Kontrakty terminowe na WIG20. Niedźwiedź bez dobrego wyjścia?

Kontrakty terminowe na WIG20 w czasie piątkowej sesji – mimo bardzo mocnych spadków na zachodzie po danych z amerykańskiego rynku pracy – nie przeżyły rewolucji. Inna sprawa, że nasze kontrakty nie zareagowały też zbyt mocno na wcześniejsze potężne wzrosty w USA – po środowych słowach szefa Fed Powella, który stwierdził, że nie chciałby za mocno zacieśnić polityki pieniężnej i że wydaje się sensownym spowolnić tempo podwyżek.

Rynek naszych kontraktów w piątek ponownie odbił się od istotnego oporu na 1770+, wzmocnionego przez zniesienie Fibonacciego 38,2% całego ruchu spadkowego rozpoczętego w październiku ubiegłego roku oraz przez zniesienie 50% mniejszej fali spadkowej na interwale D1, a także – przez równość dużych korekt na tym samym interwale.

Ten opór jest faktycznie solidny. Niemniej jednak kurs pozostaje blisko tego oporu i konsoliduje. W dodatku konsolidacja ta zawęża się. Można tu przymierzać się do rysowania flagi lub chorągiewki, ewentualnie trójkąta zwyżkującego na H1/ H4 (wybitego lekko w dół).

W każdym bądź razie szanse na wybicie oporu 1770+ w górę cały czas są przy bykach. A ewentualny ich sukces będzie mógł przynieść ruch w stronę 1860.

Warto w tym miejscu dodać, że nawet gdyby w tej chwili niedźwiedzie zepchnęły kurs w stronę 1660 lub 1620-40+, to można by oczekiwać powrotu do wzrostów i ponownego ataku na 1770+. Należałoby bowiem przyjąć, że owo zejście do okolicy 1660 (tam wypada zależność 1:1 miedzy ruchami spadkowymi na H1/H4) lub do 1620-40+ wiąże się z przygotowanym przekształceniem obecnej konsolidacji w dużą flagę pro wzrostową na H4/ D1 (nb na 1620+ znajduje się zniesienie 38,2% całego odbicia wzrostowego rozpoczętego z rejonu poziomu 1350, a na 1640+ – zniesienie 38,2% głównej fali zwyżek zainicjowanej z okolicy 1400).

Wydaje się, że zawalidrogę na ścieżce rozwoju scenariusza kontynuacji wzrostów u nas (tworzonych później lub prędzej) musiałby stanąć powrót do spadków na Zachodzie. Bez tego nasze byki będą tylko czekać na odpowiedni moment, żeby skutecznie zaatakować 1770+ i 1800.

Co może natomiast zasugerować nam z wyprzedzeniem, iż rynek faktycznie ma zamiar najpierw się udać niżej na południe, na początek w stronę 1690-1700, a potem może jeszcze głębiej (do poziomów wskazanych wyżej)?

Zapewne takim sygnałem mogłoby być zamkniecie dzienne poniżej wsparcia w okolicy 1740. Rynek co prawda krąży już bowiem wokół 1740 na intradayu, ale zamknięcia dzienne konsekwentnie mają miejsce nad tą barierą.  Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Opór nadal straszy

Kontrakty terminowe na WIG20 aktualnie, od połowy listopada, tworzą konsolidację, która pełni rolę korekty mocnego wzrostu rozpoczętego w okolicy 1400, a w zasadzie jeszcze wcześniej – w rejonie 1350. Z perspektywy interwału godzinowego można mówić obecnie o fladze pro wzrostowej, w którą wpisuje się owa konsolidacja, albo o układzie spodko-podobnym, też pro Byczym. Formacje te tworzą się pod kluczowym oporem na D1, położonym w rejonie 1770+.

Zasięg wybicia z flagi na H1 można szacować nawet na poziom 1845-50. Warto w tym kontekście dodać, że niewiele wyżej, w okolicy 1860+ może być sytuowany kolejny istotny opór na D1, czyli ewentualny kolejny cel Byków.

