstępnym do takiej akcji Byków było najpierw skuteczne wyłamanie od dołu mediany flagi na H1, co zostało ostatecznie dopięte przez popyt w piątek – po amerykańskich danych z rynku pracy.

Z kolei mówienie o możliwości podejścia rynku nawet tak wysoko, jak pod strefę 2370-80, wiąże się z formacją klina zniżkującego (ozn. kolor różowy) na D1, który to klin został pod koniec ubiegłego tygodnia wybity w górę. Tego typu kliny mogą być skorygowane nawet do tak zwanej drugiej fali podrzędnej, współtworzącej jego (tzn. klina) wewnętrzną falową strukturę. To zaś w praktyce oznacza właśnie możliwość zawędrowania Byków nawet do okolic wcześniej wspomnianych (2370-80).

Patrząc na sytuację przez pryzmat intradayu, warto dodać, iż na koniec poniedziałkowej sesji mieliśmy do czynienia z tworzeniem się podwójnego denka na M15 o zasięgu około 2270. Tak więc, gdyby wtorkowe zmagania Byków i Niedźwiedzi rozpoczęły się od realizacji zasięgu tej formacji intra, to doszłoby do powrotu kursu do okolic lokalnego oporu: 2269-74. To zaś mogłoby rokować próbę ponownego ruchu w stronę 2300.

Zerkając z troszkę szerszej perspektywy, H1, widzimy zatrzymanie spadków na medianie flagi.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w poniedziałek staraliśmy się wykorzystać najpierw ruch wzrostowy z początku sesji, grając longa z okolic 2270-72 do 2292-94, ale z celem cząstkowym 2288-89, który został osiągnięty bez jednego punktu.

Później próbowaliśmy shorta z poziomu okolic cenowych 2263-66 z celem położonym na wsparciu 2247-53. Tu również rynek nie zawiódł nas, mimo że mogło się początkowo wydawać, iż wcześniejszy bardzo mocny spadek uniemożliwi ponowne zagranie na S z w miarę odległym celem.  Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek, 09.04.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w piątek przebywały najpierw – podobnie jak w czwartek – w rejonie mediany flagi na M30/H1. Następnie – po danych z rynku pracy USA – wzrosły precyzyjnie do górnego ograniczenia flagi.

Patrząc na rynek stricte od strony technicznej, można by założyć że kurs podejdzie prędzej czy później przynajmniej pod strefę 2290-300. Z drugiej jednak strony trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że w razie mocnych spadków na Zachodzie pewnie i nasze kontrakty nie obroniłyby się przed próbą kontynuacji zniżek.

W razie, gdyby jednak nie doszło na rynkach zagranicznych do wyjątkowowo mocnej presji ze strony podaży, to u nas nie można wykluczyć na dłuższą metę podejścia nawet wyżej – do okolicy 2370-80. W przeciwnym wypadku – o ile Zachód nadal znajdowałby się w obliczu ataku zwolenników zniżek – u nas trzeba by brać pod uwagę finalnie realizację flagi, której zasięg wypada na poziomie ok. 2180.

Faza ponownych spadków byłoby możliwa po tym, jak rynek zdołałby ponownie zaatakować skutecznie i pokonać medianę flagi, od której kontrakty odbiły się w piątek i dotarły do górnego jej ograniczenia (poziom 2272). Warto dodać, że dolne ograniczenie tejże flagi w tej chwili jest zlokalizowane w rejonie 2228.

Na koniec wspomnijmy, że w Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play główne zagranie dotyczyło wzrostów po danych amerykańskich i otwarciu w USA. Naszego longa graliśmy z okolicy 2250 do 2269-74 (ze szczególnym uwzględnieniem 2271-72, bo tam było umiejscowione górne ograniczenie flagi).

Zagranie na początku wydawało się dosyć ryzykowne, gdyż nie można było wykluczyć, że rynek jedynie próbuje wybić stop lossy. W końcu jednak kurs dotarł do wskazanego przez nas celu, i to bardzo precyzyjnie, a na tempo tego wzrostu nie można było narzekać.  Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na piątek, 06.04.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w czwartek – po otwarciu dużą luką wzrostową – bardzo wąsko się konsolidowały. Nie udało się jednak Bykom ostatecznie pokonać mediany flagi prospadkowej na H1. Tak więc zagrożenie powrotem wkrótce do spadków nie zostało – przynajmniej na razie – powstrzymane skutecznie.

