Kontrakty terminowe na WIG20. Co wynika z kolejnego ataku podaży?

Kontrakty terminowe na WIG20 na początku tygodnia przebiły wsparcie na interwale dziennym 1930+-50+. Pomogły w tym spadki w sektorze bankowym, związane z propozycjami rządowymi pomocy kredytobiorcom, oraz zapowiedź zatrzymania przesyłu gazu do Polski przez Gazprom.

Na intradayu mieliśmy we wtorek do czynienia z realizacją zasięgu flagi pro spadkowej na M15, która tworzyła się od poniedziałku. Jednocześnie rynek dotarł do wsparcia na interwale dziennym 1900+-910+, położonego – można przyjąć – między 1904 a 1916.

Ważny wniosek, wypływający z takiego zachowania rynku – patrząc przez pryzmat interwału dziennego – jest taki: Rynek mimo dotarcia do w miarę mocnego wsparcia 1930+- 50+ (wzmocnionego dodatkowo zniesieniem 61,8% całego odbicia rozpoczętego 24 lutego oraz minimami dużego białego korpusu dziennego z 15 marca) nie zdołał się odbić na tyle zdecydowanie, żeby spróbować wykonać retest istotnej strefy oporu (wcześniej wsparcia ) w okolicy 1990-2000+.

To może oznaczać, że rynek obecnie jest na tyle słaby, iż wkrótce będzie atakował wsparcie 1850-70 i próbował schodzić nawet niżej, w kierunku dołków z początku wojny, położonych w rejonie 1788-824. A nawet być może – realizować flagę pro spadkową na interwale dziennym, która ma zasięg minimalny w okolicy 1745.

Z punktu widzenia byków jednak bardzo istotne będzie ewentualne bronienie dołków z 24 lutego, bo ich wybicie oznaczałoby 5-falową strukturę spadkową na D1, a co za tym idzie – kolejną w przyszłości. Obecnie pewnie jedynie przedwczesne zakończenie wojny mogłoby doprowadzić do jakiegoś zdecydowanego ruchu wzrostowego na zasadzie rajdu ulgi. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

W czasie wtorkowej sesji nasi gracze – współpracujący w ramach programu mentoringowego z autorem artykułu – próbowali w różnych momentach, niekiedy parokrotnie z podobnych poziomów, grać na spadki.

Najdłuższy ruch został „wyłapany” przez nas pod koniec sesji – w trakcie wybijania przez kurs wsparcia 1926-29. Szukaliśmy wtedy shorta w stronę 1912-13 (zasięg minimalny flagi na M15) i 1900-906. Jak się okazało, skutecznie.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 24-26.11. Bycze przymiarki

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszych dniach nowego tygodnia próbowały przymierzyć się do mocniejszego odreagowania wcześniejszych poważnych spadków. Dużo zależy od tego, czy popyt zdoła wybić w górę atakowaną przez siebie strefę oporu na D1: 2260-80.

Wtorkowe podejście kursu pod strefę 2260-80 i próba wejścia w obszar tej strefy – mimo początkowych kłopotów byków (rynek ponownie zszedł w rejon ostatnich dołków) – można zatem potraktować jako bardzo pozytywne dla popytu.

Z punktu widzenia sytuacji na intradayu należy z kolei powiedzieć o próbie wybicia w górę formacji podwójnego dna o zasięgu w rejonie poziomu 2303-04. Próba ta była udana, aczkolwiek wybicie na razie minimalne (linia szyi jest na poziomie 2265, a wybicie sięgnęło poziomu 2269).

Przypominam, że już od kilku dni bierzemy pod uwagę zarówno pogłębienie obecnych spadków, jak i powiększenie odreagowania wzrostowego. Pierwszym celem tego odreagowania mogłaby być strefa między 2295 i 2310. Na 2295 występuje równość korekt intra, a na 2310 zniesienie 38,2% ostatniej fali spadkowej intra. Między tymi poziomami zaś mamy do czynienia z zasięgiem wspomnianej wyżej formacji podwójnego dna.