W tym momencie nie można wykluczyć zarówno prób wybicia już wkrótce oporu 1770+, jak i najpierw cofnięcia się kursu w stronę przynajmniej 1660, i dopiero później ponownego ruchu w górę oraz wybicia. W obydwu przypadkach możemy mówić nadal o fladze pro wzrostowej. Tyle że ta druga byłaby większa.

Jeszcze mocniejsze cofnięcie (niż do ok.1660) można by natomiast umiejscowić potencjalnie w okolicy 1620-40+, gdzie wypada jeden z typowych zasięgów korekty spadkowej, wynikający z analizy fal.

Przypominam, że opór w rejonie 1770+ jest wzmocniony przez zniesienia 38,2 i 50% oraz przez równość dużych korekt na interwale dziennym.

Tak więc opór ten ma spore znaczenie dla obydwu stron rynkowego sporu.   Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

Piątkowa sesja była dla naszych graczy – współpracujących w ramach programu mentoringowego z autorem artykułu – na pewno trudna do rozgrywania. Przede wszystkim dlatego, że dwa najdłuższe ruchy na wykresie mogły w pewnym zakresie zaskakiwać. Piszę “w pewnym zakresie”, gdyż początkowy ruch spadkowy po mocnym odbiciu od 1771-74 był bardzo poważnie brany przez nas pod uwagę i sugerowany już w planie gry przed sesją.

Niemniej jednak gwałtowność, dynamika i od razu duża skala tego ruchu na pewno zaskakiwała i utrudniała realizację wejścia w trade w optymalnym miejscu. Później zaś było odwrotnie: rynek – po potężnym spadku – nie sugerował łatwego i mocnego odbicia w górę. Tymczasem takie odbicie miało faktycznie miejsce.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Czy Niedźwiedzie przejmą inicjatywę?

Kontrakty terminowe na WIG20 w czwartek wybiły wsparcie w rejonie 1740, co zwiększyło szanse niedźwiedzi na ruch przynajmniej do 1670-90, gdzie znajduje się m.in. zasięg formacji RGR na H1.

W piątek Byki walczyły o to, żeby odwrócić sytuację, ale nie sprawiły się zbyt dobrze. Zdołały jedynie cofnąć się do oporu intra 1731-33.

Następnie zaś doszło do próby wybijania w dół małej flagi pro spadkowej na M15 /H1 (ozn. kolor ciemnoniebieski) o zasięgu, który można zlokalizować w okolicach 1687-8, czyli w podobnym miejscu, gdzie występuje zasięg wspomnianego na wstępie RGR-u.

Jeśli niedźwiedzie pójdą za ciosem, to mogą nawet schodzić w kierunku 1620-40+, gdzie można zlokalizować zasięg ruchu w oparciu o teorię fal i typowe korekty w ramach tej koncepcji [sięgające zniesienia 38,2% wydłużonej fali trzeciej oraz ekstremów subfali czwartej podrzędnej wobec tejże fali wydłużonej].

Byki – ażeby odrodzić się w pełni – musiałyby szybko pokonać okolice 1740 (opór 1739-43). Wtedy mogłoby dojść do próby realizacji większej flagi pro wzrostowej na H1 (ozn. kolor ciemnobrązowy) o zasięgu ok. 1820 i do otwarcia kursowi drogi w stronę 1860.

Warto jeszcze przypomnieć, że ostatnie zatrzymanie i cofnięcie – z punktu widzenia interwału dziennego – nastąpiło w rejonie 1770+, gdzie występuje standardowy opór, a ponadto: równość dużych korekt na tym interwale, zniesienie Fibonacciego 50% oraz zniesienie 38,2%. To ostatnie dotyczy całej fali spadkowej rozpoczętej w październiku poprzedniego roku.  Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

W czasie czwartkowej sesji nasi gracze – współpracujący w ramach programu mentoringowego z autorem artykułu – podjęli w trakcie wybijania przez kurs wsparcia 1751-54 trade na spadki. Z celem 1739-43 i ewentualnie 1731-33. W trakcie dochodzenia kursu do 1731-33 sugerowaliśmy możliwość głębszego jego zejścia: do 1719-26.

