Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 15-16.06.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w piątek – w odpowiedzi na mocne czwartkowe spadki w USA, motywowane nawrotem obaw związanych z pandemią – doznały głębokiej zniżki, do wsparcia 1760-80+, choć w trakcie sesji próbowały wrócić do strefy wcześniejszej konsolidacji (między 1810+ a 1850+). Obecnie sytuacja na Zachodzie może nadal sprzyjać ruchowi u nas na południe, ale musi najpierw dojść do pokonania kluczowego wsparcia 1760-80+.

Jakie są inne argumenty podaży?

Układ fal może sugerować, że ukształtowała się w pełni kolejna struktura pięciofalowa i że czeka nas teraz większa, nadrzędna korekta.

Ponadto rynek – nie pokonawszy w piątek oporu w rejonie 1809-11 i nie będąc w stanie wrócić do konsolidacji z okresu między poniedziałkiem a środą, o której była mowa na wstępie – pokazał swoje wyraźne i konkretne ograniczenia, jeśli chodzi o siłę odbicia na intradayu.

Na co z kolei liczą Byki?

Po pierwsze liczą na to, że dopóki bronią strefy wsparcia 1760-80+, dopóty są bezpieczne.

Po wtóre popyt broni się na dolnym ograniczeniu kanału wzrostowego na interwale godzinowym oraz na równości korekt  na tym samym interwale. Przy okazji mamy tam próbę tworzenia flagi pro Byczej.

Patrząc szerzej, trzeba pamiętać cały czas o stosunkowo mocnym trendzie wzrostowym na interwale dziennym, trwającym w zasadzie od polowy marca, w ramach odbicia od dołków w rejonie 1240 pkt.

Ażeby Byki odbudowały swoją pozycję również na intradayu, konieczne byłoby ponowne wdarcie się kursu do obszaru cenowego między 1810 a 1850+. Wtedy powstałaby szansa na realizację wspomnianej wyżej flagi pro L o zasięgu ok. 1887 i wejście tym samym do strefy kolejnego ważnego oporu na D1: 1880+ – 1900+.

Wydaje się jednak, że dopóki na Zachodzie dominuje mocna kontra Niedźwiedzi z ostatnich dni, dopóty nasze kontrakty mogą próbować z większym prawdopodobieństwem schodzić do 1700-20, niż podchodzić pod 1850 i ewentualnie wyżej.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 10-12.06.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 na początku bieżącego tygodnia przez dwa dni konsolidowały między 1850+ a 1810+. Można znaleźć argumenty zarówno za wybiciem z tej konsolidacji w górę i ruchem w kierunku 1880+ – 1900+, jak i za wybiciem w dół i ruchem w kierunku 1760 – 80+.

Ta pierwsza opcja jest bardziej naturalna, ale ta druga może się okazać realna, jeśli Zachód dynamicznie pogłębi korektę – w odpowiedzi na euforyczne wzrosty z ubiegłego tygodnia, będące m.in. efektem piątkowych danych z amerykańskiego rynku pracy.

Nota bene odłożenie szerokości konsolidacji (około 40-punktowej) w górę, bądź w dół, mogłoby właśnie przynieść rezultat w postaci zrealizowania wskazanych wyżej zasięgów potencjalnych ruchów wybiciowych.

Kiedy się patrzy na interwał godzinowy, to wydaje się, że po dwóch korektach niższego rzędu w czasie ostatniej fazy ruchu mamy przed sobą przynajmniej jeszcze jeden impuls wzrostowy.

Z  kolei jeśli zerkniemy na interwał  tygodniowy, to tam widać możliwość cofnięcia do 1760-80+, co byłoby w miarę typowym – acz zapewne tymczasowym – powrotem do wybitego wcześniej w górę OB oraz zniesienia 38,2% całego ruchu spadkowego zainicjowanego w styczniu 2018 roku.