W trakcie czwartkowej sesji kurs cały czas krążył wokół mediany flagi na H1, która to flaga ma aktualnie zasięg na poziomie 2170. Byki i Niedźwiedzie na zmianę doprowadzały do wypchnięcia kursu nad medianę bądź też zepchnięcie go pod nią. Obecnie owa mediana jest zlokalizowana w rejonie 2242, natomiast dolne ograniczenie flagi, którego wybicie mogłoby ponownie doprowadzić do próby realizacji jej zasięgu, kształtuje się na poziomie ok. 2222.

Walka popytu z podażą w rejonie środkowej linii, dzielącej na pół kanał flagi, ma istotniejsze znaczenie, niż może się wydawać. Jeśli bowiem dojdzie to odbicia się od niej w dół i wybicia flagi na południe, to możemy znaleźć się wkrótce w rejonie kluczowego wsparcia na D1: 2150-60+.

Jeśli zaś Bykom udałoby się jednak pokonać medianę i skierować rynek wyżej na północ, to w efekcie można by brać pod uwagę podejście kursu pod strefę 2290-300. Tak się bowiem składa, że w tym momencie Niedźwiedzie bronią równości mniejszych korekt na H1/ D1, która wypada w okolicy 2250. Gdyby zaś ta równość została zanegowana, to kurs mógłby zmierzać do równości większych korekt w okolicy 2290-300 właśnie.

Warto na koniec wspomnieć, że w Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w planie zagrań sprzed czwartkowej sesji zakładaliśmy, że kurs może zaatakować medianę flagi i tam „mogłaby przebiec decydująca bitwa o ewentualne większe odbicie”. I tak faktycznie rzeczy się miały.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na czwartek, 05.04.2018

Kontrakty terminowe na WIG 20 w środę mocno spadły, co braliśmy wczoraj poważnie pod uwagę. Obecnie nie można wykluczyć, że rynek zrealizuje zasięg intradayowej flagi prospadkowej, o której już pisaliśmy, i zejdzie w stronę kluczowego wsparcia 2150-60+.

Tak pisaliśmy o tej sytuacji w przeddzień środowej sesji : ” [ … ] wtorkowe odbicie można wpisać w schemat flagi prospadkowej o zasięgu ok. 2177, która wykształciła się pod wpływem modyfikacji trójkąta, budowanego przez rynek od ubiegłej środy. Nb zasięg układu 121, którego częścią jest wtorkowe odbicie, jest praktycznie taki sam.”

Obecnie można mówić o wybiciu wspomnianej wyżej flagi i zainicjowaniu formacji 121. Rynek jednak broni się przed ostateczną realizacją ich zasięgu za pomocą próby tworzenia formacji podwójnego, czy też potrójnego dna. Nie idzie to jednak Bykom zbyt dobrze, gdyż odbicie od dołków w rejonie 2190+ było w środę dość mizerne.

Wydaje się, że pokonanie na dłużej oporu intra 2210-14 mogłoby doprowadzić do prolongaty Byczych nadziei na nieco większe odbicie, natomiast ponowny wzmocniony atak na dołki byłby w stanie zepchnąć kurs najpierw do poziomów stanowiących zasięg flagi i formacji 121, potem zaś do kluczowego wsparcia na D1: 2150-60+.

Przypomnijmy w tym miejscu, że owo wsparcie składa się po pierwsze z dołków sprzed roku na wykresie dziennym oraz ze zniesienia 50% całego ruchu wzrostowego, który miał miejsce między styczniem 2016 a styczniem 2018 (poziom 2157).

Na koniec dodajmy, że w Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w środę graliśmy konsekwentnie trzy razy na spadki. W pierwszym przypadku: z rejonu cenowego 2230-31 do 2210-14, potem z tego ostatniego miejsca do 2190-95.

Obydwa cele zostały wypełnione przez rynek precyzyjnie, aczkolwiek w tym ostatnim przypadku zabrakło do idealnej realizacji celu jednego punktu. W tym pierwszym przypadku zaś problemem mogło być długie wyczekiwanie na to, żeby polski rynek „podłączył się” pod zniżki, mocno zainicjowane przez kontrakty na DAX.

W końcowej fazie sesji zagraliśmy jeszcze raz shorta, z poziomu ok. 2208 do 2198. To było zagranie prowadzone krok po kroku, przez dłuższy czas, ale jeśli chodzi o zdobycz punktową porównywalne ze skalpowaniem.  Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę, 04.04.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 we wtorek odbiły się mocniej w górę, docierając do ważnej strefy 2240-50. Co istotne, kurs aby tam dotrzeć nie musiał schodzić wcześniej do kluczowej strefy wsparcia 2150-60+, co może świadczyć o pewnej sile Byków. Z drugiej jednak strony ten sukces popytu można położyć na karb słabszej aktywności inwestorów po Świętach.