Wskazywaliśmy jeszcze, że o ile dojdzie do zejścia kursu do 1719-26, to dosyć naturalnym może być również próba podążania notowań do 1707-09, gdzie nakładało się na siebie wiele różnych elementów wsparciowych. I tak faktycznie sprawy się potoczyły.

Chociaż pewnie trudno było utrzymać pozycję na spadki aż do tego momentu. Niektórzy gracze rozgrywali tego shorta etapami, bo np. już w okolicy 1739-43 Byk wydawał się chwilami zdolny do powstrzymania dalszych zniżek.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Pękania oporów ciąg dalszy?

Kontrakty terminowe na WIG20, podchodząc w piątek pod okolice 1700, zrealizowały ruch w obszar oporu na interwale tygodniowym 1670-1720 i zaatakowały opór na interwale dziennym 1670-90. Sprzyjały temu amerykańskie dane dotyczące inflacji i pewnie po części wieści nachodzące z rejonu Chersonia w Ukrainie.

Technicznie, ten drugi z wymienionych na wstępie oporów jest wzmocniony przez zniesienia Fibonacciego 78,6% i 38,2%. Jednocześnie można przyjąć, że w okolicy 1700 mamy także wzmocnienie oporu za pomocą OB na D1.

Z jednej strony, przy tak mocnym i dynamicznym wzroście, trzeba się liczyć z jeszcze wyraźniejszą zwyżką już na tym etapie – przynajmniej w stronę 1770+, gdzie znajdują się: większe OB na D1, zniesienie 50% i maksima konsolidacji z okresu miedzy czerwcem a sierpniem.

Cały czas można jednak brać też poważnie pod uwagę scenariusz, zgodnie z którym rynek z rejonu, do którego dotarł w minionym tygodniu (lub nieco wyższego, ok.1720) będzie się wycofywał w stronę 1560-70 lub nawet 1490-500, a potem tworzył “łącznik” między pierwszą falą odbiciową, rozpoczętą w połowie października, a potencjalną drugą falą. Ta druga fala może sięgać nawet 1860+, co wiąże się z koncepcjami falowymi, dotyczącymi zasięgów korekty fali piątej wydłużonej na D1.

Inna opcja – choć wydaje się ona znacznie mniej prawdopodobna – to nadchodzące głębokie cofnięcie w stronę dołków na interwale dziennym i tworzenie korekty płaskiej bądź pędzącej całego spadku rozpoczętego w październiku 2021 r., a nie – korekty prostej (jak w przypadku opisywanym wyżej).

Obecnie jednak – gdyby wojna w Ukrainie zaczęła zmierzać faktycznie szybciej do końca, niż to się jeszcze niedawno wydawało – można by raczej sobie wyobrażać marsz Byków w stronę 1860 bez zbyt głębokich cofnięć. Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

W piątek gracze, współpracujący w ramach programu mentoringowego z autorem artykułu, realizowali zagrania w obie strony. Najpierw zaczęliśmy od szukania zagrania na spadki – w trakcie wybijania 1640-45 – z celem na 1632-34 i ewentualnie 1622-27. Niedźwiedzie dotarły do 1628, chociaż raczej trzeba było zamykać trade w okolicy 1632-34, bo późniejszy rozwój sytuacji się mocno wydłużył.

W drugiej fazie piątkowej sesji szukaliśmy natomiast zagrania na wzrosty, po gwałtownym wybiciu w górę kursu do 1660-63 – po optymistycznych danych amerykańskich dotyczących inflacji.

Celem było 1675-77 i ewentualnie1685-87. Problemem w przypadku tego drugiego zagrania było optymalne wejście, gdyż „cofki” do wybijanego oporu 1660-63 za bardzo nie było. Cele zostały natomiast zrealizowane nawet z późniejszą nadwyżką.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Byki nie odpuszczają

Kontrakty terminowe na WIG20 w piątek zdołały wybić w górę szeroką zaporę podażową na interwale dziennym, rozciągającą się między 1560-70 a 1600-10. Ostatnia faza tego wybicia miała miejsce po opublikowaniu danych z amerykańskiego rynku pracy.