Z kolei w okolicy 2330-40 można by sytuować maksima prawego ramienia potencjalnej formacji głowy z ramionami na interwale dziennym. Bykom w ewentualnym rajdzie w tym kierunku mógłby pomóc klin zniżkujący na D1, który standardowo może wybić się na północ.

Z drugiej strony, cały czas grozi kursowi powrót do zniżek, gdyż wybicie w końcówce ubiegłego tygodnia istotnego wsparcia na interwale dziennym 2260-80 zagroziło ruchem kursu na południe, nawet w kierunku 2150+-80. Wynika to z faktu, że 2260-80 było górnym ograniczeniem trzymiesięcznej konsolidacji z okresu maj-sierpień, a 2150+-80 było dolnym ograniczeniem tej konsolidacji.

Inna istotna kwestia, o której warto pamiętać, to to iż rynek zatrzymał obecne spadki w rejonie 2220-30, gdzie też można mówić o wsparciu na D1. Dopiero wybicie w dół tej strefy mogłoby zapewnić wspomniany ruch w kierunku dolnego ograniczenia konsolidacji sprzed kilku miesięcy. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu!

Wtorkowa sesja była o tyle nietypowa, że od razu na jej początku sugerowaliśmy naszym graczom – współpracującym z autorem artykułu w ramach programu MentorFinansowy.pl – możliwość zagrania bardzo agresywnego na spadki: spod 2243-44 do 2229-34. Ta koncepcja się sprawdziła, aczkolwiek gracze ostrożniejsi mogli w tym wypadku zachowywać pewien sceptycyzm.

W drugiej części notowań szukaliśmy zagrania na wzrosty z okolicy 2249-50 w stronę 2259-62, a nawet kontynuowania tego zagrania w stronę 2270-74. Rynek tym razem nie był tak idealnie precyzyjny i maksimum zanotował na 2269, a nie w obrębie 2270-74.

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

DINOPL: Byki na drodze po kolejne laury?

Ciekawa sytuacja na wykresie DINOPL.

Rynek próbuje się mocniej odbić w górę od równości korekt na interwale dziennym (poziom ok. 264,50), a także od wsparcia położonego w rejonie 268-70.

Jeśli przyjmiemy ponadto, że mamy obecnie do czynienia z wybiciem z trójkąta zwyżkującego, którego górny bok leży na poziomie 275 (ozn. kolor fioletowy), to możemy założyć, że jest spora szansa na skuteczny atak na opór 286-89.

Wtedy zaś mogłoby dojść do wybicia na północ formacji 121 (opartej na wskazanej równości korekt) i do ruchu w kierunku szczytów położonych w okolicy poziomu 300.

Opcja niekorzystna dla byków to przekształcenie wspomnianego trójkąta zwyżkującego we flagę pro spadkową i ostatecznie wybicie dołem wskazanych na wstępie: wsparcia i równości korekt. To zaś groziłoby ruchem w kierunku kolejnych wsparć, położonych niżej (ozn. kolor zielony).

Na razie jednak przewagę mają byki i to one wydają się dyktować warunki.

Kontrakty terminowe na WIG20 na środę-piątek, 09.06-11.06.2021

Kontrakty terminowe na WIG20 w pierwszej fazie nowego tygodnia kontynuują – mimo chwilowego wybicia w górę ostatnich szczytów – rozpoczętą tydzień temu korektę spadkową. Nie dość na tym, nie jest wykluczone, że będą w stanie ją pogłębić.

Rynek kontraktów na WIG20 obronił we wtorek dwukrotnie wsparcie intra 2229-33. Nie zdołał się jednak mocniej odbić od tej bariery. W rezultacie możemy mówić o dwóch interpretacjach.

1. Zgodnie z pierwszą mamy do czynienia z próbą tworzenia bazy do wybicia w dół z układu podwójnego szczytu, który wytworzył się na interwale godzinowym. Przy tej interpretacji – jeżeli patrzymy na układ falowy – zakładamy, że korekta spadkowa, która rozpoczęła się tydzień temu jeszcze się nie zakończyła – mimo chwilowego wybicia jej maksimów w poniedziałek.

