Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 10.02-12.02.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 na początku tygodnia kontynuowały prawie dwutygodniową konsolidację w formie flagi pro wzrostowej na interwale godzinowym. Nadal są realne szanse na jej wybicie w górę, ale nadmierne jej wydłużanie i stopniowe zwiększanie presji podażowej zwiększają wątpliwości co do kierunku wybicia.

W czasie wtorkowej sesji doszło do pogłębienia poniedziałkowego ruchu spadkowego, który miał miejsce w wyniku odbicia się kursu w dół od górnego ograniczenia dużej flagi pro wzrostowej na interwale godzinowym (ozn. kolor ciemnoniebieski). W schemat tej flagi wpisuje się od prawie dwóch tygodni konsolidacja, która ma miejsce na wykresie naszych kontraktów. Jej zasięg można szacować w okolicy 2020.

Można przy tym zauważyć, że mimo iż w czasie wtorkowej sesji – jak wspomniałem na wstępie – doszło do pogłębienia zniżek, to nadal broniona jest mediana flagi, co niewątpliwie jest pewnym sukcesem byków w nieco pogarszającej się ich sytuacji rynkowej. Jeśli byki z tych poziomów, do których kurs dotarł we wtorek, zdołają wyprowadzić mocniejszą kontrę, to może dojść ponownie do ataku na górne ograniczenie flagi, które w poniedziałek było usytuowane w rejonie lokalnego oporu intra 1969- 71, a potem stopniowo „schodziło” do okolic oporu 1963-65.

Patrząc nieco szerzej, można powiedzieć, że rynek waha się między wybiciem w górę strefy oporu na interwale dziennym, położonej w obszarze cenowym 1960-70+ a wybiciem w dół obszaru wsparcia 1920-30+. Jeśli ostatecznie bykom się uda wybić w górę – a pamiętajmy, że flaga ma charakter pro wzrostowy – to może dojść do ruchu w kierunku 1990-2000 +, a nawet w stronę 2030-40. Dopiero tam rynek mógłby rozstrzygnąć, czy wraca do spadków, czy też próbuje za wszelką cenę wrócić do szczytów w pobliżu 2100.

Jeśli jednak wspomniana na wstępie konsolidacja, tworząca się od prawie dwóch tygodni w formie owej flagi pro wzrostowej, zostanie finalnie wybita na południe (to znaczy jeśli ulegnie niedźwiedziom wsparcie 1920- 30+ na interwale dziennym), to może w rezultacie takiego rozwoju sytuacji dojść do ruchu w kierunku 1900 i dołków z 21 grudnia (1880+), a nawet 1850-60 lub niżej.

W tym ostatnim miejscu znajduje się między innymi zniesienie 38,2% całych wzrostów, rozpoczętych w końcu października ubiegłego roku. Następne zniesienia (50% i 61,8%) są zlokalizowane w okolicy 1800 i 1720-30.

Dodam jeszcze, że patrząc na intraday,  daje się dostrzec, jak rynek próbuje się wpisywać w schemat klina zniżkującego na M15/H1 (ozn. kolor różowy), co może ułatwić próby skontrowania obecnego spadku przez byki. Druga strona rynkowego sporu widzi jednak zapewne w tym układzie fal próbę tworzenia głowy z ramionami.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

PGE: Czy Byki pójdą na całość?

Ciekawa, a jednocześnie w pewnym sensie dość klarowna sytuacja na PGE .

Otóż jeśli Byki sforsują opór 6,80-7,00, to może dojść do realizacji zasięgu formacji 121 na interwale dziennym o w rejonie 7,85. To mogłoby z kolei zaowocować ruchem w stronę poprzednich szczytów na tym interwale (okolica 8,50).

Pewną przeszkodą dodatkową – oprócz tej głównej w postaci wspomnianego na wstępie oporu – mógłby być poziom ok. 7,63 , gdzie można by sytuować punkt zwrotny D potencjalnej formacji pro spadkowej XABCD typu Gartley .

Plany popytu natomiast zniweczyłoby zapewne wybicie w dól równości korekt na poziomie ok. 6,46.