Dużo może zależeć od sytuacji na rynkach bazowych. Wtorkowe poranne spadki wyraźnie nawiązywały do spadków na kontraktach na DAX. W środę (a u nas także w piątek po Bożym Ciele) wpływ na rynki może mieć amerykańska Rezerwa Federalna.

Wydaje się, że swoją drogą owe spadki na Zachodzie można potraktować – tak jak wspomniałem na wstępie – jako reakcję na wcześniejsze euforyczne wzrosty. O takiej możliwości pisałem w poprzednim artykule:

„Zastanawiać się jednak można nad tym, czy Zachód po euforii, do której dołączyli nasi gracze, nie odwróci się jednak nagle – jak to bywa po zbyt emocjonalnych podejściach kursu  – i mocniej nie spadnie. Wtedy i u nas mogłoby dojść do podobnej sytuacji. Dopóki jednak rynek utrzymuje się nad strefą 1760- 80+, dopóty wyraźną przewagę mają Byki.”

To ostatnie stwierdzenie ma istotne znaczenie, bo oznacza, że samo cofnięcie do 1760-80+ nie stanowiłoby przełomu. Wskazuje też na to, iż zarysowany na wstępie dylemat, dotyczący kierunku wybicia z konsolidacji, nie jest tak ważący, jak mogłoby się to wydawać przy pierwszym oglądzie sytuacji rynkowej.

Przypominam jednocześnie, że we wspomnianym na początku artykułu rejonie cenowym 1880+ – 1900+ ( a precyzyjniej: 1886-904) – oprócz zniesienia 61.8%  spadków zainicjowanych w listopadzie ubiegłego roku – mamy dodatkowo pewne istotne zależności między falami wzrostowymi na różnych interwałach.

We wtorek jeśli chodzi o początkowe mocne spadki, to nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i w Mentoring & Trading Room-ie  – zaraz po wystąpieniu zniżek grali S spod bariery 1841-44 w stronę 1831-34 i 1822- 24. Braliśmy jednocześnie pod uwagę – w miarę, jak rynek schodził coraz niżej i czynił to dynamicznie – również kolejne cele dodatkowe: 1814- 16 i 1809 –11.

Wszystkie one zostały zrealizowane, choć samo wejście w shorta było nieco utrudnione ze względu na przyśpieszenie spadku  na starcie.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 08-09.06.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w końcówce minionego tygodnia zdołały mocniej nadbić strefę oporu 1760-80+ – co wydawało się po wcześniejszej decyzji RPP ws. obniżki stóp procentowych trudną sztuką – i przełamały opór w rejonie 1800-10 w kierunku 1850. Tym samym – o ile nie dojdzie do gwałtownego zwrotu sytuacji na Zachodzie – można przyjąć, że u nas otworzyła się droga przynajmniej  do strefy 1880+ – 1900+.

Doprecyzowałbym, że w zasadzie mogliby podchodzić do 1886-904, gdzie – oprócz zniesienia 61.8%  spadków zainicjowanych w listopadzie ubiegłego roku – mamy dodatkowo trzy istotne zależności między falami wzrostowymi na różnych interwałach.

Szanse na silniejsze podejście Byków zostały dodatkowo wzmocnione przez piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie zamiast spodziewanego ubytku 8 milionów miejsc pracy pojawiło się ich 2,5 miliona więcej. To zostało przywitana na rynkach bazowych z zauważalnym entuzjazmem popytu.

Zastanawiać się jednak można nad tym, czy Zachód po euforii, do której dołączyli nasi gracze, nie odwróci się jednak nagle – jak to bywa po zbyt emocjonalnych podejściach kursu  – i mocniej nie spadnie. Wtedy i u nas mogłoby dojść do podobnej sytuacji. Dopóki jednak rynek utrzymuje się nad strefą 1760- 80+, dopóty wyraźną przewagę mają Byki.

