Kontrakty terminowe na WIG20 na poniedziałek, 19.03.2018

Kontrakty terminowe na WIG20 w piątek wybiły się dołem z ponad dwutygodniowej konsolidacji, która kształtowała się w formie flagi o zasięgu około poziomu 2240. Można jednak uznać, iż w trakcie piątkowej sesji Bykom udało się obronić poprzednie dołki i sprawa ewentualnej realizacji zasięgu flagi pozostaje pod pewnym znakiem zapytania, przynajmniej jeśli chodzi o moment, w którym to nastąpi.

W piątek rządziły Trzy Wiedźmy. Zmiana starej serii kontraktów na nową obyła się jednak bez nadmiernych emocji. Rynek zachował się zgodnie z naszymi przypuszczeniami z przedednia piątkowej sesji.

Tak pisaliśmy w przeddzień: „Jeśli jednak rynek zachowa się podobnie, jak to miało miejsce w trakcie wcześniejszej konsolidacji o zbliżonym profilu, to trzeba się liczyć z tym, że nawet udane wybicie [z flagi] może zakończyć się próbą obrony dołków w rejonie 2290 przez Byki. W tym celu mogłyby one ponownie posiłkować się potencjalną formacją podwójnego dna.”


Co ciekawe jednak, patrząc na kurs przez pryzmat starej serii kontraktów można założyć, iż dołki faktycznie zostały obronione. Gdy zaś spojrzy się z punktu widzenia nowej serii, to można zaryzykować tezę, iż doszło do ich delikatnego przebicia.

Tak więc obecnie tym bardziej największym dylematem jest to, czy rynek będzie próbował wrócić do obszaru flagi, co w praktyce oznaczałoby podejście nawet pod ok. 2340, czy też dojdzie do kontynuacji realizacji zasięgu flagi. Drugie pytanie dotyczy zaś tego, czy w razie dalszych spadków dojdzie tylko do wypełnienia zasięgu wspomnianej wyżej flagi, czy też jednocześnie będzie realizowana formacja harmoniczna 121 na H4 o zasięgu minimalnym 2220+, a maksymalnym – ok. 2190.

Wydaje się, że istnienie mocnego wsparcia na wykresie dziennym w okolicy 2250 może wskazywać na tę pierwszą możliwość (zejście tylko do ok. 2240). Gdyby zaś okazało się, że Byki doprowadziły najpierw do ponownej penetracji wnętrza flagi przez kurs, to można by się zastanawiać, czy nie dojdzie ostatecznie do podobnego – jeśli chodzi o proporcje wzrostu kursu – odbicia, jak w trakcie poprzedniej konsolidacji, w ramach której Byki broniły się za pomocą próby budowania podwójnego dna.

Wtedy rynek nie uniósł się finalnie zbyt wysoko. Jeśli podobna sytuacja wystąpi teraz, to mogłoby w praktyce oznaczać to odbicie od ok. 2290 maksymalnie do 2340-50.

W Mentoring & Trading Room-ie i w ramach programu Mail & Play w piątek graliśmy na spadki z okolicy 2317 do poziom 2300. Ze względu na zbliżającą się godzinę rozliczenia kontraktu uznaliśmy, że rozważanie kontynuacji zagrania w stronę 2290 może przynajmniej dla niektórych z naszych czytelników być zbyt ryzykowne.  Możesz dołączyć na próbę!   

(Przypominam, że podawane w tym cyklu artykułów kwotowania i wykresy dotyczą instrumentu FPL20. Różnią się one od FW20 o 1 pkt, tzn. gdy mówimy w artykule np. o poziomie 2000, odnosimy się jednocześnie do poziomu 2001 na FW20.)

Kategorie: Giełda i Forex, Pieniądze i Biznes

Dodaj komentarz

Wymagane pola są oznaczone *.