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 08.02-09.02.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kontynuowały konsolidację, modyfikując jej kształt, ale nadal utrzymując jej charakter (pro wzrostowy). Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy rynek potwierdzi ten charakter kierunkiem wybicia.

Czwartkowe zejście kursu w rejon wsparcia 1920-30+ braliśmy pod uwagę już wcześniej. Sugerowałem przy tym, że to mogłoby oznaczać w praktyce przekształcenie konsolidacji, która trwała około tygodnia i wcześniej kształtowała się w formie trójkąta, we flagę pro wzrostową (ozn. kolor ciemnoniebieski na wykresie interwału godzinowego).

W piątek koncepcja powrotu do wzrostu – a przynajmniej powrotu do zwyżek w ramach konsolidacji przekształconej we flagę – okazała się faktycznie możliwa. To odsunęło, choć nie zlikwidowało całkowicie, zagrożenie pogłębieniem korekty spadkowej przynajmniej w okolice 1850-60.

W ciągu piątkowej sesji doszło najpierw do mocnego odbicia w górę z miejsca, w którym można było przyjąć, iż mamy do czynienia z dolnym bokiem owej flagi pro wzrostowej na interwale H1 i H4. Później zaś rynek wycofał się mocniej w dół w miejscu, gdzie można było przyjąć, iż występuje górny bok flagi.

Warto dodać, iż zasięg tej flagi wypada w rejonie cenowym 2020, gdzie znajduje się również zniesienie 61,8%. Nieco niżej, w okolicy 2010, jest zlokalizowane duże OB na H1.

W drugiej części sesji piątkowej mieliśmy do czynienia z cofnięciem kursu do mediany flagi i z kontynuowaniem konsolidacji w obrębie flagi. Tak więc decyzja – co do ewentualnego jej wybicia w górę, bądź też ponownego ruchu na południe, w kierunku 1920-30+ – zapadnie w nowym tygodniu. Zwracam przy tym uwagę na to, iż byki zatrzymały się w piątek w okolicy strefy 1960-70+, która też pełni rolę bariery na interwale dziennym.

Ewentualna realizacja zasięgu flagi mogłaby finalnie zaowocować atakiem na strefę 2030-40, będącą ostatnią zaporą zabezpieczającą Niedźwiedzie przed powrotem do wzrostów w stronę ostatnich szczytów na D1. Ażeby dotrzeć do ok. 2020 (zasięg flagi) i 2030-40, kurs musiałby jednak najpierw sforsować strefę 1990-2000+.

Piątkowa sesja mogła być odebrana przez graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego przede wszystkim jako okazja do zagrania na wzrosty. Zaczęło się od otwierania – w trakcie wybijania oporu 1944-45 – trade’u na L (o dość agresywnej formule) z celami: 1956-59 i 1963-65. Te cele zostały ładnie zaliczone przez rynek.

Potem jeszcze – w czasie drugiej części tego ruchu – uznaliśmy słusznie, że kurs może podchodzić wyżej, pod 1969-71. Przez chwilę wydawało się nawet, że 1977-81 jest w polu rażenia Byków. Z takiej oceny sytuacji jednak się wycofaliśmy.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 03.02-05.02.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach nowego tygodnia kontynuowały konsolidację, której umiejscowienie pod maksimami bieżącego odbicia wzrostowego daje Bykom nadzieję na kontynuację odreagowania. Popyt jednak w poniedziałek i wtorek nie popisał się specjalnym zaangażowaniem, co z kolei nie rokuje jego zwolennikom już tak dobrze.

W czasie wtorkowej sesji doszło do modyfikacji ostatniej kilkudniowej konsolidacji. Obecnie – z perspektywy interwału M15 – można mówić nie o trójkącie symetrycznym, a o prostokącie. Natomiast jeśli bierzemy pod uwagę interwał godzinowy, to można opisać bieżącą sytuację jako tworzenie trójkąta zwyżkującego na H1.


Ponadto można traktować ów prostokątna M15 jako flagę pro wzrostową intra.