Trzeba w tym miejscu dopowiedzieć, że z jednej strony to ostatnie wybicie kursu w górę powyżej 1800-10 mogło w zasadzie stworzyć szansę na ruch nawet dłuższy, powyżej 2000 pkt, bez większej korekty  Z drugiej strony strefa 1886-904, o której była mowa na wstępie, może być ciekawym miejscem na na zatrzymanie i cofnięcie.

Tak więc obserwowałbym krok po kroku dalsze działania Byków i oceniał na bieżąco szanse na cofnięcie spod 1880+-900+, co wraz z budowaniem kolejnych fal intra będzie można robić coraz precyzyjniej.

Pochyliłbym się też nad szansą na gwałtowniejsze i mocniejsze cofnięcie na Zachodzie już wkrótce, gdyby tylko takowa szansa się chociaż wstępnie zarysowała. Wtedy nasi byliby zapewne w stanie cofnąć się wcześniej – bez uprzedniego podchodzenia pod rejon, gdzie występuje m.in. zniesienie 61,8% (poziom 1886-7) – ale na razie to najmniej pewna opcja wydarzeń rynkowych.

Piątkowa sesja składała się jakby z dwóch części. W obydwóch nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i w Mentoring & Trading Room-ie  – grali na L.

Jedna z tych części związana była z zagraniem longa po wybiciu przez kurs oporu 1809 -11, w kierunku 1822- 24 i 1831- 34. Druga część – już po danych amerykańskich z rynku pracy – dotyczyła zagrania na L po wybiciu oporu 1831- 34 i flagi pro wzrostowej na M15, z celem 1851- 54 (przy uwzględnieniu tego, że zasięg flagi wynosił około 1850). Nota bene ten ostatni poziom został osiągnięty przez rynek w ostatnich minutach sesji.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 03-05.06.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia korygowały w formie konsolidacji mocne wzrosty z poprzedniego wtorku i środy. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek jest w stanie wybić się mocniej powyżej oporu 1760-80+, czy też raczej oddali się stopniowo od tej bariery.

Wskazany wyżej opór 1760-80+ jest zbudowany z trzech zniesień Fibonacciego: 38,2%, 50% i 78,6% na interwale dziennym i tygodniowym, przy czym zniesienie 38,2% dotyczy ruchu spadkowego, który rozpoczął się w styczniu 2018 roku.

Wspomniana na wstępie konsolidacja z ostatnich kilku dni sesyjnych wpisuje się w schemat trójkąta zniżkującego, z tym, że na fixingu wtorkowym udało się Bykom wybić ten trójkąt w górę. Jeśli obronią teraz kurs przed powrotem do wnętrza tego trójkąta, to może dojść do przekształcenia się konsolidacji w prostokąt i w rezultacie ponownego testowania oporu 1760-80+.

Jeśli zaś rynek wróci w obszar trójkąta, to niewykluczone, że na nieco dłuższą metę dojdzie do cofnięcia w stronę 1650-60 i przekształcenia owego trójkąta we flagę pro wzrostową na interwale godzinowym.

Generalnie, dopóki kurs przebywa nad wsparciem 1650-60, dopóty Byki cały czas mogą liczyć na atak na 1760-80+ i ewentualnie nadbicie tego miejsca. Mówię o nadbiciu a nie wybiciu, gdyż analiza fal – przy pewnej interpretacji obecnej sytuacji – zdaje się wskazywać na to, iż rynek może mieć kłopoty z bardziej zdecydowanym pokonaniem oporu 1760-80+.

Gdyby bowiem kurs przekroczył wyraźnie 1800 pkt, mogłoby dojść do złamania ważnej zasady Elliottowskiej, zgodnie z którą trzecia fala (czyli jedna z fal impulsu) nigdy nie może być najkrótsza spośród wszystkich fal impulsu danej struktury pięciofalowej (w tym wypadku chodzi o fale na interwale dziennym).

Oczywiście, analiza Elliottowska zawsze wymaga przedstawienia alternatywnych opcji. Niemniej jednak warto mieć na uwadze tę konkretną interpretację. Tym bardziej, że wspomnianym ograniczeniom, jeśli chodzi o długość możliwego w tym momencie ruchu wzrostowego, może – rzecz ujmując fundamentalnie – sprzyjać decyzja Rady Polityki Pieniężnej z poprzedniego tygodnia, dotycząca obniżki stóp procentowych.