Mamy bowiem do czynienia zapewne z tak zwaną korektą nieregularną. Jeśli tak, to ciekawym miejscem do jej zakończenia byłby:

– rejon wsparcia 2201-04, gdzie wypada zależność 161,8% między falami trzecią i pierwszą owej korekty,

– albo rejon 2180+, gdzie wypada zależność 200% między tymi falami.

W tym ostatnim miejscu znajduje się również połowa dużego białego korpusu tygodniowego z ostatniego pełnego tygodnia maja.

Gdyby faktycznie doszło do tak głębokich spadków, należałoby również brać pod uwagę zejście kursu jeszcze niżej, do 2120-40, gdzie znajdują się minima wspomnianego wyżej korpusu tygodniowego oraz gdzie stopniowo zmierza dolny bok dużego klina zwyżkującego na interwale tygodniowym. Tak się składa, że rynek zatrzymał się w swoich wzrostach na górnym boku tego klina i jednocześnie na oporze 2260-80.

2. Druga interpretacja dotycząca bieżącej sytuacji – tym razem przemawiająca na rzecz Byków-  mówi o tym, że mamy raczej do czynienia nie z korektą nieregularną, ale tzw. pędzącą i że rynek wkrótce może – wykorzystując wsparcie 2229-33 – odbić się od niego silniej w górę. Wzmocnione jest ono równością korekt na H1, na której zbudowana jest korekta pędząca.

Po silnym  odbiciu na północ mogłoby dojść – przy tej interpretacji – do ataku na strefę 2280-300. Na intradayu dodatkowym elementem sprzyjającym bykom jest klin zniżkujący na M15, który standardowo zaczął wybijać się górą na koniec wtorkowych notowań. Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

CDR: Marzenia Byków po wybiciu w górę klina nadal trwają

Kurs CDR – po wybiciu górą, czyli standardowo, z klina zniżkującego na interwale dziennym – stopniowo wzrasta. Na intradayu, a konkretnie na interwale M15, tworzy się aktualnie na tym walorze formacja spodko-podobna, która współgra z ambicjami byków i z ich planami kontynuacji zwyżek.

Gdyby Byki poradziły sobie z okolicą 180,00, notowania mogłyby podejść pod rejon poziomu 200,00, gdzie znajduje się równość korekt na interwale dziennym i linia równoległa do dolnego boku klina, tworząca klasyczny równoległy kanał spadkowy. Kurs ponadto mógłby ewentualnie przetestować nieco wyżej położony opór w rejonie 205,00-212,50. Tuż pod nim znajduje się jeszcze zniesienie 50% Fibo (ostatniego ruchu spadkowego, dającego się wyodrębnić na interwale dziennym).

Wyżej położone cele narysowane na wykresie – związane choćby z równością większych korekt i z liniami równoległymi poprowadzonymi przez ekstremalne punkty klina zniżkującego, jak również z wyżej położonymi oporami – na razie wydają się mało realne do osiągnięcia. Tym bardziej, że nadchodzi prezentacja wyników spółki, która nie jest oczekiwana przez graczy z nadmiernym optymizmem. Delikatnie mówiąc.

Wstępnym zagrożeniem dla kontynuacji obecnych wzrostów mogłoby być mocne wybijanie w dół poziomu 173, bo to oznaczałoby zapewne zanegowanie koncepcji formacji spodko-podobnej i tworzenia aktualnie ucha od niej. Poważniejsze problemy popytu wiązałyby się zaś ze skutecznym wybiciem w dół poziomu 166, gdzie znajduje się równość korekt na interwale godzinowym oraz wsparcie powstałe na zasadzie zmiany biegunów (wcześniej był tam opór).

ALLEGRO: Kurs w obliczu kluczowych decyzji. Jakich?

Ważny moment na wykresie Allegro.

Rynek po wybiciu w dół flagi pro spadkowej na interwale dziennym (o zasięgu w rejonie minimów kursowych na poziomie ok. 60,00) próbuje się bronić za pomocą próby tworzenia formacji podwójnego dna o linii szyi w rejonie dolnej bandy oporu 87,60-89,00.

