NOWY WYMIAR BLOGA, czyli czytelnicy inwestują wspólnie z autorem bloga w Mentoring Room-ie!

Istnieje wiele blogów. Tzw. blogosfera pęcznieje, jak nie przymierzając … bańka spekulacyjna.
Jest wiele blogów o inwestowaniu i spekulowaniu właśnie. Czytasz jeden z nich.
Ten blog jest praktyczny do bólu. Nie tylko zrodzony z praktyki inwestycyjnej i pisany przez praktyka.
Wartość jego wpisów jest też codziennie w praktyce sprawdzana poprzez realne transakcje czytelników, o których  możesz nie tylko przeczytać, ale w których możesz też sam/a uczestniczyć.
Nasz Mentoring & Trading Room czeka również na Ciebie. Możesz dołączyć na próbę!   
 Nowość DLA ZAPRACOWANYCH! – dostajesz zawiadomienia mailem o tym, co się dzieje na FW20 i nie tylko, potem realizujesz transakcje w Mentoring & Trading Room-ie albo we własnym zakresie (opcja MAIL & PLAY).
Ten blog „nigdy nie śpi” :), tak jak rynki. Począwszy od II połowy 2013 roku, nasze wpisy towarzyszą każdej sesji giełdowej, a analizy ukazują się w nocy przed kolejnym giełdowym dniem. Jesteśmy pierwsi!

 NOWY WYMIAR BLOGA! Teraz piszemy też o tym, czy i ile rzeczywiście zarobili  nasi czytelnicy w oparciu o nasze plany transakcyjne. Te realne transakcje odbywają się codziennie w webinarowym Mentoring & Trading Room-ie.  Prowadzi go autor bloga. 

Kategorie: Forex, Giełda i Forex, Pieniądze i Biznes | Tagi:

9 Komentarze

  1. „Ten blog nigdy nie śpi” – dobre słowa. Tak powinno być, bo w końcu inwestowanie to poważna sprawa i też radzę nie zasnąć, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku.

  2. Z inwestowaniem trzeba być na bieżąco. Widać to po giełdzie, w której wszystko może zmienić się w przeciągu paru minut. Sprawa z frankiem jest najlepszym tego przykładem. Czuwaj i informuj nas na bieżąco 😉

  3. Zgadzam się ze zdaniem ze „ten blog nigdy nie śpi” autor ma bardzo nienormowany czas pracy, a ja zawsze rano świeżą porcję informacji na @ 🙂

    świetnie, dzięki, oby tak dalej!

  4. Od dłuższego czasu myślę już o jakiejś fajnej formie inwestycji, ale do tej pory nie znalazłem czasu by w coś konkretnego zainwestować. Może w tym wypadku warto byłoby spróbować swoich sił 🙂

Odpowiedz na „~BartekAnuluj pisanie odpowiedzi

Wymagane pola są oznaczone *.