Tak więc nadal warto brać pod uwagę wybicie górą i atak na opór na interwale dziennym 1990-2000 +. W razie sukcesu Byków w jego wybijaniu mogłoby dojść do ruchu w stronę 2030-40.

Patrząc przez pryzmat układów fal, można tu mówić o budowaniu korekty/ ”łącznika” po wcześniejszym ponad dwutygodniowym swingu spadkowym, budowanym w ramach nadrzędnej  korekty spadkowej, który to swing dotarł do wsparcia w rejonie 1860+-80+. Przypomnijmy, że tam znajduje się zniesienie 38,2% całego wzrostu rozpoczętego w końcówce października ubiegłego roku oraz strefa szczytów z lata ubiegłego roku.

Należałoby jeszcze wspomnieć, że rynek  – patrząc z perspektywy interwału H1/ H4 – pozostaje w kanale spadkowym. Można sobie wyobrazić taką sytuację, że jednak dojdzie do wybicia z bieżącej konsolidacji (o której mowa na wstępie) w dół, po czym rynek będzie stopniowo schodził w rejon 1850-60+, a nawet niżej. Cel zależeć może m.in. od tempa ewentualnych zniżek.

W tym ostatnim kontekście warto przypomnieć koncepcję, zgodnie z którą ewentualna następna większa fala spadkowa mogłaby zejść do 1850-60+, a nawet niżej, do ok. 1800 lub 1720-30. W pierwszym z tu wymienionych rejonów wsparcia znajduje się dodatkowo zniesienie 38,2% całego wzrostu zainicjowanego w końcówce października, w drugim – zniesienie 50%, a w trzecim – zniesienie 61,8%.

Cały czas dużo może zależeć od korelacji z Zachodem, aczkolwiek warto zauważyć, że od czasu do czasu ta korelacja szwankuje, jak chociażby w trakcie sesji wtorkowej.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

ALLEGRO: Kurs w obliczu kluczowych decyzji. Jakich?

Ważny moment na wykresie Allegro.

Rynek po wybiciu w dół flagi pro spadkowej na interwale dziennym (o zasięgu w rejonie minimów kursowych na poziomie ok. 60,00) próbuje się bronić za pomocą próby tworzenia formacji podwójnego dna o linii szyi w rejonie dolnej bandy oporu 87,60-89,00.

Zwracam uwagę na to, że z jednej strony planom Bykom sprzyja wsparcie 65,00-67,20. Z drugiej jednak strony Niedźwiedzie mają sprzymierzeńca w układzie pro spadkowym 121, którego zasięg może być sytuowany w okolicy wspomnianych na wstępie minimów. Tak więc ten układ sprzyja realizacji zasięgu owej flagi pro spadkowej (ozn. kolor czarny).

Obecnie kluczowe wydaje się to, czy rynek zdoła na dłużej wybić w górę opór 72,60-74,20, a potem zmierzyć się skutecznie z równością korekt na 77,70. Jeśłi tak, to zwyciężą zapewne Byki (idąc w kierunku linii szyi formacji podwójnego dna), jeśli nie – Niedźwiedzie (zmierzając w stronę minimów kursowych tego waloru i być może próbując je pokonać).

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 01.02-02.02.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kilkakrotnie zmieniały diametralnie kierunek ruchu. Szczególnie czwartkowe notowania charakteryzowały się wybitnie mocną zmiennością. Przewagę mają nadal Niedźwiedzie, ale rynek próbuje mocniej odreagować.

W czasie czwartkowej mocno wzrostowej sesji – po odbiciu w górę od wielokrotnie wcześniej wskazywanej w moich artykułach strefy wsparcia 1860+-80+ (zniesienie 38,2% fali wzrostowej rozpoczętej w październiku i szczyty z lata ubiegłego roku) – doszło do  podejścia kursu pod strefę 1990-2000+, która stanowi jeden z oporów na interwale dziennym.