Późniejsze utrzymywanie się kursu w wąskiej konsolidacji nad tą zaporą, a pod oporem 1620+-40+, może świadczyć o chęci byków pójścia wyżej, w kierunku 1670+- 90, gdzie występuje większe OB na D1 oraz zniesienia 38,2% i 78,6%.

Ściśle rzecz biorąc, już nieco niżej , w okolicy 1650+, można mówić o dolnej strefie tego oporu. Na interwale tygodniowym możemy zaś zidentyfikować szeroką barierę podażową 1670-720.

Fundamentalnie, Bykom w końcówce minionego tygodnia sprzyjały też informacje o możliwej zmianie podejścia do epidemii COVID – na mniej restrykcyjne – w Chinach.

Z punktu widzenia technicznego niebezpieczne dla popytu u nas byłaby presja podażowa na 1550-70.   Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

Kontrakty terminowe na WIG20. Nasze Byki bez pomocy Zachodu?

Kontrakty terminowe na WIG20 w poniedziałek przed 1.Listopada zbliżyły się do strefy 1550-70, która może być – mimo wyraźnej przewagi popytu w ostatnich dniach – wcale nie taka łatwa do sforsowania przez Byki. Tym bardziej, że wtorkowe dane amerykańskie (ISM dla przemysłu dot. zatrudnienia) wzmocniły jastrzębie podejście do polityki zacieśniania polityki pieniężnej przed środowym Fedem.

Poniedziałkowe wzrost kursu naszych kontraktów w okolice 1540+ podtrzymuje szanse byków na ruch w kierunku ok.1570. Przypominam, że w tym miejscu mamy ważny opór, maksima z września oraz – co może być też istotne – zasięg wbicia z formacji podwójnego dna na H4 i H1.

Warto też dodać, że wybijanie okolicy 1550 na północ oznaczałoby próbę wybicia dużego klina zniżkującego (o charakterze pro wzrostowym) na interwale dziennym w górę.

Problemem dla byków byłoby natomiast zejście i utrzymywanie się kursu poniżej 1490-500. Kluczowe z punktu widzenia ewentualnego przejęcia ponownie kontroli przez podaż wydaje się jednak pokonanie przez nią 1460-70.

Poniedziałkowe podejście byków w pobliże 1550 nie było zbyt spektakularne i miało miejsce w zasadzie w ramach lekko podnoszącej się konsolidacji.

Niemniej jednak, można przyjąć, że szanse utrzymywania się kursu w bezpiecznej – z punktu widzenia Byków – odległości od 1490- 500 się powiększyły.

Tym samym też zwiększyła się możliwość ruchu w stronę 1570. Zwracam jednak przy tym uwagę, że po drodze do tego poziomu mamy jeszcze zgrupowanie zniesień Fibonacciego (23,6% i 50%) w rejonie 1549-60 oraz równość dużych korekt na D1, która (można tak przyjąć) występuje na 1547-48.    Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Polskie strachy a globalne odbicie

Kontrakty terminowe na WIG20 we wtorek zdołały dotrzeć do oporu 1457-64, tym samym byki powiększyły – napędzane wzrostami na Zachodzie – ruch na północ. Potem jednak doszło do nieco mocniejszego cofnięcia. Popyt bronił się za pomocą tworzenia flagi pro wzrostowej na M15. W tle mamy jednak obawy inwestorów o dalsze powiększenie rentowności polskiego długu, powiązane z niepokojem o napędzającą inflację politykę rządu przed wyborami.

W rezultacie, jeżeli spojrzeć na całą sesję, można mówić, że najpierw rynek rósł w obrębie klina zwyżkującego startowego intradayowego, a potem utworzył konsolidację, która daje możliwość Bykom dalszego ruchu na północ. Jeśli taki ruch powstanie, kurs może nadal próbować zmierzać w kierunku 1490-500.

Ażeby to zrobić, jednak musi najpierw wybić maksima odbicia wzrostowego z początku października (położone w strefie 1460-70). To miejsce można traktować też jako linię szyi formacji pro wzrostowej podwójnego dna na H1 i H4.