Tak więc wydaje się, że na tym etapie rozwoju sytuacji rynkowej – mimo zdecydowanego ruchu wzrostowego z ubiegłego tygodnia – należy się na dłuższą metę liczyć z mocniejszym cofnięciem, niż tylko do wsparcia 1650-60; nawet do strefy 1500-550, zanim dojdzie zapewne do ruchu w kierunku 1870-900 pkt.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 01-02.06.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej fazie minionego tygodnia najpierw podeszły – zgodnie z naszym wcześniejszym założeniem – do oporu 1760-80, a potem rozpoczęły korektę w formie konsolidacji. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek kontynuując konsolidację, będzie potem zdolny nadbić – przynajmniej chwilowo – ostatnie maksima w rejonie 1760+, w kierunku 1780+,  czy też – po wydłużeniu ruchu bocznego – kurs się zacznie jednak oddalać od ostatnich szczytów.

W poprzedni wtorek pisaliśmy: „Styl, w jakim byki pokonały ten dystans [tzn. falę wzrostową intra do 1710-20], daje im nadzieję na wydłużenie ruchu w kierunku 1760- 1780, gdzie znajduje się bariera złożona ze zniesień Fibo 50% i 78 6% oraz gdzie wypada minimalny zasięg formacji 121 na tymże interwale dziennym.” To się znakomicie sprawdziło.

Aktualnie, dopóki kurs będzie utrzymywał się nad wsparciem 1650-60, dopóty szanse Byków na ponowny ruch w górę i atak na 1760-80 będą musiały być cały czas brane pod uwagę. Zresztą znacznie łatwiej byłoby to przyznać, gdyby nie decyzja Rady Polityki Pieniężnej, dotycząca obniżki stóp procentowych (jej negatywny wpływ na perspektywy biznesowe banków).

Obecna konsolidacja, która może być traktowana jako korekta ostatnich wzrostów, zaczyna się wpisywać schemat trójkąta zniżkującego. To współgra z owymi dwiema opcjami rozwoju wydarzeń, rozważanymi na wstępie dzisiejszego artykułu.

Z jednej bowiem strony wydaje się, że rynek może wykonać jeszcze przynajmniej jeden ruch wzrostowy w ramach Elliottowskiej tak zwanej 5. fali podrzędnej. Z drugiej zaś ukształtowanie się tego trójkąta na razie sugeruje możliwość zejścia kursu niżej, to znaczy pod wsparcie w rejonie 1694-99.

Nie można jednak wykluczyć połączenia w spójną całość tych dwóch scenariuszy. Mogłoby np. najpierw dojść do dalszego kształtowania się owego trójkąta zniżkującego (ozn. linie czarne na wykresie interwału godzinowego), potem zaś – do ruchu w kierunku wspomnianego istotnego wsparcia 1650-60. W ten sposób rynek przekształciłby trójkąt we flagę pro wzrostową, a przynajmniej próbowałby to zrobić.

Powyższa analiza również potwierdza, iż dopiero ewentualne wybicie w dół wsparcia 1650-60 mogłoby rozstrzygać o przejęciu kontroli przez Niedźwiedzie.

Warto jeszcze dodać, że gdyby teraz rynek wybił skutecznie w górę opór intra 1719-26 – zamiast schodzić najpierw do 1650-60 – to trójkąt zniżkujący mógłby przekształcić się w prostokąt. Wtedy nadbicie w górę 1760+ w stronę 1780+ byłoby zapewne łatwiejsze.