Pod koniec czwartkowej sesji tak opisywałem sytuację rynkową w ramach programu mentoringowego, kierując swoje uwagi przede wszystkim do graczy swingowych:

„Obecnie można brać pod uwagę cofnięcie spod 1990-2000+, nawet do 1920-30+, a później powtórny atak na 1990-2000+ i próbę podejścia pod 2030-40, bądź też podejście od razu wyżej do 2030-40 i pokonanie po drodze 1990-2000+. Generalnie przyjmujemy wstępnie, że rynek próbuje tym samym wykonać ‚łącznik’ między pierwszą falą spadkową, która skończyła się dzisiaj, a ewentualną kolejną.”

W piątek rzeczywiście kurs na chwilę zszedł do 1920-30+, a potem powstała konsolidacja, która może ostatecznie zostać ponownie wybita na północ. Tym samym faktycznie może nastąpić ponowny atak na strefę 1990-2000+ i ewentualna próba podejścia pod 2030–40.

Nadal – w ramach naszego roboczego założenia – mamy obecnie do czynienia z tworzeniem korekty/ łącznika między pierwszą falą spadków korekcyjnych, która miała miejsce w ostatnich ponad dwóch tygodniach, a ewentualnie następną falą, która mogłaby zejść do 1850-60+, a nawet niżej, do ok. 1800 lub 1720-30. W pierwszym z tu wymienionych rejonów wsparcia znajduje się dodatkowo zniesienie 38,2% całego wzrostu zainicjowanego w końcówce października, w drugim – zniesienie 50%, a w trzecim – zniesienie 61,8%.Mniej prawdopodobny wydaje się aktualnie powrót do wzrostów i ruch w kierunku 2100+ oraz realizacja układu pro wzrostowego 121 na interwale dziennym, ale gdyby Zachód odstąpił od pogłębiania swojej korekty spadkowej na rzecz dynamicznych zwyżek, to i u nas moglibyśmy spodziewać się zwrotu wydarzeń rynkowych. Tyle że na razie się na to nie zanosi.

Warto jednak w tym ostatnim kontekście zauważyć, że na interwale godzinowym na wykresie naszych kontraktów możliwa jest interpretacja, zgodnie z którą tworzy się formacja odwróconej głowy z ramionami, próbująca odwrócić trend spadkowy. Formacja ta ma jednak na razie jedynie charakter potencjalny.

Swoją drogą przyspieszenie i zdynamizowanie spadków na Zachodzie mogłoby z kolei spowodować, iż wybicie w górę 1990-200+ i podchodzenie pod 2030-40 stanęłoby pod poważnym znakiem zapytania. Ów „łącznik” wspomniany wyżej musiałby zaś wtedy przybrać inna formę.

Czwartkowa sesja mogła być odebrana przez graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego jako jedna z najciekawszych w ostatnim czasie. Ruchy były nie tylko długie, ale i wykonywane przez rynek w obie strony.

Głównym problemem była konieczność podziału zagrań na poszczególne mini etapy. Nie można było powiem od razu założyć, że dojdzie do bardzo energicznego swingu wzrostowego.Zaczęliśmy jednak od zagrania na S z dwoma celami: 1900-06 i 1885-90. Późniejsze zagranie na wzrosty – po wybiciu małego OB na „cofce” do niego (do 1906-08) – też okazało się sensowne, a cel w rejonie 1921-23+27 (zniesienie 38,2%) został w miarę szybko i precyzyjnie wypełniony.

Kolejne zagranie kontynuacyjne na L, w stronę 1953 (zniesienie 61,8% i większe OB) również wypadło dobrze. W końcu zagraliśmy dwa skalpy – niejako w formie “dogrywki” (pierwszy w stronę 1963-65 z wydłużeniem do 1969-71 i ewentualnie 1977-81, a drugi po wybiciu 1977-81 do 1987-93). Także zostały pozytywnie rozstrzygnięte.