Zwracam uwagę na to, że z jednej strony planom Bykom sprzyja wsparcie 65,00-67,20. Z drugiej jednak strony Niedźwiedzie mają sprzymierzeńca w układzie pro spadkowym 121, którego zasięg może być sytuowany w okolicy wspomnianych na wstępie minimów. Tak więc ten układ sprzyja realizacji zasięgu owej flagi pro spadkowej (ozn. kolor czarny).

Obecnie kluczowe wydaje się to, czy rynek zdoła na dłużej wybić w górę opór 72,60-74,20, a potem zmierzyć się skutecznie z równością korekt na 77,70. Jeśłi tak, to zwyciężą zapewne Byki (idąc w kierunku linii szyi formacji podwójnego dna), jeśli nie – Niedźwiedzie (zmierzając w stronę minimów kursowych tego waloru i być może próbując je pokonać).

JSW: ważny moment w rozgrywce między podażą a popytem

Ciekawa sytuacja na JSW. Można przyjąć, ze doszło do wybicia w górę flagi pro wzrostowej (choć nie modelowej) na interwale dziennym, o zasięgu ok. 32,30. Wybicie jednak nie było specjalnie ładne, określam je schodkowym.

Ponadto rynek dotarł do oporu w postaci OB na D1 (ozn. pomarańczowe prostokąty). Tak więc Bykom nie będzie łatwo kontynuować wzrosty.

Z drugiej jednak strony warto zauważyć, że cofnięcie kursu dużym czarnym korpusem dziennym z piątku to cofnięcie do podwójnego wsparcia: do strefy 22,90-23,70 i do górnego ograniczenia flagi (ozn. linia czarna pogrubiona). Tak wiec jeśli Byk obroni to podwójne wsparcie, to może dojść do ataku na opór: 27,40-28,20.

Z kolei atak na ten opór może być wzmocniony nie tylko przez fakt, że można by w takiej sytuacji mówić o próbie realizacji zasięgu wspomnianej flagi, ale również o realizacji zasięgu formacji „V” (ozn. linie pogrubione ciemnoniebieskie), który – tak się składa – wypada na ok. 33,10, czyli blisko zasięgu flagi.

Podsumowując, jeśli Byki obronią wsparcie, to można liczyć się zarówno z zatrzymaniem kursu na kolejnym oporze, jak i z próbą realizacji zasięgu wzmiankowanych formacji. Gdyby popyt jednak nie zdołał obronić wsparcia, to kursowi grozi zejście nawet do mediany flagi (obecnie na poziomie ok. 17,90 i schodzi stopniowo w kierunku wsparcia 14,90-15,80)

PKO BP: Co osłabiłoby szanse na większy ruch wzrostowy?

PKO BP – podobnie jak PEO – ma szanse na spory ruch w górę, o ile jego kurs w najbliższym czasie nie wróci do strefy, w której przebywał wcześniej przez dłuższy czas. PKO mogłoby iść w kierunku 30,00-31,00, gdzie mamy do czynienia z zasięgiem wybicia z poprzedniej konsolidacji oraz oporem powiązanym z luką z 6-9 marca.

Problemem dla Byków byłoby z kolei na PKO cofanie się kursu poniżej wsparcia 24,50 -25,00, gdzie znajdowała się górna strefa wydłużonej konsolidacji. Pierwszą oznaką kłopotów popytu byłoby zaś zamknięcie dzienne poniżej połowy białego korpusu dziennego z 16 listopada (poziom ok. 26,00).

PeKaO (PEO): Co mogłoby powstrzymać Byki?

PeKaO ( PEO ) ma szanse – podobnie jak PKO BP – na spory ruch w górę, o ile jego kurs w najbliższym czasie nie wróci do strefy konsolidacji na interwale dziennym, w której przebywał wcześniej przez dłuższy czas. PeKaO mogłoby zmierzać przynajmniej do rejonu 62,00-63,00, gdzie mamy opór powiązany ze szczytami z początku kwietnia i z początku czerwca.