Nasi czytelnicy – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach pilotażu nowego programu Swing & Room – mogli w pełni skorzystać z ostatniego bardzo dynamicznego ruchu wzrostowego, gdyż najpierw otwieraliśmy L – podczas wybijania oporu w rejonie 1660 – i szukaliśmy skutecznie ruchu do 1710-20, gdzie wypadał zasięg podwójnego dna na interwale godzinowym. Później znów, na kolejnej sesji (środowej), szukaliśmy kontynuacji tego ruchu w kierunku 1760+, a precyzyjnie: 1763-66. To również okazało się dobrym pomysłem, bo maksimum wypadło na 1764.

Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27-29.05.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia wykorzystały tworzoną przez kilka dni bazę do wybicia w górę z formacji podwójnego dna. Następnie zrealizowały zasięg tej formacji.
W niedzielę – niejako wyprzedzając to, co się stało – pisałem, że „zasięg formacji podwójnego dna wypada powyżej 1710 punktów. Baza do wybicia w górę, o której mowa na wstępie, wpisuje się obecnie schemat flagi pro wzrostowej. Wcześniej wpisywała się w typowy układ wąskiego prostokąta.”

Poniedziałkowe podejście kursu pod 1650-53 i kontynuacja budowy owej flagi pro wzrostowej na wykresie godzinowym należało potraktować jako sukces Byków. Jednak dopiero wtorkowe mocne wybicie tego oporu na otwarciu można było przyjąć jako przesłankę tego, że rynek jest w stanie pójść w kierunku 1710 –20.

W rezultacie wtorkowa sesja zaowocowała długo oczekiwanym ruchem, dzięki któremu zrealizowany został wspomniany wyżej zasięg formacji podwójnego dna. Jednocześnie rynek dotarł do górnego ograniczenia lekko wzrostowego kanału, w który wpisuje się konsolidacja trwająca od początku kwietnia (ozn. linia pogrubiona ciemnoniebieska na wykresie interwału dziennego).

Styl, w jakim byki pokonały ten dystans, daje im nadzieję na wydłużenie ruchu w kierunku 1760- 1780, gdzie znajduje się bariera złożona ze zniesień Fibo 50% i 78 6% oraz gdzie wypada minimalny zasięg formacji 121 na tymże interwale dziennym. Wskazane wcześniej górne ograniczenie kanału konsolidacji daje z kolei pewne nadzieje Niedźwiedziom na zatrzymanie, przynajmniej chwilowe, mocnej akcji popytu i retest poprzedniego szczytu na poziomie 1686 (tam wypada także połowa dużego białego korpusu dziennego z wtorku, jako dodatkowe wsparcie), jeśli nie na głębsze cofnięcie: do 1650-60 (tam z kolei wypada podstawa owego korpusu).

Dla naszych czytelników – współpracujących bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i w Mentoring & Trading Room-ie – wtorkowa sesja stanowiła swego rodzaju “nagrodę”/ rekompensatę za kilka bardzo konsolidacyjnych notowań, które odbywały się w trakcie tworzenia się bazy do wybicia w górę z formacji podwójnego dna.

W jej trakcie można było raelizować dwa zagrania na wzrosty, a każde z tych zagrań miało dwa cele. Łącznie zagraniami tymi „pokryliśmy” około 50 punktów z około 60-punktowego ruchu.

Pierwsze zagranie wiązało się z otwieraniem pozycji na L przy przebijaniu przez kurs oporu 1661- 63, a cele tego zagrania to: 1675- 77 i 1685- 87. W przypadku drugiego zagrania można było trochę pokręcić nosem na poziom wejścia, gdyż trzeba było wchodzić powyżej oporu 1685- 87, jeśli zagranie miało być w miarę bezpieczne. Przedmiotem pewnego narzekania mogło być ewentualnie także to, że zaliczenie drugiego celu odbyło się w samej końcówce sesji. Celami drugiego zgrania były opory: 1694-99 i 1707-09+12-13. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 25-26.05.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia nadal konsolidowały wokół linii szyi formacji podwójnego dna na interwale godzinowym, tworząc tak zwaną bazę do wybicia w górę. W pewnym momencie wydawało się, że Niedźwiedzie przejmą kontrolę, jednak końcówka piątkowych notowań u nas i niezłe z punktu widzenia Byków zachowanie Zachodu w tym czasie wspomogły popyt.