Oczywiście, jeśli ktoś nie był non stop przy komputerze, to trudno było to wszystko rozegrać, ale jeśli przynajmniej część zagrań się zrealizowało, to już samo to mogło przynieść satysfakcję.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 27.01-29.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach nowego tygodnia najpierw zeszły – zgodnie z wiodącym założeniem z poprzedniego artykułu – w okolice 1920, a potem się stamtąd mocniej odbiły. Obecnie rynek może próbować wybić strefę oporu 1990-2000+ i zmierzać do 2030-40, ażeby tam zdecydować, czy będzie próbować powrócić na dobre do wzrostów, czy jednak finalnie dojdzie do pogłębienia korekty spadkowej.

W niedzielę pisaliśmy: „Obecnie można się spodziewać – w myśl tego konceptu – ostatniej fali (spadkowej) w ramach formacji klina zniżkującego na interwale godzinowym, która to fala może dotrzeć do rejonu 1921- 23. Tam znajduje się wsparcie intra oraz – przede wszystkim – równość dużych korekt na interwale dziennym. Stamtąd też mogłoby dojść do mocniejszego odbicia i próby powrotu do wzrostów.” Tak faktycznie sprawy się potoczyły.

Wtorkowe wybicie w górę strefy oporu 1960-70 i klina zniżkującego na H1 oznaczało przejęcie inicjatywy przez byki. Zdołały one dotrzeć do kolejnej strefy oporu w rejonie 1990-2000+.

Obecnie pojawia się spora szansa, że kurs kontraktów wybije również w górę ten opór i zmierzy się finalnie z zaporą podażową w okolicy 2030-40. Dopiero wybicie tej bariery w górę mogłoby zaowocować powrotem do wzrostów.

Przypominam, że wzrosty zostały zainicjowane w nieprzypadkowym miejscu: nad poziomem 1920, gdzie występuje równość dużych korekt na interwale dziennym. W sytuacji, kiedy szczególnie we wtorek doszło do znacznego zaktywizowania popytu nad tym poziomem, można mówić także o „odpaleniu” dużej formacji 121 na wspomnianym wyżej interwale.

Formacja ta ma notabene bardzo wysoko położony zasięg, w okolicach 2160. Ostatnie maksima zostały wyznaczone w rejonie oporu 2080+- 90+. Dodajmy, że na poziomie 2140 możemy mówić o równości dużych fal wzrostowych na interwale dziennym.

Jeśli jednak byki nie poradzą sobie ze strefą 1990-2000+ lub z 2030-40, to wróci temat ewentualnego pogłębienia korekty, która trwa już od ponad dwóch tygodni, w kierunku strefy 1860+- 80+. Tam znajduje się zniesienie 38,2% całego wzrostu rozpoczętego w końcówce października ubiegłego roku oraz strefa szczytów z lata ubiegłego roku.

Wtorkowa sesja mogła być odebrana pozytywnie przez graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego, głównie ze względu na dwa zagrania. Obydwa były zagraniami na wzrosty, ale miały zupełnie różny charakter i miały miejsce o zupełnie różnych porach.

Pierwsze z nich – na samym początku sesji – to trade znad 1934-35 w stronę 1944-45 i 1955 +56-59. W tym wypadku sztuką była sztuka cierpliwości. Należało bowiem bardzo długo czekać na zaliczenie przez rynek drugiego celu, a w międzyczasie byki dawały dowody niekoniecznie zbyt dużej siły, mówiąc delikatnie.

Drugie zagranie z kolei miało miejsce w samej końcówce sesji (znad 1969-71 w stronę 1977-81 i 1987-93). Charakteryzowało się bardzo dużym tempem pokonywania przez byki kolejnych poziomów cenowych, szczególnie w drugiej fazie tego zagrania.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

JSW: Mocne wybicie w górę, ale nie wszystko wygląda tak różowo

Po wybiciu w górę na JSW oporu w okolicy 28,00 i cofnięciu kursu spod 37,00+ rynek broni się na równości korekt na interwale dziennym, w rejonie 31,00, jednocześnie wykorzystując wsparcie wynikające z połowy dużego białego korpusu dziennego z 18 stycznia.