Jeśli faktycznie ta siła Byków zostanie potwierdzona w najbliższym czasie, to mają one szansę powiększyć odbicie wzrostowe do rejonu 2290-2300, gdzie wypada równość dużych korekt na H1/ D1.

Jeśli natomiast okaże się, że to było tylko chwilowe i nieco przypadkowe wzmocnienie Byków, to trzeba pamiętać, że na poziomie 2250 mamy do czynienia z równością mniejszych korekt na H1 i tam właśnie może się zakończyć wtorkowy rajd popytu.

Nie dość na tym, wtorkowe odbicie można wpisać w schemat flagi prospadkowej o zasięgu ok. 2177, która wykształciła się pod wpływem modyfikacji trójkąta, budowanego przez rynek od ubiegłej środy. Nb zasięg układu 121, którego częścią jest wtorkowe odbicie, jest praktycznie taki sam.

W tym miejscu warto dodać, że owa modyfikacja polegała najpierw na wybiciu trójkąta górą, co mogło sprzyjać zagraniu na wzrosty. W Mentoring & Trading Room-ie mieliśmy jednak na początku pewien problem z tym zagraniem, gdyż wybiciu nie towarzyszyło wzmożenie wolumenowe.

W rezultacie cel zagrania (2247-53), który był dość precyzyjny i został przez rynek ostatecznie wykonany, mógł być nie dla wszystkich graczy przekonujący. Inna sprawa, że wcześniejsze problemy kursu z dokładnością docierania do określonych wsparć i oporów – co wiązało się pewnie z poświątecznym brakiem płynności – mogły skłaniać naszych czytelników do zwiększonych wątpliwości co do tego, czy wyżej wspomniane zagranie na wzrosty przyniesie ostatecznie swój efekt.  Możesz dołączyć na próbę! 

Podsumowując, można stwierdzić, że obecnie jeśli rynek będzie w stanie wybić od dołu poziom 2250 na dłuższy czas, to kurs może zmierzać do okolicy 2290-300. Jeśli natomiast Byki nie będą mogły pokonać 2250, to może nam grozić powrót do spadków i realizacja zasięgu wzmiankowanej wcześniej flagi i układu 121.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na wtorek, 03.04.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w czwartek nie pogłębiły spadków, ale nie odbiły się też zbyt mocno od ostatnich dołków (2194). Cały czas nie można wykluczać, że zanim dojdzie do mocniejszego odreagowania wzrostowego zejdziemy do strefy 2150-60+.

W czasie czwartkowej sesji główne pytanie zdawało się dotyczyć tego, czy rynek – ze względu na tak zwane strojenie okienek (koniec miesiąca i kwartału) – spróbuje obronić strefę 2240-50, czy też ograniczy się do konsolidacji sięgającej co najwyżej 2229-33.

Ta druga opcja, którą można by nazwać przedświąteczną, ostatecznie zwyciężyła. Kurs wpisywał się w schemat trójkąta, po czym próbował nawet wybić się z niego górą. Potem jednak wracał w jego obręb, a raczej pozostawał w okolicach górnego boku trójkąta, wąsko konsolidując przy tym przez sporą część sesji.

Na koniec dnia udało się Niedźwiedziom tylko co nieco rozruszać rynek, który zdołał dotrzeć do wsparcia intra 2210-14. Dodajmy zresztą w tym miejscu, że zagranie na spadki z okolicy 2222-3 do 2210-14 właśnie trzeba było uznać tego dnia w Mentoring & Trading Room-ie jako sukces, zważywszy że zmienność i płynność tego dnia była słaba.  Możesz dołączyć na próbę!   

Obecnie warto wrócić do poruszanego już wcześniej tematu ewentualnego odbicia od strefy 2150-60+. Ta dosyć silna bariera popytowa powstała na wykresie dziennym w rejonie dołków sprzed roku i jest wzmocniona zniesieniem 50% (2157) całego wzrostu z okresu między styczniem 2016 a styczniem 2018. Rynek odbijając się od tego miejsca, pewnie łatwiej dotarłby nawet do strefy 2240-50, niż gdyby miał to zrobić bez uprzedniego zejścia do wspomnianej bariery popytowej 2150-60+.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na czwartek, 29.03.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w środę pogłębiły – zgodnie z naszymi sugestiami sprzed sesji – spadki w kierunku ok. 2186. Znalazły się tym samym także blisko strefy 2150-60+, która najbardziej nadawałaby się na miejsce kolejnego mocniejszego odreagowanie wzrostowego.