Przypomnę, że zasięg formacji podwójnego dna wypada powyżej 1710 punktów. Baza do wybicia w górę, o której mowa na wstępie, wpisuje się obecnie schemat flagi pro wzrostowej. Wcześniej wpisywała się w typowy układ wąskiego prostokąta.

Nadal też można mówić o formacji pro spadkowej XABCD typu Gartley, która mogłaby w razie jej realizacji zanegować układ podwójnego dna. Wydaje się jednak, że dopiero ewentualne pokonanie przez Niedźwiedzie wsparcia intra w rejonie 1607-13, może być przesłanką do uznania, że rynek ruszy w stronę 1550-70+.

Dopóki zaś będzie tworzyła się wspomniana wyżej struktura bazy, dopóty Byki będą miały szansę ostatecznego triumfu. Patrząc szerzej – na interwał dzienny – można mówić tak naprawdę o trwającej ponad półtora miesiąca konsolidacji prostokątnej między strefą 1550-70+ a 1650-70+.

Rynek nadal oczekuje na wybicie w jedną lub w drugą stronę. Dużo może zależeć od korelacji z Zachodem, który zdaje się próbować przygotowywać do kontynuacji wzrostu.

Tymczasem nasze kontrakty – tak, jak wspomniałem na wstępie –  były w pewnym momencie w ostatnim tygodniu bliższe odwrotu spod oporu 1640-50+. Ten opór nota bene – mimo tymczasowego  wybicia przez kurs  linii szyi podwójnego dna w górę – ciągle zatrzymuje dalszy ruch wzrostowy.

Patrząc ponownie na intraday, wydaje się, że kluczowe – jeśli chodzi o najbliższe godziny notowań – może być zachowanie rynku w rejonie linii szyi (na poziomie 1635) podwójnego dna. Tam bowiem doszło do zatrzymania w piątek i tam również znajduje się opór intra powstały na zasadzie zmiany biegunów: wcześniej Byki wspierały się przez dłuższy czas właśnie w tym miejscu.

Tak więc, gdyby Byki zdołały mocno wtargnąć ponownie  do strefy cenowej powyżej 1635, ich szanse wyglądałyby lepiej niż w końcówce ubiegłego tygodnia. Jeśli zaś odbiją się w dół od tego miejsca, to Niedźwiedzie mogą przypuścić decydujący atak.   Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 20-22.05.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej części bieżącego tygodnia podeszły – po wzrostach na Zachodzie, związanych z informacjami o szczepionce na koronawirusa – pod opór 1640-50+. Rynek próbuje obecnie konsolidować, tworząc jakby bazę do wybicia w górę z formacji podwójnego dna na interwale godzinowym. Strefa oporu, do której kurs dotarł, jest jednak trudna do sforsowania przez Byki.

Wcześniej już kilkakrotnie w tym rejonie (1640-50+) doszło do zatrzymania i większego cofnięcia kursu. Ponadto w rejonie wtorkowych maksimów znajduje się punkt zwrotny pro spadkowej formacji XABCD typu Gartley na H1, choć nie jest to formacja „książkowa”.

Jeśli chodzi z kolei o formację podwójnego dna, to jej linia szyi przebiega na poziomie 1635, a zasięg przekracza poziom 1710. Konsolidacja wtorkowa – w miarę wąska – która może być traktowana jako wspomniana na wstępie baza do wybicia w górę formacji podwójnego dna, tworzyła się właśnie wokół linii szyi na poziomie 1635.

Patrząc na wykres, wydaje się, że Byki mają przewagę i szanse na kontynuację ruchu wzrostowego oraz realizację formacji podwójnego dna. Z drugiej jednak strony – nawet jeśli się nie przyłoży wagi do formacji XABCD –  trzeba pamiętać o tym, iż ostatnie wzrosty miały wyraźny związek z optymizmem rynków bazowych wokół badań nad nową szczepionką. Ten zaś czynnik zaczął stopniowo oddziaływać w coraz mniejszym stopniu na rynek.