Jeśli Byki będą skutecznie bronić tego wsparcia, to mogą jednocześnie próbować tworzyć formację chorągiewki lub flagi pro wzrostowej i iść jeszcze wyżej na północ. Ciekawe miejsca oporu to zniesienie zewnętrzne Fibo 161,8% wcześniejszej dużej korekty spadkowej z okresu: wrzesień –październik (w rejonie 39,50), a szczególnie okolica poziomu 42,00.

Tuż nad tym ostatnim poziomem znajduje się opór, a jednocześnie w tym samym prawie miejscu wypada zasięg formacji odwróconej głowy z ramionami na interwale dziennym, której budowa ruszyła właśnie we wspomnianym wyżej okresie.Została ona wybita (jej linia szyi) razem z oporem w okolicy 28,00.

Jeśli rynek nie utrzyma jednak wsparcia w okolicy 31,00,to może dojść do ruchu najpierw w kierunku 28,00 (bo tam mamy do czynienia z wybitym ostatnio oporem, a obecnie wsparciem powstałym na zasadzie zmiany biegunów, oraz z minimami dużego białego korpusu z 18 stycznia), a na dłuższą metę nawet do ok. 22,00, bo tam wypada równość dużych korekt na interwale dziennym.

Trzeba zwrócić przy tym uwagę, że świece szczytowe na interwale dziennym nie sprzyjają za bardzo Bykom, choć samo wybicie w górę – oczywiście tak. Poza tym rynek dotarł do oporu wynikającego z równości ostatnich dwóch głównych fal wzrostowych na wspominanym wyżej interwale.

Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek-wtorek, 25.01-26.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w drugiej części minionego tygodnia kontynuowały korektę spadkową, schodząc do strefy 1920-30+, którą wskazywaliśmy od dwóch tygodni jako możliwy cel dla korekcyjnych zniżek. Obecnie główny dylemat dotyczy tego, czy do mocniejszego odbicia dojdzie w okolicy 1920, czy też nastąpi ruch w kierunku 1860+-80+.

Piątkowa sesja potwierdziła hipotezę, którą przedstawiałem w czwartkowym podsumowaniu dla graczy swingowych w ramach programu mentoringowego. Mówiła ona o tworzeniu się klina zniżkującego (ozn. kolor czarny) na interwale godzinowym. I o tym, że taką formę przybrała budowana przez rynek druga korekcyjna fala spadkowa.

Ta hipoteza się potwierdziła w praktyce, gdyż zgodnie z tą koncepcją piątkowe odbicie powinno nastąpić z okolic 1930+, a podejście w górę powinno zakończyć się w rejonie między 1960 a 70. Tak się faktycznie stało.

Obecnie można się spodziewać – w myśl tego konceptu – ostatniej fali (spadkowej) w ramach formacji klina zniżkującego na interwale godzinowym, która to fala może dotrzeć do rejonu 1921- 23. Tam znajduje się wsparcie intra oraz – przede wszystkim – równość dużych korekt na interwale dziennym. Stamtąd też mogłoby dojść do mocniejszego odbicia i próby powrotu do wzrostów.

Takie jest wstępne założenie. Przypominam, że inna opcja wiąże się z głębszym spadkowym ruchem korekcyjnym: w stronę 1860+- 80+. W tym miejscu mamy do czynienia ze zniesieniem 38,2% całej fali wzrostowej rozpoczętej w końcu października oraz ze strefą szczytów z lata ubiegłego roku.

Na razie jednak bardziej prawdopodobna wydaje się koncepcja obrony równości dużych korekt na interwale D1.

Innymi słowy można tu mówić o tworzeniu – w oparciu o tę równość korekt – dużej formacji pro wzrostowej 121, a jeszcze szerzej to ujmując, owe korekty łącznie mogłyby się składać się na większy twór w postaci tak zwanej Elliottowskiej korekty pędzącej. O ile faktycznie rynek zatrzyma się w rejonie 1920+ i mocniej stamtąd odbije, próbując wrócić do zwyżek i próbując przejść z fazy korekty w fazę impulsu wzrostowego.

 Istotna w tym kontekście może być też korelacja z Zachodem.