Na ok. 67,00 można by z kolei szacować poziom wynikający z wybicia i odłożenia w górę szerokości kanału (ozn. kolor niebieski), w który wpisywała się owa konsolidacja.

W przypadku PeKaO problemem popytu byłby powrót do wspomnianego wyżej kanału, o lekko spadkowym nachyleniu. Wstępem do kłopotów mogłoby zaś być zamkniecie świecy dziennej poniżej równości korekt na tym interwale (ozn. pomarańczowe prostokąty) na poziomie 55,70.

Patrząc z perspektywy intradayu, niebezpieczne dla Byków byłoby zdecydowane opuszczanie dołem kanału wzrostowego na interwale godzinowym (ozn. kolor zielony).

 

Kontrakty terminowe na WIG20 na czwartek-piątek, 12.11-13.11.2020

Kontrakty terminowe na WIG20 po poniedziałkowej informacji o szczepionce na koronawirusa znacząco powiększyły ostatnie, i tak bardzo mocne odreagowanie wzrostowe. Kurs próbuje tym samym przejść w fazę impulsu wzrostowego po fazie korekty spadkowej na interwale dziennym.

Kurs – zaraz po tym, jak ukazało się info o szczepionce – poradził sobie ze strefą oporu w rejonie 1730-40 i 1760-70. W pewnym momencie  zaatakował nawet strefę 1800-10.

Pokonanie Niedźwiedzi w tym miejscu oznaczałoby powrót do kanału lekko wzrostowego, w której kształtowała się konsolidacja z okresu między kwietniem a sierpniem. Rynek jednak tylko przetestował tę okolicę cenową (1800-10), a później się cofnął.

Poniedziałkowa sesja była specyficzna. Rzadko bowiem się zdarza, że jakiś news powoduje tak mocny ruch, jak w tym przypadku.

Zwracam przy tym uwagę na to, że od strony technicznej wybicie w górę strefy 1650- 60+ w ubiegłym tygodniu otworzyło drogę do kolejnych stref oporu na interwale dziennym: 1730- 40  i 1760-70. Można było mieć jednak pewne wątpliwości, czy Bykom uda się tak łatwo przedrzeć na kolejne, wyższe piętra cenowe. Informacja o szczepionce znacznie ułatwiła i przyśpieszyła ten proces .

Wtorkowe ponowne podejście pod okolice 1800-10 potwierdziło, że rynek chciałby pokonać i zostawić za sobą strefę oporu 1760-70, jednak na koniec notowań ciągłych tego dnia nadal pozostawał w tym rejonie. Na fixingu kurs zbliżył się znów do 1800-10.

Obecnie możemy brać pod uwagę zarówno atak na 1800- 810, jak i cofnięcie się w kierunku 1730-40. Dużo może zależeć od sytuacji na Zachodzie. Tymczasem rozwój wydarzeń rynkowych tam nie jest jednoznaczny: w USA mieliśmy bowiem do czynienia ze zniwelowaniem zwyżek powstałych po ogłoszeniu informacji o szczepionce, natomiast w Europie doszło jedynie do zniesienia części fali wzrostowej.

W poniedziałek w ramach programu mentoringowego nasi gracze mogli wykorzystać po-szczepionkowy „wystrzał” kursu w przeważającym zakresie. Zanim rynek „wystrzelił” zajęliśmy pozycję na wzrosty na „cofce” do 1707-09. Kiedy byliśmy już zdecydowani na rezygnację z tej L-ki, gdyż sprawa nadmiernie się wydłużała, dosłownie sekundy po przyjęciu założenia o możliwej rezygnacji z kontynuacji longa – doszło do wybuchu entuzjazmu inwestorów i ruchu w kierunku 1800-10.

Braliśmy pod uwagę – w miarę wydłużającego się coraz bardziej ruchu na północ – kolejne opory jako cele. Nie można było bowiem wyznaczyć od razu tych wszystkich celów, gdyż reakcje na tego typu newsy bywają różne.   Inwestuj codziennie online na FW20 razem z autorem artykułu! 

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)