Wczoraj pisaliśmy, że pierwszym celem po pokonaniu przez Niedźwiedzie ważnej strefy wsparcia 2240-50 mógłby być rejon bariery popytowej intra 2210-14+. Tak się faktycznie stało.

Następny cel – bliski nb opisywanemu przez nas już kilkakrotnie poziomowi 2186 – został wyznaczony w ramach programu Mail & Play w okolicy wsparcia na M15: 2190-95. Stamtąd rzeczywiście doszło do mocniejszego odbicia, zdiagnozowanego w ramach Mail & Play jako sięgające potencjalnie okolicy cenowej 2225-29.

Ta wielkość odbicia również została przez rynek potwierdzona w praktyce. Warto przy tym dodać, że poziom 2229 leżał nie tylko w pobliżu wcześniejszych dołków, ale jednocześnie stanowił zniesienie Fibonacciego 38,2% ostatnich intradayowych spadków.

W związku z tym, że w czwartek mamy ostatni dzień inwestycyjny miesiąca i kwartału, co może wiązać się z tzw. strojeniem okienek, pojawiają się dwa istotne pytania. Po pierwsze, czy kursowi uda się obronić na koniec tygodnia zanegowane w środę wsparcie 2240-50? Po drugie, czy zanim ewentualnie dojdzie do mocniejszego odbicia, rynek najpierw zejdzie do strefy 2150-60+?

Takie bowiem zejście gwarantowałoby, że impet odbicia mógłby być większy. Gracze wiedzieliby bowiem o tym, że rynek zdołał już dotrzeć do istotnej strefy wsparcia (dołki sprzed roku plus zniesienie 50% całych wzrostów, rozpoczętych na początku 2016 roku) i odbić się właśnie od niej.

Inna opcja na czwartek to rozpoczęcie odbicia bez uprzedniego pogłębiania środowym zniżek, albo co najwyżej po dotknięciu okolicy cenowej 2186, gdzie wypada zależność 1:1 na wykresie dziennym (między dwoma głównymi ostatnimi ruchami spadkowymi).

Ewentualna obrona na koniec miesiąca strefy 2240-50 byłaby zaś dlatego wielce istotna dla Byków, bo oznaczałaby ona, iż flaga wzrostowa na wykresie miesięcznym – po jej skutecznym wybiciu na północ – nie zostałaby ponownie spenetrowana przez korpus czarnej świecy miesięcznej.

Zamknięcie tej świecy z powrotem wewnątrz flagi – wcześniej wybitej – byłoby bowiem złym prognostykiem dla reaktywacji do wzrostów.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w środę trzykrotnie graliśmy z sukcesem na spadki: najpierw z okolic 2227 do 2210-14+, potem z tego ostatniego miejsca w stronę 2190-95+, w końcu – w drugiej fazie sesji – rozpracowywaliśmy shorta otwieranego w okolicy 2220 pkt z celem 2210-11.

To był dobry tradingowo dzień, aczkolwiek trzeba było zadbać o to, żeby rynek nadmiernie nie uciekał naszym czytelnikom handlującym na tej sesji.  Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

ŻYCZĘ WSZYSTKIM CZYTELNIKOM DOBRYCH ŚWIĄT WIELKIEJ NOCY!

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę, 28.03.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 we wtorek najpierw zaatakowały od dołu strefę dawnych istotnych minimów w okolicy 2290 – co braliśmy w przeddzień poważnie pod uwagę – następnie zaś schodziły ponownie do kluczowej strefy wsparcia: 2240-50, budując przy tym dalej konsolidację intradayową w postaci flagi prospadkowej.

W przeddzień wtorkowej sesji tak pisaliśmy o tym, jaka sytuacja miałaby miejsce, „gdyby rynek jednak obronił skutecznie strefę: 2240-50″: ” Wtedy można by ponownie oczekiwać od Byków próby zawojowania oporów w rejonie 2269-74 i zmierzenia się – w konsekwencji ewentualnego sukcesu – z poprzednimi dołkami w okolicy 2290.”

Tak też się stało. Rynek dwukrotnie podchodził pod 2284 + 88-89, za każdym razem się wycofując. Po przebiciu wsparcia 2269-74 doszło finalnie do ruchu w kierunku południowym, w stronę strefy 2240-50. Stanowi ona istotną barierę popytową na wykresie dziennym i od kilku dni rynek każdorazowo zatrzymuje się tam na zamknięciu sesji.