Piątkowa sesja okazała się nie przesadnie interesująca dla graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego. Sesja nie sprzyjała bowiem zagraniom na dłuższe ruchy, bo rozpoczęła się od wąskiej konsolidacji i dopiero w drugiej fazie sesji mogliśmy szukać trade’u z nieco większym celem.

Samo zagranie (na wzrosty) – po wybiciu w górę oporu 1944-45+46 – miało dwa trudniejsze aspekty. Pierwszy to samo wejście, bo wybicie było dość gwałtowne i bez większych „cofek”. Dobrze jednak, że z pewnym wyprzedzeniem przesłaliśmy informację o tym, że może dojść do wybicia na północ.

Drugi trudniejszy aspekt wiązał się z zamknięciem pozycji. Tutaj jednak sugerowaliśmy częściowe zamknięcie pozycji w okolicy 1960-61, a później zwracaliśmy uwagę na strefę 1963-65. Na to, że może stać się ona finalną strefą podejścia kursu w ramach odbicia. Ostatecznie notowania podeszły pod 1967. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 20.01-22.01.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach bieżącego tygodnia kontynuowały korektę spadkową, choć jej nie pogłębiały. O ile nie wybiją w górę strefy oporu 2030-40, to jednak mają na to pogłębienie szansę.

Wtorkowe cofnięcie kursu do rejonu cenowego 1970–80 – po uprzednim podejściu w górę pod strefę 2030-40 – można traktować jako odbicie się w dół od ważnego oporu na interwale dziennym (2030-40) i zejście niżej w celu budowania “łącznika” między spadkami korekcyjnymi z ubiegłego tygodnia a ewentualną kolejną falą tych spadków w najbliższych dniach.

Łącznik ów mógłby powstać między oporem 2030-40 a wsparciem w okolicy wtorkowych dołków. Mógłby przy tym przybrać kształt np. trójkąta, albo flagi pro spadkowej.

Późniejsze dalsze spadki korekcyjne – o ile faktycznie nastąpią – doszłyby zaś zapewne przynajmniej do 1920-30+ (czyli do równości dużych korekt na interwale dziennym), współtworząc przy tym tzw. korektę pędzącą na D1.

To jeden z wariantów sytuacji wykresowej w najbliższej przyszłości. Drugi wariant to wybicie w górę 2030-40. Wtedy można by myśleć o powrocie kursu w rejon maksimów na D1, czyli do strefy 2080+ -90+.

Bardziej prawdopodobnym w tym momencie wydaje się wariant kontynuacji korekty spadkowej, aczkolwiek z drugiej strony ostatnie próby powrotu do wzrostów na Zachodzie mogą sugerować, że Byki również u nas nie są bez szans przy ewentualnej próbie wybijania w górę 2030–40.

Wtorkowa sesja okazała się w miarę satysfakcjonująca dla graczy współpracujących z autorem artykułu w ramach programu mentoringowego, choć wymagała pewnej dozy cierpliwości i odwagi. Szukając optymalnego otwarcia pozycji na spadki, trzeba było bowiem wchodzić  po wybiciu przez kurs wsparcia 2027-31, na „cofce” do tej bariery. Tymczasem cofka ta owszem zdarzyła się, ale dopiero po tym, jak mocniej naciśnięta została przez podaż kolejna bariera popytowa intra: 2017- 20.

Celami dla tego pierwszego zagrania na S były wsparcia: właśnie 2017- 20 oraz 2009-10. W trakcie spadków i ładnej realizacji przez rynek tych dwóch celów doszliśmy jednak do wniosku, że trzeba również brać pod uwagę, iż rynek może „zaliczyć” dodatkowy „target” w okolicy 1995/96 +1987–93. Znajdowało się tam wsparcie intra oraz zniesienie Fibo 61,8% wtorkowego odbicia wzrostowego.

Ta konkluzja okazała się słuszna. Później jeszcze próbowaliśmy szukać zagrania na wydłużenie ruchu spadkowego do 1974+77-81, ale nie było już ono specjalnie owocne, bo kurs zszedł tylko do 1987, a samo wejście w trade też było trudno zoptymalizować.  Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)