Jednocześnie było wyraźnie widać korelację między Zachodem a naszymi kontraktami. To każe przypuszczać, że gdyby Zachód się teraz mocniej cofnął, to mimo, że sytuacja u nas pokazuje przewagę Byków, może też się zmienić.

Gdyby nasz kontrakt zszedł poniżej 1600, wydaje się, że można by było mówić o przejmowaniu kontroli przez Niedźwiedzie. Gdyby zaś rynek się utrzymywał na wsparciem 1607-13, to wspomniana wyżej baza do wybicia formacji podwójnego dna w górę mogłaby być traktowana jako nadal zagrażająca podaży.

Przypomnijmy jednocześnie, że opór, który znajduje się w rejonie 1640/50-70, jest bardzo mocny i składa się z dwóch podstawowych elementów. Bazuje po pierwsze na dołkach z 2016 roku, po drugie zaś – na tak zwanym węźle di Napolego (zniesieniu 38,2% i 61,8% w rejonie 1640-53).

Zniesienia te dotyczą  fal spadkowych zainicjowanych w listopadzie ubiegłego roku i w marcu bieżącego roku. Z kolei na wykresie intradayowym dodatkowy opór stanowi mediana flagi (ozn. kolor ciemnobrązowy), na której rynek się zatrzymał we wtorek.

Nota bene taki rozwój wypadków był przez nas brany poważnie pod uwagę w poprzednim, niedzielnym artykule. Z szerszego nieco punktu widzenia – odnoszącego się do interwału dziennego – można mówić o dylemacie dotyczącym tego, czy rynek będzie kontynuował kreślenie lekko wzrostowego kanału ruchu bocznego, który tworzy się od początku kwietnia, czy też cofnie się mocniej i wybije się dołem z tego kanału.

To ostatnie mogłoby zaowocować ruchem w kierunku 1490-500. W tym pierwszym przypadku zaś rynek dotarłby pewnie do okolicy 1710-20. Tam znajduje się bowiem nie tylko zasięg wspomnianej już tu kilkakrotnie formacji podwójnego dna, ale również górne ograniczenie owego lekko wzrostowego kanału półtoramiesięcznej konsolidacji. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 18-19.05.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia po podejściu pod opór w rejonie 1636-39 próbowały wrócić do spadków – co braliśmy poważnie pod uwagę w poprzednim artykule. Została wybita przy tym flaga pro spadkowa na interwale godzinowym o zasięgu 1540.

We wtorkowym tekście analitycznym pisałem, że „ciekawym miejscem na zatrzymanie i ewentualny odwrót Byków jest obszar cenowy 1636-39. Znajduje się tam zniesienie 61,8% ostatnich spadków zainicjowanych na samym końcu kwietnia oraz zależność 1:1 między ostatnimi ruchami wzrostowymi, budowanymi w ramach odbicia od wsparcia w rejonie 1550+.”

Następnego dnia, w środę rzeczywiście dokładnie tak się stało i ta bariera zadziałała zgodnie z sugestią. Potem doszło do wybicia w dół z flagi wspomnianej na występie.

Ewentualna realizacja zasięgu tej flagi oznaczałaby najprawdopodobniej wybicie kluczowego wsparcia w rejonie 1550+. To zaś w konsekwencji mogłoby prowadzić do ruchu w kierunku 1490-500, a na dłuższą metę być może do 1450-60.

Warto jednak zauważyć, że po wybiciu z flagi pod jej kanałem zaczęła się jakby tworzyć konsolidacja, która na razie wpisuje się w schemat trójkąta symetrycznego (patrz: wykres interwału H1). Może jednak dojść do jej przekształcenia i podejścia teraz kursu pod 1604-06, gdzie znajduje się zgrupowanie zniesień Fibonacciego 38,2% i 61,8% (tzw. węzeł di Napolego) .