Zasięg tej ostatniej formacji jest oczywiście bardzo duży (ok. 1570), ale na razie interesuje nas głównie to, czy mogłaby ona pomóc w ewentualnym podejściu kursu pod 1490-500. Tam mamy do czynienia z istotnym oporem i równością dużych korekt na interwale dziennym.

Jeśli zaś rynek by się jednak teraz jeszcze mocniej wycofał i zszedł poniżej 1416-22 ,to ponownie zaistniałoby niebezpieczeństwo ruchu na południe, na początek w kierunku 1380+.    Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Polski Byk i plotki o Fedzie

Kontrakty terminowe na WIG20 w ostatnich dniach znajdowały się w konsolidacji. Korelacja z rynkami bazowymi, które w piątek zaczęły mocniej rosnąć – znów licząc na punkt zwrotny (pivot) w działaniach Fedu, w kierunku łagodzenia polityki zacieśniania – sugeruje możliwość wybicia u nas z ruchu bocznego w górę, bardziej niż w dół. Choć można też sobie wyobrazić chwilowy ruch w dól w ramach przekształcania kształtu konsolidacji we flagę pro wzrostową na H1.

Precyzując, od kilku dni kurs konsoliduje wokół dość istotnej bariery intradayowej 1416- 22. Nota bene konsolidacja wpisuje się aktualnie w schemat trójkąta symetrycznego na H1, a wcześniej – flagi pro wzrostowej.

Dopiero wybicie z tej konsolidacji w jednoznaczny sposób i zdecydowany może przynieść albo ponowny atak na strefę 1460-70 i ewentualne wybicie w kierunku 1490- 500, albo w stronę 1380 +plus, z możliwością zejścia do dołka w okolicy 1350. Obecnie to drugie wydaje się mniej prawdopodobne, choć technicznie spadkom może sprzyjać mały układ XABCD typu wydłużony Gartley na H1.

Na 1490-500 mamy istotny opór na interwale dziennym, wzmocniony przez równość korekt, natomiast na 1460-70 maksima odbicia wzrostowego z początku października i mniejsze OB na D1.

Jednocześnie trzeba podkreślić, że na koniec minionego tygodnia Bykom po raz czwarty z rzędu udało się obronić poziom 1380+, na którym to poziomie, można przyjąć, że mamy do czynienia z punktem zwrotnym D dużej formacji pro wzrostowej XABCD typu Bat pattern na W1.

W sumie to rynek też nadal próbuje tworzyć formację pro wzrostową podwójnego dna na H4, choć w odniesieniu do tego układu należy zauważyć, że sposób jego budowy nie jest standardowy, bo rynek wcześniej – w początkowej fazie minionego tygodnia – znalazł się blisko linii szyi (poziom 1463) tej potencjalnej formacji, a mimo to się wycofał. Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

W ostatnich dwóch dniach minionego tygodnia gracze współpracujący w ramach programu mentoringowego z autorem artykułu nie mieli łatwego życia ze względu na spory udział wąskich konsolidacji w notowaniach. W środę natomiast próbowaliśmy konsekwentnie polować na dłuższy ruch kierunkowy.

Pierwsze zagranie to szukanie z sukcesem ruchu w stronę 1416-22, zaraz po wybiciu poziomu 1431, gdzie mieliśmy OB na M15. Trade ten był agresywny i trwał dość długo. Późniejszy trade na kontynuację spadków w stronę 1393-402 – uruchomiony w trakcie wybijania 1416-22 – zakończył się nieco wyżej, w czasie zejścia kursu do 1407. Tam nastąpiła długa wąska konsolidacja do końca sesji.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Kto nam wskaże drogę?

Kontrakty terminowe na WIG20 próbowały w końcówce minionego tygodnia silniej odreagować wzrostowo, ale zatrzymały się na oporze. Z kolei Zachód, który zachęcił nasze Byki do odbicia, zaczął się coraz bardziej wycofywać. To źle wróży popytowi u nas, ale nie przesądza jeszcze sprawy.

Precyzując, nasz rynek w piątek – po mocnym odbiciu nawiązującym do wzrostów na Zachodzie – nie zdołał jednak przebić się przez opór 1416-22 Jednocześnie nie zdołał też wybić się w górę z klina zniżkującego na interwale godzinowym.