Nie należy obecnie wykluczać, że o ile Zachód nie będzie się temu wyraźnie „przeciwstawiał”, to możemy najpierw zejść do okolicy 2216-17 (zależność 78,6% między głównymi ostatnimi ruchami spadkowymi na D1 oraz zasięg flagi na M30), poszerzonej o 2210-14 (wsparcie intra). Potem zaś trzeba brać pod uwagę, że będziemy zmierzać ku w zależności 100% (inaczej 1:1) na poziomie 2186. W końcu rynek mógłby zejść do zniesienia Fibonacciego 50% na 2157.

Jeśli jednak Byki będą cały czas bronić 2240-50, to zanim spadniemy do wspomnianych wyżej rejonów cenowych, to możemy doczekać się ponownego ataku na ex-dołki w okolicy 2290. Taka sytuacja wydaje się jednak obecnie nieco mniej prawdopodobna.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play we wtorek graliśmy najpierw dwukrotnie na wzrosty, przy czym za pierwszym razem, o poranku, udało się faktycznie zrealizować longa między 2269-74 a 2284 + 88-89. Za drugim razem natomiast część naszych czytelników szybko sie wycofała z L-ki, a część wstrzymała się z wejściem, co rozważaliśmy jako opcję dla ostrożniejszych.

Na koniec sesji nasi gracze mogli zainicjować transakcję w przeciwnym kierunku: z okolic cenowych 2268-70 do 2247-53. Zagranie okazało się precyzyjne, a dobre jego prowadzenie umożliwiło oszczędzenie czytelnikom nadmiernego stresu (szczególnie, kiedy trafnie sugerowaliśmy, że dopiero w ostatnich minutach sesji może uda się osiągnąć finalny cel trade’u). Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na wtorek, 27.03.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w poniedziałek nadal broniły ważnej strefy wsparcia 2240-50, jednak zamknięcie sesyjne było niższe niż w piątek. Ciagle przy tym rynek polski pozostaje pod presją rynków zachodnich, które cofają się m.in. ze względu na obawy związane z globalnymi wojnami handlowymi.

U nas rynek na początku poniedziałkowej sesji próbował mocniej się odbijać, jednak nie zdołał się przebić przez podwójny opór, złożony z węzła di Napolego (zgrupowanie zniesień Fibo 38,2% i 61,8%) oraz z bariery podażowej intra 2269-74. Następnie kontynuowana była budowa flagi prospadkowej (ozn. kolor jasnobrązowy) na interwale M15/ M30 o zasięgu ok. 2212.

Kurs na koniec dnia dotarł w pobliże wsparcia intradayowego 2229-33, jednak zdołał się odbić na zamknięciu sesji powyżej 2240. Jeśli obecnie podaż będzie nadal naciskać, to możemy najpierw schodzić w rejon 2212-17. Na poziomie 2217 występuje zależność 78,6% między dwoma ostatnimi głównymi ruchami spadkowymi na wykresie dziennym.

Kolejna istotna zależność (100%, czyli 1:1), dotycząca tych samych fal spadkowych, kształtuje się na poziomie 2186. Gdyby kurs zdołał dotrzeć tak nisko, to istnieje duża szansa, że na dłuższą metę zmierzyłby się ze strefą 2150-60+, zbudowaną na bazie dołków sprzed roku oraz zniesienia Fibonacciego 50% (poziom 2157).

Zgoła inna sytuacja miałaby miejsce, gdyby rynek jednak obronił skutecznie strefę: 2240-50. Wtedy można by ponownie oczekiwać od Byków próby zawojowania oporów w rejonie 2269-74 i zmierzenia się – w konsekwencji ewentualnego sukcesu – z poprzednimi dołkami w okolicy 2290.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w poniedziałek próbowaliśmy trzykrotnie grać na spadki, dwukrotnie jednak wycofywaliśmy się. Najpierw ze względu na świecę typu młotek o dużym dolnym cieniu, na początku sesji. Później – ze względu na słuszne obawy, że rynek będzie kontynuował budowę flagi prospadkowej na M15.

W końcu jednak, na sam koniec sesji, nasi czytelnicy otrzymali sugestię zainicjowania shorta z poziomu około 2250 do 2238+. Można powiedzieć. że lepiej późno niż wcale, bo realizacja celu nastąpiła w ostatnich pięciu minutach sesji.  Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)