Po ewentualnym odbiciu od tego miejsca ponownie na południe mógłby zacząć się kolejny ruch zniżkowy. Wybicie w dól z opisanej tu konsolidacji, a w zasadzie ze wstępnego jej zarysu, mogłoby zaś prowadzić do ponownego ataku na wsparcie w rejonie 1550+.

Inna opcja to wejście powrotne kursu w obszar flagi. To mogłoby zaowocować podejściem pod jej medianę, która obecnie znajduje się około poziomu 1630. W ten sposób kurs mógłby próbować kontynuować dużą konsolidację, która buduje się od początku kwietnia.

Gracze swingowi, czyli szukający okazji na dłuższe ruchy na wykresie, mogli w miarę szybko zyskać ze środy na czwartek . Nasi czytelnicy o takich preferencjach inwestycyjnych – współpracujący bezpośrednio z autorem artykułu w ramach programu Mail & Play i w Mentoring & Trading Room-ie – zajmowali pozycje na spadki w środę w rejonie 1630 lub 1616-17, a zamykali je w czwartek w strefie 1550-60+.

W piątek próba ponownego otwarcia S-ki była już jednak utrudniona, bo rynek najpierw „groził” powiększeniem swojego odbicia, a poza tym zbliżał się weekend. Próba zajęcia pozycji w strefie 1570-80 zakończyła się wycofaniem na tym samym mniej więcej poziomie.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 13-15.05.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie bieżącego tygodnia powiększyły odbicie w górę, od wsparcia w rejonie 1550+ i podeszły we wtorek pod opór 1622-27. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy jest to jedynie korekta, która może dotrzeć ewentualnie nieco wyżej, do 1640-50+, a potem nastąpi ponowny mocniejszy ruch spadkowy, czy też jest to próba ponownego podchodzenia pod rejon 1670-700.

Jeśli rynek będzie kontynuował odbicie w kierunku strefy 1640-50+, to ciekawym miejscem na zatrzymanie i ewentualny odwrót Byków jest obszar cenowy 1636-39. Znajduje się tam zniesienie 61,8% ostatnich spadków zainicjowanych na samym końcu kwietnia oraz zależność 1:1 między ostatnimi ruchami wzrostowymi, budowanymi w ramach odbicia od wsparcia w rejonie 1550+.

Odbicie w dół od tego miejsca (1636-39) lub od 1640-50+ mogłoby oznaczać powrót do spadków w kierunku 1550+ i próbę przebicia się podaży w kierunku 1490-500 lub nawet 1450-60, na dłuższą metę. Z kolei zanegowanie przez Byki strefy 1636-39 i przylegającego do niej od góry oporu 1640-50+ mogłoby oznaczać atak na maksima z końca kwietnia, położone na 1686.

Nie oznacza to, że ewentualny atak musiałby zakończyć się sukcesem i zanegowaniem strefy 1670-1700. Mogłaby być to po prostu dalsza faza trwającej od początku kwietnia konsolidacji.

Trzeba także pamiętać, że opór 1622-27, do którego rynek dotarł we wtorek, jest stosunkowo mocny. Tak więc nie można również wykluczać ewentualnego zatrzymania się kursu i odbicia już w tym miejscu, szczególnie, gdyby Zachód „sprzyjał” takiemu rozwiązaniu.

Korelacja z rynkami bazowymi cały czas może mieć istotne znaczenie. W tym kontekście warto jednak wspomnieć, że w końcówce wtorkowej sesji – kiedy kontrakty niemieckie i amerykańskie rejterowały spod swoich maksimów – nasze trzymały się dzielnie w okolicach wspomnianego oporu 1622-27.

To może sugerować, że rynek spróbuje jednak pójść wyżej, tym bardziej, że w końcówce wtorkowej sesji można było zaobserwować kreślenie jakby ucha od formacji spodko-podobnej na interwale M15. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)