Warto przy tym zauważyć, że ów klin zawiera się w większych klinach o podobnym charakterze (pro wzrostowym), utworzonych na interwale dziennym i tygodniowym.

Zwracam jednak także uwagę na to, że ukształtowanie klinów na wyższych interwałach sugeruje, że wkrótce może dojść do odbicia kursu w górę, natomiast klin na H1 jest zbliżony do trójkąta zniżkującego, pro spadkowego. Tak więc daje on nadzieję niedźwiedziom na dalszy ruch spadkowy.

Przypominam, że istotne wsparcie na W1 znajduje się w rejonie 1250-1300 , przy czym poziom 1250 ma znacznie większe znaczenie (dołek z marca 2020 i lutego 2009).

Jednocześnie trzeba podkreślić, że na koniec minionego tygodnia znowu udało się Bykom obronić poziom 1380+, na którym, można przyjąć, że mamy do czynienia z punktem zwrotnym D dużej formacji pro wzrostowej XABCD typu Bat pattern na W1. Ponadto rynek próbuje tworzyć podwójne dno na H1/ H4.

Tak więc – podsumowując – można przyjąć, iż na wyższych interwałach (D1 i W1) widać próbę odbicia wzrostowego, natomiast na nieco niższych (H1 i H4) można dostrzec układy o wzajemnie przeciwstawnym charakterze. Tym bardziej w takiej sytuacji znaczenie może mieć rozwój sytuacji na rynkach bazowych oraz kontekst geopolityczny (wojna w Ukrainie).   Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20. Czy Stany zepchną nasz rynek?

Kontrakty terminowe na WIG20 osłabiły się po dobrych danych z amerykańskiego rynku pracy, które mogły wzmocnić jastrzębie nastawienie Fedu. Nasze kontrakty nadal mogą jednak ruszyć w kierunku 1490-500, o ile będą bronić się na wsparciu 1416-22. W razie dalszego osłabienia ostatnią ich fortecą może zaś być 1380+.

Rynek w piątek zdołał wybronić wsparcie 1416-22, co wydaje się dosyć istotne dla Byków. Nadal można bowiem mówić o tworzeniu się pewnego rodzaju łącznika między pierwszą falą odbiciową od dołków w rejonie 1350 a ewentualnie kolejną.

Ta druga fala mogłaby zaprowadzić kurs w stronę 1490-500. Tam znajduje się równość korekt na interwale dziennym, regularny opór o istotnym znaczeniu oraz opór wynikający z górnego boku dużego klina zniżkującego na D1, który jest również widoczny na interwale tygodniowym.

Patrząc z perspektywy intradayu, można natomiast wskazać, iż Bykom sprzyja – jeśli chodzi o budowanie owego wyżej wspomnianego łącznika – klin zniżkujący, który może się przekształcić we flagę pro wzrostową.

Co natomiast nie sprzyja popytowi? Układ przypominający odwrócony spodek na interwale godzinowym. A także mocniejsze cofnięcie w USA po danych z amerykańskiego rynku pracy.

Ażeby rynek wybił dołki w rejonie 1350 i ruszył w stronę 1250-1300 (na 1250 mamy kluczowe wsparcie na wyższych interwałach, utworzone na minimach z początku pandemii i z lutego 2009 z czasu kryzysu subprime), najpierw musi sobie poradzić trwale z okolicą 1380+. Tam znajduje się punkt zwrotny D dużej formacji pro wzrostowej XABCD typu Bat pattern na W1. Inwestuj codziennie online na FW20 i w spółki z WIG20 razem z autorem artykułu!

Gracze, współpracujący w ramach programu mentoringowego z autorem artykułu, w piątek nie byli zbyt zadowoleni, bo rynek – poza chwilowym mocniejszym spadkiem zaraz po samych danych z USA – raczej wąsko konsolidował. W czwartek za to z sukcesem szukaliśmy nieco dłuższego zagrania na spadki: najpierw spod 1444-46 w stronę 1431-34, a potem do 1416- 22. Kurs zaliczył pierwszy cel, a potem zszedł na odległość 2 pkt do drugiego celu.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)